Przyszłość dziecka – bliska czy daleka – warto ją zabezpieczyć

Przyszłość dziecka – bliska czy daleka – warto ją zabezpieczyć
5 - 1 głos[y]

Małe dzieci – mały kłopot, duże dzieci – duży kłopot. Niby coś w tym jest, jednak mimo wszystko znaczna część rodziców nie wyobraża sobie większego szczęścia niż posiadanie potomstwa. Jednak posiadanie takiego skarbu to nie jest tania rzecz. Według niektórych statystyk koszt utrzymania i wykształcenia dziecka na przeciętnym poziomie wynosi od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy zł. A co jeśli w jednym domu jest więcej tego szczęścia?

Koszty wzrastają kilka razy. Z pomocą w jakimś stopniu takim rodzinom przyszedł program 500+. Nie wiadomo do końca jak długo on będzie funkcjonował, więc może warto zacząć odkładać, choć jakąś cześć tego zastrzyku gotówki na lepszy start w dorosłe życie dla naszych pociech. Zwłaszcza, że często rodzice pragną dla swoich dzieciaczków lepszej przyszłości niż sami mieli.

Dać rybę czy wędkę?

Są różne szkoły. Jedni rodzice wolą twardą szkołę i twierdzą, że sami pracowali od młodych lat i do wszystkiego musieli dochodzić sami. To nauczyło ich szacunku do pieniędzy. Dlatego chcą, żeby ich dzieci też nauczyły się szacunku dla pracy i pieniędzy. Pozwalają w odpowiednim wieku podejmować im pracę, czy to w wakacje, czy weekendy. Coś w tym jest. Po pierwsze dziecko ma większą świadomość tego, że pieniądze nie biorą się ze ściany, po wtóre ile pieniędzy można zarobić w ciągu dnia i ile pracy trzeba w to włożyć. Po takich doświadczeniach nieco dłużej zastanawia się nad wydaniem każdej złotówki. To dobre doświadczenie.

Inni nie wyobrażają sobie, żeby nie zabezpieczyć przyszłości dziecka i nie odkładać mu od chwili narodzin na lepszy start. Nie ma w tym nic złego. To nie jest zła praktyka. To po prostu inna szkołą, wynikająca zapewne z innych doświadczeń rodziców. Systematycznie odkładając pieniądze w odpowiednim czasie może się okazać, że jest tego całkiem sporo. Poza tym jest to zabezpieczenie, z którego możemy skorzystać w każdej, kryzysowej sytuacji. To nie jest tak, że nie będziemy mogli zapłacić za prąd czy gaz, ale dziecku będziemy odkładać za wszelką cenę. Jednak w takim przypadku niezbędna jest samodyscyplina. Musimy założyć, że z tych środków może skorzystać tylko i wyłącznie nasze dziecko ewentualnie my naprawdę w ekstremalnych sytuacjach.

Zdarzają się też tacy, którym jest obojętny ich własny los a co dopiero dzieci? Nigdy nie zabezpieczali własnego bytu i nie robią też tego w stosunku do dzieci. Te dzieci są w najgorszej sytuacji. Z pewnością od najmłodszych lat doświadczają braku zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, nie mają wyrobionego odruchu oszczędzania, często ich postawa jest raczej roszczeniowa. Obserwują zachowanie rodziców biegających od jednego ośrodka do drugiego z wnioskami o dotacje czy zasiłki. To w znacznym stopniu wpływa na to, w jaki sposób te dzieci będą radziły sobie z brakiem środków na przetrwanie. A co gorsza, z wiekiem może się okazać, że rodzice niczego im nie zapewnili, to z czasem będą oczekiwały wsparcia finansowego od swoich pociech.

To odkładać czy nie?

Od tego, jakie my stworzymy warunki naszemu dziecku zależy nie tylko jego przyszłość, ale i nasza. Jeśli zapewnimy mu dobry start w dorosłe życie, wpoimy pewne wartości do tego nauczymy samodzielności i radzenia sobie w trudnych sytuacjach, to będzie się równało naszej spokojniejszej przyszłości. Zaradne dziecko nie będzie nam nieustannie siedziało na głowie, nie będzie oczekiwało od nas, że przeżyjemy życie za niego.

Dyplom porządnej zagranicznej uczelni z pewnością otwiera drzwi wielu znaczących pracodawców. Do tego dziecko poznaje języki obce, obce kraje i ich kulturę. Faktem jest, że to dobra inwestycja, jednak kosztuje sporo wyrzeczeń zwłaszcza, jeśli odkładanie ogólnie stanowi dla nas problem, bo wysokość dochodów nam nie pozwala zaszaleć.

Ważne, aby dziecko mogło rozwijać swoje pasje. Bo kto by nie chciał w życiu robić tego, co kocha. A jeśli będzie w tym naprawdę dobre to i pieniędzy nie będzie mu brakowało. Nie ma obowiązku posiadania dyplomu najlepszych uczelni, żeby dobrze zarabiać. Jeśli jesteśmy w jakiejś dziedzinie najlepsi, to z pewnością z tego wyżyjemy.

A jeśli nasze dziecko nie będzie chciało zostać profesorem uniwersyteckim tylko prowadzić działalność gospodarczą? Systematycznie odkładając pieniądze, zapewnimy mu w miarę spokojny rozwój biznesu. Na dobry początek w sam raz. Nie traci już czasu na uzyskanie kredytu, na samodzielne zarobienie. Ten czas poświęca już na rozwój własnego interesu.

Jest mnóstwo pomysłów a raczej celów, na jakie można odkładać dla dziecka. Jednym z wielu może być na przykład mieszkanie. To naprawdę ułatwia życie, przyspiesza decyzję o założeniu rodziny. Odłożone pieniądze pomogą dziecku się usamodzielnić w przypadku gdyby nas zabrakło, to trudne tematy i zwykle nie chcemy o tym rozmawiać, ale w życiu różnie bywa, lepiej przygotować się na wszelkie ewentualności.

Z pewnością dziecko, któremu rodzice pomagają wystartować są mniej zestresowane, łatwiej się aklimatyzują i odnajdują w nowym otoczeniu. Inwestycja w przyszłość dziecka to poniekąd inwestycja w naszą lepszą przyszłość. Dlatego zaczynajmy gromadzić środki na przyszłość dla naszej pociechy jak najszybciej. Choćby o miały być najdrobniejsze kwoty, to zakładając, że będziemy je zbierać przez najbliższych kilkanaście lat, to i tak zgromadzimy sporą sumkę.

Foto: Shutterstock
Przyszłość dziecka – bliska czy daleka – warto ją zabezpieczyć
5 - 1 głos[y]

Małe dzieci – mały kłopot, duże dzieci – duży kłopot. Niby coś w tym jest, jednak mimo wszystko znaczna część rodziców nie wyobraża sobie większego szczęścia niż posiadanie potomstwa. Jednak posiadanie takiego skarbu to nie jest tania rzecz. Według niektórych statystyk koszt utrzymania i wykształcenia dziecka na przeciętnym poziomie wynosi od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy zł. A co jeśli w jednym domu jest więcej tego szczęścia?

Koszty wzrastają kilka razy. Z pomocą w jakimś stopniu takim rodzinom przyszedł program 500+. Nie wiadomo do końca jak długo on będzie funkcjonował, więc może warto zacząć odkładać, choć jakąś cześć tego zastrzyku gotówki na lepszy start w dorosłe życie dla naszych pociech. Zwłaszcza, że często rodzice pragną dla swoich dzieciaczków lepszej przyszłości niż sami mieli.

Dać rybę czy wędkę?

Są różne szkoły. Jedni rodzice wolą twardą szkołę i twierdzą, że sami pracowali od młodych lat i do wszystkiego musieli dochodzić sami. To nauczyło ich szacunku do pieniędzy. Dlatego chcą, żeby ich dzieci też nauczyły się szacunku dla pracy i pieniędzy. Pozwalają w odpowiednim wieku podejmować im pracę, czy to w wakacje, czy weekendy. Coś w tym jest. Po pierwsze dziecko ma większą świadomość tego, że pieniądze nie biorą się ze ściany, po wtóre ile pieniędzy można zarobić w ciągu dnia i ile pracy trzeba w to włożyć. Po takich doświadczeniach nieco dłużej zastanawia się nad wydaniem każdej złotówki. To dobre doświadczenie.

Inni nie wyobrażają sobie, żeby nie zabezpieczyć przyszłości dziecka i nie odkładać mu od chwili narodzin na lepszy start. Nie ma w tym nic złego. To nie jest zła praktyka. To po prostu inna szkołą, wynikająca zapewne z innych doświadczeń rodziców. Systematycznie odkładając pieniądze w odpowiednim czasie może się okazać, że jest tego całkiem sporo. Poza tym jest to zabezpieczenie, z którego możemy skorzystać w każdej, kryzysowej sytuacji. To nie jest tak, że nie będziemy mogli zapłacić za prąd czy gaz, ale dziecku będziemy odkładać za wszelką cenę. Jednak w takim przypadku niezbędna jest samodyscyplina. Musimy założyć, że z tych środków może skorzystać tylko i wyłącznie nasze dziecko ewentualnie my naprawdę w ekstremalnych sytuacjach.

Zdarzają się też tacy, którym jest obojętny ich własny los a co dopiero dzieci? Nigdy nie zabezpieczali własnego bytu i nie robią też tego w stosunku do dzieci. Te dzieci są w najgorszej sytuacji. Z pewnością od najmłodszych lat doświadczają braku zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, nie mają wyrobionego odruchu oszczędzania, często ich postawa jest raczej roszczeniowa. Obserwują zachowanie rodziców biegających od jednego ośrodka do drugiego z wnioskami o dotacje czy zasiłki. To w znacznym stopniu wpływa na to, w jaki sposób te dzieci będą radziły sobie z brakiem środków na przetrwanie. A co gorsza, z wiekiem może się okazać, że rodzice niczego im nie zapewnili, to z czasem będą oczekiwały wsparcia finansowego od swoich pociech.

To odkładać czy nie?

Od tego, jakie my stworzymy warunki naszemu dziecku zależy nie tylko jego przyszłość, ale i nasza. Jeśli zapewnimy mu dobry start w dorosłe życie, wpoimy pewne wartości do tego nauczymy samodzielności i radzenia sobie w trudnych sytuacjach, to będzie się równało naszej spokojniejszej przyszłości. Zaradne dziecko nie będzie nam nieustannie siedziało na głowie, nie będzie oczekiwało od nas, że przeżyjemy życie za niego.

Dyplom porządnej zagranicznej uczelni z pewnością otwiera drzwi wielu znaczących pracodawców. Do tego dziecko poznaje języki obce, obce kraje i ich kulturę. Faktem jest, że to dobra inwestycja, jednak kosztuje sporo wyrzeczeń zwłaszcza, jeśli odkładanie ogólnie stanowi dla nas problem, bo wysokość dochodów nam nie pozwala zaszaleć.

Ważne, aby dziecko mogło rozwijać swoje pasje. Bo kto by nie chciał w życiu robić tego, co kocha. A jeśli będzie w tym naprawdę dobre to i pieniędzy nie będzie mu brakowało. Nie ma obowiązku posiadania dyplomu najlepszych uczelni, żeby dobrze zarabiać. Jeśli jesteśmy w jakiejś dziedzinie najlepsi, to z pewnością z tego wyżyjemy.

A jeśli nasze dziecko nie będzie chciało zostać profesorem uniwersyteckim tylko prowadzić działalność gospodarczą? Systematycznie odkładając pieniądze, zapewnimy mu w miarę spokojny rozwój biznesu. Na dobry początek w sam raz. Nie traci już czasu na uzyskanie kredytu, na samodzielne zarobienie. Ten czas poświęca już na rozwój własnego interesu.

Jest mnóstwo pomysłów a raczej celów, na jakie można odkładać dla dziecka. Jednym z wielu może być na przykład mieszkanie. To naprawdę ułatwia życie, przyspiesza decyzję o założeniu rodziny. Odłożone pieniądze pomogą dziecku się usamodzielnić w przypadku gdyby nas zabrakło, to trudne tematy i zwykle nie chcemy o tym rozmawiać, ale w życiu różnie bywa, lepiej przygotować się na wszelkie ewentualności.

Z pewnością dziecko, któremu rodzice pomagają wystartować są mniej zestresowane, łatwiej się aklimatyzują i odnajdują w nowym otoczeniu. Inwestycja w przyszłość dziecka to poniekąd inwestycja w naszą lepszą przyszłość. Dlatego zaczynajmy gromadzić środki na przyszłość dla naszej pociechy jak najszybciej. Choćby o miały być najdrobniejsze kwoty, to zakładając, że będziemy je zbierać przez najbliższych kilkanaście lat, to i tak zgromadzimy sporą sumkę.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: