Zagłosuj

Najczęściej spotykaną formą umowy jest umowa pisemna. Nie trzeba chyba nikogo zapewniać, że jest to także najbezpieczniejsza forma zawierania umowy. Jak się mówi – papier przyjmie wszystko i na papierze zostanie. A z umowami słownymi różnie to bywa. Niby obowiązują tak samo, jednak są znacznie trudniejsze w udowodnieniu i dochodzeniu swoich racji. To tak zwane umowy dżentelmeńskie. I tylko dżentelmeni, dla których słowo ważniejsze od pieniędzy powinni zawierać umowy ustne.

Kiedy umowa ustna zachowuje swoją ważność? Jak ją zawierać, żeby miała moc?

Jednak jest taka możliwość, możemy zawierać umowy słowne i mają one taką samą moc prawną jak te zawarte na piśmie, ale ryzyko znacznie większe. Bo nigdy do końca nie możemy mieć pewności jak zachowa się druga strona umowy. Wiadomo, że jak będzie w potrzebie może nam obiecywać „gruszki na wierzbie” a gdy już otrzyma to co chce może najzwyczajniej w świecie się od nas odwrócić. Czasami nawet w rodzinie lepiej spisać umowę niż zdawać się na uczciwość innych.

Czy to oznacza, że zawarcie umowy ustnej nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami?

Że to kolejny martwy przepis? Nie do końca. Według prawa cywilnego moc obydwu umów jest taka sama. Zwykle właśnie słowne umowy są zawierane zlecając jakiś niewielki remont bądź naprawę. Czasami pożyczając pieniądze od znajomych czy rodziny też się na coś umawiamy. Jest cały szereg czynności, które nie wymagają od nas spisania umowy, ale nie oznacza to wcale, że jeśli się na coś umówiliśmy to możemy sobie to dowolnie interpretować i dostosowywać do własnych potrzeb, jednym słowem – migać się od realizacji zobowiązania.

Kiedy najczęściej spotykamy się z umową ustną?

Z taką formą umowy chyba jednak najczęściej spotykamy się w relacjach rodzinnych, wśród bliskich znajomych, czy przy tak zwanej pomocy sąsiedzkiej przy wykonaniu drobnych napraw. Nie wymaga spisania np. umowa pożyczki, jeśli jej kwota nie przekracza 500 zł. Jeśli do kwoty pożyczki czy do innych zleconych czynności mamy ambiwalentny stosunek, to po prostu się na coś umawiamy i tyle.

Umowa ustna a świadkowie zdarzenia

Jednak, jeśli nam bardziej zależy na realizacji zlecenia czy zwrocie pożyczonej kwoty, to dobrze jest zadbać o to, żeby przy naszym zawieraniu umowy byli świadkowie tego zdarzenia. Gdy nie zadbamy o ten element, to w przypadku późniejszego egzekwowania należności czy czynności związanych umową, będzie nam zdecydowanie trudniej cokolwiek udowodnić – to będzie na zasadzie – nasze słowo przeciwko słowu kontrahenta. Dlatego jednak forma pisemna umowy jest zdecydowanie trafniejsza, nawet w przypadku pożyczek rodzinnych.

Czy może się zdarzyć taka okoliczność, w której zawarcie umowy ustnej jest nieważne?

Występują takie okoliczności i dotyczą one sytuacji w których sporządzenie pisemnej umowy wymuszają na nas przepisy prawa. Do takich czynności z pewnością będą należały umowy kredytowe. Nie odniosłyby żadnego skutku, gdyby nie były zawarte w formie pisemnej. Podobnie będą się sprawy miały, jeśli chodzi o sprzedaż nieruchomości. Tutaj również jest wymagana forma pisemna, dodatkowo potwierdzona przez notariusza.

Egzekucja ustaleń wynikających z umowy ustnej

Jeśli zawarliśmy taką formę mowy, która na przykład obejmowała pożyczkę pieniędzy wujkowi w wysokości nie przekraczającej 1.000 zł, i gdy wujek w terminie nie wywiązał się ze zobowiązania, spokojnie możemy udać się do sądu, gdzie powinniśmy przedstawić zeznania świadków. Dowodami w takim postępowaniu mogą też być wiadomości SMS, emaile, czy inne wydruki w którym napominaliśmy krewnego o zwrot należności. Na takich informacjach będzie się opierał sąd. W ostateczności sprawa może trafić nawet do komornika i dług może być ściągnięty z majątku osobistego dłużnika.

W dzisiejszych czasach trudno jest komukolwiek zaufać, nawet bliskiej rodzinie

Dlatego dla nikogo nie powinno być problemem spisanie umowy. Bo co to za problem, jeśli mamy uczciwe zamiary i nawet w momencie, gdyby wystąpiły jakiekolwiek komplikacje to staniemy na wysokości zadania, żeby nie zawieść drugiej strony umowy. Wiadomo, że każdy chce się zabezpieczyć przed nieuczciwym kontrahentem i nikt nie powinien się z tego tytułu obrażać, ani czuć urażony. To zwykła procedura, dzięki której unikniemy niedomówień.

Foto: Shutterstock
Zagłosuj

Najczęściej spotykaną formą umowy jest umowa pisemna. Nie trzeba chyba nikogo zapewniać, że jest to także najbezpieczniejsza forma zawierania umowy. Jak się mówi – papier przyjmie wszystko i na papierze zostanie. A z umowami słownymi różnie to bywa. Niby obowiązują tak samo, jednak są znacznie trudniejsze w udowodnieniu i dochodzeniu swoich racji. To tak zwane umowy dżentelmeńskie. I tylko dżentelmeni, dla których słowo ważniejsze od pieniędzy powinni zawierać umowy ustne.

Kiedy umowa ustna zachowuje swoją ważność? Jak ją zawierać, żeby miała moc?

Jednak jest taka możliwość, możemy zawierać umowy słowne i mają one taką samą moc prawną jak te zawarte na piśmie, ale ryzyko znacznie większe. Bo nigdy do końca nie możemy mieć pewności jak zachowa się druga strona umowy. Wiadomo, że jak będzie w potrzebie może nam obiecywać „gruszki na wierzbie” a gdy już otrzyma to co chce może najzwyczajniej w świecie się od nas odwrócić. Czasami nawet w rodzinie lepiej spisać umowę niż zdawać się na uczciwość innych.

Czy to oznacza, że zawarcie umowy ustnej nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami?

Że to kolejny martwy przepis? Nie do końca. Według prawa cywilnego moc obydwu umów jest taka sama. Zwykle właśnie słowne umowy są zawierane zlecając jakiś niewielki remont bądź naprawę. Czasami pożyczając pieniądze od znajomych czy rodziny też się na coś umawiamy. Jest cały szereg czynności, które nie wymagają od nas spisania umowy, ale nie oznacza to wcale, że jeśli się na coś umówiliśmy to możemy sobie to dowolnie interpretować i dostosowywać do własnych potrzeb, jednym słowem – migać się od realizacji zobowiązania.

Kiedy najczęściej spotykamy się z umową ustną?

Z taką formą umowy chyba jednak najczęściej spotykamy się w relacjach rodzinnych, wśród bliskich znajomych, czy przy tak zwanej pomocy sąsiedzkiej przy wykonaniu drobnych napraw. Nie wymaga spisania np. umowa pożyczki, jeśli jej kwota nie przekracza 500 zł. Jeśli do kwoty pożyczki czy do innych zleconych czynności mamy ambiwalentny stosunek, to po prostu się na coś umawiamy i tyle.

Umowa ustna a świadkowie zdarzenia

Jednak, jeśli nam bardziej zależy na realizacji zlecenia czy zwrocie pożyczonej kwoty, to dobrze jest zadbać o to, żeby przy naszym zawieraniu umowy byli świadkowie tego zdarzenia. Gdy nie zadbamy o ten element, to w przypadku późniejszego egzekwowania należności czy czynności związanych umową, będzie nam zdecydowanie trudniej cokolwiek udowodnić – to będzie na zasadzie – nasze słowo przeciwko słowu kontrahenta. Dlatego jednak forma pisemna umowy jest zdecydowanie trafniejsza, nawet w przypadku pożyczek rodzinnych.

Czy może się zdarzyć taka okoliczność, w której zawarcie umowy ustnej jest nieważne?

Występują takie okoliczności i dotyczą one sytuacji w których sporządzenie pisemnej umowy wymuszają na nas przepisy prawa. Do takich czynności z pewnością będą należały umowy kredytowe. Nie odniosłyby żadnego skutku, gdyby nie były zawarte w formie pisemnej. Podobnie będą się sprawy miały, jeśli chodzi o sprzedaż nieruchomości. Tutaj również jest wymagana forma pisemna, dodatkowo potwierdzona przez notariusza.

Egzekucja ustaleń wynikających z umowy ustnej

Jeśli zawarliśmy taką formę mowy, która na przykład obejmowała pożyczkę pieniędzy wujkowi w wysokości nie przekraczającej 1.000 zł, i gdy wujek w terminie nie wywiązał się ze zobowiązania, spokojnie możemy udać się do sądu, gdzie powinniśmy przedstawić zeznania świadków. Dowodami w takim postępowaniu mogą też być wiadomości SMS, emaile, czy inne wydruki w którym napominaliśmy krewnego o zwrot należności. Na takich informacjach będzie się opierał sąd. W ostateczności sprawa może trafić nawet do komornika i dług może być ściągnięty z majątku osobistego dłużnika.

W dzisiejszych czasach trudno jest komukolwiek zaufać, nawet bliskiej rodzinie

Dlatego dla nikogo nie powinno być problemem spisanie umowy. Bo co to za problem, jeśli mamy uczciwe zamiary i nawet w momencie, gdyby wystąpiły jakiekolwiek komplikacje to staniemy na wysokości zadania, żeby nie zawieść drugiej strony umowy. Wiadomo, że każdy chce się zabezpieczyć przed nieuczciwym kontrahentem i nikt nie powinien się z tego tytułu obrażać, ani czuć urażony. To zwykła procedura, dzięki której unikniemy niedomówień.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz