Pożyczka bez zaświadczeń gdy nie masz dochodu

5 min. czytania

Z pewnością gdybyśmy chcieli skorzystać z produktów bankowych nie mając dochodów, nasze szanse na uzyskanie pożyczki są równe zeru. Był kiedyś taki czas, że banki dość elastycznie podchodziły do warunków spłaty zobowiązań, jednak kończyło to się zazwyczaj wzrostem zadłużenia, pojawiało się coraz więcej problemów ze spłatą. Banki nie miały wyjścia, musiały stopniowo wprowadzać obostrzenia w przepisach dotyczących oceny zdolności kredytowej.

Dlatego właśnie kredytu bez zaświadczeń o dochodach raczej w bankach nie uraczymy. A nawet, jeśli spotkamy się z taką ofertą na rynku to musimy się liczyć z tym, że owszem, zaświadczenia o dochodach bank nie potrzebuje, ale z pewnością sprawdzi czy w ogóle osiągamy dochód, chociażby przez wykonanie telefonu do naszego pracodawcy.

A co jeśli mamy dochód, który trudno nam jest udowodnić? Raczej też nie mamy, co liczyć na przychylność banku. Także nie tylko obostrzenia bankowe mogą stanowić problem, ale również dość modna i powszechna ostatnio forma zatrudnienia.

Na bank nie mamy co liczyć

Kiedyś pod tym względem był spokój, każdy miał pracę, a jak nie miał to został ukarany przez sąd grodzki i pracę musiał mieć. Musiał być zatrudniony legalnie, na umowę o pracę, ze stałym dochodem i zestawem składek. Wtedy ludzie wypracowywali sobie godne emerytury. Dzisiaj już nawet w tak zwanej budżetówce nie możemy być pewni jutra.

Choć i tak chyba tych szczęśliwców sytuacja jest najstabilniejsza. Zarabiają mniej, jednak nie muszą się martwić czy pensja w ogóle wpłynie.

Inne przypadki, to w bardzo wielkim odsetku, ludzie zatrudnieni na umowy śmieciowe, o ile w ogóle są zatrudnieni. Z tymi problemami boryka się każda grupa wiekowa. Młodzi nie są w stanie się usamodzielnić, dojrzalsi walczą o to, aby utrzymać się na powierzchni i wspomagać jeszcze młodych, którzy nie mogą rozwinąć skrzydeł.

No i niestety wiąże się to ze zbyt niską zdolnością kredytową, a tym samym nie mamy, co liczyć na to, że pożyczymy pieniądze w banku.

To właśnie na podstawie naszego dochodu bank ocenia naszą zdolność kredytową. Jeśli nawet pojawia się na rynku oferta banku dotycząca pożyczki bez zaświadczeń, to zapewne będzie nas obowiązywało oświadczenie, a bank i tak nas sprawdzi u pracodawcy.

Innym sposobem sprawdzenia naszej wiarygodności jest wymóg przedstawienia wyciągu z naszego konta dotyczącego wpływów za ostatnie sześć lub dwanaście miesięcy.

Czasami PIT będzie wystarczający

Takie ułatwienia dotyczą jedynie szybkich pożyczek na konto. Bank otrzymując informację o naszym dochodzie jest w stanie ocenić czy będziemy mieli możliwość spłaty pożyczonych środków. Rata nie powinna być wyższa niż połowa naszych dochodów, chociażby, dlatego bank powinien poznać ich wysokość.

Gdyby nasze zadłużenie stanowiło więcej niż 50% dochodu, możemy mieć już problemy ze spłatą, a to sprawia, że nasze koszty rosną, niemalże proporcjonalnie do strat banku.

To, gdzie szukać pożyczki bez dochodu?

Okazuje się, że niemalże w tym samym momencie, gdy banki zaczęły obostrzać przepisy kredytowe, prywatne firmy pożyczkowe zyskały na popularności. Jedynym i chyba najlepszym rozwiązaniem tej patowej sytuacji są prywatne firmy pożyczkowe. W ostatnim czasie to jedna z najpopularniejszych form dofinansowania budżetu domowego.

Warunki takich pożyczek coraz bardziej formą przypominają ofertę bankową, jednak są zdecydowanie praktyczniejsze. Na czym polega ich praktyczność?

Przede wszystkim oszczędzamy cała masę czasu, bo załatwiamy pożyczkę nie ruszając się z domowego zacisza, nie potrzebujemy żadnych zaświadczeń o zatrudnieniu czy dochodzie, wystarczy dowód, telefon, dostęp do internetu i konto w banku. Nie ma większego znaczenia czy już jesteśmy zadłużeni, czy nasza historia kredytowa jest negatywna, czy figurujemy w BIK czy BIG.

W kilka minut możemy mieć pieniądze na koncie. A wybór wśród firm pozabankowych jest ogromny. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Pożyczki przez internet

Jeśli mamy wątpliwości, co do korzystania z pożyczek przez internet, spokojnie możemy udać się do siedziby firmy i tam skorzystać z usług. A ci wygodniccy, bez większych problemów, bez opuszczania ulubionego fotela, mogą skorzystać z pożyczek online.

To jest właśnie taki sposób na zasilenie konta, gdy nie mamy dochodu, który możemy potwierdzić stosownymi zaświadczeniami. Bo tak naprawdę nie chodzi o to, żeby dostać pożyczkę w momencie, gdy faktycznie nie mamy dochodu. Dla własnego bezpieczeństwa, w takiej sytuacji nie powinniśmy sięgać po chwilówki, bo przecież pożyczkę trzeba spłacić.

Pożyczka bez dochodu oznacza nie mniej, nie więcej jak to, że jesteśmy zatrudnieni na czarno, otrzymujemy zasiłek, alimenty czy stypendia. Banki nie akceptują tego typu dochodów, firmy pozabankowe jak najbardziej. One wciąż rozszerzają swoje propozycje. Jeszcze do niedawna w parabanku można było liczyć głównie na chwilówkę, którą musimy spłacić w ciągu 30 czasami 45 dni.

Oferty pożyczek ratalnych

Teraz można spotkać coraz to więcej ofert pożyczek ratalnych, a kwota, jaką możemy pożyczyć to nawet 25.000 zł. Przy czym proponowane warunki takiej pożyczki są porównywalne z tymi w banku. Jednak dostępność do niej jest lepsza.

Pamiętajmy, że pożyczka bez dochodu, jeśli weźmiemy ją w momencie, gdy faktycznie nie mamy dochodu, zamiast nam pomóc, bez dwóch zdań, tylko zaszkodzi. Bez dochodu w tym przypadku oznacza, że w obecnej chwili nie posiadamy dochodu wynikającego z zatrudnienia na umowę o pracę.

Natomiast mamy inny, którego nie akceptują banki, czyli alimenty, zasiłki i inne. Gdy już jesteśmy zdecydowani, zapoznajmy się z ofertami, najlepiej kilku firm, a z pewnością znajdziemy coś, co nas zainteresuje.

Foto: Shutterstock
5 min. czytania

Z pewnością gdybyśmy chcieli skorzystać z produktów bankowych nie mając dochodów, nasze szanse na uzyskanie pożyczki są równe zeru. Był kiedyś taki czas, że banki dość elastycznie podchodziły do warunków spłaty zobowiązań, jednak kończyło to się zazwyczaj wzrostem zadłużenia, pojawiało się coraz więcej problemów ze spłatą. Banki nie miały wyjścia, musiały stopniowo wprowadzać obostrzenia w przepisach dotyczących oceny zdolności kredytowej.

Dlatego właśnie kredytu bez zaświadczeń o dochodach raczej w bankach nie uraczymy. A nawet, jeśli spotkamy się z taką ofertą na rynku to musimy się liczyć z tym, że owszem, zaświadczenia o dochodach bank nie potrzebuje, ale z pewnością sprawdzi czy w ogóle osiągamy dochód, chociażby przez wykonanie telefonu do naszego pracodawcy.

A co jeśli mamy dochód, który trudno nam jest udowodnić? Raczej też nie mamy, co liczyć na przychylność banku. Także nie tylko obostrzenia bankowe mogą stanowić problem, ale również dość modna i powszechna ostatnio forma zatrudnienia.

Na bank nie mamy co liczyć

Kiedyś pod tym względem był spokój, każdy miał pracę, a jak nie miał to został ukarany przez sąd grodzki i pracę musiał mieć. Musiał być zatrudniony legalnie, na umowę o pracę, ze stałym dochodem i zestawem składek. Wtedy ludzie wypracowywali sobie godne emerytury. Dzisiaj już nawet w tak zwanej budżetówce nie możemy być pewni jutra.

Choć i tak chyba tych szczęśliwców sytuacja jest najstabilniejsza. Zarabiają mniej, jednak nie muszą się martwić czy pensja w ogóle wpłynie.

Inne przypadki, to w bardzo wielkim odsetku, ludzie zatrudnieni na umowy śmieciowe, o ile w ogóle są zatrudnieni. Z tymi problemami boryka się każda grupa wiekowa. Młodzi nie są w stanie się usamodzielnić, dojrzalsi walczą o to, aby utrzymać się na powierzchni i wspomagać jeszcze młodych, którzy nie mogą rozwinąć skrzydeł.

No i niestety wiąże się to ze zbyt niską zdolnością kredytową, a tym samym nie mamy, co liczyć na to, że pożyczymy pieniądze w banku.

To właśnie na podstawie naszego dochodu bank ocenia naszą zdolność kredytową. Jeśli nawet pojawia się na rynku oferta banku dotycząca pożyczki bez zaświadczeń, to zapewne będzie nas obowiązywało oświadczenie, a bank i tak nas sprawdzi u pracodawcy.

Innym sposobem sprawdzenia naszej wiarygodności jest wymóg przedstawienia wyciągu z naszego konta dotyczącego wpływów za ostatnie sześć lub dwanaście miesięcy.

Czasami PIT będzie wystarczający

Takie ułatwienia dotyczą jedynie szybkich pożyczek na konto. Bank otrzymując informację o naszym dochodzie jest w stanie ocenić czy będziemy mieli możliwość spłaty pożyczonych środków. Rata nie powinna być wyższa niż połowa naszych dochodów, chociażby, dlatego bank powinien poznać ich wysokość.

Gdyby nasze zadłużenie stanowiło więcej niż 50% dochodu, możemy mieć już problemy ze spłatą, a to sprawia, że nasze koszty rosną, niemalże proporcjonalnie do strat banku.

To, gdzie szukać pożyczki bez dochodu?

Okazuje się, że niemalże w tym samym momencie, gdy banki zaczęły obostrzać przepisy kredytowe, prywatne firmy pożyczkowe zyskały na popularności. Jedynym i chyba najlepszym rozwiązaniem tej patowej sytuacji są prywatne firmy pożyczkowe. W ostatnim czasie to jedna z najpopularniejszych form dofinansowania budżetu domowego.

Warunki takich pożyczek coraz bardziej formą przypominają ofertę bankową, jednak są zdecydowanie praktyczniejsze. Na czym polega ich praktyczność?

Przede wszystkim oszczędzamy cała masę czasu, bo załatwiamy pożyczkę nie ruszając się z domowego zacisza, nie potrzebujemy żadnych zaświadczeń o zatrudnieniu czy dochodzie, wystarczy dowód, telefon, dostęp do internetu i konto w banku. Nie ma większego znaczenia czy już jesteśmy zadłużeni, czy nasza historia kredytowa jest negatywna, czy figurujemy w BIK czy BIG.

W kilka minut możemy mieć pieniądze na koncie. A wybór wśród firm pozabankowych jest ogromny. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Pożyczki przez internet

Jeśli mamy wątpliwości, co do korzystania z pożyczek przez internet, spokojnie możemy udać się do siedziby firmy i tam skorzystać z usług. A ci wygodniccy, bez większych problemów, bez opuszczania ulubionego fotela, mogą skorzystać z pożyczek online.

To jest właśnie taki sposób na zasilenie konta, gdy nie mamy dochodu, który możemy potwierdzić stosownymi zaświadczeniami. Bo tak naprawdę nie chodzi o to, żeby dostać pożyczkę w momencie, gdy faktycznie nie mamy dochodu. Dla własnego bezpieczeństwa, w takiej sytuacji nie powinniśmy sięgać po chwilówki, bo przecież pożyczkę trzeba spłacić.

Pożyczka bez dochodu oznacza nie mniej, nie więcej jak to, że jesteśmy zatrudnieni na czarno, otrzymujemy zasiłek, alimenty czy stypendia. Banki nie akceptują tego typu dochodów, firmy pozabankowe jak najbardziej. One wciąż rozszerzają swoje propozycje. Jeszcze do niedawna w parabanku można było liczyć głównie na chwilówkę, którą musimy spłacić w ciągu 30 czasami 45 dni.

Oferty pożyczek ratalnych

Teraz można spotkać coraz to więcej ofert pożyczek ratalnych, a kwota, jaką możemy pożyczyć to nawet 25.000 zł. Przy czym proponowane warunki takiej pożyczki są porównywalne z tymi w banku. Jednak dostępność do niej jest lepsza.

Pamiętajmy, że pożyczka bez dochodu, jeśli weźmiemy ją w momencie, gdy faktycznie nie mamy dochodu, zamiast nam pomóc, bez dwóch zdań, tylko zaszkodzi. Bez dochodu w tym przypadku oznacza, że w obecnej chwili nie posiadamy dochodu wynikającego z zatrudnienia na umowę o pracę.

Natomiast mamy inny, którego nie akceptują banki, czyli alimenty, zasiłki i inne. Gdy już jesteśmy zdecydowani, zapoznajmy się z ofertami, najlepiej kilku firm, a z pewnością znajdziemy coś, co nas zainteresuje.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: