Windykator a komornik. Gdzie szukać różnicy?

4 min. czytania

Spotykamy się dość często z obydwoma określeniami. Zdarza się też, że obydwóm przypisujemy te same funkcje. Jednak ich role w odzyskiwaniu długów są nieco odmienne. Czym się zajmują i jakie mają uprawnienia? Czym różnią się te dwa zawody? Czy windykator może tyle samo, co komornik? Na jakim etapie postępowania windykacyjnego możemy się, z którym spotkać?

Na co powinniśmy zwracać uwagę, gdy już przyjdzie nam się z nimi spotkać, ewentualnie, w którym momencie przekraczają swoje uprawnienia. No i oczywiście, co możemy zrobić, jeśli spotkamy się z przekroczeniem w naszym mniemaniu, uprawnień przez te osoby.

Kim jest komornik?

Komornik to funkcjonariusz publiczny. Nie może nim zostać każdy. Wymagane jest odpowiednie wykształcenie i przygotowanie do zawodu. Ma zdecydowanie większe uprawnienia od windykatora. Zajmuje się odzyskiwaniem długów, którym sąd nadał klauzulę wykonalności. Ma możliwość zajęcia naszego wynagrodzenia – bez znaczenia czy to pensja, renta czy emerytura.

Może też wejść, nawet siłą, z eskortą policji, do naszego mieszkania, zajrzeć nasz rachunek bankowy, zająć ruchomości i nieruchomości.

Gdy już wierzytelnością zajmuje się komornik nie mamy, co liczyć na jakiekolwiek porozumienie. A to chociażby, dlatego, że działa on z ramienia wierzyciela i to od niego właśnie wszystko zależy. To on zadecyduje, czy wyraża zgodę na ratalną spłatę. Komornik ma tylko za zadanie odzyskać dług i jego działania mają być skuteczne.

Tak, więc gdybyśmy chcieli spróbować się dogadać, to na tym etapie postępowania jest już za późno. No chyba, że wierzyciel, okaże się na tyle łaskawy, że będzie chciał pójść nam na rękę.

Nie warto odwlekać spłaty zobowiązania do tego momentu, bo oprócz zwykłych kosztów związanych ze zobowiązaniem, czyli odsetek, kar za zwłokę itp., dochodzą jeszcze koszty postępowania sądowego, no i oczywiście koszty pracy komornika. Nie ma, co czekać i lepiej próbować się dogadać, kiedy jeszcze jest to możliwe.

A windykator?

Windykator również zajmuje się odzyskiwaniem długów, jednak na początkowym etapie postępowania. W momencie, gdy zalegamy na przykład kilka miesięcy z opłatą za Internet, ewentualnie nie udało nam się o czasie spłacić chwilówki. Wtedy instytucja, w której mamy zobowiązanie, albo sama dysponuje działem windykacji, albo zleca takie czynności firmom zewnętrznym.

Windykator kontaktuje się z nami, jeśli jesteśmy skłonni do współpracy, możemy coś nie coś wynegocjować.

Nie musimy takiego obywatela wpuszczać do mieszkania. On nie może stosować środków przymusu, ani nas straszyć. Nie może spisywać naszego majątku. W sumie może tylko tyle na ile mu pozwolimy, a nawet mniej. Warto jednak spróbować się z nim dogadać. Na tym etapie postępowania i my i windykator mamy większe pole manewru, mamy więcej możliwości.

Później z komornikiem już nie pójdzie nam tak łatwo.

Windykatorem może zostać każdy, kto ma odpowiednie predyspozycje i fizyczne i psychiczne. I nie chodzi tu ani o odpowiednie wykształcenie ani przygotowanie do zawodu.  Tu raczej chodzi o cechy wrodzone, takie jak odporność na sytuacje stresogenne, umiejętność negocjacji, komunikatywność no i siła perswazji. Odpowiednia prezencja, również może być pomocna.

To są właśnie cechy niezwykle przydatne i pożądane do wykonywania zawodu windykatora.

A ile kosztuje takie postępowanie?

Nie ma ustalonej odgórnie stawki za postępowanie windykacyjne. W dużej mierze wysokość tych kosztów zależy od nas samych, od ilości ponagleń wysłanych do nas, od smsów, czy wykonanych telefonów. Tak czy inaczej, za to wszystko zapłacimy właśnie my. Dlatego im szybciej się dogadamy z windykatorem, tym nasze koszty będą mniejsze. Czy nie warto?

W obydwu przypadkach możliwości nie są nieograniczone. Jeśli mamy nieodparte wrażenie, że komornik przekroczył swoje uprawnienia bez wahania możemy złożyć skargę do sądu rejonowego na czynności komornicze. W przypadku nadużycia ze strony windykatora, o tym fakcie zawiadamiamy policję, ewentualnie prokuraturę.

Zawsze po pomoc możemy się zwrócić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nawet mało wprawne oko dostrzeże tą subtelną różnicę między windykatorem a komornikiem.

Foto: Shutterstock
4 min. czytania

Spotykamy się dość często z obydwoma określeniami. Zdarza się też, że obydwóm przypisujemy te same funkcje. Jednak ich role w odzyskiwaniu długów są nieco odmienne. Czym się zajmują i jakie mają uprawnienia? Czym różnią się te dwa zawody? Czy windykator może tyle samo, co komornik? Na jakim etapie postępowania windykacyjnego możemy się, z którym spotkać?

Na co powinniśmy zwracać uwagę, gdy już przyjdzie nam się z nimi spotkać, ewentualnie, w którym momencie przekraczają swoje uprawnienia. No i oczywiście, co możemy zrobić, jeśli spotkamy się z przekroczeniem w naszym mniemaniu, uprawnień przez te osoby.

Kim jest komornik?

Komornik to funkcjonariusz publiczny. Nie może nim zostać każdy. Wymagane jest odpowiednie wykształcenie i przygotowanie do zawodu. Ma zdecydowanie większe uprawnienia od windykatora. Zajmuje się odzyskiwaniem długów, którym sąd nadał klauzulę wykonalności. Ma możliwość zajęcia naszego wynagrodzenia – bez znaczenia czy to pensja, renta czy emerytura.

Może też wejść, nawet siłą, z eskortą policji, do naszego mieszkania, zajrzeć nasz rachunek bankowy, zająć ruchomości i nieruchomości.

Gdy już wierzytelnością zajmuje się komornik nie mamy, co liczyć na jakiekolwiek porozumienie. A to chociażby, dlatego, że działa on z ramienia wierzyciela i to od niego właśnie wszystko zależy. To on zadecyduje, czy wyraża zgodę na ratalną spłatę. Komornik ma tylko za zadanie odzyskać dług i jego działania mają być skuteczne.

Tak, więc gdybyśmy chcieli spróbować się dogadać, to na tym etapie postępowania jest już za późno. No chyba, że wierzyciel, okaże się na tyle łaskawy, że będzie chciał pójść nam na rękę.

Nie warto odwlekać spłaty zobowiązania do tego momentu, bo oprócz zwykłych kosztów związanych ze zobowiązaniem, czyli odsetek, kar za zwłokę itp., dochodzą jeszcze koszty postępowania sądowego, no i oczywiście koszty pracy komornika. Nie ma, co czekać i lepiej próbować się dogadać, kiedy jeszcze jest to możliwe.

A windykator?

Windykator również zajmuje się odzyskiwaniem długów, jednak na początkowym etapie postępowania. W momencie, gdy zalegamy na przykład kilka miesięcy z opłatą za Internet, ewentualnie nie udało nam się o czasie spłacić chwilówki. Wtedy instytucja, w której mamy zobowiązanie, albo sama dysponuje działem windykacji, albo zleca takie czynności firmom zewnętrznym.

Windykator kontaktuje się z nami, jeśli jesteśmy skłonni do współpracy, możemy coś nie coś wynegocjować.

Nie musimy takiego obywatela wpuszczać do mieszkania. On nie może stosować środków przymusu, ani nas straszyć. Nie może spisywać naszego majątku. W sumie może tylko tyle na ile mu pozwolimy, a nawet mniej. Warto jednak spróbować się z nim dogadać. Na tym etapie postępowania i my i windykator mamy większe pole manewru, mamy więcej możliwości.

Później z komornikiem już nie pójdzie nam tak łatwo.

Windykatorem może zostać każdy, kto ma odpowiednie predyspozycje i fizyczne i psychiczne. I nie chodzi tu ani o odpowiednie wykształcenie ani przygotowanie do zawodu.  Tu raczej chodzi o cechy wrodzone, takie jak odporność na sytuacje stresogenne, umiejętność negocjacji, komunikatywność no i siła perswazji. Odpowiednia prezencja, również może być pomocna.

To są właśnie cechy niezwykle przydatne i pożądane do wykonywania zawodu windykatora.

A ile kosztuje takie postępowanie?

Nie ma ustalonej odgórnie stawki za postępowanie windykacyjne. W dużej mierze wysokość tych kosztów zależy od nas samych, od ilości ponagleń wysłanych do nas, od smsów, czy wykonanych telefonów. Tak czy inaczej, za to wszystko zapłacimy właśnie my. Dlatego im szybciej się dogadamy z windykatorem, tym nasze koszty będą mniejsze. Czy nie warto?

W obydwu przypadkach możliwości nie są nieograniczone. Jeśli mamy nieodparte wrażenie, że komornik przekroczył swoje uprawnienia bez wahania możemy złożyć skargę do sądu rejonowego na czynności komornicze. W przypadku nadużycia ze strony windykatora, o tym fakcie zawiadamiamy policję, ewentualnie prokuraturę.

Zawsze po pomoc możemy się zwrócić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nawet mało wprawne oko dostrzeże tą subtelną różnicę między windykatorem a komornikiem.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: