Od 2017 roku podstawowy rachunek płatniczy za zero złotych

4 min. czytania

Większość z nas posiada rachunek bankowy, z którego korzystamy niemal codziennie. Na takie konto wpływa nasze wynagrodzenie, stypendia, zasiłki, alimenty i inne przelewy. Sami dokonujemy rozmaitych płatności i transakcji wykorzystując środki finansowe zgromadzone na swoim koncie bankowym.

Nowość wśród produktów bankowych – rachunek płatniczy za zero złotych

A cóż to takiego? Czyżby inne określenie dla ROR? Otóż nie. To w sumie już nie taki nowy projekt, bo trafił pod obrady sejmu w połowie 2016 roku. Na początku 2017 roku wszedł w życie i w ten sposób powstały rachunki płatnicze za zupełne zero złotych.

W jakim celu skonstruowano tego typu produkt?

Przecież na ścisłość rzecz biorąc, to w dużej mierze już są takie produkty i nazywają się ROR, co ciekawsze takie stary ROR ma dużo większe możliwości i żaden sposób nie ogranicza możliwości kredytowych klienta, w przeciwieństwie do takiego rachunku płatniczego za zero złotych. Jednak zdarzają się też takie RORy, za które co miesiąc musimy uregulować pewne należności, na przykład opłata za prowadzenie konta, opłata za kartę płatniczą czy za przelewy.

Dla kogo są przeznaczone rachunki płatnicze?

Założenie było takie, ze maja służyć osobom zarabiającym najmniej, potrzebujących od konta bankowego tylko i wyłącznie podstawowych usług, nie inkasując przy tym od nas ani grosza. Czynności, jakich można dokonywać na tego typu rachunkach to wpłaty, wypłaty i przelewy. Poza tym utworzenie takiego produktu narzucone nam, jako Państwu zostało przez unijną dyrektywę PAD.

Na czym polega różnica między rachunkiem płatniczym a ROR?

Te dwa rachunki najpierwszy rzut oka nie różnią się za bardzo. Jednak jak przyjrzymy się szczegółom to dopatrzymy się kilku drobiazgów. Taki rachunek płatniczy mogą założyć tylko i wyłącznie osoby, które nie mają żadnego innego rachunku czy to w banku spółdzielczym, komercyjnym, czy innych instytucjach kredytowych.

Posiadanie rachunku w innym banku wyklucza możliwość skorzystania z tego produktu. Na takim rachunku dokonamy tylko i wyłącznie podstawowych operacji takich jak wpłaty (wpływ na konto wynagrodzenia, renty, emerytury, alimentów i itp.), wypłaty, przelewów (liczba darmowych przelewów jest ograniczona do 15, w tym też zlecenia stałe).

Według ustawodawców to wystarczająca ilość, aby zapłacić rachunki i kilka razy dokonać na przykład zakupów online. To dobre konto dla osób z niskim dochodem, ewentualnie takich, które obawiają się tego, że banki naliczą im za dużo opłat za prowadzenie konta.

Jego obsługa jest zdecydowanie prostsza, bardziej intuicyjna, dlatego też będzie się świetnie nadawało dla osób starszych, które do tej pory nie miały do czynienia z elektroniczną obsługą konta. Celem pośrednim takiego produktu jest zachęcenie obywateli do lokowania pieniędzy w bankach zamiast trzymać w domu w kredensie, czy pod materacem.

Klient, który będzie chciał otworzyć taki rachunek, będzie mógł tego dokonać w każdym banku, a każdy bank musi założyć takie konto każdemu chętnemu, nie pobierając za to żadnych dodatkowych opłat. To gwarantują przepisy. Kolejnym celem skonstruowania tego produktu jest zapobieganie dyskryminacji niektórych grup społecznych, tylko, dlatego, że na przykład mają niski dochód.

Za rachunek płatniczy też przyjdzie nam zapłacić

Niestety może się zdarzyć i tak, że za taki rachunek płatniczy też przyjdzie nam zapłacić. W jakich przypadkach może to nastąpić? Gdy na przykład klient zdecyduje się na skorzystanie z dodatkowych usług, które będą dodatkowo płatne. Opłaty również mogą zostać naliczone w przypadku, gdy klient przekroczy ustalone limity, na przykład przekroczy ilość przelewów w miesiącu.

Z ustawy wynika, ze za darmo można zrobić 15 operacji tego typu. Każda kolejna może być dodatkowo płatna.

Do takiego konta może też zostać wydana karta płatnicza, jednak należy mieć świadomość, że bank będzie mógł za nią pobrać stosowną opłatę. Opłata ta nie może przekroczyć pewnego pułapu. Otóż nie może być droższa niż w przypadku innych produktów i w stosunku do innych klientów.

Trzeba też mieć świadomość, że posiadanie takiego rachunku może też mieć swoje negatywne strony. A mianowicie, posiadacz takiego konta nie będzie mógł zaciągnąć kredytu bankowego, ani ustanowić debetu na rachunku. Karty kredytowej również nie dostaniemy. Decydując się na nie warto się zastanowić, czego tak naprawdę potrzebujemy.

Bo, po co rzucać sobie samemu kłody pod nogi, jeśli analizując oferty banków spokojnie znajdziemy, co najmniej kilka propozycji prawdziwie darmowych ROR.

Foto: Shutterstock
4 min. czytania

Większość z nas posiada rachunek bankowy, z którego korzystamy niemal codziennie. Na takie konto wpływa nasze wynagrodzenie, stypendia, zasiłki, alimenty i inne przelewy. Sami dokonujemy rozmaitych płatności i transakcji wykorzystując środki finansowe zgromadzone na swoim koncie bankowym.

Nowość wśród produktów bankowych – rachunek płatniczy za zero złotych

A cóż to takiego? Czyżby inne określenie dla ROR? Otóż nie. To w sumie już nie taki nowy projekt, bo trafił pod obrady sejmu w połowie 2016 roku. Na początku 2017 roku wszedł w życie i w ten sposób powstały rachunki płatnicze za zupełne zero złotych.

W jakim celu skonstruowano tego typu produkt?

Przecież na ścisłość rzecz biorąc, to w dużej mierze już są takie produkty i nazywają się ROR, co ciekawsze takie stary ROR ma dużo większe możliwości i żaden sposób nie ogranicza możliwości kredytowych klienta, w przeciwieństwie do takiego rachunku płatniczego za zero złotych. Jednak zdarzają się też takie RORy, za które co miesiąc musimy uregulować pewne należności, na przykład opłata za prowadzenie konta, opłata za kartę płatniczą czy za przelewy.

Dla kogo są przeznaczone rachunki płatnicze?

Założenie było takie, ze maja służyć osobom zarabiającym najmniej, potrzebujących od konta bankowego tylko i wyłącznie podstawowych usług, nie inkasując przy tym od nas ani grosza. Czynności, jakich można dokonywać na tego typu rachunkach to wpłaty, wypłaty i przelewy. Poza tym utworzenie takiego produktu narzucone nam, jako Państwu zostało przez unijną dyrektywę PAD.

Na czym polega różnica między rachunkiem płatniczym a ROR?

Te dwa rachunki najpierwszy rzut oka nie różnią się za bardzo. Jednak jak przyjrzymy się szczegółom to dopatrzymy się kilku drobiazgów. Taki rachunek płatniczy mogą założyć tylko i wyłącznie osoby, które nie mają żadnego innego rachunku czy to w banku spółdzielczym, komercyjnym, czy innych instytucjach kredytowych.

Posiadanie rachunku w innym banku wyklucza możliwość skorzystania z tego produktu. Na takim rachunku dokonamy tylko i wyłącznie podstawowych operacji takich jak wpłaty (wpływ na konto wynagrodzenia, renty, emerytury, alimentów i itp.), wypłaty, przelewów (liczba darmowych przelewów jest ograniczona do 15, w tym też zlecenia stałe).

Według ustawodawców to wystarczająca ilość, aby zapłacić rachunki i kilka razy dokonać na przykład zakupów online. To dobre konto dla osób z niskim dochodem, ewentualnie takich, które obawiają się tego, że banki naliczą im za dużo opłat za prowadzenie konta.

Jego obsługa jest zdecydowanie prostsza, bardziej intuicyjna, dlatego też będzie się świetnie nadawało dla osób starszych, które do tej pory nie miały do czynienia z elektroniczną obsługą konta. Celem pośrednim takiego produktu jest zachęcenie obywateli do lokowania pieniędzy w bankach zamiast trzymać w domu w kredensie, czy pod materacem.

Klient, który będzie chciał otworzyć taki rachunek, będzie mógł tego dokonać w każdym banku, a każdy bank musi założyć takie konto każdemu chętnemu, nie pobierając za to żadnych dodatkowych opłat. To gwarantują przepisy. Kolejnym celem skonstruowania tego produktu jest zapobieganie dyskryminacji niektórych grup społecznych, tylko, dlatego, że na przykład mają niski dochód.

Za rachunek płatniczy też przyjdzie nam zapłacić

Niestety może się zdarzyć i tak, że za taki rachunek płatniczy też przyjdzie nam zapłacić. W jakich przypadkach może to nastąpić? Gdy na przykład klient zdecyduje się na skorzystanie z dodatkowych usług, które będą dodatkowo płatne. Opłaty również mogą zostać naliczone w przypadku, gdy klient przekroczy ustalone limity, na przykład przekroczy ilość przelewów w miesiącu.

Z ustawy wynika, ze za darmo można zrobić 15 operacji tego typu. Każda kolejna może być dodatkowo płatna.

Do takiego konta może też zostać wydana karta płatnicza, jednak należy mieć świadomość, że bank będzie mógł za nią pobrać stosowną opłatę. Opłata ta nie może przekroczyć pewnego pułapu. Otóż nie może być droższa niż w przypadku innych produktów i w stosunku do innych klientów.

Trzeba też mieć świadomość, że posiadanie takiego rachunku może też mieć swoje negatywne strony. A mianowicie, posiadacz takiego konta nie będzie mógł zaciągnąć kredytu bankowego, ani ustanowić debetu na rachunku. Karty kredytowej również nie dostaniemy. Decydując się na nie warto się zastanowić, czego tak naprawdę potrzebujemy.

Bo, po co rzucać sobie samemu kłody pod nogi, jeśli analizując oferty banków spokojnie znajdziemy, co najmniej kilka propozycji prawdziwie darmowych ROR.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: