Umiera kredytobiorca – co z kredytem po jego śmierci?

7 min. czytania

Nieraz zapewne słyszeliśmy w mediach o takiej sytuacji, że zmarł człowiek a dzieci, których nawet nigdy nie widział na oczy odziedziczyły po nim nie jakiś majątek tylko właśnie długi. Trudno w takiej sytuacji doszukiwać się sprawiedliwości. Czy można starać się o umorzenie takiego długu po zmarłym kredytobiorcy?

Z pewnością już wiemy, albo, chociaż obiło się nam o uszy, że w ustawie spadkowej ostatnimi czasy zaszły pewne zmiany i owszem możemy dziedziczyć majątek w takiej samej mierze jak i długi. Jednak w tej chwili jesteśmy na tyle chronieni tą właśnie ustawą, że długi dziedziczymy tylko do wysokości majątku po zmarłym.

Czyli jeśli osoba zmarła pozostawiła nam majątek o wartości na przykład 100.000 zł a po za tym była zadłużona na jakieś 150.000 zł to w momencie, gdy przyjmiemy spadek, to będziemy zobowiązani uregulować zobowiązanie tylko do wysokości 100.000 zł. Pozostała część będzie musiała zostać umorzona.

Wszelkie kredyty są objęte tajemnicą bankową

Banki nie mają możliwości ujawnienia danych dotyczących kredytu do momentu pozyskania wiarygodnego dokumentu potwierdzającego śmierć kredytobiorcy i wskazania jego spadkobierców. To dość trudna i niebezpieczna sytuacja w momencie, gdy spadkobiercy nie mają pojęcia o zobowiązaniach zmarłego.

Do zmarłego może przychodzić poczta z banku, spadkobiercy jej nie podejmują, ponieważ adresat nie żyje i nie mają pojęcia, co taka korespondencja zawiera. Kredyt przestaje być spłacany, bank wypowiada umowę kredytową i zaczyna się naliczanie wszystkich dodatkowych kosztów i dług rośnie i rośnie do czasu aż sprawa trafi do komornika.

Jeśli mamy, choć by cień podejrzenia, że zmarły mógł mieć zaciągnięte jakieś zobowiązania warto zwrócić się do Biura Informacji Kredytowej o udzielenie informacji o stanie zadłużenia zmarłego w związku z toczącym się postępowaniem spadkowym. Innym sposobem na ujawnienie faktycznego stanu rzeczy może być zwrócenie się do sądu o spis inwentarza.

A najlepszym sposobem jest odnalezienie umów kredytowych, których będą umieszczone informacje o wysokości zobowiązania, numer umowy. A z takimi informacjami to już jesteśmy o krok od właściwego załatwienia sprawy.

Skąd bank będzie wiedział, że kredytobiorca zmarł?

Sam z siebie nie poweźmie takiej informacji. Najprędzej takie informacje przekazuje rodzina zmarłego, w momencie, gdy zgłasza się do banku z aktem zgonu w celu likwidacji konta i wypłaty środków na nim zgromadzonych. Jeśli wiemy o kredycie, który nam pozostał do spłacania to jeszcze wszystko jest w porządku. Gorzej jak taka wiadomość spada na nas jak grom z jasnego nieba.

Wówczas warto się zastanowić, co będzie dla nas wygodniejsze. Bo jak już było wspomniane bank sam z siebie nie dowie się, że kredytobiorca zmarł. Jeśli nie będzie żadnych zakłóceń w spłacie kredytu, nic niewłaściwego nie będzie się z nim działo to zapewne bank nie wypowie umowy kredytu i będziemy mogli sobie to obowiązanie regulować w taki sam sposób jak osoba zmarła.

W innym wypadku będziemy musieli spłacić je w całości w ciągu 30 dni.

Czy kredyt można ubezpieczyć na wypadek śmierci?

Takie ubezpieczenie kredytu to najlepsza opcja, gdy chcemy zabezpieczyć swoją rodzinę przed spłacaniem cudzego kredytu. Często zdarza się tak, że bank nam proponuje ubezpieczenie kredytu, my jednak, jeśli mamy tylko taką możliwość rezygnujemy z takiej opcji, ponieważ to generuje dodatkowe koszty. Nie są to wielkie koszty, ale zawsze jakieś.

A tym czasem takie ubezpieczenie zabezpiecza nas nie tylko na wypadek śmierci, ale także w związku z innymi zdarzeniami, które będą mogły nam utrudnić spłatę zobowiązania, takie jak na przykład choroba czy utrata pracy.

Wysokość zabezpieczenia z pewnością różni się w różnych bankach i uzależniona jest nie tylko od banku, ale też od opcji ubezpieczenia, jaką wybraliśmy. Może też się zdarzyć tak, że kwota z polisy będzie się różnić w zależności od rodzaju śmierci kredytobiorcy, czy śmierć spowodowała długotrwała choroba czy może była następstwem nieszczęśliwego wypadku.

Kwota z polisy może być niewystarczająca do spłaty całego zobowiązania, może też przewyższać jego wartość, wówczas różnica zostanie wypłacona rodzinie dłużnika. Bank niemalże automatycznie sprawdza czy zmarły posiadał ubezpieczenie kredytu, jeśli posiadał to bank wypłaca je automatycznie.

Jak wygląda spłata zobowiązania w momencie, gdy zadłużony zmarł?

Niejeden pewnie pomyślał, że, w czym problem, przecież na pewno takie zaciągnięte zobowiązanie po śmierci osoby, która je zaciągnęła, zostaje umorzone. Nic bardziej mylnego. Niestety zobowiązanie po zmarłym dziedziczymy tak jak i majątek zmarłego.

Owszem możemy próbować składać wniosek do banku o umorzenie chociażby części kredytu w momencie, gdy nie jesteśmy w stanie spłacić całości. Jednak decyzja banku nigdy nie jest oczywista. Prawdopodobieństwo, że dług zostanie nam umorzony jest mniej więcej takie samo jak to, że bank odpuści spłatę kredytu gwarantowi – osobie żyrującej. Instytucje finansowe wobec tych osób nie mają żadnych skrupułów.

Egzekwują od nich kredyt w tym samym stopniu jak od kredytobiorcy. Bank może przystać na umorzenie części kredytu, rzadko całości, ale jednak w momencie, gdy sama egzekucja długu będzie dla banku nieopłacalna.

Ustawa przewiduje możliwość odrzucenia spadku w całości, wówczas firma pożyczkowa lub bank nie będą mogli dochodzić swoich żądań od spadkobierców. W chwili, gdy odrzucamy spadek, to odrzucamy go w całości, nie możemy sobie rościć praw do jakiejś jego części. Jeśli cokolwiek po osobie zmarłej pozostaje, to przejmuje to bank na poczet nieuregulowanego zobowiązania.

Procedury po śmierci pożyczkobiorcy

Procedury, jakie przyjmują banki po śmierci dłużnika są różne w różnych bankach. Jednak, co do zasady kredyt jest w całości likwidowany, to znaczy, że należy go spłacić w całości. Zazwyczaj bank rozwiązuje umowę kredytową. Za powód podaje przyczyny niezależne od klienta.

Dzięki takiemu zabiegowi niespłacany kredyt nie przeterminowuje się od razu a w związku z tym nie są naliczane karne odsetki za nieterminową spłatę. W takiej sytuacji spadkobiercy mają 1 miesiąc czasu na uregulowanie pozostałego kredytu. Nieco inaczej wygląda sprawa, jeśli chodzi o karty kredytowe.

W przypadku zgonu osoby, która była posiadaczem karty, umowa kredytowania zostaje rozwiązana i w tym momencie zastopowane są jakiekolwiek opłaty.

Kto będzie spłacał ten kredyt?

To już wiemy, że kredyt dziedziczymy identycznie jak i majątek ruchomy czy nieruchomy. Gdy spadkobierców jest wielu to spadek jest dzielony solidarnie i w równych częściach. Okazuje się, że dzieci mogą odpowiadać za zaciągnięte długi przez rodziców. Spadek możemy odziedziczyć za pośrednictwem testamentu albo na skutek przepisów ustawy spadkowej.

Gdy osoba zmarła nie pozostawiła po sobie testamentu, to podział majątku wynika z przepisów.

Co z pieniędzmi na koncie osobistym zmarłego?

Wystarczy jeszcze za życia uregulować tę kwestię wydając dyspozycję na wypadek śmierci. Dzięki temu będzie można rozdysponować zgromadzonymi środkami jeszcze przed procesem spadkowym.

Odrzucamy spadek

Czynności takich można dokonać przed sądem ewentualnie przed notariuszem. Aby tego dokonać należy złożyć w sądzie właściwym dla swojego miejsca zamieszkania stosowny wniosek i uiścić opłatę w wysokości 50 zł.

Odrzucenie spadku przed notariuszem odbywa się dużo szybciej i nie wymaga od nas takiego zachodu, nie musimy czekać na wyznaczenie terminu posiedzenia, wystarczy tylko się umówić na termin i po sprawie, jednak ta usługa jest nieco droższa.

Jak już było wspomniane spadkobiercy dziedziczą dług tylko wartości majątku, jaki zmarły po sobie pozostawił. Może też się zdarzyć, że niechcący przejmiemy majątek wprost, wówczas nie obejmuje nas ograniczenie odpowiedzialności za zadłużenie osoby zmarłej. Jest jeszcze coś takiego jak dziedziczenie z dobrem inwentarza.

To nastąpi automatycznie, gdy w ciągu pół roku od powzięcia informacji o śmierci osoby nie złożymy stosownego oświadczenia o odrzuceniu spadku albo przejęcia go w całości.

Foto: Shutterstock
7 min. czytania

Nieraz zapewne słyszeliśmy w mediach o takiej sytuacji, że zmarł człowiek a dzieci, których nawet nigdy nie widział na oczy odziedziczyły po nim nie jakiś majątek tylko właśnie długi. Trudno w takiej sytuacji doszukiwać się sprawiedliwości. Czy można starać się o umorzenie takiego długu po zmarłym kredytobiorcy?

Z pewnością już wiemy, albo, chociaż obiło się nam o uszy, że w ustawie spadkowej ostatnimi czasy zaszły pewne zmiany i owszem możemy dziedziczyć majątek w takiej samej mierze jak i długi. Jednak w tej chwili jesteśmy na tyle chronieni tą właśnie ustawą, że długi dziedziczymy tylko do wysokości majątku po zmarłym.

Czyli jeśli osoba zmarła pozostawiła nam majątek o wartości na przykład 100.000 zł a po za tym była zadłużona na jakieś 150.000 zł to w momencie, gdy przyjmiemy spadek, to będziemy zobowiązani uregulować zobowiązanie tylko do wysokości 100.000 zł. Pozostała część będzie musiała zostać umorzona.

Wszelkie kredyty są objęte tajemnicą bankową

Banki nie mają możliwości ujawnienia danych dotyczących kredytu do momentu pozyskania wiarygodnego dokumentu potwierdzającego śmierć kredytobiorcy i wskazania jego spadkobierców. To dość trudna i niebezpieczna sytuacja w momencie, gdy spadkobiercy nie mają pojęcia o zobowiązaniach zmarłego.

Do zmarłego może przychodzić poczta z banku, spadkobiercy jej nie podejmują, ponieważ adresat nie żyje i nie mają pojęcia, co taka korespondencja zawiera. Kredyt przestaje być spłacany, bank wypowiada umowę kredytową i zaczyna się naliczanie wszystkich dodatkowych kosztów i dług rośnie i rośnie do czasu aż sprawa trafi do komornika.

Jeśli mamy, choć by cień podejrzenia, że zmarły mógł mieć zaciągnięte jakieś zobowiązania warto zwrócić się do Biura Informacji Kredytowej o udzielenie informacji o stanie zadłużenia zmarłego w związku z toczącym się postępowaniem spadkowym. Innym sposobem na ujawnienie faktycznego stanu rzeczy może być zwrócenie się do sądu o spis inwentarza.

A najlepszym sposobem jest odnalezienie umów kredytowych, których będą umieszczone informacje o wysokości zobowiązania, numer umowy. A z takimi informacjami to już jesteśmy o krok od właściwego załatwienia sprawy.

Skąd bank będzie wiedział, że kredytobiorca zmarł?

Sam z siebie nie poweźmie takiej informacji. Najprędzej takie informacje przekazuje rodzina zmarłego, w momencie, gdy zgłasza się do banku z aktem zgonu w celu likwidacji konta i wypłaty środków na nim zgromadzonych. Jeśli wiemy o kredycie, który nam pozostał do spłacania to jeszcze wszystko jest w porządku. Gorzej jak taka wiadomość spada na nas jak grom z jasnego nieba.

Wówczas warto się zastanowić, co będzie dla nas wygodniejsze. Bo jak już było wspomniane bank sam z siebie nie dowie się, że kredytobiorca zmarł. Jeśli nie będzie żadnych zakłóceń w spłacie kredytu, nic niewłaściwego nie będzie się z nim działo to zapewne bank nie wypowie umowy kredytu i będziemy mogli sobie to obowiązanie regulować w taki sam sposób jak osoba zmarła.

W innym wypadku będziemy musieli spłacić je w całości w ciągu 30 dni.

Czy kredyt można ubezpieczyć na wypadek śmierci?

Takie ubezpieczenie kredytu to najlepsza opcja, gdy chcemy zabezpieczyć swoją rodzinę przed spłacaniem cudzego kredytu. Często zdarza się tak, że bank nam proponuje ubezpieczenie kredytu, my jednak, jeśli mamy tylko taką możliwość rezygnujemy z takiej opcji, ponieważ to generuje dodatkowe koszty. Nie są to wielkie koszty, ale zawsze jakieś.

A tym czasem takie ubezpieczenie zabezpiecza nas nie tylko na wypadek śmierci, ale także w związku z innymi zdarzeniami, które będą mogły nam utrudnić spłatę zobowiązania, takie jak na przykład choroba czy utrata pracy.

Wysokość zabezpieczenia z pewnością różni się w różnych bankach i uzależniona jest nie tylko od banku, ale też od opcji ubezpieczenia, jaką wybraliśmy. Może też się zdarzyć tak, że kwota z polisy będzie się różnić w zależności od rodzaju śmierci kredytobiorcy, czy śmierć spowodowała długotrwała choroba czy może była następstwem nieszczęśliwego wypadku.

Kwota z polisy może być niewystarczająca do spłaty całego zobowiązania, może też przewyższać jego wartość, wówczas różnica zostanie wypłacona rodzinie dłużnika. Bank niemalże automatycznie sprawdza czy zmarły posiadał ubezpieczenie kredytu, jeśli posiadał to bank wypłaca je automatycznie.

Jak wygląda spłata zobowiązania w momencie, gdy zadłużony zmarł?

Niejeden pewnie pomyślał, że, w czym problem, przecież na pewno takie zaciągnięte zobowiązanie po śmierci osoby, która je zaciągnęła, zostaje umorzone. Nic bardziej mylnego. Niestety zobowiązanie po zmarłym dziedziczymy tak jak i majątek zmarłego.

Owszem możemy próbować składać wniosek do banku o umorzenie chociażby części kredytu w momencie, gdy nie jesteśmy w stanie spłacić całości. Jednak decyzja banku nigdy nie jest oczywista. Prawdopodobieństwo, że dług zostanie nam umorzony jest mniej więcej takie samo jak to, że bank odpuści spłatę kredytu gwarantowi – osobie żyrującej. Instytucje finansowe wobec tych osób nie mają żadnych skrupułów.

Egzekwują od nich kredyt w tym samym stopniu jak od kredytobiorcy. Bank może przystać na umorzenie części kredytu, rzadko całości, ale jednak w momencie, gdy sama egzekucja długu będzie dla banku nieopłacalna.

Ustawa przewiduje możliwość odrzucenia spadku w całości, wówczas firma pożyczkowa lub bank nie będą mogli dochodzić swoich żądań od spadkobierców. W chwili, gdy odrzucamy spadek, to odrzucamy go w całości, nie możemy sobie rościć praw do jakiejś jego części. Jeśli cokolwiek po osobie zmarłej pozostaje, to przejmuje to bank na poczet nieuregulowanego zobowiązania.

Procedury po śmierci pożyczkobiorcy

Procedury, jakie przyjmują banki po śmierci dłużnika są różne w różnych bankach. Jednak, co do zasady kredyt jest w całości likwidowany, to znaczy, że należy go spłacić w całości. Zazwyczaj bank rozwiązuje umowę kredytową. Za powód podaje przyczyny niezależne od klienta.

Dzięki takiemu zabiegowi niespłacany kredyt nie przeterminowuje się od razu a w związku z tym nie są naliczane karne odsetki za nieterminową spłatę. W takiej sytuacji spadkobiercy mają 1 miesiąc czasu na uregulowanie pozostałego kredytu. Nieco inaczej wygląda sprawa, jeśli chodzi o karty kredytowe.

W przypadku zgonu osoby, która była posiadaczem karty, umowa kredytowania zostaje rozwiązana i w tym momencie zastopowane są jakiekolwiek opłaty.

Kto będzie spłacał ten kredyt?

To już wiemy, że kredyt dziedziczymy identycznie jak i majątek ruchomy czy nieruchomy. Gdy spadkobierców jest wielu to spadek jest dzielony solidarnie i w równych częściach. Okazuje się, że dzieci mogą odpowiadać za zaciągnięte długi przez rodziców. Spadek możemy odziedziczyć za pośrednictwem testamentu albo na skutek przepisów ustawy spadkowej.

Gdy osoba zmarła nie pozostawiła po sobie testamentu, to podział majątku wynika z przepisów.

Co z pieniędzmi na koncie osobistym zmarłego?

Wystarczy jeszcze za życia uregulować tę kwestię wydając dyspozycję na wypadek śmierci. Dzięki temu będzie można rozdysponować zgromadzonymi środkami jeszcze przed procesem spadkowym.

Odrzucamy spadek

Czynności takich można dokonać przed sądem ewentualnie przed notariuszem. Aby tego dokonać należy złożyć w sądzie właściwym dla swojego miejsca zamieszkania stosowny wniosek i uiścić opłatę w wysokości 50 zł.

Odrzucenie spadku przed notariuszem odbywa się dużo szybciej i nie wymaga od nas takiego zachodu, nie musimy czekać na wyznaczenie terminu posiedzenia, wystarczy tylko się umówić na termin i po sprawie, jednak ta usługa jest nieco droższa.

Jak już było wspomniane spadkobiercy dziedziczą dług tylko wartości majątku, jaki zmarły po sobie pozostawił. Może też się zdarzyć, że niechcący przejmiemy majątek wprost, wówczas nie obejmuje nas ograniczenie odpowiedzialności za zadłużenie osoby zmarłej. Jest jeszcze coś takiego jak dziedziczenie z dobrem inwentarza.

To nastąpi automatycznie, gdy w ciągu pół roku od powzięcia informacji o śmierci osoby nie złożymy stosownego oświadczenia o odrzuceniu spadku albo przejęcia go w całości.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

64 − = 57

error: