Weryfikacja danych na portalach społecznościowych

3 min. czytania

Nikogo już dzisiaj nie trzeba przekonywać, że portale społecznościowe to dobre źródło wiedzy. Większość z nas posiada konto na którymś z portali, często udostępnia wiele informacji na swój temat. Okazuje się, że banki również korzystają z tych danych. Dla instytucji finansowych to cenne dane, bo mogą zaoferować wiele rzeczy związanych z naszymi zainteresowaniami, na które na pewno się zgodzimy.

Banki nie przyznają się do weryfikacji przez internet

Banki nie potwierdzają, doradcy finansowi nie zaprzeczają. Internet to dziś tak wielka skarbnica wiedzy, że grzech byłoby nie skorzystać. Oficjalnie, banki utrzymują, że weryfikacja klienta odbywa się tylko i wyłącznie na podstawie danych podanych przez klienta oraz informacji z Biura Informacji Kredytowej. To co mówią to jedno, to co robią, to drugie.

Wpadki przez Facebook

Kiedyś łatwiej było zweryfikować potencjalnego klienta poprzez dowód tożsamości. Dzisiaj na tym dokumencie mamy jedynie informacje podstawowe. Brak jakichkolwiek danych o stanie cywilnym, dzieciach itp. Powoduje, że banki czerpią informacje z innych źródeł.

Czasami bywa tak, że informacje zawarte w wypełnianym formularzu, zdają się kłócić z tym, co widnieje na Facebookowym profilu. Często zdarza się, że jest to powód, dla którego nasz wniosek zostaje odrzucony, gdyż klient zdaje się być nierzetelny i nieszczery.

Konto bankowe jako źródło wiedzy

Nie tylko konto na portalu społecznościowym może okazać się źródłem wiedzy. Przy sprawdzaniu klienta bank szuka wszelkich informacji, nawet tych, które są dla nas codziennością i sami nie zwracamy na nie uwagi. Dla przykładu, potencjalny klient twierdzi, że nie ma samochodu, ale często dokonuje płatności kartą na stacjach benzynowych.

Wniosek? Dla banku może to być wskazówka, że klient chciał zataić jakieś fakty, w związku z czym staje się on niewiarygodny, a wniosek zostaje odrzucony.

Facebook jako pomoc w uzyskaniu pożyczki bez zaświadczeń

Posiadanie konta na Facebooku niekoniecznie musi się dla nas związać z niedobrymi skutkami. Często bywa tak, że internetowe firmy pożyczkowe proszą o logowanie się za pomocą konta na facebooku, gdyż taka osoba staje się dla nich bardziej wiarygodna. Przykładem takiej firmy jest Vivus.

Firma umożliwiła logowanie się za pomocą Facebooka, a w rezultacie proces wnioskowania jest krótszy, bo informacje pobierane są z konta na portalu. Działa to na korzyść klienta, ponieważ staje się on bardziej realny, co z kolei zwiększa szanse na uzyskanie chwilówki na dowód.

Profil społecznościowy – mnóstwo informacji

Portale społecznościowe to skarbnica wiedzy. Ludzie udostępniają tam dokładnie wszystko, po miejsce i datę urodzenia do miejsca, w którym aktualnie się znajdują. Warto jednak czasem zastanowić się jak wiele i jakie informacje rozpuszczamy o sobie w Internecie. Czasami mogą nam one po prostu zaszkodzić.

Wniosek nasuwa się sam, zanim udostępnisz informacje, zastanów się dwa razy, czy warto.

Foto: Shutterstock
3 min. czytania

Nikogo już dzisiaj nie trzeba przekonywać, że portale społecznościowe to dobre źródło wiedzy. Większość z nas posiada konto na którymś z portali, często udostępnia wiele informacji na swój temat. Okazuje się, że banki również korzystają z tych danych. Dla instytucji finansowych to cenne dane, bo mogą zaoferować wiele rzeczy związanych z naszymi zainteresowaniami, na które na pewno się zgodzimy.

Banki nie przyznają się do weryfikacji przez internet

Banki nie potwierdzają, doradcy finansowi nie zaprzeczają. Internet to dziś tak wielka skarbnica wiedzy, że grzech byłoby nie skorzystać. Oficjalnie, banki utrzymują, że weryfikacja klienta odbywa się tylko i wyłącznie na podstawie danych podanych przez klienta oraz informacji z Biura Informacji Kredytowej. To co mówią to jedno, to co robią, to drugie.

Wpadki przez Facebook

Kiedyś łatwiej było zweryfikować potencjalnego klienta poprzez dowód tożsamości. Dzisiaj na tym dokumencie mamy jedynie informacje podstawowe. Brak jakichkolwiek danych o stanie cywilnym, dzieciach itp. Powoduje, że banki czerpią informacje z innych źródeł.

Czasami bywa tak, że informacje zawarte w wypełnianym formularzu, zdają się kłócić z tym, co widnieje na Facebookowym profilu. Często zdarza się, że jest to powód, dla którego nasz wniosek zostaje odrzucony, gdyż klient zdaje się być nierzetelny i nieszczery.

Konto bankowe jako źródło wiedzy

Nie tylko konto na portalu społecznościowym może okazać się źródłem wiedzy. Przy sprawdzaniu klienta bank szuka wszelkich informacji, nawet tych, które są dla nas codziennością i sami nie zwracamy na nie uwagi. Dla przykładu, potencjalny klient twierdzi, że nie ma samochodu, ale często dokonuje płatności kartą na stacjach benzynowych.

Wniosek? Dla banku może to być wskazówka, że klient chciał zataić jakieś fakty, w związku z czym staje się on niewiarygodny, a wniosek zostaje odrzucony.

Facebook jako pomoc w uzyskaniu pożyczki bez zaświadczeń

Posiadanie konta na Facebooku niekoniecznie musi się dla nas związać z niedobrymi skutkami. Często bywa tak, że internetowe firmy pożyczkowe proszą o logowanie się za pomocą konta na facebooku, gdyż taka osoba staje się dla nich bardziej wiarygodna. Przykładem takiej firmy jest Vivus.

Firma umożliwiła logowanie się za pomocą Facebooka, a w rezultacie proces wnioskowania jest krótszy, bo informacje pobierane są z konta na portalu. Działa to na korzyść klienta, ponieważ staje się on bardziej realny, co z kolei zwiększa szanse na uzyskanie chwilówki na dowód.

Profil społecznościowy – mnóstwo informacji

Portale społecznościowe to skarbnica wiedzy. Ludzie udostępniają tam dokładnie wszystko, po miejsce i datę urodzenia do miejsca, w którym aktualnie się znajdują. Warto jednak czasem zastanowić się jak wiele i jakie informacje rozpuszczamy o sobie w Internecie. Czasami mogą nam one po prostu zaszkodzić.

Wniosek nasuwa się sam, zanim udostępnisz informacje, zastanów się dwa razy, czy warto.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: