Spłata kredytu hipotecznego – czy singlom jest łatwiej

5 min. czytania

Jak zdecydujemy się iść przez życie, to tylko i wyłącznie nasza decyzja. Jedni wybierają drogę we dwoje, inni chcą o wszystkim decydować samodzielnie i przez życie biegną solo. Każdy wybór jest dobry, pod warunkiem, że czujemy się z nim szczęśliwi. W wielu dziedzinach życia tak samo świetnie można sobie poradzić w pojedynkę, jak i w parze. Jednak, jeśli chodzi o kredyt hipoteczny, najnowsze sondaże wskazują, że najczęściej problemy ze spłatą zobowiązania mają właśnie single.

Aż połowa zadłużonych singli ma problem ze spłatą zobowiązania

Ich opóźnienia w spłacie sięgają kilka miesięcy. To właśnie na podstawie takich badań, banki dochodzą do wniosku, że należy zachować szczególną ostrożność udzielając kredytu klientom bez pary. Z pewnością nie mierzą wszystkich jedną miarą i w większości przypadków do każdego z nich podchodzą indywidualnie. Po prostu – ryzyko jest większe.

Jednak należy liczyć się z tym, że jako singiel mamy dużo mniejsze szanse na korzystny kredyt długoterminowy, choć nie jest to sytuacja beznadziejna. Może się jednak zdarzyć, że skompletujemy wszystkie wymagane dokumenty, wypełnimy formularze a decyzja kredytowa będzie odmowna.

Nie ma, co się zrażać. Być może na tą chwilę, tak naprawdę nas nie stać na takie zobowiązanie, ale to nie przekreśla naszych szans na kredyt w przyszłości. Być może za kilka miesięcy nasza zdolność kredytowa się zmieni. We dwoje, nawet, gdy jednemu powinie się noga, łatwiej jest pociągnąć spłatę zobowiązań.

Od czego zacząć?

Jak się przygotować do takiego długoterminowego zobowiązania? Wiadomo, że czasami trudno o oszczędności, ale jeśli mamy w planach zaciągnięcie kredytu hipotecznego, warto rozważyć możliwość wcześniejszego odłożenia jakiejś sumki. Według teorii ekonomistów, takimi oszczędnościami, które zapewnią nam, choć minimalny komfort, będzie suma pozwalająca przetrwać nam przez 1 rok.

Z takim zabezpieczeniem będziemy się czuć o wiele bezpieczniej. Z takim zapleczem w razie komplikacji będziemy mieli czas na znalezienie innej, lepiej płatnej pracy, powrócić do zdrowia po chorobie czy wypadku. A wszystko to bez większego uszczerbku dla domowego budżetu.

Gdy już zdecydujemy się zaciągnąć kredyt, zwykle kwestię jego ubezpieczenia, traktujemy po macoszemu. A może jednak warto na to zwrócić uwagę i poświęcić nieco czasu na wyszukanie odpowiedniego, takiego, które być może wyciągnie nas z tarapatów.

Zaciągając zobowiązanie, nikt nie zakłada, że może mieć problemy ze spłatą, że straci pracę, czy zachoruje. A takie zdarzenia też trzeba brać pod uwagę. Niby ubezpieczenie to jest dodatkowy koszt, jednak zabezpiecza nas przed takimi nagłymi, trudnymi do przewidzenia zdarzeniami.

Nie mamy, co się zdawać na zrządzenie losu. Zakładając, że jakoś to będzie, może być różnie. Musimy się zastanowić. Jeśli na tą chwilę mamy dobrze płatną pracę, to wyśmienicie! Jeśli jesteśmy zatrudnieni na czas nieokreślony, to cudownie! Jednak musimy być przygotowani na wyjścia awaryjne.

Co zrobimy jak stracimy pracę?

Czym będziemy mogli się zająć w takim przypadku, aby nie stracić płynności finansowej i nie popaść w kłopoty. Niejednokrotnie zdarza się tak, że singiel zarabia więcej niż obydwoje małżonkowie razem wzięci. Tak, więc dlaczego zdolność kredytowa singla jest mniejsza? Bo ryzyko jest większe.

Tak jak już było wspomniane, gdy jednemu z małżonków powinie się noga, zawsze zostaje wynagrodzenie drugiego i większa szansa na kontynuację spłaty zadłużenia. Jest niewielkie prawdopodobieństwo, że w jednym czasie oboje stracą zdolność do zarobkowania. A w przypadku utraty źródła finansowania przez singla sprawa się znacznie bardziej komplikuje.

Zanim znajdzie nową pracę, czy powróci do zdrowia po chorobie czy innym zdarzeniu losowym może upłynąć nawet kilka miesięcy.

I co w tym czasie? Gdy nie posiada zabezpieczenia w postaci oszczędności, ani ubezpieczenia kredytu na wypadek utraty możliwości jego spłaty, może być nieciekawie. Alternatywnym, choć nie koniecznie najlepszym rozwiązaniem może się okazać skorzystanie z produktów parabanków. Jednak nawet darmowe chwilówki też trzeba spłacać i to całkiem szybko, bo zaledwie w miesiąc, góra dwa.

Niestety statystyki BIK jasno i wyraźnie obrazują sytuację singli

I nie chodzi tu o ich zdolność kredytową, a raczej o możliwości spłaty kredytu. Mimo wszystko, 1/3 zaciągniętych kredytów mieszkaniowych należy do właśnie do nich. To chyba całkiem sporo. Żebyśmy jednak nie stracili wszystkiego, usiądźmy na chwile i zastanówmy się nad swoją sytuacją finansową.

Rozważmy może, czy nie powinniśmy nieco bardziej zmotywować się do działania, w celu zwiększenia możliwości finansowych. Warto wziąć pod uwagę ubezpieczenie zaciągniętego kredytu – tak na wszelki wypadek. Można też się zastanowić, czy nie odczekać jakiegoś czasu zanim złożymy wniosek o kredyt i spróbować coś odłożyć na tzw. „czarną godzinę”.

Wtedy będziemy się czuli pewniej i bezpieczniej. Nie będzie nam straszna utrata pracy, bo będzie nas stać na dalszą spłatę zobowiązania – bynajmniej przez jakiś czas. A komfort psychiczny to podstawa!

Foto: Shutterstock
5 min. czytania

Jak zdecydujemy się iść przez życie, to tylko i wyłącznie nasza decyzja. Jedni wybierają drogę we dwoje, inni chcą o wszystkim decydować samodzielnie i przez życie biegną solo. Każdy wybór jest dobry, pod warunkiem, że czujemy się z nim szczęśliwi. W wielu dziedzinach życia tak samo świetnie można sobie poradzić w pojedynkę, jak i w parze. Jednak, jeśli chodzi o kredyt hipoteczny, najnowsze sondaże wskazują, że najczęściej problemy ze spłatą zobowiązania mają właśnie single.

Aż połowa zadłużonych singli ma problem ze spłatą zobowiązania

Ich opóźnienia w spłacie sięgają kilka miesięcy. To właśnie na podstawie takich badań, banki dochodzą do wniosku, że należy zachować szczególną ostrożność udzielając kredytu klientom bez pary. Z pewnością nie mierzą wszystkich jedną miarą i w większości przypadków do każdego z nich podchodzą indywidualnie. Po prostu – ryzyko jest większe.

Jednak należy liczyć się z tym, że jako singiel mamy dużo mniejsze szanse na korzystny kredyt długoterminowy, choć nie jest to sytuacja beznadziejna. Może się jednak zdarzyć, że skompletujemy wszystkie wymagane dokumenty, wypełnimy formularze a decyzja kredytowa będzie odmowna.

Nie ma, co się zrażać. Być może na tą chwilę, tak naprawdę nas nie stać na takie zobowiązanie, ale to nie przekreśla naszych szans na kredyt w przyszłości. Być może za kilka miesięcy nasza zdolność kredytowa się zmieni. We dwoje, nawet, gdy jednemu powinie się noga, łatwiej jest pociągnąć spłatę zobowiązań.

Od czego zacząć?

Jak się przygotować do takiego długoterminowego zobowiązania? Wiadomo, że czasami trudno o oszczędności, ale jeśli mamy w planach zaciągnięcie kredytu hipotecznego, warto rozważyć możliwość wcześniejszego odłożenia jakiejś sumki. Według teorii ekonomistów, takimi oszczędnościami, które zapewnią nam, choć minimalny komfort, będzie suma pozwalająca przetrwać nam przez 1 rok.

Z takim zabezpieczeniem będziemy się czuć o wiele bezpieczniej. Z takim zapleczem w razie komplikacji będziemy mieli czas na znalezienie innej, lepiej płatnej pracy, powrócić do zdrowia po chorobie czy wypadku. A wszystko to bez większego uszczerbku dla domowego budżetu.

Gdy już zdecydujemy się zaciągnąć kredyt, zwykle kwestię jego ubezpieczenia, traktujemy po macoszemu. A może jednak warto na to zwrócić uwagę i poświęcić nieco czasu na wyszukanie odpowiedniego, takiego, które być może wyciągnie nas z tarapatów.

Zaciągając zobowiązanie, nikt nie zakłada, że może mieć problemy ze spłatą, że straci pracę, czy zachoruje. A takie zdarzenia też trzeba brać pod uwagę. Niby ubezpieczenie to jest dodatkowy koszt, jednak zabezpiecza nas przed takimi nagłymi, trudnymi do przewidzenia zdarzeniami.

Nie mamy, co się zdawać na zrządzenie losu. Zakładając, że jakoś to będzie, może być różnie. Musimy się zastanowić. Jeśli na tą chwilę mamy dobrze płatną pracę, to wyśmienicie! Jeśli jesteśmy zatrudnieni na czas nieokreślony, to cudownie! Jednak musimy być przygotowani na wyjścia awaryjne.

Co zrobimy jak stracimy pracę?

Czym będziemy mogli się zająć w takim przypadku, aby nie stracić płynności finansowej i nie popaść w kłopoty. Niejednokrotnie zdarza się tak, że singiel zarabia więcej niż obydwoje małżonkowie razem wzięci. Tak, więc dlaczego zdolność kredytowa singla jest mniejsza? Bo ryzyko jest większe.

Tak jak już było wspomniane, gdy jednemu z małżonków powinie się noga, zawsze zostaje wynagrodzenie drugiego i większa szansa na kontynuację spłaty zadłużenia. Jest niewielkie prawdopodobieństwo, że w jednym czasie oboje stracą zdolność do zarobkowania. A w przypadku utraty źródła finansowania przez singla sprawa się znacznie bardziej komplikuje.

Zanim znajdzie nową pracę, czy powróci do zdrowia po chorobie czy innym zdarzeniu losowym może upłynąć nawet kilka miesięcy.

I co w tym czasie? Gdy nie posiada zabezpieczenia w postaci oszczędności, ani ubezpieczenia kredytu na wypadek utraty możliwości jego spłaty, może być nieciekawie. Alternatywnym, choć nie koniecznie najlepszym rozwiązaniem może się okazać skorzystanie z produktów parabanków. Jednak nawet darmowe chwilówki też trzeba spłacać i to całkiem szybko, bo zaledwie w miesiąc, góra dwa.

Niestety statystyki BIK jasno i wyraźnie obrazują sytuację singli

I nie chodzi tu o ich zdolność kredytową, a raczej o możliwości spłaty kredytu. Mimo wszystko, 1/3 zaciągniętych kredytów mieszkaniowych należy do właśnie do nich. To chyba całkiem sporo. Żebyśmy jednak nie stracili wszystkiego, usiądźmy na chwile i zastanówmy się nad swoją sytuacją finansową.

Rozważmy może, czy nie powinniśmy nieco bardziej zmotywować się do działania, w celu zwiększenia możliwości finansowych. Warto wziąć pod uwagę ubezpieczenie zaciągniętego kredytu – tak na wszelki wypadek. Można też się zastanowić, czy nie odczekać jakiegoś czasu zanim złożymy wniosek o kredyt i spróbować coś odłożyć na tzw. „czarną godzinę”.

Wtedy będziemy się czuli pewniej i bezpieczniej. Nie będzie nam straszna utrata pracy, bo będzie nas stać na dalszą spłatę zobowiązania – bynajmniej przez jakiś czas. A komfort psychiczny to podstawa!

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: