Uporządkuj swoje finanse na wiosnę

Zagłosuj

Wiosna to cudowny czas. Pojawia się mnóstwo zieleni, wszystko budzi się do życia. Więcej słońca, śpiew ptaków no i coś, o czym wiedzą tylko gospodynie domowe – wiosenne porządki. Wszystko wokoło pachnie świeżością i chcemy tego jeszcze więcej i więcej. To dobry czas, żeby poświęcić chwilkę i przeanalizować sytuację naszych finansów. Sprawdzić, co tam na koncie się dzieje, czy przypadkiem nie ma na rynku finansowym ciekawszych ofert, na których moglibyśmy nieco więcej zyskać.

Takie odświeżenie na koncie jest wskazane a nawet bardzo istotne. Warto też zająć się planowaniem wydatków. Dzięki temu będziemy mieli lepszy obraz sytuacji, łatwiej zaplanować wydatki i ewentualne oszczędności. Jeśli takie zachowania wejdą nam w krew nic nas nie będzie w stanie zaskoczyć, bynajmniej w mniejszym stopniu. Planowanie wydatków pozwoli nam na systematyczne oszczędzanie. Bo oszczędzanie jest najskuteczniejsze, jeśli jest systematyczne.

A jeśli mamy coś nie coś odłożone to nawet nagłe wydatki, jak na przykład zepsuta lodówka czy awaria pieca nas nie zaskoczą. Jeśli nie w całości to, choć w jakiejś części będziemy mogli sfinansować wydatek samodzielnie. W związku z tym nawet, jeśli nasz wydatek będzie większy niż nasze oszczędności, to nie będziemy musieli zaciągać większego zobowiązania, które z kolei wiąże się z większymi kosztami. Jednym słowem oszczędności rodzą kolejne oszczędności. Po prostu – opłaca się i tyle.

Jak skutecznie zaplanować wydatki i gromadzić oszczędności?

Nie każdy jednak ma takie umiejętności, aby ściśle zaplanować wydatki a następnie trzymać się wyznaczonego toru. Takie odruchy wymagają od nas odrobiny czasu i przyzwyczajenia. Warto wówczas wprowadzić sobie coś w rodzaju domowej księgowości. Rejestrować tam wszystkie przychody rozchody, gromadzić paragony i obserwować, na co wydajemy najwięcej, z czego ewentualnie możemy zrezygnować. Zwłaszcza, że często może nam się zdarzać, że zakupy robimy pod wpływem impulsu, reklamy, bez chwili zastanowienia – czy faktycznie tego potrzebujemy.

To najprostszy sposób na zobrazowanie kondycji budżetu domowego. Z czasem mogą te odruchy wejść nam w krew, zwłaszcza, jeśli się okaże, że dużo łatwiej jest nam się odnaleźć, a dodatkowo jesteśmy w stanie jeszcze coś odłożyć na tak zwaną „czarną godzinę”. Prowadząc taką swoją księgowość łatwiej też będzie nam zaobserwować nasze zachowania zakupowe i zacząć je kontrolować. Zmniejszenie wydatków pokarze nam, że zaoszczędzone pieniądze można odłożyć. Z czasem może się okazać, że to może być całkiem pokaźna kwota.

Foto: Shutterstock
Zagłosuj

Wiosna to cudowny czas. Pojawia się mnóstwo zieleni, wszystko budzi się do życia. Więcej słońca, śpiew ptaków no i coś, o czym wiedzą tylko gospodynie domowe – wiosenne porządki. Wszystko wokoło pachnie świeżością i chcemy tego jeszcze więcej i więcej. To dobry czas, żeby poświęcić chwilkę i przeanalizować sytuację naszych finansów. Sprawdzić, co tam na koncie się dzieje, czy przypadkiem nie ma na rynku finansowym ciekawszych ofert, na których moglibyśmy nieco więcej zyskać.

Takie odświeżenie na koncie jest wskazane a nawet bardzo istotne. Warto też zająć się planowaniem wydatków. Dzięki temu będziemy mieli lepszy obraz sytuacji, łatwiej zaplanować wydatki i ewentualne oszczędności. Jeśli takie zachowania wejdą nam w krew nic nas nie będzie w stanie zaskoczyć, bynajmniej w mniejszym stopniu. Planowanie wydatków pozwoli nam na systematyczne oszczędzanie. Bo oszczędzanie jest najskuteczniejsze, jeśli jest systematyczne.

A jeśli mamy coś nie coś odłożone to nawet nagłe wydatki, jak na przykład zepsuta lodówka czy awaria pieca nas nie zaskoczą. Jeśli nie w całości to, choć w jakiejś części będziemy mogli sfinansować wydatek samodzielnie. W związku z tym nawet, jeśli nasz wydatek będzie większy niż nasze oszczędności, to nie będziemy musieli zaciągać większego zobowiązania, które z kolei wiąże się z większymi kosztami. Jednym słowem oszczędności rodzą kolejne oszczędności. Po prostu – opłaca się i tyle.

Jak skutecznie zaplanować wydatki i gromadzić oszczędności?

Nie każdy jednak ma takie umiejętności, aby ściśle zaplanować wydatki a następnie trzymać się wyznaczonego toru. Takie odruchy wymagają od nas odrobiny czasu i przyzwyczajenia. Warto wówczas wprowadzić sobie coś w rodzaju domowej księgowości. Rejestrować tam wszystkie przychody rozchody, gromadzić paragony i obserwować, na co wydajemy najwięcej, z czego ewentualnie możemy zrezygnować. Zwłaszcza, że często może nam się zdarzać, że zakupy robimy pod wpływem impulsu, reklamy, bez chwili zastanowienia – czy faktycznie tego potrzebujemy.

To najprostszy sposób na zobrazowanie kondycji budżetu domowego. Z czasem mogą te odruchy wejść nam w krew, zwłaszcza, jeśli się okaże, że dużo łatwiej jest nam się odnaleźć, a dodatkowo jesteśmy w stanie jeszcze coś odłożyć na tak zwaną „czarną godzinę”. Prowadząc taką swoją księgowość łatwiej też będzie nam zaobserwować nasze zachowania zakupowe i zacząć je kontrolować. Zmniejszenie wydatków pokarze nam, że zaoszczędzone pieniądze można odłożyć. Z czasem może się okazać, że to może być całkiem pokaźna kwota.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz