Singiel – ryzykowny kredytobiorca

3 min. czytania

Kto by nie chciał osiągnąć pełnoletniość i iść na swoje? Wiadomo, że każdy. Jednak nie każdego stać na taki krok. Człowiek na początku swojej drogi w dorosłość i drogi zawodowej nie ma zbyt wielu możliwości zaciągnięcia korzystnego kredytu, jeśli w ogóle jakąś ma. Kredyt hipoteczny może okazać się jedynym rozwiązaniem a i na takie nie każdy może sobie pozwolić. Niektórzy, potencjalni kredytobiorcy już na samym początku nie mają równych szans. Do tego grona należą między innymi single. Dlaczego tak jest? Dlaczego singiel jest bardziej ryzykownym kredytobiorcą niż inny klient? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy poniżej.

Kilka powodów, dla których singiel to ryzykowny kredytobiorca

Przy udzielaniu kredytów czy pożyczek zwłaszcza przez banki, bardzo skrupulatnie badana jest zdolność kredytowa klienta. To właśnie jej ocena ma znaczący wpływ na to, czy kwota kredytu, o jaką się ubiega będzie dla niego właściwa, czy będzie w stanie ją spłacić. A tymczasem singiel z założenia ma niższą zdolność, niż osoba, która będzie się ubiegała o ten sam kredyt jednak będzie w związku małżeńskim.

Kolejnym czynnikiem wpływającym na decyzję o kredycie ma wysokość wkładu własnego. To nieodłączny element kredytu hipotecznego. Wkład własny to nasze pieniądze, które wykładamy, jako wkład w nasze mieszkanie, resztę dokłada bank. I tu podobnie jak w przypadku zdolności kredytowej, osoba żyjąca w związku ma większe szanse na odłożenie gotówki z przeznaczeniem na wkład własny.

Jako singiel szanse są znacznie mniejsze

Singiel utrzymuje się samodzielnie, wszystkie rachunki opłaca sam, także jego życie jest zdecydowanie droższe i trudno o jakiekolwiek oszczędności. Choć z pewnością zdarzają się jednostki świetnie zarabiające.

Innym problemem może się okazać to, że singiel odpowiada sam za siebie. Wiadomo, że singiel to stan, który może ulec zmianie, tak samo jak stan małżeński. Jednak w chwili, kiedy staramy się o kredyt i jesteśmy dobrze zarabiającym singlem to wszystko jest w porządku.

Tylko bank zaczyna się zastanawiać, co w sytuacji, gdy singiel straci pracę, zachoruje albo jeszcze inne nieszczęście go spotka? Kto wówczas spłaci za niego to zobowiązanie? I tu może pojawić się problem ze spłacalnością. I tak zwykły, dobrze zarabiający singiel stał się ryzykownym kredytobiorcą.

Może też wydarzyć się inny scenariusz. Singiel przestaje być singlem, zakłada rodzinę i zamiast zwiększać się jego zdolność kredytowa, ta diametralnie się zmniejsza. Bo na świat przyszło dziecko, bo małżonek zarabia mniej, albo w ogóle i koszty utrzymania w rozłożeniu na rodzinę stają się jeszcze większym obciążeniem. W tym momencie singiel znowu staje się ryzykownym klientem.

Bank nie ma gwarancji, że taka osoba w przyszłości będzie w stanie regularnie spłacać raty.

Singiel nie pozostaje całkowicie bez szans na kredyt hipoteczny

Owszem ma szanse na taki zastrzyk finansowy. Jednak musi sobie zdawać sprawę z tego, że taki kredyt hipoteczny będzie potrzebował dodatkowego zabezpieczenia. Nie trzeba zakładać rodziny, jeśli nie jest to zgodne z naszymi ideami. A kredyt hipoteczny możemy wziąć na przykład z rodzicami. To z automatu zwiększa nasze szanse.

Foto: Shutterstock
3 min. czytania

Kto by nie chciał osiągnąć pełnoletniość i iść na swoje? Wiadomo, że każdy. Jednak nie każdego stać na taki krok. Człowiek na początku swojej drogi w dorosłość i drogi zawodowej nie ma zbyt wielu możliwości zaciągnięcia korzystnego kredytu, jeśli w ogóle jakąś ma. Kredyt hipoteczny może okazać się jedynym rozwiązaniem a i na takie nie każdy może sobie pozwolić. Niektórzy, potencjalni kredytobiorcy już na samym początku nie mają równych szans. Do tego grona należą między innymi single. Dlaczego tak jest? Dlaczego singiel jest bardziej ryzykownym kredytobiorcą niż inny klient? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy poniżej.

Kilka powodów, dla których singiel to ryzykowny kredytobiorca

Przy udzielaniu kredytów czy pożyczek zwłaszcza przez banki, bardzo skrupulatnie badana jest zdolność kredytowa klienta. To właśnie jej ocena ma znaczący wpływ na to, czy kwota kredytu, o jaką się ubiega będzie dla niego właściwa, czy będzie w stanie ją spłacić. A tymczasem singiel z założenia ma niższą zdolność, niż osoba, która będzie się ubiegała o ten sam kredyt jednak będzie w związku małżeńskim.

Kolejnym czynnikiem wpływającym na decyzję o kredycie ma wysokość wkładu własnego. To nieodłączny element kredytu hipotecznego. Wkład własny to nasze pieniądze, które wykładamy, jako wkład w nasze mieszkanie, resztę dokłada bank. I tu podobnie jak w przypadku zdolności kredytowej, osoba żyjąca w związku ma większe szanse na odłożenie gotówki z przeznaczeniem na wkład własny.

Jako singiel szanse są znacznie mniejsze

Singiel utrzymuje się samodzielnie, wszystkie rachunki opłaca sam, także jego życie jest zdecydowanie droższe i trudno o jakiekolwiek oszczędności. Choć z pewnością zdarzają się jednostki świetnie zarabiające.

Innym problemem może się okazać to, że singiel odpowiada sam za siebie. Wiadomo, że singiel to stan, który może ulec zmianie, tak samo jak stan małżeński. Jednak w chwili, kiedy staramy się o kredyt i jesteśmy dobrze zarabiającym singlem to wszystko jest w porządku.

Tylko bank zaczyna się zastanawiać, co w sytuacji, gdy singiel straci pracę, zachoruje albo jeszcze inne nieszczęście go spotka? Kto wówczas spłaci za niego to zobowiązanie? I tu może pojawić się problem ze spłacalnością. I tak zwykły, dobrze zarabiający singiel stał się ryzykownym kredytobiorcą.

Może też wydarzyć się inny scenariusz. Singiel przestaje być singlem, zakłada rodzinę i zamiast zwiększać się jego zdolność kredytowa, ta diametralnie się zmniejsza. Bo na świat przyszło dziecko, bo małżonek zarabia mniej, albo w ogóle i koszty utrzymania w rozłożeniu na rodzinę stają się jeszcze większym obciążeniem. W tym momencie singiel znowu staje się ryzykownym klientem.

Bank nie ma gwarancji, że taka osoba w przyszłości będzie w stanie regularnie spłacać raty.

Singiel nie pozostaje całkowicie bez szans na kredyt hipoteczny

Owszem ma szanse na taki zastrzyk finansowy. Jednak musi sobie zdawać sprawę z tego, że taki kredyt hipoteczny będzie potrzebował dodatkowego zabezpieczenia. Nie trzeba zakładać rodziny, jeśli nie jest to zgodne z naszymi ideami. A kredyt hipoteczny możemy wziąć na przykład z rodzicami. To z automatu zwiększa nasze szanse.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: