Z czym się wiąże wcześniejsza spłata kredytu?

Zagłosuj

Jak wynika ze statystyk, Polacy należą do osób zadłużonych. Coraz częściej i coraz chętniej sięgamy po różnego rodzaju produkty bankowe i pozabankowe. Produkty te są coraz łatwiej dostępne, a my mamy coraz większe potrzeby, czy to dorównania sąsiadowi, czy popisywania się przed nim, albo zwykła potrzeba poprawy swojego bytu. Zwykle spłacamy nasze zobowiązania regularnie, zgodnie z harmonogramem. Czasami też może zdarzyć się jakieś opóźnienie w spłacie, jakaś chwilowa utrata płynności finansowej.

Ale może też się zdarzyć, że mamy nagły spory przypływ gotówki i chcielibyśmy uregulować wszelkie zobowiązania, żeby, choć przez chwilę odetchnąć z ulgą i odpocząć od tej ciągłej gonitwy. Czy to się opłaca? Czy w związku z powyższym zapłacimy mniej?

Czy może zostanie nam zwrócona prowizja z tytułu wcześniejszej spłaty pożyczki czy kredytu?

W tym miejscu warto wspomnieć o Ustawie o Kredycie Konsumenckim i zainteresować się komunikatem Rzecznika Finansowego i UOKiK, bo to właśnie te dwie instytucje, które chronią interesy konsumentów. Komunikat ten informuje, że w przypadku wcześniejszej spłaty zadłużenia czy to w firmie pożyczkowej czy banku, pożyczkodawca jest zobowiązany do zwrotu odpowiedniej części pobranych już opłat i prowizji.

Wyżej wskazany komunikat to pierwsze porozumienie UOKiK i Rzecznika Finansowego. Dotyczy ono dość istotnego problemu, jakim jest zwrot prowizji w przypadku wcześniejszej spłaty zobowiązania. Banki niestety dość rzadko wywiązują się z tego zobowiązania. A tym czasem zapis w Ustawie o Kredycie Konsumenckim wskazuje, że:

„W przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą”.

Jednak to zapis w ustawie, jakich wiele. To jeden z tych, których zainteresowani nie respektują. A bynajmniej zapis ten budzi wiele kontrowersji i sprzeczności. W przypadku zaciągnięcia zobowiązania wraz z ubezpieczeniem spłaty, wówczas bank nie naliczy składek od następnych, nadpłaconych rat. Inną kwestią jest zwrot części opłaty przygotowawczej, prowizji i innych opłat pozaodsetkowych, które wchodzą w skład całości kosztów kredytu. Według oświadczenia Rzecznika Finansowego, jeśli zaciągnięte zobowiązanie spłacimy przed terminem, należy się nam zwrot wszelkich opłat i prowizji w części proporcjonalnie obniżonej.

Według niektórych banków sprawa ta wygląda nieco inaczej. Nie zwracają proporcjonalnej części pobranej prowizji, a na złożone reklamacje klientów w tej sprawie odpowiadają, że prowizja była pobierana jednorazowo w momencie uruchomienia kredytu i nie ma nic wspólnego z długością okresu spłaty.

Co możemy zrobić w takim przypadku?

Rzecznik Finansowy gromadzi informacje o takich sytuacjach i w momencie, gdy zbierze wystarczająco dużo takich informacji, przekazuje je Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ten z kolei przygląda się i bada sytuację.

W konsekwencji może nałożyć odpowiednie kary na instytucje dopuszczające się naruszeń interesów klienta. Dlatego też tak ważne jest, aby nie poddawać się o dochodzić swoich praw. Rzecznik Finansowy wręcz nakłania osoby, które czują się poszkodowane przez banki do składania oświadczeń dotyczących odmowy zwrotu prowizji czy innych kosztów dotyczących kredytu spłaconego przed czasem. Biuro Rzecznika Finansowego swoje postępowanie rozpoczyna od próby polubownego załatwienia sprawy. W przypadku, gdy między stronami nie dojdzie do porozumienia i klient zdecyduje się wystąpić na drogę sądową, wówczas Rzecznik Finansowy może wystąpić w sprawie i przedstawić swój istotny pogląd, który sąd będzie musiał wziąć pod rozwagę.

Dlaczego tak nam może zależeć na zwrocie prowizji?

A to z takiego błahego powodu, że niejednokrotnie wysokość takiej prowizji wynosić może nawet 30% pożyczonej kwoty w ramach kredytu. Często też banki stosują taką praktykę, że koszty kredytu zostają podnoszone przez wliczenie prowizji do zaciągniętego kredytu. Według banków opłata przygotowawcza i prowizje, to koszty, jakie ponosi bank w związku z dotarciem do klienta, przygotowaniem propozycji, sprawdzeniem zdolności kredytowej i ryzyka związanego z udzieleniem zobowiązania i przygotowaniem decyzji kredytowej. O ile opłata przygotowawcza mogłaby być z tym związana i faktycznie budzić kontrowersje, to prowizje i pozostałe koszty kredytu po prostu powinny być zwracane.

Faktycznie – niektóre z opłat i prowizje są pobierane jednorazowo, zaraz po uruchomieniu kredytu, jednak, co by nie mówić, zmieniły one nieco swój pierwotny charakter. Okazuje się, że w obecnej sytuacji, gdy banki i parabanki nie zarabiają zbyt dużo na samych odsetkach od zobowiązania, rekompensują sobie te braki właśnie tymi opłatami i prowizjami rekompensują sobie te straty. Najszybciej można zaobserwować taki proceder przy kredytach z zerowym oprocentowaniem. To właśnie przy nich wszelkie koszty ukryte są w opłatach i prowizjach.

Stąd też apel Rzecznika Finansowego, aby klienci, którzy czują się poszkodowani przez bank w związku brakiem zwrotu prowizji zwracali się o pomoc do Rzecznika, ewentualnie występowali na drogę sadową. Jest spore prawdopodobieństwo, że bank zgodzi się z naszym zdaniem.

Foto: Shutterstock
Zagłosuj

Jak wynika ze statystyk, Polacy należą do osób zadłużonych. Coraz częściej i coraz chętniej sięgamy po różnego rodzaju produkty bankowe i pozabankowe. Produkty te są coraz łatwiej dostępne, a my mamy coraz większe potrzeby, czy to dorównania sąsiadowi, czy popisywania się przed nim, albo zwykła potrzeba poprawy swojego bytu. Zwykle spłacamy nasze zobowiązania regularnie, zgodnie z harmonogramem. Czasami też może zdarzyć się jakieś opóźnienie w spłacie, jakaś chwilowa utrata płynności finansowej.

Ale może też się zdarzyć, że mamy nagły spory przypływ gotówki i chcielibyśmy uregulować wszelkie zobowiązania, żeby, choć przez chwilę odetchnąć z ulgą i odpocząć od tej ciągłej gonitwy. Czy to się opłaca? Czy w związku z powyższym zapłacimy mniej?

Czy może zostanie nam zwrócona prowizja z tytułu wcześniejszej spłaty pożyczki czy kredytu?

W tym miejscu warto wspomnieć o Ustawie o Kredycie Konsumenckim i zainteresować się komunikatem Rzecznika Finansowego i UOKiK, bo to właśnie te dwie instytucje, które chronią interesy konsumentów. Komunikat ten informuje, że w przypadku wcześniejszej spłaty zadłużenia czy to w firmie pożyczkowej czy banku, pożyczkodawca jest zobowiązany do zwrotu odpowiedniej części pobranych już opłat i prowizji.

Wyżej wskazany komunikat to pierwsze porozumienie UOKiK i Rzecznika Finansowego. Dotyczy ono dość istotnego problemu, jakim jest zwrot prowizji w przypadku wcześniejszej spłaty zobowiązania. Banki niestety dość rzadko wywiązują się z tego zobowiązania. A tym czasem zapis w Ustawie o Kredycie Konsumenckim wskazuje, że:

„W przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą”.

Jednak to zapis w ustawie, jakich wiele. To jeden z tych, których zainteresowani nie respektują. A bynajmniej zapis ten budzi wiele kontrowersji i sprzeczności. W przypadku zaciągnięcia zobowiązania wraz z ubezpieczeniem spłaty, wówczas bank nie naliczy składek od następnych, nadpłaconych rat. Inną kwestią jest zwrot części opłaty przygotowawczej, prowizji i innych opłat pozaodsetkowych, które wchodzą w skład całości kosztów kredytu. Według oświadczenia Rzecznika Finansowego, jeśli zaciągnięte zobowiązanie spłacimy przed terminem, należy się nam zwrot wszelkich opłat i prowizji w części proporcjonalnie obniżonej.

Według niektórych banków sprawa ta wygląda nieco inaczej. Nie zwracają proporcjonalnej części pobranej prowizji, a na złożone reklamacje klientów w tej sprawie odpowiadają, że prowizja była pobierana jednorazowo w momencie uruchomienia kredytu i nie ma nic wspólnego z długością okresu spłaty.

Co możemy zrobić w takim przypadku?

Rzecznik Finansowy gromadzi informacje o takich sytuacjach i w momencie, gdy zbierze wystarczająco dużo takich informacji, przekazuje je Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ten z kolei przygląda się i bada sytuację.

W konsekwencji może nałożyć odpowiednie kary na instytucje dopuszczające się naruszeń interesów klienta. Dlatego też tak ważne jest, aby nie poddawać się o dochodzić swoich praw. Rzecznik Finansowy wręcz nakłania osoby, które czują się poszkodowane przez banki do składania oświadczeń dotyczących odmowy zwrotu prowizji czy innych kosztów dotyczących kredytu spłaconego przed czasem. Biuro Rzecznika Finansowego swoje postępowanie rozpoczyna od próby polubownego załatwienia sprawy. W przypadku, gdy między stronami nie dojdzie do porozumienia i klient zdecyduje się wystąpić na drogę sądową, wówczas Rzecznik Finansowy może wystąpić w sprawie i przedstawić swój istotny pogląd, który sąd będzie musiał wziąć pod rozwagę.

Dlaczego tak nam może zależeć na zwrocie prowizji?

A to z takiego błahego powodu, że niejednokrotnie wysokość takiej prowizji wynosić może nawet 30% pożyczonej kwoty w ramach kredytu. Często też banki stosują taką praktykę, że koszty kredytu zostają podnoszone przez wliczenie prowizji do zaciągniętego kredytu. Według banków opłata przygotowawcza i prowizje, to koszty, jakie ponosi bank w związku z dotarciem do klienta, przygotowaniem propozycji, sprawdzeniem zdolności kredytowej i ryzyka związanego z udzieleniem zobowiązania i przygotowaniem decyzji kredytowej. O ile opłata przygotowawcza mogłaby być z tym związana i faktycznie budzić kontrowersje, to prowizje i pozostałe koszty kredytu po prostu powinny być zwracane.

Faktycznie – niektóre z opłat i prowizje są pobierane jednorazowo, zaraz po uruchomieniu kredytu, jednak, co by nie mówić, zmieniły one nieco swój pierwotny charakter. Okazuje się, że w obecnej sytuacji, gdy banki i parabanki nie zarabiają zbyt dużo na samych odsetkach od zobowiązania, rekompensują sobie te braki właśnie tymi opłatami i prowizjami rekompensują sobie te straty. Najszybciej można zaobserwować taki proceder przy kredytach z zerowym oprocentowaniem. To właśnie przy nich wszelkie koszty ukryte są w opłatach i prowizjach.

Stąd też apel Rzecznika Finansowego, aby klienci, którzy czują się poszkodowani przez bank w związku brakiem zwrotu prowizji zwracali się o pomoc do Rzecznika, ewentualnie występowali na drogę sadową. Jest spore prawdopodobieństwo, że bank zgodzi się z naszym zdaniem.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: