Pożyczka prywatna – na co uważać przy podpisywaniu umowy

5 min. czytania

Większość z nas znalazła się, chociaż raz w sytuacji, z której wydawałoby się nie mieliśmy już wyjścia. Oczywiście chodzi o problemy finansowe a dokładniej utratę płynności finansowej. Jeśli mamy taką możliwość w takich sytuacjach najchętniej korzystamy z pożyczek bankowych ewentualnie z chwilówek. W przypadku tych drugich możemy się spotkać z darmową propozycją dla nowych klientów, jednak należy się liczyć z krótkim okresem spłaty, bo zazwyczaj jest to 30 dni, bardzo rzadko natrafimy na chwilówkę z 45 dniowym okresem spłaty a z 60-dniowym to już naprawdę sporadycznie. Jest jeszcze jedno rozwiązanie tej dość kłopotliwej sytuacji – pożyczka prywatna.

Zaciągamy pożyczkę prywatną najczęściej od rodziny, przyjaciół czy znajomych. To coraz częściej stosowana forma pożyczania. Jednak najczęściej popełnianym błędem jest niepodpisywanie umowy pożyczkowej, bo osoba pożyczająca krępuje się zaproponować pożyczkobiorcy takie rozwiązanie, bo to bliska osoba i na przykład nie wypada.

I to skrępowanie może nas trochę kosztować i obrócić się przeciwko nam. Bez większego znaczenia jest to, po której stronie jesteśmy, czy jesteśmy pożyczkodawcą czy pożyczkobiorcą umowę spisać warto. Zabezpiecza ona interes obu stron, tak pożyczającego jak i pożyczkodawcy.

Co warto wiedzieć zanim zaciągniemy prywatną pożyczkę?

Artykuły 720 do 724 Kodeksu Cywilnego regulują pojęcie prywatnej pożyczki. To bardzo ważna informacja, która uświadamia nam, że to, co nie jest uregulowane umową i z niej nie wynika, reguluje Kodeks. Według przepisów prawa prywatna pożyczka to umowa między dwiema osobami, dotycząca przeniesienia przez pożyczkodawcę na własność pożyczkobiorcy określonej sumy pieniędzy.

Natomiast pożyczkobiorca w umowie tej zobowiązuje się do spłaty pożyczki w określonym terminie i czasami z doliczonym procentem za użyczenie. Taka umowa nakłada prawa i obowiązki na obydwie strony.

Umowę uważa się za zrealizowaną w momencie, gdy środki pieniężne trafiają do dyspozycji pożyczkobiorcy. Pożyczkodawca ma obowiązek wypłacić pieniądze pożyczkobiorcy w kwocie, na jaką przystał podpisując umowę, pożyczkobiorca ma obowiązek spłacić zobowiązanie w określonym terminie i kwocie.

Czy od takiej umowy można odstąpić? Jest sytuacja, w której pożyczkodawca może odstąpić od obowiązku przekazania pożyczkobiorcy kwoty określonej w umowie, w momencie, gdy zachodzi podejrzenie, uzasadniona wątpliwość, co do możliwości finansowych pożyczkobiorcy.

Jeśli pozyskamy wiedzę na ten temat i faktycznie możemy mieć problem z odzyskaniem swoich pieniędzy, wówczas możemy odstąpić od realizacji umowy. Jeśli dobrze znaliśmy wcześnie sytuację pożyczkobiorcy, ewentualnie nie mielibyśmy większych kłopotów, gdybyśmy chcieli ją poznać, to w takiej sytuacji nie mamy możliwości zrezygnować z wykonania warunków umowy.

Poza tym trudna sytuacja, która budzi nasze obawy musi trwać w momencie, w którym powinniśmy przekazać pieniądze. Pożyczkodawca nie może opóźniać przekazania pieniędzy.

A w jakiej formie powinniśmy zawierać tego typu umowy? Każda forma jest dozwolona, a może żadna nie jest zabroniona. Może to być umowa dżentelmeńska, ustna. Jednak najbezpieczniejsza forma – to pisemna. Ogólnie znane jest powiedzenie, że papier przyjmie wszystko. Według Kodeksu Cywilnego każda pożyczka, której kwota przekracza 500 zł powinna być potwierdzona pisemnie, oczywiście dla celów dowodowych.

W momencie gdyby doszło do postępowania sądowego, ani świadkowie ani dowód z przesłuchania stron umowy nie jest dopuszczalne. Owszem, zdarzają się wyjątki, ale to sporadycznie, np. w sytuacji, gdy obydwie strony wyrażą na to zgodę, gdy żądał będzie tego konsument, wobec którego po przeciwnej stronie stanie przedsiębiorca. Innym dowodem uprawdopodabniającym dokonanie pożyczki będzie pisemne pokwitowanie odbioru gotówki.

Jeśli jednak nie zdecydowaliśmy się spisać umowy pożyczkowej a kwotę pożyczki chcemy przelać z naszego konta bezpośrednio na konto pożyczkobiorcy, warto w tytule przelewu dokładnie nazwać to, co robimy, czyli wskazać tam, że jest to pożyczka. Jeśli nie dla celów podatkowych, to właśnie na potrzeby ewentualnego procesu cywilnego.

Z jakich elementów powinna się składać umowa pożyczki?

Jak to zwykle bywa w umowach cywilno-prawnych po pierwsze najważniejsze należy dokładnie określić strony postępowania, czyli wskazać dane osobowe pożyczkodawcy i pożyczkobiorcy? Kolejnymi dość istotnymi elementami będzie wskazana kwota pożyczki, no i oczywiście zakreślony termin zwrotu. Może to być dokładnie wskazana data, ewentualnie określona ilość dni, tygodni czy miesięcy, w jakich pieniądze powinny do nas wrócić.

Kodeks dość precyzyjnie określa terminy. Jeśli w umowie termin jest wskazany w ilości dni, to kończy się on ostatniego dnia. Termin, który określa początek, środek czy koniec miesiąca to odpowiedniki pierwszego, piętnastego czy ostatniego dnia danego miesiąca. Pół miesiąca zawsze będzie oznaczało piętnaście dni.

Jeśli ostatni dzień terminu do spłaty zobowiązania wypada w dzień ustawowo wolny, pożyczkę należy spłacić w pierwszy, następny dzień roboczy. Gdyby jednak przeoczono w treści umowy termin zwrotu pożyczki, to według kodeksu pożyczkobiorca ma na to 6 tygodni od momentu wypowiedzenia umowy przez pożyczkodawcę.

Warto też określić w treści umowy, w jaki sposób ma być zwrócona, czy to w całości jednorazowo, czy rozłożona na kilka równych rat, czy jeszcze inaczej. Podobnie wysokość ewentualnego oprocentowania. Jeśli wcześniej strony umówiły się na określone oprocentowane, to umowa powinna zawierać wpis na ten temat.

Jak w każdym innym przypadku, tak i przy prywatnych pożyczkach, przed podpisaniem dokładnie czytajmy umowy. Jeśli ich nie rozumiemy, zadawajmy pytania, ewentualnie skorzystajmy z porady radcy prawnego. Z pewnością nie pozwólmy na wmanewrowanie nas w piramidy finansowe. Żadne przedpłaty nie wchodzą w grę. Zachowajmy szczególną ostrożność, tak będąc pożyczkodawcą jak i pożyczkobiorcą.

Foto: Shutterstock
5 min. czytania

Większość z nas znalazła się, chociaż raz w sytuacji, z której wydawałoby się nie mieliśmy już wyjścia. Oczywiście chodzi o problemy finansowe a dokładniej utratę płynności finansowej. Jeśli mamy taką możliwość w takich sytuacjach najchętniej korzystamy z pożyczek bankowych ewentualnie z chwilówek. W przypadku tych drugich możemy się spotkać z darmową propozycją dla nowych klientów, jednak należy się liczyć z krótkim okresem spłaty, bo zazwyczaj jest to 30 dni, bardzo rzadko natrafimy na chwilówkę z 45 dniowym okresem spłaty a z 60-dniowym to już naprawdę sporadycznie. Jest jeszcze jedno rozwiązanie tej dość kłopotliwej sytuacji – pożyczka prywatna.

Zaciągamy pożyczkę prywatną najczęściej od rodziny, przyjaciół czy znajomych. To coraz częściej stosowana forma pożyczania. Jednak najczęściej popełnianym błędem jest niepodpisywanie umowy pożyczkowej, bo osoba pożyczająca krępuje się zaproponować pożyczkobiorcy takie rozwiązanie, bo to bliska osoba i na przykład nie wypada.

I to skrępowanie może nas trochę kosztować i obrócić się przeciwko nam. Bez większego znaczenia jest to, po której stronie jesteśmy, czy jesteśmy pożyczkodawcą czy pożyczkobiorcą umowę spisać warto. Zabezpiecza ona interes obu stron, tak pożyczającego jak i pożyczkodawcy.

Co warto wiedzieć zanim zaciągniemy prywatną pożyczkę?

Artykuły 720 do 724 Kodeksu Cywilnego regulują pojęcie prywatnej pożyczki. To bardzo ważna informacja, która uświadamia nam, że to, co nie jest uregulowane umową i z niej nie wynika, reguluje Kodeks. Według przepisów prawa prywatna pożyczka to umowa między dwiema osobami, dotycząca przeniesienia przez pożyczkodawcę na własność pożyczkobiorcy określonej sumy pieniędzy.

Natomiast pożyczkobiorca w umowie tej zobowiązuje się do spłaty pożyczki w określonym terminie i czasami z doliczonym procentem za użyczenie. Taka umowa nakłada prawa i obowiązki na obydwie strony.

Umowę uważa się za zrealizowaną w momencie, gdy środki pieniężne trafiają do dyspozycji pożyczkobiorcy. Pożyczkodawca ma obowiązek wypłacić pieniądze pożyczkobiorcy w kwocie, na jaką przystał podpisując umowę, pożyczkobiorca ma obowiązek spłacić zobowiązanie w określonym terminie i kwocie.

Czy od takiej umowy można odstąpić? Jest sytuacja, w której pożyczkodawca może odstąpić od obowiązku przekazania pożyczkobiorcy kwoty określonej w umowie, w momencie, gdy zachodzi podejrzenie, uzasadniona wątpliwość, co do możliwości finansowych pożyczkobiorcy.

Jeśli pozyskamy wiedzę na ten temat i faktycznie możemy mieć problem z odzyskaniem swoich pieniędzy, wówczas możemy odstąpić od realizacji umowy. Jeśli dobrze znaliśmy wcześnie sytuację pożyczkobiorcy, ewentualnie nie mielibyśmy większych kłopotów, gdybyśmy chcieli ją poznać, to w takiej sytuacji nie mamy możliwości zrezygnować z wykonania warunków umowy.

Poza tym trudna sytuacja, która budzi nasze obawy musi trwać w momencie, w którym powinniśmy przekazać pieniądze. Pożyczkodawca nie może opóźniać przekazania pieniędzy.

A w jakiej formie powinniśmy zawierać tego typu umowy? Każda forma jest dozwolona, a może żadna nie jest zabroniona. Może to być umowa dżentelmeńska, ustna. Jednak najbezpieczniejsza forma – to pisemna. Ogólnie znane jest powiedzenie, że papier przyjmie wszystko. Według Kodeksu Cywilnego każda pożyczka, której kwota przekracza 500 zł powinna być potwierdzona pisemnie, oczywiście dla celów dowodowych.

W momencie gdyby doszło do postępowania sądowego, ani świadkowie ani dowód z przesłuchania stron umowy nie jest dopuszczalne. Owszem, zdarzają się wyjątki, ale to sporadycznie, np. w sytuacji, gdy obydwie strony wyrażą na to zgodę, gdy żądał będzie tego konsument, wobec którego po przeciwnej stronie stanie przedsiębiorca. Innym dowodem uprawdopodabniającym dokonanie pożyczki będzie pisemne pokwitowanie odbioru gotówki.

Jeśli jednak nie zdecydowaliśmy się spisać umowy pożyczkowej a kwotę pożyczki chcemy przelać z naszego konta bezpośrednio na konto pożyczkobiorcy, warto w tytule przelewu dokładnie nazwać to, co robimy, czyli wskazać tam, że jest to pożyczka. Jeśli nie dla celów podatkowych, to właśnie na potrzeby ewentualnego procesu cywilnego.

Z jakich elementów powinna się składać umowa pożyczki?

Jak to zwykle bywa w umowach cywilno-prawnych po pierwsze najważniejsze należy dokładnie określić strony postępowania, czyli wskazać dane osobowe pożyczkodawcy i pożyczkobiorcy? Kolejnymi dość istotnymi elementami będzie wskazana kwota pożyczki, no i oczywiście zakreślony termin zwrotu. Może to być dokładnie wskazana data, ewentualnie określona ilość dni, tygodni czy miesięcy, w jakich pieniądze powinny do nas wrócić.

Kodeks dość precyzyjnie określa terminy. Jeśli w umowie termin jest wskazany w ilości dni, to kończy się on ostatniego dnia. Termin, który określa początek, środek czy koniec miesiąca to odpowiedniki pierwszego, piętnastego czy ostatniego dnia danego miesiąca. Pół miesiąca zawsze będzie oznaczało piętnaście dni.

Jeśli ostatni dzień terminu do spłaty zobowiązania wypada w dzień ustawowo wolny, pożyczkę należy spłacić w pierwszy, następny dzień roboczy. Gdyby jednak przeoczono w treści umowy termin zwrotu pożyczki, to według kodeksu pożyczkobiorca ma na to 6 tygodni od momentu wypowiedzenia umowy przez pożyczkodawcę.

Warto też określić w treści umowy, w jaki sposób ma być zwrócona, czy to w całości jednorazowo, czy rozłożona na kilka równych rat, czy jeszcze inaczej. Podobnie wysokość ewentualnego oprocentowania. Jeśli wcześniej strony umówiły się na określone oprocentowane, to umowa powinna zawierać wpis na ten temat.

Jak w każdym innym przypadku, tak i przy prywatnych pożyczkach, przed podpisaniem dokładnie czytajmy umowy. Jeśli ich nie rozumiemy, zadawajmy pytania, ewentualnie skorzystajmy z porady radcy prawnego. Z pewnością nie pozwólmy na wmanewrowanie nas w piramidy finansowe. Żadne przedpłaty nie wchodzą w grę. Zachowajmy szczególną ostrożność, tak będąc pożyczkodawcą jak i pożyczkobiorcą.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: