Raty 0 % czy płacimy gotówką?

Raty 0 % czy płacimy gotówką?
5 - 1 głos[y]

Czy raty 0 % rzeczywiście nic nas nie kosztują? Czy to dobre rozwiązanie w momencie, gdy nie dysponujemy gotówką czy oszczędnościami? A nawet jak dysponujemy, to czy na pewno chcemy je wydać i nie mieć żadnego zabezpieczenia? Sprawdźmy, czy raty 0% będą dla nas korzystniejsze. Kiedy z nich skorzystać, a kiedy lepiej zaczekać i odłożyć gotówkę. W tym artykule omówimy raty 0%. Co może, ale nie musi się pod nimi kryć.

Jakich dokumentów potrzebujemy, żeby skorzystać z rat 0%?

Zazwyczaj wystarczy dowód osobisty. Czasami możemy zostać poproszeni o wyciąg z konta za ostatnie trzy miesiące, może nawet o potwierdzenie zatrudnienia. Na pewno zaświadczenie o dochodach i zatrudnieniu będzie wymagane od osób młodych i takich, które nie mają żadnych wpisów w BIK.

Inni bez problemu otrzymają kredyt w wysokości 1.000 zł bez dodatkowych zaświadczeń.

Dodatkowe koszty przy ratach 0%

W sklepach bardzo często możemy się spotkać z reklamami obwieszczającymi hasło „Raty 0%”, ale czy faktycznie tak jest, a może to tylko chwyt marketingowy. No i niestety czasami zdarza się, że to tylko chwyt marketingowy.

Decydując się na takie rozwiązanie, będziemy musieli wykupić dodatkowe ubezpieczenie, zapłacić prowizję, albo w jeszcze inny sposób zwiążemy się z firmą, bo otrzymamy kartę kredytową. Czy takie raty 0% będą nas interesowały? Musimy sprawdzić, przeliczyć, pomyśleć. Może się okazać, że jednak zakup za gotówkę będzie bardziej opłacalny.

No chyba, że oszczędności mamy ulokowane na korzystnym oprocentowaniu i zrywając przed czasem lokatę, stracilibyśmy na tym więcej.

Co możemy zyskać kupując na raty 0%

Mamy sprzęt w domu, a spłatę rat 0% możemy odroczyć.
Płacąc regularnie raty, wyrabiamy sobie pozytywną historię w BIK.
Nie naruszamy oszczędności.

A co płacąc gotówką

Nie musimy pamiętać o ratach.
Nie mamy dodatkowych adnotacji o obciążeniach w BIK (to się może przydać, jeśli w przyszłości chcemy skorzystać z większego kredytu).
Nie za często, ale w niektórych sklepach, przy płatności gotówką, możemy negocjować cenę.

Wszystko zależy od tego, w jakiej formie finansowej jesteśmy

Gdy nasze oszczędności, co miesiąc generują nam taki zysk, że możemy z niego spokojnie spłacić raty, to zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będą raty 0%. Swoją drogą, jakie to by musiały być oszczędności i jak świetnie oprocentowane konto, przy obecnych stopach procentowych, żeby generowały takie zyski.

Z doświadczenia można wywnioskować, że osoba dysponująca takimi środkami, nie będzie się zastanawiała nad tym, które rozwiązanie jest lepsze. Po prostu pójdzie i kupi.

Korzystając z takich prawdziwych rat 0%, możemy skorzystać z opóźnienia terminu spłaty. Dzięki temu możemy się już cieszyć nowym sprzętem, a zapłacimy za niego dopiero za kilka miesięcy. To bardzo popularne rozwiązanie finansowych dylematów. Możemy kupić sprzęt w korzystnej cenie, należność rozłożyć na raty i nie ponosimy żadnych dodatkowych kosztów.

Korzystajmy jednak z tego rozwiązania, tylko wtedy, gdy mamy stały dochód i jesteśmy w stanie płacić miesięczne raty. Gdy takiej stabilizacji nie posiadamy, zdecydowanie lepiej większe zakupy odłożyć do momentu, aż na nie odłożymy i będziemy mogli zapłacić gotówką.

Są też inne sposoby na zakupy

Czy są inne metody na zakupy? Są. Jeśli dziś nie mamy pieniędzy, ale wiemy, że za miesiąc będziemy mieli, a teraz jest wyjątkowa okazja na zakup tego, o czym marzymy od miesięcy, najlepszym rozwiązaniem będą szybkie pożyczki przez internet za 0 zł. W kilka minut mamy pieniądze na koncie i z gotówką idziemy na zakupy.

W wypadku, gdy raty 0% wiążą się z korzystaniem z innych produktów typu dodatkowe ubezpieczenie, karta kredytowa, czy wybór towaru określonego producenta, to lepszym rozwiązaniem będzie szybka pożyczka. Wtedy to my będziemy decydować, co i jakiego producenta chcemy kupić.

Warto skorzystać z okazji jaką są raty 0%

Pod warunkiem, że nie ma w nich ukrytych dodatkowych kosztów, prowizji czy innych zobowiązań. To dobre rozwiązanie, jeśli w takich ratach zapłacimy tylko kwotę należną za towar.

Foto: Shutterstock
Raty 0 % czy płacimy gotówką?
5 - 1 głos[y]

Czy raty 0 % rzeczywiście nic nas nie kosztują? Czy to dobre rozwiązanie w momencie, gdy nie dysponujemy gotówką czy oszczędnościami? A nawet jak dysponujemy, to czy na pewno chcemy je wydać i nie mieć żadnego zabezpieczenia? Sprawdźmy, czy raty 0% będą dla nas korzystniejsze. Kiedy z nich skorzystać, a kiedy lepiej zaczekać i odłożyć gotówkę. W tym artykule omówimy raty 0%. Co może, ale nie musi się pod nimi kryć.

Jakich dokumentów potrzebujemy, żeby skorzystać z rat 0%?

Zazwyczaj wystarczy dowód osobisty. Czasami możemy zostać poproszeni o wyciąg z konta za ostatnie trzy miesiące, może nawet o potwierdzenie zatrudnienia. Na pewno zaświadczenie o dochodach i zatrudnieniu będzie wymagane od osób młodych i takich, które nie mają żadnych wpisów w BIK.

Inni bez problemu otrzymają kredyt w wysokości 1.000 zł bez dodatkowych zaświadczeń.

Dodatkowe koszty przy ratach 0%

W sklepach bardzo często możemy się spotkać z reklamami obwieszczającymi hasło „Raty 0%”, ale czy faktycznie tak jest, a może to tylko chwyt marketingowy. No i niestety czasami zdarza się, że to tylko chwyt marketingowy.

Decydując się na takie rozwiązanie, będziemy musieli wykupić dodatkowe ubezpieczenie, zapłacić prowizję, albo w jeszcze inny sposób zwiążemy się z firmą, bo otrzymamy kartę kredytową. Czy takie raty 0% będą nas interesowały? Musimy sprawdzić, przeliczyć, pomyśleć. Może się okazać, że jednak zakup za gotówkę będzie bardziej opłacalny.

No chyba, że oszczędności mamy ulokowane na korzystnym oprocentowaniu i zrywając przed czasem lokatę, stracilibyśmy na tym więcej.

Co możemy zyskać kupując na raty 0%

Mamy sprzęt w domu, a spłatę rat 0% możemy odroczyć.
Płacąc regularnie raty, wyrabiamy sobie pozytywną historię w BIK.
Nie naruszamy oszczędności.

A co płacąc gotówką

Nie musimy pamiętać o ratach.
Nie mamy dodatkowych adnotacji o obciążeniach w BIK (to się może przydać, jeśli w przyszłości chcemy skorzystać z większego kredytu).
Nie za często, ale w niektórych sklepach, przy płatności gotówką, możemy negocjować cenę.

Wszystko zależy od tego, w jakiej formie finansowej jesteśmy

Gdy nasze oszczędności, co miesiąc generują nam taki zysk, że możemy z niego spokojnie spłacić raty, to zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będą raty 0%. Swoją drogą, jakie to by musiały być oszczędności i jak świetnie oprocentowane konto, przy obecnych stopach procentowych, żeby generowały takie zyski.

Z doświadczenia można wywnioskować, że osoba dysponująca takimi środkami, nie będzie się zastanawiała nad tym, które rozwiązanie jest lepsze. Po prostu pójdzie i kupi.

Korzystając z takich prawdziwych rat 0%, możemy skorzystać z opóźnienia terminu spłaty. Dzięki temu możemy się już cieszyć nowym sprzętem, a zapłacimy za niego dopiero za kilka miesięcy. To bardzo popularne rozwiązanie finansowych dylematów. Możemy kupić sprzęt w korzystnej cenie, należność rozłożyć na raty i nie ponosimy żadnych dodatkowych kosztów.

Korzystajmy jednak z tego rozwiązania, tylko wtedy, gdy mamy stały dochód i jesteśmy w stanie płacić miesięczne raty. Gdy takiej stabilizacji nie posiadamy, zdecydowanie lepiej większe zakupy odłożyć do momentu, aż na nie odłożymy i będziemy mogli zapłacić gotówką.

Są też inne sposoby na zakupy

Czy są inne metody na zakupy? Są. Jeśli dziś nie mamy pieniędzy, ale wiemy, że za miesiąc będziemy mieli, a teraz jest wyjątkowa okazja na zakup tego, o czym marzymy od miesięcy, najlepszym rozwiązaniem będą szybkie pożyczki przez internet za 0 zł. W kilka minut mamy pieniądze na koncie i z gotówką idziemy na zakupy.

W wypadku, gdy raty 0% wiążą się z korzystaniem z innych produktów typu dodatkowe ubezpieczenie, karta kredytowa, czy wybór towaru określonego producenta, to lepszym rozwiązaniem będzie szybka pożyczka. Wtedy to my będziemy decydować, co i jakiego producenta chcemy kupić.

Warto skorzystać z okazji jaką są raty 0%

Pod warunkiem, że nie ma w nich ukrytych dodatkowych kosztów, prowizji czy innych zobowiązań. To dobre rozwiązanie, jeśli w takich ratach zapłacimy tylko kwotę należną za towar.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz