Ukryte koszty pożyczki

4 min. czytania

Nie tylko firmy pożyczkowe, ale i banki mamią i kuszą swoich klientów wyjątkowymi ofertami, promocyjnymi warunkami pożyczek. A my jak zwykle, mimo licznych przestróg, programów społecznościowych i kampanii społecznych, wciąż bezgranicznie ufamy przedstawicielom pożyczkodawcy i nie czytamy umowy, którą podpisujemy!

Problem dotyczy nie tylko osób starszych, które zazwyczaj mają problem ze zrozumieniem zawiłości treści umowy, czy przeczytaniem zbyt małego druku umowy. Młodzi ludzie również nie czytają umów, bo są za długie a oni nie mają na to czasu.

Gdy nachodzi nas refleksja i zapoznajemy się z treścią umowy, którą podpisaliśmy, zazwyczaj mamy jeszcze czas na odstąpienie od niej, gdy okazuje się, że jednak nas nie stać na takie warunki. Jednak wciąż znaczna część pożyczkobiorców tego nie robi. Trudno jednoznacznie stwierdzić, z jakiego powodu.

Czy to brak wiedzy o możliwości odstąpienia, czy może pewnego rodzaju skrępowanie faktem, że daliśmy tak się „wpuścić w maliny”.

Niestety umowy pożyczkowe czy kredytowe wciąż są tak formułowane, aby dla klienta były jak najmniej zrozumiałe i czytelne. Dodatkowo są tak obszerne, że skutecznie zniechęcają do ich lektury. A w treści wciąż mogą być ukryte dodatkowe koszty, przeróżne kruczki prawne i inne niekorzystne dla pożyczkobiorcy zapisy.

Oprocentowanie i prowizja to nie wszystko

Niestety, wysokość oprocentowania i prowizji za udzielenie pożyczki czy kredytu to nie są wszystkie koszty. Te mogą być nawet całkiem niewielkie. Ale tylko po to, aby przyciągnąć klienta. W sumie może się okazać przy bliższym zapoznaniu, że oprocentowanie i prowizja to najmniejszy koszt naszej pożyczki. A wystarczy tylko przed podpisaniem umowy zapoznać się z jej treścią i zwrócić szczególną uwagę na dołączoną tabelę kosztów i opłat.

Często nawet współczynnik RRSO nie musi zawierać wszystkich opłat, jakie są uwzględnione w kosztach pożyczki. Przecież tak banki jak i parabanki muszą na czymś zarobić. A jeśli obniżają oprocentowanie i prowizję, muszą zarobić gdzie indziej. Najłatwiej na tym, czego nie widać na pierwszy rzut oka.

Dlatego warto zwrócić uwagę na załączoną do umowy pożyczkowej – tabelę kosztów i opłat. Na jej podstawie dowiemy się ile naprawdę będzie nas kosztowała ta przyjemność i czy faktycznie jest tak atrakcyjna jak była na początku.

Jakie koszty i opłaty mogą być ukryte w treści umowy?

Opłata za złożenie i rozpatrzenie wniosku o udzielenie pożyczki czy kredytu
Opłata za sporządzenie umowy
Ubezpieczenie – często wcześniej nie uzyskujemy informacji o tym, że ubezpieczenie jest już wliczone w koszty
Opłaty administracyjne – w niektórych firmach, pobierana, co miesiąc w znaczny sposób podnosi koszt pożyczki
Dodatkowe zabezpieczenia kredytu to również dodatkowe koszty
Inne opłaty

Aby uniknąć tego typu niespodzianek warto zapoznać się z treścią zawartą w tabeli kosztów i opłat. To z niej dowiemy się, jaki będzie całkowity koszt naszego kredytu czy pożyczki. Wyżej wymienione koszty są najczęściej stosowanymi przez pożyczkodawców, jednak w poszczególnych firmach mogą być naliczane jeszcze inne, wynikające z treści umowy.

A czy możemy któryś kosztów uniknąć, ewentualnie je zmniejszyć?

Takim kosztem może być ubezpieczenie kredytu czy pożyczki. Często przedstawiciel pożyczkodawcy nas nie informuje o istnieniu takiego ubezpieczenia i że jest on już wliczony w koszt całkowity pożyczki. A koszt ten wcale nie musi być mały. A tym czasem tego kosztu możemy uniknąć, ewentualnie go zmniejszyć.

Jedynie w przypadku kredytu hipotecznego nie mamy wyjścia i musimy wziąć to, co proponuje nam kredytodawca. W innych przypadkach, możemy samodzielnie znaleźć innego, tańszego ubezpieczyciela.

Jak jeszcze możemy się wykręcić od zbędnych opłat?

Skrupulatnie czytając umowę jeszcze przed podpisaniem, niezależnie od tego czy to umowa pożyczki online czy kredytu. Dokładnie zapoznać się z tekstami opatrzonymi gwiazdkami, czy napisanymi małym drukiem w dolnej części strony. Dopytywać o kwestie, co, do których mamy choćby cień wątpliwości i nie odstępować dopóki wątpliwość nie zostanie rozwiana.

Gdy się okaże, że ta oferta wcale nie jest taka atrakcyjna, zawsze możemy znaleźć inną. A gdy nieopatrznie podpiszemy niekorzystną dla nas umowę, mamy określony czas na odstąpienie od niej, zwłaszcza, jeśli chodzi o pożyczki online.

Niskie oprocentowanie i korzystna prowizja to zazwyczaj te elementy pożyczki czy kredytu, które wabią klienta. Jednak one stanowią najmniejszy odsetek całkowitego kosztu. Przed podpisaniem umowy sprawdźmy wszystkie koszty i opłaty, a unikniemy niemiłego zaskoczenia.

Foto: Shutterstock
4 min. czytania

Nie tylko firmy pożyczkowe, ale i banki mamią i kuszą swoich klientów wyjątkowymi ofertami, promocyjnymi warunkami pożyczek. A my jak zwykle, mimo licznych przestróg, programów społecznościowych i kampanii społecznych, wciąż bezgranicznie ufamy przedstawicielom pożyczkodawcy i nie czytamy umowy, którą podpisujemy!

Problem dotyczy nie tylko osób starszych, które zazwyczaj mają problem ze zrozumieniem zawiłości treści umowy, czy przeczytaniem zbyt małego druku umowy. Młodzi ludzie również nie czytają umów, bo są za długie a oni nie mają na to czasu.

Gdy nachodzi nas refleksja i zapoznajemy się z treścią umowy, którą podpisaliśmy, zazwyczaj mamy jeszcze czas na odstąpienie od niej, gdy okazuje się, że jednak nas nie stać na takie warunki. Jednak wciąż znaczna część pożyczkobiorców tego nie robi. Trudno jednoznacznie stwierdzić, z jakiego powodu.

Czy to brak wiedzy o możliwości odstąpienia, czy może pewnego rodzaju skrępowanie faktem, że daliśmy tak się „wpuścić w maliny”.

Niestety umowy pożyczkowe czy kredytowe wciąż są tak formułowane, aby dla klienta były jak najmniej zrozumiałe i czytelne. Dodatkowo są tak obszerne, że skutecznie zniechęcają do ich lektury. A w treści wciąż mogą być ukryte dodatkowe koszty, przeróżne kruczki prawne i inne niekorzystne dla pożyczkobiorcy zapisy.

Oprocentowanie i prowizja to nie wszystko

Niestety, wysokość oprocentowania i prowizji za udzielenie pożyczki czy kredytu to nie są wszystkie koszty. Te mogą być nawet całkiem niewielkie. Ale tylko po to, aby przyciągnąć klienta. W sumie może się okazać przy bliższym zapoznaniu, że oprocentowanie i prowizja to najmniejszy koszt naszej pożyczki. A wystarczy tylko przed podpisaniem umowy zapoznać się z jej treścią i zwrócić szczególną uwagę na dołączoną tabelę kosztów i opłat.

Często nawet współczynnik RRSO nie musi zawierać wszystkich opłat, jakie są uwzględnione w kosztach pożyczki. Przecież tak banki jak i parabanki muszą na czymś zarobić. A jeśli obniżają oprocentowanie i prowizję, muszą zarobić gdzie indziej. Najłatwiej na tym, czego nie widać na pierwszy rzut oka.

Dlatego warto zwrócić uwagę na załączoną do umowy pożyczkowej – tabelę kosztów i opłat. Na jej podstawie dowiemy się ile naprawdę będzie nas kosztowała ta przyjemność i czy faktycznie jest tak atrakcyjna jak była na początku.

Jakie koszty i opłaty mogą być ukryte w treści umowy?

Opłata za złożenie i rozpatrzenie wniosku o udzielenie pożyczki czy kredytu
Opłata za sporządzenie umowy
Ubezpieczenie – często wcześniej nie uzyskujemy informacji o tym, że ubezpieczenie jest już wliczone w koszty
Opłaty administracyjne – w niektórych firmach, pobierana, co miesiąc w znaczny sposób podnosi koszt pożyczki
Dodatkowe zabezpieczenia kredytu to również dodatkowe koszty
Inne opłaty

Aby uniknąć tego typu niespodzianek warto zapoznać się z treścią zawartą w tabeli kosztów i opłat. To z niej dowiemy się, jaki będzie całkowity koszt naszego kredytu czy pożyczki. Wyżej wymienione koszty są najczęściej stosowanymi przez pożyczkodawców, jednak w poszczególnych firmach mogą być naliczane jeszcze inne, wynikające z treści umowy.

A czy możemy któryś kosztów uniknąć, ewentualnie je zmniejszyć?

Takim kosztem może być ubezpieczenie kredytu czy pożyczki. Często przedstawiciel pożyczkodawcy nas nie informuje o istnieniu takiego ubezpieczenia i że jest on już wliczony w koszt całkowity pożyczki. A koszt ten wcale nie musi być mały. A tym czasem tego kosztu możemy uniknąć, ewentualnie go zmniejszyć.

Jedynie w przypadku kredytu hipotecznego nie mamy wyjścia i musimy wziąć to, co proponuje nam kredytodawca. W innych przypadkach, możemy samodzielnie znaleźć innego, tańszego ubezpieczyciela.

Jak jeszcze możemy się wykręcić od zbędnych opłat?

Skrupulatnie czytając umowę jeszcze przed podpisaniem, niezależnie od tego czy to umowa pożyczki online czy kredytu. Dokładnie zapoznać się z tekstami opatrzonymi gwiazdkami, czy napisanymi małym drukiem w dolnej części strony. Dopytywać o kwestie, co, do których mamy choćby cień wątpliwości i nie odstępować dopóki wątpliwość nie zostanie rozwiana.

Gdy się okaże, że ta oferta wcale nie jest taka atrakcyjna, zawsze możemy znaleźć inną. A gdy nieopatrznie podpiszemy niekorzystną dla nas umowę, mamy określony czas na odstąpienie od niej, zwłaszcza, jeśli chodzi o pożyczki online.

Niskie oprocentowanie i korzystna prowizja to zazwyczaj te elementy pożyczki czy kredytu, które wabią klienta. Jednak one stanowią najmniejszy odsetek całkowitego kosztu. Przed podpisaniem umowy sprawdźmy wszystkie koszty i opłaty, a unikniemy niemiłego zaskoczenia.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: