Pożyczki prywatne przez internet

6 min. czytania

Prywatne pożyczki przez internet to już żadna nowość, to wręcz coraz powszechniejsze zjawisko. Jeszcze niedawno zanim udaliśmy się po wsparcie finansowe do banku czy parabanku, w pierwszej kolejności udawaliśmy się do rodziców, dziadków, znajomych i ich znajomych. Te pożyczki były zdecydowanie łatwiejsze w obsłudze a do tego tańsze no i ze spłatą łatwiej było się dogadać. Dziś w dobie internetu, nie trudno jest znaleźć mnóstwo ofert prywatnych pożyczek i to całkiem konkretnych.

W ten sposób możemy pożyczyć od kilku do kilkuset tysięcy złotych. I to bez sprawdzania naszej zdolności kredytowej, historii kredytowej, baz dłużników czy BIK i BIG. Pożyczkobiorca nie jest też zainteresowany czy jesteśmy zadłużeni, czy przypadkiem nie mamy komornika na przysłowiowych plecach.

Przecież zastanawiając się nad tym chwilę, wiadomo, że po tego typu pożyczkę przychodzi osoba, której odmówiły banki, parabanki i wszyscy inni. No chyba, że osoba taka, być może przez swoją skomplikowaną sytuację finansową nie jest w stanie zdrowo ocenić tego, co się wokół niej dzieje i pokusiła się na przedstawioną pseudo-super ofertę.

Jak to możliwe, że zupełnie obca osoba jest w stanie pożyczyć nam tak duże pieniądze, nie sprawdzając czy będziemy w stanie spłacić tą pożyczkę? Jeśli już jest na tyle zadłużona, że nikt inny nie chce jej pożyczyć pieniędzy, to, z czego będzie spłacać kolejne, zaciągnięte zobowiązanie.

To nie jest pożyczka od rodziny czy znajomych, gdzie raty i okres spłaty są niezmiernie elastyczne. Tu prowizja może wynosić 30% a nawet więcej procent pożyczonej kwoty, a okres, w jakim będziemy musieli wywiązać się ze zobowiązania jest ścisły i zdecydowanie krótszy.

Czy nie powinniśmy się na chwile zatrzymać, zanim podejmiemy tą jakże ważną decyzję w naszym życiu? To bardzo duże ryzyko. Zastanówmy się – obca osoba, nie sprawdzając naszej sytuacji finansowej, nie znając ani nas ani naszej zdolności kredytowej czy historii, ani też stanu naszego zadłużenia – chce nam pożyczyć znaczną kwotę.

Czy nie powinniśmy się zastanowić chociażby nad tym, po co ona to robi? Czy na pewno chce nam zrobić dobrze? Czy ona chce nam pomóc? Jeśli tak to, dlaczego? Tak zadane pytania być może otworzą nam właściwe przegródki w głowie i zaświeci nam się światełko ostrzegawcze.

Dobrze ukryte pułapki. Gdzie ich szukać? Na co zwracać uwagę?

Z pewnością przesadnie korzystna oferta pożyczki od obcej osoby, przez internet powinna rozbudzić naszą czujność. Bo jaki niby interes miałaby prywatna, obca osoba pożyczając nam pieniądze i nie mając z tego nic w zamian. Nie znając naszej sytuacji finansowej, naszego stanu zadłużenia. To zbyt duże ryzyko.

I z pewnością, jeśli dojdzie do jakiejkolwiek transakcji, dość szybko okaże się, że potencjalny pożyczkodawca już nie jest taki miły jak na początku negocjacji, że konieczny będzie zastaw, podpisany weksel (czasami nawet in blanco). Zdarzają się też i tacy, którzy zanim pożyczą nam pieniądze, oczekują od nas przelewu w wysokości 5-10% pożyczki. Od tych ostatnich trzymajmy się jak najdalej.

A niestety – będąc w trudnej sytuacji finansowej, z zadłużeniem zaglądającym z każdego kąta, trudno nam trzeźwo oceniać sytuację. Z każdej strony nękają nas wierzyciele, jesteśmy w kiepskiej formie psychicznej i fizycznej. Taki człowiek to bardzo podatny grunt do manipulacji.

Jemu wystarczy tylko drobny impuls i on przechodzi do działania, nie zważając na konsekwencje. Wystarczy mu przedstawić pseudo-korzystną ofertę pożyczki, żeby już był żywo zainteresowany. Bez czytania podpisuje wszystko, co mu podsunie ktoś pod nos. Ślepo wierzy w to, że ktoś wyciąga do niego pomocną dłoń, że w końcu może wyjdzie na prostą.

Wiadomo, że nie każdy prywatny pożyczkodawca z internetu chce nas oszukać. Jednak należy zachować zdrowy rozsadek i mimo najprzyjemniejszego kontaktu warto dokładnie zapoznać się z każdym punktem umowy. Można też sprawdzić osobę pożyczającą. Wystarczy wpisać jej dane w wyszukiwarce internetowej – tam zawsze zostanie jakiś ślad. Być może przy odrobinie szczęścia uda nam się nawet znaleźć opinię o tej osobie, czy inne, istotne informacje, dotyczące np. jej uczciwych zamiarów.

Duże zabezpieczenie przy niewielkiej pożyczce

Zdarzają się i takie przypadki. Od prywatnego pożyczkodawcy bierzemy pożyczkę na kilkadziesiąt tysięcy, gdzie zabezpieczeniem ma być nasze mieszkanie warte np. 200 tys. zł. Czy to nie budzi naszych zastrzeżeń? Zdarzają się zabezpieczenia na różnych nieruchomościach, ruchomościach, wekslach in blanco.

Wszystko jest w porządku, do póki są one adekwatne do wysokości pożyczonych pieniędzy. W innym wypadku, gdy zabezpieczenie pożyczki kilkukrotnie przewyższa jej wartość, to z pewnością tego typu pożyczkodawca nie ma uczciwych zamiarów wobec nas. Omijajmy takie propozycje z daleka.

A czemu ma służyć taki weksel in blanco? Co taki nieuczciwy pożyczkodawca ma zamiar z nim uczynić w późniejszym okresie? Gdyby z jakiegoś powodu pojawiły się problemy ze spłatą naszego zobowiązania, nasz dobrodziej pożyczkodawca może od nas zażądać dowolnie wymyślonej sobie kwoty.

Wpisując ją na blankiecie weksla w postępowaniu przed sądem bez najmniejszego problemu otrzyma nakaz zapłaty. Owszem, jeśli już musimy korzystać z tego typu usług, to podpisujmy tylko wypełnione weksle, jeśli już nie tylko w kwestii dotyczącej kwoty pożyczki, odsetek i prowizji, to, chociaż w kwotę, na jaką jesteście umówieni.

Jak można stracić wszystko?

Prosta sprawa. Wystarczy podpisać nieodpowiednie dokumenty, nie zapoznając się z nimi. Tak ludzie tracą domy, samochodu, całe majątki. Bo wszystko jest dobrze do momentu, w którym pojawi się najmniejszy problem ze spłatą zobowiązania. Sprawdzajmy, co najmniej dwa razy treść umowy, nie podpisujmy niczego pod wpływem emocji. A oszuści i naciągacze często są zawodowcami w swoim fachu. Wszystko, każdy najmniejszy szczegół jest przygotowany profesjonalnie, nie budzi naszych najmniejszych zastrzeżeń.

Umowa jest podpisywana u notariusza, a pożyczkodawca jest bardzo miły, uprzejmy i pomocny. Sielskie nastroje mijają z reguły po opuszczeniu kancelarii notariusza. Oszukanych nieszczęśników są całe rzesze. Zdarzają się też przypadki, gdzie pożyczkodawca żąda od nas przedpłaty w wysokości 5-10% kwoty pożyczki.

My – nie wiedzieć, czemu ślepo ufamy obcym ludziom, z którymi kontaktujemy się przez internet. Przelewamy człowiekowi pieniądze na wskazane konto i nagle kontakt z nim się urywa. Telefon milczy, nie odpowiada na smsy. To naprawdę sporadyczne przypadki, w których uczciwy pożyczkodawca będzie od nas oczekiwał zabezpieczenia w postaci przedpłaty. Wystrzegajmy się takich ofert.

Co powinna zawierać umowa?

Umowa pożyczki, jest umową cywilno-prawną. Ma ona na celu zabezpieczenie interesów obydwu stron. Jeśli tak nie jest i po kilkukrotnym jej przeczytaniu zorientujemy się, że nasz interes nie jest chroniony tą umową, to powinniśmy zacząć negocjować warunki, ewentualnie poszukać innej, bardziej przejrzystej oferty.

Które punkty umowy powinny nas interesować najbardziej? Oczywiście te, dotyczące kosztów pożyczki, terminu, w jakim musimy się wywiązać ze zobowiązania, no i oczywiście proponowanych rozwiązań w sytuacji nagłego pogorszenia stanu finansowego i gdyby jednak pojawiły się problemy ze spłatą pożyczki.

Foto: Shutterstock
6 min. czytania

Prywatne pożyczki przez internet to już żadna nowość, to wręcz coraz powszechniejsze zjawisko. Jeszcze niedawno zanim udaliśmy się po wsparcie finansowe do banku czy parabanku, w pierwszej kolejności udawaliśmy się do rodziców, dziadków, znajomych i ich znajomych. Te pożyczki były zdecydowanie łatwiejsze w obsłudze a do tego tańsze no i ze spłatą łatwiej było się dogadać. Dziś w dobie internetu, nie trudno jest znaleźć mnóstwo ofert prywatnych pożyczek i to całkiem konkretnych.

W ten sposób możemy pożyczyć od kilku do kilkuset tysięcy złotych. I to bez sprawdzania naszej zdolności kredytowej, historii kredytowej, baz dłużników czy BIK i BIG. Pożyczkobiorca nie jest też zainteresowany czy jesteśmy zadłużeni, czy przypadkiem nie mamy komornika na przysłowiowych plecach.

Przecież zastanawiając się nad tym chwilę, wiadomo, że po tego typu pożyczkę przychodzi osoba, której odmówiły banki, parabanki i wszyscy inni. No chyba, że osoba taka, być może przez swoją skomplikowaną sytuację finansową nie jest w stanie zdrowo ocenić tego, co się wokół niej dzieje i pokusiła się na przedstawioną pseudo-super ofertę.

Jak to możliwe, że zupełnie obca osoba jest w stanie pożyczyć nam tak duże pieniądze, nie sprawdzając czy będziemy w stanie spłacić tą pożyczkę? Jeśli już jest na tyle zadłużona, że nikt inny nie chce jej pożyczyć pieniędzy, to, z czego będzie spłacać kolejne, zaciągnięte zobowiązanie.

To nie jest pożyczka od rodziny czy znajomych, gdzie raty i okres spłaty są niezmiernie elastyczne. Tu prowizja może wynosić 30% a nawet więcej procent pożyczonej kwoty, a okres, w jakim będziemy musieli wywiązać się ze zobowiązania jest ścisły i zdecydowanie krótszy.

Czy nie powinniśmy się na chwile zatrzymać, zanim podejmiemy tą jakże ważną decyzję w naszym życiu? To bardzo duże ryzyko. Zastanówmy się – obca osoba, nie sprawdzając naszej sytuacji finansowej, nie znając ani nas ani naszej zdolności kredytowej czy historii, ani też stanu naszego zadłużenia – chce nam pożyczyć znaczną kwotę.

Czy nie powinniśmy się zastanowić chociażby nad tym, po co ona to robi? Czy na pewno chce nam zrobić dobrze? Czy ona chce nam pomóc? Jeśli tak to, dlaczego? Tak zadane pytania być może otworzą nam właściwe przegródki w głowie i zaświeci nam się światełko ostrzegawcze.

Dobrze ukryte pułapki. Gdzie ich szukać? Na co zwracać uwagę?

Z pewnością przesadnie korzystna oferta pożyczki od obcej osoby, przez internet powinna rozbudzić naszą czujność. Bo jaki niby interes miałaby prywatna, obca osoba pożyczając nam pieniądze i nie mając z tego nic w zamian. Nie znając naszej sytuacji finansowej, naszego stanu zadłużenia. To zbyt duże ryzyko.

I z pewnością, jeśli dojdzie do jakiejkolwiek transakcji, dość szybko okaże się, że potencjalny pożyczkodawca już nie jest taki miły jak na początku negocjacji, że konieczny będzie zastaw, podpisany weksel (czasami nawet in blanco). Zdarzają się też i tacy, którzy zanim pożyczą nam pieniądze, oczekują od nas przelewu w wysokości 5-10% pożyczki. Od tych ostatnich trzymajmy się jak najdalej.

A niestety – będąc w trudnej sytuacji finansowej, z zadłużeniem zaglądającym z każdego kąta, trudno nam trzeźwo oceniać sytuację. Z każdej strony nękają nas wierzyciele, jesteśmy w kiepskiej formie psychicznej i fizycznej. Taki człowiek to bardzo podatny grunt do manipulacji.

Jemu wystarczy tylko drobny impuls i on przechodzi do działania, nie zważając na konsekwencje. Wystarczy mu przedstawić pseudo-korzystną ofertę pożyczki, żeby już był żywo zainteresowany. Bez czytania podpisuje wszystko, co mu podsunie ktoś pod nos. Ślepo wierzy w to, że ktoś wyciąga do niego pomocną dłoń, że w końcu może wyjdzie na prostą.

Wiadomo, że nie każdy prywatny pożyczkodawca z internetu chce nas oszukać. Jednak należy zachować zdrowy rozsadek i mimo najprzyjemniejszego kontaktu warto dokładnie zapoznać się z każdym punktem umowy. Można też sprawdzić osobę pożyczającą. Wystarczy wpisać jej dane w wyszukiwarce internetowej – tam zawsze zostanie jakiś ślad. Być może przy odrobinie szczęścia uda nam się nawet znaleźć opinię o tej osobie, czy inne, istotne informacje, dotyczące np. jej uczciwych zamiarów.

Duże zabezpieczenie przy niewielkiej pożyczce

Zdarzają się i takie przypadki. Od prywatnego pożyczkodawcy bierzemy pożyczkę na kilkadziesiąt tysięcy, gdzie zabezpieczeniem ma być nasze mieszkanie warte np. 200 tys. zł. Czy to nie budzi naszych zastrzeżeń? Zdarzają się zabezpieczenia na różnych nieruchomościach, ruchomościach, wekslach in blanco.

Wszystko jest w porządku, do póki są one adekwatne do wysokości pożyczonych pieniędzy. W innym wypadku, gdy zabezpieczenie pożyczki kilkukrotnie przewyższa jej wartość, to z pewnością tego typu pożyczkodawca nie ma uczciwych zamiarów wobec nas. Omijajmy takie propozycje z daleka.

A czemu ma służyć taki weksel in blanco? Co taki nieuczciwy pożyczkodawca ma zamiar z nim uczynić w późniejszym okresie? Gdyby z jakiegoś powodu pojawiły się problemy ze spłatą naszego zobowiązania, nasz dobrodziej pożyczkodawca może od nas zażądać dowolnie wymyślonej sobie kwoty.

Wpisując ją na blankiecie weksla w postępowaniu przed sądem bez najmniejszego problemu otrzyma nakaz zapłaty. Owszem, jeśli już musimy korzystać z tego typu usług, to podpisujmy tylko wypełnione weksle, jeśli już nie tylko w kwestii dotyczącej kwoty pożyczki, odsetek i prowizji, to, chociaż w kwotę, na jaką jesteście umówieni.

Jak można stracić wszystko?

Prosta sprawa. Wystarczy podpisać nieodpowiednie dokumenty, nie zapoznając się z nimi. Tak ludzie tracą domy, samochodu, całe majątki. Bo wszystko jest dobrze do momentu, w którym pojawi się najmniejszy problem ze spłatą zobowiązania. Sprawdzajmy, co najmniej dwa razy treść umowy, nie podpisujmy niczego pod wpływem emocji. A oszuści i naciągacze często są zawodowcami w swoim fachu. Wszystko, każdy najmniejszy szczegół jest przygotowany profesjonalnie, nie budzi naszych najmniejszych zastrzeżeń.

Umowa jest podpisywana u notariusza, a pożyczkodawca jest bardzo miły, uprzejmy i pomocny. Sielskie nastroje mijają z reguły po opuszczeniu kancelarii notariusza. Oszukanych nieszczęśników są całe rzesze. Zdarzają się też przypadki, gdzie pożyczkodawca żąda od nas przedpłaty w wysokości 5-10% kwoty pożyczki.

My – nie wiedzieć, czemu ślepo ufamy obcym ludziom, z którymi kontaktujemy się przez internet. Przelewamy człowiekowi pieniądze na wskazane konto i nagle kontakt z nim się urywa. Telefon milczy, nie odpowiada na smsy. To naprawdę sporadyczne przypadki, w których uczciwy pożyczkodawca będzie od nas oczekiwał zabezpieczenia w postaci przedpłaty. Wystrzegajmy się takich ofert.

Co powinna zawierać umowa?

Umowa pożyczki, jest umową cywilno-prawną. Ma ona na celu zabezpieczenie interesów obydwu stron. Jeśli tak nie jest i po kilkukrotnym jej przeczytaniu zorientujemy się, że nasz interes nie jest chroniony tą umową, to powinniśmy zacząć negocjować warunki, ewentualnie poszukać innej, bardziej przejrzystej oferty.

Które punkty umowy powinny nas interesować najbardziej? Oczywiście te, dotyczące kosztów pożyczki, terminu, w jakim musimy się wywiązać ze zobowiązania, no i oczywiście proponowanych rozwiązań w sytuacji nagłego pogorszenia stanu finansowego i gdyby jednak pojawiły się problemy ze spłatą pożyczki.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: