Przebywasz za granicą – czy masz szansę na pożyczkę?

5 min. czytania

Polska już od jakiegoś czasu jest członkiem Unii Europejskiej. Wraz z przystąpieniem Polski do Unii rozszerzyły się znacząco możliwości jej obywateli. I skrupulatnie z tych możliwości korzystają miliony Polaków. Chodzi oczywiście o migrację, głównie w celach zarobkowych.

Przeważnie chcemy poprawić swój status, może kupić to wymarzone „M”, ewentualnie jakiś lepszy samochód. A pracując w kraju za najniższą krajową, czy nawet za średnią, trudno pozwolić sobie na taki luksus. I tak trzeba by było wspomagać się jakimś kredytem. A najniższa krajowa i kredyt hipoteczny na mieszkanie skutecznie się wykluczają.

Tak, więc masowo opuszczamy nasz kraj, za przysłowiowym chlebem.

Tam odkładamy każdego grosza, bo w dalszych planach mamy zamiar konkretnie zarobić i wrócić do kraju by żyć godnie. Jednak, jeśli to nastąpi często bywa i tak, że nawet przebywając zagranicą i pracując tam, potrzebujemy zaciągnąć pożyczkę w kraju. Czy pracując i przebywając zagranicą mamy na to szansę?

Niechętne banki

Trudno się dziwić bankom, że niezbyt chętnie chcą współpracować z osobami pracującymi i przebywającymi, na co dzień poza granicami kraju. Zwłaszcza, jeśli taka osoba pracuje nawet poza granicami Unii Europejskiej. To dla banków dość ryzykowna operacja. Sytuacja jednak nie jest beznadziejna.

Mamy szansę na otrzymanie kredytu gotówkowego, jednak musimy się liczyć ze znacznie większą ilością formalności do zrealizowania. Będziemy musieli przez to wszystko przebrnąć a i tak nie daje to żadnej gwarancji, że decyzja kredytowa będzie pozytywna. Zwłaszcza, jeśli nasz dochód wynika ze stosunku pracy wykonywanej poza granicami Unii Europejskiej.

Nasze szanse znacznie wzrosną, jeśli jesteśmy zatrudnieni na umowę o pracę, ewentualnie na kontrakt menadżerski w kraju, którym forma zatrudnienia jest zbliżona do tej obowiązującej w naszym kraju. Gdy już jesteśmy zatrudnieni w takim kraju, na przykład w Niemczech, mamy umowę o pracę, nie możemy przedłożyć w banku, jako dowód naszego zatrudnienia w oryginalnej wersji.

Należy pamiętać, że taką umowę należy przetłumaczyć u biegłego, przysięgłego tłumacza.

Z możliwością zaciągnięcia kredytu w kraju mogą się pożegnać osoby prowadzące zagranicą działalność gospodarczą. Na tą chwilę żaden z polskich banków nie przewiduje oferty przygotowanej specjalnie dla tego typu przedsiębiorców.

Dlaczego tak trudno uzyskać kredyt pracując zagranicą?

Odpowiedź ukrywa się w zapisie Rekomendacji S z przed 2 lat. Według tego zapisu Komisja Nadzoru Finansowego proponuje, aby udzielać kredytu hipotecznego w takiej samej walucie, w jakiej jest dochód klienta. Dlatego właśnie banki są niechętne do współpracy z pracującymi za granicami kraju. A jeśli się już decydują to warunki kredytów są trudniejsze do spełnienia. Sam, wymagany wkład własny może wynosić nawet 30% wartości nieruchomości.

To gdzie szukać dobrego kredytu?

To nie jest proste zadanie. Niewiele banków ma w swojej ofercie propozycję dla pracujących zagranicą. Na całe szczęście jest ich, chociaż kilka. Z pewnością nie mamy, czego szukać w ING Banku Śląskim, w banku BZ WBK też nic nie znajdziemy. Mamy całkiem spore szanse na kredyt w PKO Banku Polskim czy BNP Paribas, jeśli zagranicą jesteśmy zatrudnieni dłużej niż trzy miesiące na umowę o pracę. Nasz wniosek o kredyt rozważą również w Alior Banku, Banku Millenium i Credit Agricole.

Przychylny polskim pracownikom z zagranicy jest Eurobank. Jednak warunki, jakie trzeba spełnić nie są wcale takie proste. Jednym z nich jest fakt, że swój dochód musimy rozliczać w polskim urzędzie skarbowym. Kolejny warunek, który zdecydowanie podcina skrzydła i ogranicza nasze możliwości to, to, że powinniśmy być zatrudnieni w firmie, która posiada numer NIP i REGON no i przedstawicielstwo w Polsce.

A co z prywatnymi firmami pożyczkowymi?

Czy tam możemy liczyć na pożyczkę, gdy pracujemy zagranicą? Jeśli mamy na myśli niewielkie kwoty to z pewnością nie będziemy mieli większych kłopotów z ich otrzymaniem. Szybką chwilówkę online bez zaświadczeń, otrzymamy jak każdy inny klient, bez większych kłopotów.

Wystarczy, że spełnimy podstawowe wymogi, czyli zameldowanie na terenie Polski, aktywne konto w banku no i oczywiście wskazany jest dochód – bez znaczenia jest, czy ten dochód osiągamy w kraju czy poza nim. Jeśli 5.000 zł nas usatysfakcjonuje, to spokojnie możemy skorzystać z firm pozabankowych.

Gdybyśmy chcieli nieco więcej, coś w granicach 25.000 zł, to również prywatne firmy pożyczkowe służą nam swoją pomocą. Możemy skorzystać z pożyczek ratalnych.

W firmach pozabankowych jest o tyle komfortowo, że wszyscy klienci są traktowani na równi, nie ma znaczenia czy ktoś pracuje w Polsce czy zagranicą, wszelkich formalności dokonujemy przez internet. Ważne, żeby zobowiązanie spłacane było w terminie.

A co z historią kredytową?

Bo tak sobie pracujemy i pracujemy za tą granicą i wracamy i okazuje się, że mamy problem z zaciągnięciem kredytu, bo z uwagi na długi pobyt zagraniczny nie mamy odpowiedniej historii kredytowej. Na całe nasze szczęście bariery biurokratyczne w krajach Unii Europejskiej zacierają się, jest coraz to lepszy przepływ informacji między nimi, a to z kolei korzystnie wpływa na klienta.

Polski BIK coraz chętniej współpracuje z biurami podobnie działającymi we Włoszech, Niemczech czy Wielkiej Brytanii. I jeśli tam korzystaliśmy chociażby z zakupów ratalnych czy innych zobowiązań, to krajowy BIK jest w stanie to sprawdzić.

A w których bankach w Polsce obsługuje się wymianę informacji kredytowych?

Wśród tych banków znajdziemy Deutsche Bank, Citi Bank i Alior Bank. W tych bankach w chwili, w której składamy wniosek o kredyt, upoważniamy również bank do zasięgnięcia informacji na temat naszej historii w zagranicznych instytucjach.

Na podstawie uzyskanych informacji, BIK jest w stanie ocenić czy zagranicą zaciągaliśmy jakieś zobowiązania i jak odbywała się ich spłata. Wymiana danych między krajami odbywa się całkowicie zgodnie z przepisami europejskimi dotyczącymi ochrony danych osobowych.

Foto: Shutterstock
5 min. czytania

Polska już od jakiegoś czasu jest członkiem Unii Europejskiej. Wraz z przystąpieniem Polski do Unii rozszerzyły się znacząco możliwości jej obywateli. I skrupulatnie z tych możliwości korzystają miliony Polaków. Chodzi oczywiście o migrację, głównie w celach zarobkowych.

Przeważnie chcemy poprawić swój status, może kupić to wymarzone „M”, ewentualnie jakiś lepszy samochód. A pracując w kraju za najniższą krajową, czy nawet za średnią, trudno pozwolić sobie na taki luksus. I tak trzeba by było wspomagać się jakimś kredytem. A najniższa krajowa i kredyt hipoteczny na mieszkanie skutecznie się wykluczają.

Tak, więc masowo opuszczamy nasz kraj, za przysłowiowym chlebem.

Tam odkładamy każdego grosza, bo w dalszych planach mamy zamiar konkretnie zarobić i wrócić do kraju by żyć godnie. Jednak, jeśli to nastąpi często bywa i tak, że nawet przebywając zagranicą i pracując tam, potrzebujemy zaciągnąć pożyczkę w kraju. Czy pracując i przebywając zagranicą mamy na to szansę?

Niechętne banki

Trudno się dziwić bankom, że niezbyt chętnie chcą współpracować z osobami pracującymi i przebywającymi, na co dzień poza granicami kraju. Zwłaszcza, jeśli taka osoba pracuje nawet poza granicami Unii Europejskiej. To dla banków dość ryzykowna operacja. Sytuacja jednak nie jest beznadziejna.

Mamy szansę na otrzymanie kredytu gotówkowego, jednak musimy się liczyć ze znacznie większą ilością formalności do zrealizowania. Będziemy musieli przez to wszystko przebrnąć a i tak nie daje to żadnej gwarancji, że decyzja kredytowa będzie pozytywna. Zwłaszcza, jeśli nasz dochód wynika ze stosunku pracy wykonywanej poza granicami Unii Europejskiej.

Nasze szanse znacznie wzrosną, jeśli jesteśmy zatrudnieni na umowę o pracę, ewentualnie na kontrakt menadżerski w kraju, którym forma zatrudnienia jest zbliżona do tej obowiązującej w naszym kraju. Gdy już jesteśmy zatrudnieni w takim kraju, na przykład w Niemczech, mamy umowę o pracę, nie możemy przedłożyć w banku, jako dowód naszego zatrudnienia w oryginalnej wersji.

Należy pamiętać, że taką umowę należy przetłumaczyć u biegłego, przysięgłego tłumacza.

Z możliwością zaciągnięcia kredytu w kraju mogą się pożegnać osoby prowadzące zagranicą działalność gospodarczą. Na tą chwilę żaden z polskich banków nie przewiduje oferty przygotowanej specjalnie dla tego typu przedsiębiorców.

Dlaczego tak trudno uzyskać kredyt pracując zagranicą?

Odpowiedź ukrywa się w zapisie Rekomendacji S z przed 2 lat. Według tego zapisu Komisja Nadzoru Finansowego proponuje, aby udzielać kredytu hipotecznego w takiej samej walucie, w jakiej jest dochód klienta. Dlatego właśnie banki są niechętne do współpracy z pracującymi za granicami kraju. A jeśli się już decydują to warunki kredytów są trudniejsze do spełnienia. Sam, wymagany wkład własny może wynosić nawet 30% wartości nieruchomości.

To gdzie szukać dobrego kredytu?

To nie jest proste zadanie. Niewiele banków ma w swojej ofercie propozycję dla pracujących zagranicą. Na całe szczęście jest ich, chociaż kilka. Z pewnością nie mamy, czego szukać w ING Banku Śląskim, w banku BZ WBK też nic nie znajdziemy. Mamy całkiem spore szanse na kredyt w PKO Banku Polskim czy BNP Paribas, jeśli zagranicą jesteśmy zatrudnieni dłużej niż trzy miesiące na umowę o pracę. Nasz wniosek o kredyt rozważą również w Alior Banku, Banku Millenium i Credit Agricole.

Przychylny polskim pracownikom z zagranicy jest Eurobank. Jednak warunki, jakie trzeba spełnić nie są wcale takie proste. Jednym z nich jest fakt, że swój dochód musimy rozliczać w polskim urzędzie skarbowym. Kolejny warunek, który zdecydowanie podcina skrzydła i ogranicza nasze możliwości to, to, że powinniśmy być zatrudnieni w firmie, która posiada numer NIP i REGON no i przedstawicielstwo w Polsce.

A co z prywatnymi firmami pożyczkowymi?

Czy tam możemy liczyć na pożyczkę, gdy pracujemy zagranicą? Jeśli mamy na myśli niewielkie kwoty to z pewnością nie będziemy mieli większych kłopotów z ich otrzymaniem. Szybką chwilówkę online bez zaświadczeń, otrzymamy jak każdy inny klient, bez większych kłopotów.

Wystarczy, że spełnimy podstawowe wymogi, czyli zameldowanie na terenie Polski, aktywne konto w banku no i oczywiście wskazany jest dochód – bez znaczenia jest, czy ten dochód osiągamy w kraju czy poza nim. Jeśli 5.000 zł nas usatysfakcjonuje, to spokojnie możemy skorzystać z firm pozabankowych.

Gdybyśmy chcieli nieco więcej, coś w granicach 25.000 zł, to również prywatne firmy pożyczkowe służą nam swoją pomocą. Możemy skorzystać z pożyczek ratalnych.

W firmach pozabankowych jest o tyle komfortowo, że wszyscy klienci są traktowani na równi, nie ma znaczenia czy ktoś pracuje w Polsce czy zagranicą, wszelkich formalności dokonujemy przez internet. Ważne, żeby zobowiązanie spłacane było w terminie.

A co z historią kredytową?

Bo tak sobie pracujemy i pracujemy za tą granicą i wracamy i okazuje się, że mamy problem z zaciągnięciem kredytu, bo z uwagi na długi pobyt zagraniczny nie mamy odpowiedniej historii kredytowej. Na całe nasze szczęście bariery biurokratyczne w krajach Unii Europejskiej zacierają się, jest coraz to lepszy przepływ informacji między nimi, a to z kolei korzystnie wpływa na klienta.

Polski BIK coraz chętniej współpracuje z biurami podobnie działającymi we Włoszech, Niemczech czy Wielkiej Brytanii. I jeśli tam korzystaliśmy chociażby z zakupów ratalnych czy innych zobowiązań, to krajowy BIK jest w stanie to sprawdzić.

A w których bankach w Polsce obsługuje się wymianę informacji kredytowych?

Wśród tych banków znajdziemy Deutsche Bank, Citi Bank i Alior Bank. W tych bankach w chwili, w której składamy wniosek o kredyt, upoważniamy również bank do zasięgnięcia informacji na temat naszej historii w zagranicznych instytucjach.

Na podstawie uzyskanych informacji, BIK jest w stanie ocenić czy zagranicą zaciągaliśmy jakieś zobowiązania i jak odbywała się ich spłata. Wymiana danych między krajami odbywa się całkowicie zgodnie z przepisami europejskimi dotyczącymi ochrony danych osobowych.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: