Wyprawka dla noworodka – skąd wziąć pieniądze

W zdecydowanie większości przypadków narodziny dziecka to wyjątkowa chwila w życiu dorosłego człowieka zwłaszcza tego pierworodnego, a jeszcze jak długo wyczekiwanego – to dopiero… Naszym dziadkom było zdecydowanie łatwiej. Dzieci pojawiały się na świecie bez większego zastanowienia, tak po prostu się zdarzało. Nikt nie zastanawiał się nad wyprawkami, skąd weźmie pieniądze na to wszystko i jak to będzie.

To się po prostu działo. Wychowało się troje, to i czwarte się wychowa. Sprzęt do obsługi dzieci był może i mniej atrakcyjny, za to wielopokoleniowy. Wózki, łóżeczka czy wanienki wytrzymywały odchowanie wielu dzieci, a potem jeszcze służyły do przedniej zabawy. Świat dzieci był zdecydowanie mniej kolorowy i atrakcyjny, za to dzieci były silniejsze i zdrowsze, z bardziej rozbudowaną wyobraźnią.

Dziś do każdego tematu jesteśmy nastawieni bardzo komercyjnie

Wydaje nam się, że bez wielu rzeczy nie obędziemy się po prostu, że potrzebujemy wszystkiego, bo bez tego dziecko nam nie urośnie. I kupujemy, kupujemy… A potem okazuje się, że wydaliśmy całe mnóstwo pieniędzy na rzeczy, które z kretesem wylądowały na dnie szafy i nawet zapomnieliśmy, że w ogóle coś takiego posiadaliśmy.

W dzisiejszych czasach to już nie samo przyjście dziecka na świat jest sporym wydatkiem, ale już ciąża. Mamy mnóstwo rozwiązań prowadzenia ciąży. Trochę się z tym pieścimy. Trochę zapominamy o tym, że to całkiem naturalny proces i nie musimy w niego aż tak bardzo ingerować. Bynajmniej w tych przypadkach, w których nie ma problemów zdrowotnych i zaleceń do szczególnej opieki.

Coraz częściej okazuje się, że opieka refundowana przez NFZ jest dla nas niewystarczająca i to nie dla tego, że jest ograniczona, ale dla tego, że na przykład sąsiadka to prywatnie chodziła przez całą ciążę. A jakby na to nie patrzeć i jakby nie narzekać na opiekę medyczną w naszym kraju, to akurat opieka około ciążowa jest nie najgorsza.

To jak najlepiej przygotować się do przyjścia na świat naszego dziecka?

Czy warto się sugerować tym, co mówią do nas reklamy, czy inne programy wskazujące na to, czego nasze dziecko będzie potrzebować, co może się okazać niezbędnym, co z pewnością ułatwi nam życie? A jeśli już nam się wydaje, że jakaś rzecz może nam się faktycznie przydać, to poczekajmy aż dziecko przyjdzie na świat. Pieniądze zawsze zdążymy wydać, a narodziny dziecka bardzo zweryfikują to, czego ono i my naprawdę będzie potrzebować.

Z pewnością dobrym i niezawodnym pomysłem jest czerpanie z doświadczenia innych, mądrych ludzi. Na pewno w naszym otoczeniu znajdziemy kilka takich osób. Rozmowa z położną również będzie pomocna. Położna ma ogromny bagaż doświadczeń i z pewnością najlepiej nam doradzi, czego nasze dziecko będzie tak na prawdę potrzebowało. Bo może nam się to wydawać dość dziwne, ale nasza latorośl przez pierwszych kilka miesięcy potrzebuje do szczęścia przede wszystkim cudownych rodziców.

To co będzie niezbędne, to kupić na kredyt, pożyczkę, czy może spróbować z drugiej ręki?

Nie musimy też nazbyt spieszyć się z tymi zakupami. Mamy na to kilka miesięcy. Jeśli zaczniemy gromadzić wyprawkę w drugiej połowie ciąży z pewnością zdążymy. Dziś rynek jest przesycony niemalże wszystkim, nie ma większego problemu z zakupem czegokolwiek. Mamy czas na zastanowienie się, co będziemy musieli kupić z pierwszej ręki, a co będzie można odkupić z drugiej ręki.

To naprawdę nic złego, takie małe dziecko nie jest w stanie zniszczyć wózka, fotelika samochodowego (choć w tym przypadku lepiej zachować ostrożność) czy łóżeczka. Mamy tyle czasu, że z pewnością natrafimy na jakieś promocje, – po co przepłacać. Nie ma większego sensu skupiać się i tracić mnóstwo energii na zastanawianie się nad wyprawką. Ważne, żeby w tym czasie mieć czas dla siebie, zadbać o swoje dobre samopoczucie. Szczęśliwa i zadowolona mama to spokojniejsze i zdrowsze dziecko.

Czy kredyt to faktycznie rzecz niezbędna?

W niektórych przypadkach, tak. Jeśli nie mamy żadnych oszczędności, albo nasz budżet jest znacznie ograniczony, to albo zdecydujemy się na kredyt, albo możemy jeszcze liczyć na przychylność otoczenia i skorzystać z okazji i w znacznej części zaopatrzyć się w przedmioty z drugiej ręki. To dużo tańsze rozwiązanie, co nie oznacza wcale, że gorsze. Wówczas możemy zaoszczędzić trochę pieniędzy, ponadto nie obciążymy i tak już nadszarpniętego budżetu dodatkowymi obciążeniami. Dodatkowe obciążenia, to zestresowani rodzice, a nie tego potrzebuje małe dziecko.

Ile mniej więcej będzie kosztowała przeciętna wyprawka dla noworodka?

Jeśli wchodzi w grę zakup używanych rzeczy, to z wyprawką możemy się zamknąć w kwocie 1.000-1.500 zł. Jeśli jednak się uprzemy, że nasze dziecko zasługuje na wszystko, co najlepsze i tylko nowe rzeczy wchodzą w grę, to wyprawkę kupimy w kwocie od 3.000 zł wzwyż.

Co z chwilówkami?

To nie najgorsze rozwiązanie, jeśli mamy chwilowy brak gotówki. Bo jak sama nazwa wskazuje to chwilowy zastrzyk gotówki i będziemy musieli to spłacić w ciągu 30, góra 60 dni. Sama wyprawka to nie wszystko. Jak dziecko pojawia się na świecie, okazuje się, mogą pojawić się dodatkowe, nieprzewidziane koszty jak szczepienia, dodatkowe badania czy inne. Także warto przeanalizować dokładnie, czego będziemy potrzebować, jakiej wysokości kredyt ewentualnie będzie nam potrzebny, tak żebyśmy dodatkowo się nie pogrążyli.

Foto: Pixabay

W zdecydowanie większości przypadków narodziny dziecka to wyjątkowa chwila w życiu dorosłego człowieka zwłaszcza tego pierworodnego, a jeszcze jak długo wyczekiwanego – to dopiero… Naszym dziadkom było zdecydowanie łatwiej. Dzieci pojawiały się na świecie bez większego zastanowienia, tak po prostu się zdarzało. Nikt nie zastanawiał się nad wyprawkami, skąd weźmie pieniądze na to wszystko i jak to będzie.

To się po prostu działo. Wychowało się troje, to i czwarte się wychowa. Sprzęt do obsługi dzieci był może i mniej atrakcyjny, za to wielopokoleniowy. Wózki, łóżeczka czy wanienki wytrzymywały odchowanie wielu dzieci, a potem jeszcze służyły do przedniej zabawy. Świat dzieci był zdecydowanie mniej kolorowy i atrakcyjny, za to dzieci były silniejsze i zdrowsze, z bardziej rozbudowaną wyobraźnią.

Dziś do każdego tematu jesteśmy nastawieni bardzo komercyjnie

Wydaje nam się, że bez wielu rzeczy nie obędziemy się po prostu, że potrzebujemy wszystkiego, bo bez tego dziecko nam nie urośnie. I kupujemy, kupujemy… A potem okazuje się, że wydaliśmy całe mnóstwo pieniędzy na rzeczy, które z kretesem wylądowały na dnie szafy i nawet zapomnieliśmy, że w ogóle coś takiego posiadaliśmy.

W dzisiejszych czasach to już nie samo przyjście dziecka na świat jest sporym wydatkiem, ale już ciąża. Mamy mnóstwo rozwiązań prowadzenia ciąży. Trochę się z tym pieścimy. Trochę zapominamy o tym, że to całkiem naturalny proces i nie musimy w niego aż tak bardzo ingerować. Bynajmniej w tych przypadkach, w których nie ma problemów zdrowotnych i zaleceń do szczególnej opieki.

Coraz częściej okazuje się, że opieka refundowana przez NFZ jest dla nas niewystarczająca i to nie dla tego, że jest ograniczona, ale dla tego, że na przykład sąsiadka to prywatnie chodziła przez całą ciążę. A jakby na to nie patrzeć i jakby nie narzekać na opiekę medyczną w naszym kraju, to akurat opieka około ciążowa jest nie najgorsza.

To jak najlepiej przygotować się do przyjścia na świat naszego dziecka?

Czy warto się sugerować tym, co mówią do nas reklamy, czy inne programy wskazujące na to, czego nasze dziecko będzie potrzebować, co może się okazać niezbędnym, co z pewnością ułatwi nam życie? A jeśli już nam się wydaje, że jakaś rzecz może nam się faktycznie przydać, to poczekajmy aż dziecko przyjdzie na świat. Pieniądze zawsze zdążymy wydać, a narodziny dziecka bardzo zweryfikują to, czego ono i my naprawdę będzie potrzebować.

Z pewnością dobrym i niezawodnym pomysłem jest czerpanie z doświadczenia innych, mądrych ludzi. Na pewno w naszym otoczeniu znajdziemy kilka takich osób. Rozmowa z położną również będzie pomocna. Położna ma ogromny bagaż doświadczeń i z pewnością najlepiej nam doradzi, czego nasze dziecko będzie tak na prawdę potrzebowało. Bo może nam się to wydawać dość dziwne, ale nasza latorośl przez pierwszych kilka miesięcy potrzebuje do szczęścia przede wszystkim cudownych rodziców.

To co będzie niezbędne, to kupić na kredyt, pożyczkę, czy może spróbować z drugiej ręki?

Nie musimy też nazbyt spieszyć się z tymi zakupami. Mamy na to kilka miesięcy. Jeśli zaczniemy gromadzić wyprawkę w drugiej połowie ciąży z pewnością zdążymy. Dziś rynek jest przesycony niemalże wszystkim, nie ma większego problemu z zakupem czegokolwiek. Mamy czas na zastanowienie się, co będziemy musieli kupić z pierwszej ręki, a co będzie można odkupić z drugiej ręki.

To naprawdę nic złego, takie małe dziecko nie jest w stanie zniszczyć wózka, fotelika samochodowego (choć w tym przypadku lepiej zachować ostrożność) czy łóżeczka. Mamy tyle czasu, że z pewnością natrafimy na jakieś promocje, – po co przepłacać. Nie ma większego sensu skupiać się i tracić mnóstwo energii na zastanawianie się nad wyprawką. Ważne, żeby w tym czasie mieć czas dla siebie, zadbać o swoje dobre samopoczucie. Szczęśliwa i zadowolona mama to spokojniejsze i zdrowsze dziecko.

Czy kredyt to faktycznie rzecz niezbędna?

W niektórych przypadkach, tak. Jeśli nie mamy żadnych oszczędności, albo nasz budżet jest znacznie ograniczony, to albo zdecydujemy się na kredyt, albo możemy jeszcze liczyć na przychylność otoczenia i skorzystać z okazji i w znacznej części zaopatrzyć się w przedmioty z drugiej ręki. To dużo tańsze rozwiązanie, co nie oznacza wcale, że gorsze. Wówczas możemy zaoszczędzić trochę pieniędzy, ponadto nie obciążymy i tak już nadszarpniętego budżetu dodatkowymi obciążeniami. Dodatkowe obciążenia, to zestresowani rodzice, a nie tego potrzebuje małe dziecko.

Ile mniej więcej będzie kosztowała przeciętna wyprawka dla noworodka?

Jeśli wchodzi w grę zakup używanych rzeczy, to z wyprawką możemy się zamknąć w kwocie 1.000-1.500 zł. Jeśli jednak się uprzemy, że nasze dziecko zasługuje na wszystko, co najlepsze i tylko nowe rzeczy wchodzą w grę, to wyprawkę kupimy w kwocie od 3.000 zł wzwyż.

Co z chwilówkami?

To nie najgorsze rozwiązanie, jeśli mamy chwilowy brak gotówki. Bo jak sama nazwa wskazuje to chwilowy zastrzyk gotówki i będziemy musieli to spłacić w ciągu 30, góra 60 dni. Sama wyprawka to nie wszystko. Jak dziecko pojawia się na świecie, okazuje się, mogą pojawić się dodatkowe, nieprzewidziane koszty jak szczepienia, dodatkowe badania czy inne. Także warto przeanalizować dokładnie, czego będziemy potrzebować, jakiej wysokości kredyt ewentualnie będzie nam potrzebny, tak żebyśmy dodatkowo się nie pogrążyli.

Foto: Pixabay

Dodaj komentarz

error: