Zawieszenie spłaty kredytu w związku z koronawirusem zostało wydłużone

4 min. czytania

Pierwotnie termin na składanie wniosków o zawieszenie spłaty zobowiązań wyznaczony został na dzień 30 czerwca tego roku. Jednak Związek Banków Polskich wydłużył ten czas. Klienci mogą wciąż nadsyłać te wnioski a ostateczny termin ich składania przesunięty został do 30 września 2020 roku. Termin ten został wydłużony z uwagi na ogromne zainteresowanie wakacjami kredytowymi i wciąż trwającą trudną sytuacją pandemiczną.

Takie rozwiązanie zagwarantowane obywatelom i przedsiębiorcom przez tak zwaną tarczę antykryzysową. I wielu z nich chętnie z niego korzysta. Od indywidualnych klientów wpłynęło już ponad 1 mln wniosków, natomiast przedsiębiorcy złożyli ponad 100 tysięcy wniosków.

Czy takie wakacje kredytowe to dobre rozwiązanie?

Jest jeszcze wiele osób, które zastanawiają się nad tym czy warto skorzystać z wakacji kredytowych związanych z koronawirusem. To ulga, którą gwarantuje nam tarcza antykryzysowa. Z takich wakacji mogą skorzystać i osoby prywatne i przedsiębiorcy. Po pozytywnym rozpoznaniu naszego wniosku możemy skorzystać z 3-miesiecznych wakacji kredytowych. Co to oznacza?

Nic innego jak to, że przez 3 kolejne miesiące nie musimy regulować rat naszego zobowiązania. Jednak pamiętać należy, że to są tylko wakacje kredytowe a nie umorzenie tych rat. Okres spłaty zostanie nam automatycznie wydłużony o te 3 miesiące.

Dodatkowo tarcza antykryzysowa gwarantuje nam, że wysokość tych odroczonych rat nie ulegnie zmianie, nie zostanie zwiększona o jakieś dodatkowe procenty. Wszystko będzie się odbywało zgodnie z harmonogramem spłaty, jedynie przesunięte o kolejne 3 miesiące.

Takie odroczenie spłaty może pozwolić na podreperowanie budżetu czy to domowego czy firmowego. Problemy ze spłatą mogły pojawić się w wielu domostwach. A związane to może być z utratą pracy, z przejściem na postojowe czy nawet na urlop bezpłatny. Miesięczny dochód w rodzinie uległ zmniejszeniu i mogły pojawić się problemy z uregulowaniem zobowiązania.

Kredyty niższe niż zwykle

Niestety, z jednej strony dostajemy wakacje kredytowe, natomiast z drugiej, jeśli będziemy potrzebować dodatkowych pieniędzy, banki z większą ostrożnością będą podchodziły do pożyczania. Banki udzielają coraz to mniej kredytów. Bez znaczenia jest czy chcemy wziąć kredyt na dowolny cel, czy też hipoteczny, do tej pory bardzo popularny.

Okazuje się, że na tą chwilę najczęściej przyznawany kredyt gotówkowy wynosi zaledwie 20 tysięcy złotych. Często okazuje się też, że zainteresowane osoby rezygnują z zawarcia umowy kredytowej z uwagi na zbyt wyśrubowane warunki, którym nie są w stanie sprostać.

Dla banku w tej chwili największe znaczenie ma to, czy potencjalny kredytobiorca ma stałe zatrudnienie. I mimo tego, że w tym roku dość znacząco podniesione zostało minimalne wynagrodzenie, to i tak osoby takie właśnie pobierające mogą mieć problem z uzyskaniem zgody kredytowej. A osoby zatrudnione na umowy cywilno-prawne spotkają się z jeszcze większymi problemami przy próbie zaciągnięcia zobowiązania.

W przypadku gdybyśmy jednak zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu hipotecznego, musimy liczyć się z tym, że wkład własny musi być wyższy. Instytucje finansowe nie chcą udzielać kredytu hipotecznego zabezpieczonego niskim wkładem własnym. Na tą chwilę wkład własny wynosi około 30-40% wartości nieruchomości.

2020 rok trudniejszy dla wszystkich

Sam fakt, że Polacy są mniej aktywni na rynku finansowym, ma ogromne znaczenie dla banków. To z pewnością odbije się im ogromnymi stratami. Statystyki skazują, że straty banków w tym roku mogą sięgnąć ponad 50% w stosunku do ubiegłego roku. Jeśli nic się nie zmieni w sytuacji gospodarczej to te straty mogą być jeszcze większe.

Gdy gospodarka będzie odmrażana w takim tempie jak do tej pory, to jest jeszcze szansa, że w drugiej połowie roku, wszystko pomału zacznie wracać do normy, że ilość wniosków kredytowych znowu wzrośnie i tak samo będzie z ilością wniosków rozpatrzonych pozytywnie.

Foto: Shutterstock
4 min. czytania

Pierwotnie termin na składanie wniosków o zawieszenie spłaty zobowiązań wyznaczony został na dzień 30 czerwca tego roku. Jednak Związek Banków Polskich wydłużył ten czas. Klienci mogą wciąż nadsyłać te wnioski a ostateczny termin ich składania przesunięty został do 30 września 2020 roku. Termin ten został wydłużony z uwagi na ogromne zainteresowanie wakacjami kredytowymi i wciąż trwającą trudną sytuacją pandemiczną.

Takie rozwiązanie zagwarantowane obywatelom i przedsiębiorcom przez tak zwaną tarczę antykryzysową. I wielu z nich chętnie z niego korzysta. Od indywidualnych klientów wpłynęło już ponad 1 mln wniosków, natomiast przedsiębiorcy złożyli ponad 100 tysięcy wniosków.

Czy takie wakacje kredytowe to dobre rozwiązanie?

Jest jeszcze wiele osób, które zastanawiają się nad tym czy warto skorzystać z wakacji kredytowych związanych z koronawirusem. To ulga, którą gwarantuje nam tarcza antykryzysowa. Z takich wakacji mogą skorzystać i osoby prywatne i przedsiębiorcy. Po pozytywnym rozpoznaniu naszego wniosku możemy skorzystać z 3-miesiecznych wakacji kredytowych. Co to oznacza?

Nic innego jak to, że przez 3 kolejne miesiące nie musimy regulować rat naszego zobowiązania. Jednak pamiętać należy, że to są tylko wakacje kredytowe a nie umorzenie tych rat. Okres spłaty zostanie nam automatycznie wydłużony o te 3 miesiące.

Dodatkowo tarcza antykryzysowa gwarantuje nam, że wysokość tych odroczonych rat nie ulegnie zmianie, nie zostanie zwiększona o jakieś dodatkowe procenty. Wszystko będzie się odbywało zgodnie z harmonogramem spłaty, jedynie przesunięte o kolejne 3 miesiące.

Takie odroczenie spłaty może pozwolić na podreperowanie budżetu czy to domowego czy firmowego. Problemy ze spłatą mogły pojawić się w wielu domostwach. A związane to może być z utratą pracy, z przejściem na postojowe czy nawet na urlop bezpłatny. Miesięczny dochód w rodzinie uległ zmniejszeniu i mogły pojawić się problemy z uregulowaniem zobowiązania.

Kredyty niższe niż zwykle

Niestety, z jednej strony dostajemy wakacje kredytowe, natomiast z drugiej, jeśli będziemy potrzebować dodatkowych pieniędzy, banki z większą ostrożnością będą podchodziły do pożyczania. Banki udzielają coraz to mniej kredytów. Bez znaczenia jest czy chcemy wziąć kredyt na dowolny cel, czy też hipoteczny, do tej pory bardzo popularny.

Okazuje się, że na tą chwilę najczęściej przyznawany kredyt gotówkowy wynosi zaledwie 20 tysięcy złotych. Często okazuje się też, że zainteresowane osoby rezygnują z zawarcia umowy kredytowej z uwagi na zbyt wyśrubowane warunki, którym nie są w stanie sprostać.

Dla banku w tej chwili największe znaczenie ma to, czy potencjalny kredytobiorca ma stałe zatrudnienie. I mimo tego, że w tym roku dość znacząco podniesione zostało minimalne wynagrodzenie, to i tak osoby takie właśnie pobierające mogą mieć problem z uzyskaniem zgody kredytowej. A osoby zatrudnione na umowy cywilno-prawne spotkają się z jeszcze większymi problemami przy próbie zaciągnięcia zobowiązania.

W przypadku gdybyśmy jednak zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu hipotecznego, musimy liczyć się z tym, że wkład własny musi być wyższy. Instytucje finansowe nie chcą udzielać kredytu hipotecznego zabezpieczonego niskim wkładem własnym. Na tą chwilę wkład własny wynosi około 30-40% wartości nieruchomości.

2020 rok trudniejszy dla wszystkich

Sam fakt, że Polacy są mniej aktywni na rynku finansowym, ma ogromne znaczenie dla banków. To z pewnością odbije się im ogromnymi stratami. Statystyki skazują, że straty banków w tym roku mogą sięgnąć ponad 50% w stosunku do ubiegłego roku. Jeśli nic się nie zmieni w sytuacji gospodarczej to te straty mogą być jeszcze większe.

Gdy gospodarka będzie odmrażana w takim tempie jak do tej pory, to jest jeszcze szansa, że w drugiej połowie roku, wszystko pomału zacznie wracać do normy, że ilość wniosków kredytowych znowu wzrośnie i tak samo będzie z ilością wniosków rozpatrzonych pozytywnie.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: