Na czym polegają wakacje kredytowe?

Możliwość skorzystania z kredytów bankowych wiąże się z wieloma korzyściami. Uzyskanie dodatkowych pieniędzy pomaga sfinansować większe lub nieplanowane wydatki. Jednak zaciągnięcie kredytu wiąże się z koniecznością ich systematycznej i terminowej spłaty. Jeśli kwota kredytu była duża, to najpewniej przez kilka najbliższych lat będziemy zmuszeni do wykonywania comiesięcznego przelewu na konto banku. Nieciekawa perspektywa? Na szczęście obecnie banki pozwalają swoim klientom na złapanie chwili oddechu i skorzystanie z opcji jaką są wakacje kredytowe.

Choć banki żyją z udzielania kredytów, to przyznają je mniej chętnie, od pozabankowych firm pożyczkowych. Potencjalny kredytobiorca musi się odpowiednio przygotować, aby taki kredyt uzyskać. Banki nie tylko wymagają od nas solidnej zdolności kredytowej, ale i różnych zaświadczeń, a nawet zabezpieczeń. Wszystko po to, aby ryzyko tego, że przestaniemy spłacać kredyt, ograniczyć do minimum.

Jak skorzystać z wakacji kredytowych?

Jeśli uważamy, że usługa wakacji kredytowych to rozwiązanie dla nas, sprawdźmy najpierw, czy jest ono oferowane przez nasz bank. Najprościej będzie w tym celu odwiedzić stronę internetową banku lub skontaktować się z konsultantem. W przypadku, gdy nasz bank umożliwia skorzystanie z wakacji kredytowych, powinniśmy złożyć w tej sprawie wniosek.

Powinny się w nim znaleźć informacje związane z naszym kredytem, takie jak całkowita kwota kredytu, kwota pozostała do spłaty, statusu spłaty kredytu oraz opis naszych problemów ze spłatą kolejnych rat. Dobrze będzie również podać przyczynę naszych problemów ze spłatą zobowiązania w terminie. We wniosku należy również zwrócić się z prośbą odroczenie obowiązku spłaty rat kredytu w danym okresie. Tak napisany wniosek możemy dostarczyć do banku osobiście lub wysłać listem poleconym.

Odpoczynek od rat

Już dawno temu banki zdały sobie sprawę, że w trakcie spłaty kredytu, mogą się nam przytrafić różne problemy finansowe. Z tego względu wypracowały one szereg zabezpieczeń, które mają chronić ich interesy. To dlatego banki czasami wymagają od nas wykupienia ubezpieczenia, zastawienia nieruchomości czy wzięcia kredytu wraz ze współkredytobiorcą. Jednak, jeśli podczas zaciągania kredytu nie skorzystaliśmy z powyższych narzędzi, możemy sięgnąć po jeszcze inne rozwiązania. Jednym z nich są właśnie wakacje kredytowe.

Wakacje kredytowe to rodzaj bankowej usługi, w której to uzyskujemy odroczenie obowiązku spłaty rat z tytułu posiadanego kredytu. Choć nie każdy bank posiada taką usługę w swojej ofercie, to mogą z niej skorzystać osoby, które uzyskały kredyt gotówkowy oraz kredyt hipoteczny. O tym, czy faktycznie dostaniemy kredytowe wakacje, decyduje bank, który indywidualnie rozpatrzy nasz wniosek. Co istotne, wakacje kredytowe możemy uzyskać w różnych wariantach, jeśli chodzi o czas ich trwania i szczegółowe warunki. Różny będzie również ich koszt.

Warto pamiętać, że usługa wakacji kredytowych to rodzaj kompromisu zawieranego pomiędzy danym bankiem a jego kredytobiorcą. Dla banku jest to rozwiązanie, które zwiększa szansę na to, że klient banku ostatecznie odda całe swoje zobowiązanie, bez konieczności sięgania po takie narzędzia jak windykacja. Z kolei kredytobiorca zyskuje czas na poprawę własnej sytuacji finansowej, bez popadania w coraz większe długi.

Jak jest koszt i czas trwania wakacji kredytowych?

Wakacje kredytowe mogą mieć różną długość. Wszystko zależy od naszej indywidualnej sytuacji finansowej. Czasem przerwa w spłacie kredytu wyniesie 1 miesiąc, czasem 3 miesiące, ale zdarzają się również wakacje kredytowe, które trwają rok. I choć jest to niejednokrotnie bardzo korzystne rozwiązanie, to musimy pamiętać, że wiąże się z nim kilka zastrzeżeń.

Przede wszystkim usługa wakacji kredytowych jest płatna, a w niektórych bankach kosztuje ona naprawdę sporo. Poza tym, z opcji tej można skorzystać dopiero po określonym czasie od zaciągnięcia kredytu. Najczęściej jest ona dostępna, gdy przez kilka miesięcy będziemy spłacać kolejne raty w terminie. Aby bank zgodził się na wakacje kredytowe, musimy również posiadać dobrą zdolność kredytową.

Pamiętajmy, że w różnych bankach usługi wakacji kredytowych mogą się między sobą różnić. Część banków po prostu rozkłada zaległą kwotę na liczbę rat, jaka pozostała do końca spłaty kredytu. W takim przypadku, po zakończeniu wakacji kredytowych, wpłacamy po prostu do banku nieco większe raty. Innym rozwiązaniem jest naliczenie jednorazowej opłaty w wysokości określonego procenta od kwoty kredytu, jaka pozostała do jego spłaty.

Niektóre banki stosują jeszcze inne metody. Jedna z nich polega na doliczeniu do ostatniej raty kredytu kwoty, która stanowi sumę rat, których nie spłacaliśmy w trakcie wakacji kredytowych. Wówczas, w zależności od długości wakacji kredytowych, ostatnia rata może być kilkukrotnie wyższa od pojedynczej, comiesięcznej raty. Jeszcze inne banki decydują się po prostu na wydłużeniu okresu spłaty kredytu, o czas trwania wakacji kredytowych. Wszystko tak naprawdę zależy od polityki danego banku.

Spełnienie warunków kredytowych to nie wszystko

Każdy, kto spełnia warunki, jakie stawia bank osobom starającym się o kredyt, jest na dobrej drodze, aby go uzyskać. Przede wszystkim bank musi pozytywnie ocenić naszą zdolność kredytową. Poza tym uzyskiwany przez nas dochód musi być odpowiednio udokumentowany. Ważne są również inne nasze zobowiązania i wydatki. Bank musi uznać, że nie przeszkodzą nam one w spłacie nowego kredytu.

Jak wspomnieliśmy wcześniej, kredyty wiążą nas z bankiem na ogół na dosyć długi okres. Z jednej strony możemy starać się o kredyt konsumencki na okres np. 3 miesięcy, ale większość z nas decyduje się rozłożenie spłaty kredytu na większą liczbę rat. Dotyczy to zwłaszcza kredytów hipotecznych, które przecież spłacamy na przestrzeni nawet kilkudziesięciu lat. A przecież w tym czasie w naszym życiu wiele może się zmienić. Dotyczy to również naszej sytuacji finansowej.

Zmienna sytuacja finansowa

Jeśli chodzi o nasze finanse w perspektywie kilku lat, to możemy być pewni właściwie tylko tego, że z czasem się one zmienią. Na to, czy będzie to zmiana dla nas korzystna, czy nie, wpływa wiele różnych czynników. Do najważniejszych należy nasze zatrudnienie i związane z nim zarobki. Nie bez znaczenia są również wszelkie dodatkowe źródła dochodów, jak chociażby zyski z wynajmu mieszkania. Poza tym może zdarzyć się i tak, że dostaniemy spadek lub zapomogę finansową od bliskich.

Jednak uzyskiwany przez nas dochód to tylko jedna strona medalu. Po drugiej znajdują się wydatki, zarówno te stałe, jak i okazyjne. Mówiąc o wydatkach mamy na myśli codzienne koszty utrzymania, takie jak opłaty mieszkaniowe (czynsz, prąd, woda, telewizja, Internet), czy zakupy spożywcze i kosmetyczne. Już same te wydatki pochłaniają zazwyczaj sporą część naszego domowego budżetu. A przecież zazwyczaj w każdym miesiącu musimy sfinansować również i inne zobowiązania.

I jak najbardziej do takich wydatków możemy zaliczyć comiesięczną spłatę kredytu bankowego. Jeśli chcemy regulować nasze raty zgodnie z harmonogramem, musimy znaleźć na to środki w naszym comiesięcznym budżecie. Co jednak w przypadku, gdy niespodziewanie spadły na nas dodatkowe wydatki, a na koncie zaczyna nam brakować pieniędzy na kolejną ratę kredytu?

Wakacje kredytowe czy karencja?

Karencja, podobnie jak wakacje kredytowe, to jedno z rozwiązań oferowanych przez banki osobom, które mają kłopoty z terminową spłatą rat. Często jednak są stosowane przez banki jako zamienniki. Jednak istnieje pomiędzy nimi zasadnicza różnica. Pojęcie karencji odnosi się w rzeczywistości do odroczenia spłaty części kapitałowej kredytu. Oznacza to, że w przypadku karencji w dalszym ciągu musimy spłacać część odsetkową kredytu.

W praktyce karencja tylko pozornie przynosi ulgę dla naszego budżetu, gdyż w przypadku większości kredytów to właśnie odsetki stanowią dużą część comiesięcznej raty, zwłaszcza w początkowym okresie spłaty kredytu. Z tego względu z karencji opłaca się korzystać, gdy okres spłaty kredytu dobiega końca, czy też wtedy, gdy część odsetkowa raty jest mniejsza od raty kapitałowej. Tylko w takiej sytuacji karencja faktycznie pozwoli nam na tymczasowe zatrzymanie części środków w portfelu.

Z karencji, podobnie jak i wakacji kredytowych, mogą skorzystać tylko niektórzy kredytobiorcy. Przede wszystkim chodzi tu o osoby o dobrej zdolności kredytowej, które spłaciły już dosyć sporą część kredytu. Zanim zdecydujemy się na karencję, warto przeanalizować, czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby złożenie wniosku o odroczenie spłaty kredytu.

Czy wakacje kredytowe są opłacalne?

Zanim zdecydujemy się na skorzystanie z wakacji kredytowych, warto dokładnie zastanowić się, czy to rozwiązanie faktycznie będzie dla nas korzystne. Z jednej strony pozwoli nam ono zapomnieć na jakiś czas o konieczności spłaty kredytu. Jednak zawsze będzie się to wiązało z pewnymi kosztami, choć i tak będzie to lepsze wyjście niż narażanie się na windykację.

To, ile naprawdę zapłacimy za wakacje kredytowe, zależy od banku, w którym zaciągnęliśmy kredyt i tego, jak właściwie rozumie on to pojęcie. Często zdarza się, że wakacje kredytowe w rozumieniu banku to po prostu karencja w spłacie kredytu.

Jak wyjść z kłopotów finansowych, gdy spłacamy kredyt?

Są rzeczy, których przewidzieć się po prostu nie da. Choroba czy wypadek, nagła awaria samochodu lub sprzętu AGD, konieczność remontu mieszkania – wydatki związane z tymi kwestiami mogą mocno zachwiać naszymi finansami. Domowy budżet to nie studnia bez dna, więc gdy spadają na nas nowe wydatki, może nam zabraknąć środków na dotychczasowe zobowiązania, takie jak spłata kredytu.

Niestety, opóźnienia wobec banku zazwyczaj pociągają za sobą niezbyt przyjemne i dosyć poważne konsekwencje. Z każdym dniem bank nalicza nam karne odsetki, a jeśli szybko nie uregulujemy zaległości, nasz dług będzie się powiększał. Z czasem zaczniemy otrzymywać kolejne wezwania do zapłaty, a wszystko może skończyć się egzekucją komorniczą. Jeśli nie mamy środków na spłatę kredytu w danym miesiącu, nie próbujmy ratować się kolejnymi pożyczkami, gdyż najczęściej prowadzi to do jeszcze większych problemów finansowych.

Niespodziewane sytuacje, które stanowią poważne obciążenie dla domowego budżetu, mogą spotkać każdego z nas, bez względu na to, jak bardzo pilnujemy każdego grosza i sumiennie wywiązujemy się z wszelkich zobowiązań. Jeśli tylko znajdziemy się w takiej sytuacji, skontaktujmy się z bankiem, w którym mamy kredyt i poinformujmy go o naszej obecnej sytuacji. Tylko w ten sposób możemy wypracować rozwiązanie, które będzie jednocześnie korzystne dla nas i zadowalające dla banku.

Foto: Shutterstock

Możliwość skorzystania z kredytów bankowych wiąże się z wieloma korzyściami. Uzyskanie dodatkowych pieniędzy pomaga sfinansować większe lub nieplanowane wydatki. Jednak zaciągnięcie kredytu wiąże się z koniecznością ich systematycznej i terminowej spłaty. Jeśli kwota kredytu była duża, to najpewniej przez kilka najbliższych lat będziemy zmuszeni do wykonywania comiesięcznego przelewu na konto banku. Nieciekawa perspektywa? Na szczęście obecnie banki pozwalają swoim klientom na złapanie chwili oddechu i skorzystanie z opcji jaką są wakacje kredytowe.

Choć banki żyją z udzielania kredytów, to przyznają je mniej chętnie, od pozabankowych firm pożyczkowych. Potencjalny kredytobiorca musi się odpowiednio przygotować, aby taki kredyt uzyskać. Banki nie tylko wymagają od nas solidnej zdolności kredytowej, ale i różnych zaświadczeń, a nawet zabezpieczeń. Wszystko po to, aby ryzyko tego, że przestaniemy spłacać kredyt, ograniczyć do minimum.

Jak skorzystać z wakacji kredytowych?

Jeśli uważamy, że usługa wakacji kredytowych to rozwiązanie dla nas, sprawdźmy najpierw, czy jest ono oferowane przez nasz bank. Najprościej będzie w tym celu odwiedzić stronę internetową banku lub skontaktować się z konsultantem. W przypadku, gdy nasz bank umożliwia skorzystanie z wakacji kredytowych, powinniśmy złożyć w tej sprawie wniosek.

Powinny się w nim znaleźć informacje związane z naszym kredytem, takie jak całkowita kwota kredytu, kwota pozostała do spłaty, statusu spłaty kredytu oraz opis naszych problemów ze spłatą kolejnych rat. Dobrze będzie również podać przyczynę naszych problemów ze spłatą zobowiązania w terminie. We wniosku należy również zwrócić się z prośbą odroczenie obowiązku spłaty rat kredytu w danym okresie. Tak napisany wniosek możemy dostarczyć do banku osobiście lub wysłać listem poleconym.

Odpoczynek od rat

Już dawno temu banki zdały sobie sprawę, że w trakcie spłaty kredytu, mogą się nam przytrafić różne problemy finansowe. Z tego względu wypracowały one szereg zabezpieczeń, które mają chronić ich interesy. To dlatego banki czasami wymagają od nas wykupienia ubezpieczenia, zastawienia nieruchomości czy wzięcia kredytu wraz ze współkredytobiorcą. Jednak, jeśli podczas zaciągania kredytu nie skorzystaliśmy z powyższych narzędzi, możemy sięgnąć po jeszcze inne rozwiązania. Jednym z nich są właśnie wakacje kredytowe.

Wakacje kredytowe to rodzaj bankowej usługi, w której to uzyskujemy odroczenie obowiązku spłaty rat z tytułu posiadanego kredytu. Choć nie każdy bank posiada taką usługę w swojej ofercie, to mogą z niej skorzystać osoby, które uzyskały kredyt gotówkowy oraz kredyt hipoteczny. O tym, czy faktycznie dostaniemy kredytowe wakacje, decyduje bank, który indywidualnie rozpatrzy nasz wniosek. Co istotne, wakacje kredytowe możemy uzyskać w różnych wariantach, jeśli chodzi o czas ich trwania i szczegółowe warunki. Różny będzie również ich koszt.

Warto pamiętać, że usługa wakacji kredytowych to rodzaj kompromisu zawieranego pomiędzy danym bankiem a jego kredytobiorcą. Dla banku jest to rozwiązanie, które zwiększa szansę na to, że klient banku ostatecznie odda całe swoje zobowiązanie, bez konieczności sięgania po takie narzędzia jak windykacja. Z kolei kredytobiorca zyskuje czas na poprawę własnej sytuacji finansowej, bez popadania w coraz większe długi.

Jak jest koszt i czas trwania wakacji kredytowych?

Wakacje kredytowe mogą mieć różną długość. Wszystko zależy od naszej indywidualnej sytuacji finansowej. Czasem przerwa w spłacie kredytu wyniesie 1 miesiąc, czasem 3 miesiące, ale zdarzają się również wakacje kredytowe, które trwają rok. I choć jest to niejednokrotnie bardzo korzystne rozwiązanie, to musimy pamiętać, że wiąże się z nim kilka zastrzeżeń.

Przede wszystkim usługa wakacji kredytowych jest płatna, a w niektórych bankach kosztuje ona naprawdę sporo. Poza tym, z opcji tej można skorzystać dopiero po określonym czasie od zaciągnięcia kredytu. Najczęściej jest ona dostępna, gdy przez kilka miesięcy będziemy spłacać kolejne raty w terminie. Aby bank zgodził się na wakacje kredytowe, musimy również posiadać dobrą zdolność kredytową.

Pamiętajmy, że w różnych bankach usługi wakacji kredytowych mogą się między sobą różnić. Część banków po prostu rozkłada zaległą kwotę na liczbę rat, jaka pozostała do końca spłaty kredytu. W takim przypadku, po zakończeniu wakacji kredytowych, wpłacamy po prostu do banku nieco większe raty. Innym rozwiązaniem jest naliczenie jednorazowej opłaty w wysokości określonego procenta od kwoty kredytu, jaka pozostała do jego spłaty.

Niektóre banki stosują jeszcze inne metody. Jedna z nich polega na doliczeniu do ostatniej raty kredytu kwoty, która stanowi sumę rat, których nie spłacaliśmy w trakcie wakacji kredytowych. Wówczas, w zależności od długości wakacji kredytowych, ostatnia rata może być kilkukrotnie wyższa od pojedynczej, comiesięcznej raty. Jeszcze inne banki decydują się po prostu na wydłużeniu okresu spłaty kredytu, o czas trwania wakacji kredytowych. Wszystko tak naprawdę zależy od polityki danego banku.

Spełnienie warunków kredytowych to nie wszystko

Każdy, kto spełnia warunki, jakie stawia bank osobom starającym się o kredyt, jest na dobrej drodze, aby go uzyskać. Przede wszystkim bank musi pozytywnie ocenić naszą zdolność kredytową. Poza tym uzyskiwany przez nas dochód musi być odpowiednio udokumentowany. Ważne są również inne nasze zobowiązania i wydatki. Bank musi uznać, że nie przeszkodzą nam one w spłacie nowego kredytu.

Jak wspomnieliśmy wcześniej, kredyty wiążą nas z bankiem na ogół na dosyć długi okres. Z jednej strony możemy starać się o kredyt konsumencki na okres np. 3 miesięcy, ale większość z nas decyduje się rozłożenie spłaty kredytu na większą liczbę rat. Dotyczy to zwłaszcza kredytów hipotecznych, które przecież spłacamy na przestrzeni nawet kilkudziesięciu lat. A przecież w tym czasie w naszym życiu wiele może się zmienić. Dotyczy to również naszej sytuacji finansowej.

Zmienna sytuacja finansowa

Jeśli chodzi o nasze finanse w perspektywie kilku lat, to możemy być pewni właściwie tylko tego, że z czasem się one zmienią. Na to, czy będzie to zmiana dla nas korzystna, czy nie, wpływa wiele różnych czynników. Do najważniejszych należy nasze zatrudnienie i związane z nim zarobki. Nie bez znaczenia są również wszelkie dodatkowe źródła dochodów, jak chociażby zyski z wynajmu mieszkania. Poza tym może zdarzyć się i tak, że dostaniemy spadek lub zapomogę finansową od bliskich.

Jednak uzyskiwany przez nas dochód to tylko jedna strona medalu. Po drugiej znajdują się wydatki, zarówno te stałe, jak i okazyjne. Mówiąc o wydatkach mamy na myśli codzienne koszty utrzymania, takie jak opłaty mieszkaniowe (czynsz, prąd, woda, telewizja, Internet), czy zakupy spożywcze i kosmetyczne. Już same te wydatki pochłaniają zazwyczaj sporą część naszego domowego budżetu. A przecież zazwyczaj w każdym miesiącu musimy sfinansować również i inne zobowiązania.

I jak najbardziej do takich wydatków możemy zaliczyć comiesięczną spłatę kredytu bankowego. Jeśli chcemy regulować nasze raty zgodnie z harmonogramem, musimy znaleźć na to środki w naszym comiesięcznym budżecie. Co jednak w przypadku, gdy niespodziewanie spadły na nas dodatkowe wydatki, a na koncie zaczyna nam brakować pieniędzy na kolejną ratę kredytu?

Wakacje kredytowe czy karencja?

Karencja, podobnie jak wakacje kredytowe, to jedno z rozwiązań oferowanych przez banki osobom, które mają kłopoty z terminową spłatą rat. Często jednak są stosowane przez banki jako zamienniki. Jednak istnieje pomiędzy nimi zasadnicza różnica. Pojęcie karencji odnosi się w rzeczywistości do odroczenia spłaty części kapitałowej kredytu. Oznacza to, że w przypadku karencji w dalszym ciągu musimy spłacać część odsetkową kredytu.

W praktyce karencja tylko pozornie przynosi ulgę dla naszego budżetu, gdyż w przypadku większości kredytów to właśnie odsetki stanowią dużą część comiesięcznej raty, zwłaszcza w początkowym okresie spłaty kredytu. Z tego względu z karencji opłaca się korzystać, gdy okres spłaty kredytu dobiega końca, czy też wtedy, gdy część odsetkowa raty jest mniejsza od raty kapitałowej. Tylko w takiej sytuacji karencja faktycznie pozwoli nam na tymczasowe zatrzymanie części środków w portfelu.

Z karencji, podobnie jak i wakacji kredytowych, mogą skorzystać tylko niektórzy kredytobiorcy. Przede wszystkim chodzi tu o osoby o dobrej zdolności kredytowej, które spłaciły już dosyć sporą część kredytu. Zanim zdecydujemy się na karencję, warto przeanalizować, czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby złożenie wniosku o odroczenie spłaty kredytu.

Czy wakacje kredytowe są opłacalne?

Zanim zdecydujemy się na skorzystanie z wakacji kredytowych, warto dokładnie zastanowić się, czy to rozwiązanie faktycznie będzie dla nas korzystne. Z jednej strony pozwoli nam ono zapomnieć na jakiś czas o konieczności spłaty kredytu. Jednak zawsze będzie się to wiązało z pewnymi kosztami, choć i tak będzie to lepsze wyjście niż narażanie się na windykację.

To, ile naprawdę zapłacimy za wakacje kredytowe, zależy od banku, w którym zaciągnęliśmy kredyt i tego, jak właściwie rozumie on to pojęcie. Często zdarza się, że wakacje kredytowe w rozumieniu banku to po prostu karencja w spłacie kredytu.

Jak wyjść z kłopotów finansowych, gdy spłacamy kredyt?

Są rzeczy, których przewidzieć się po prostu nie da. Choroba czy wypadek, nagła awaria samochodu lub sprzętu AGD, konieczność remontu mieszkania – wydatki związane z tymi kwestiami mogą mocno zachwiać naszymi finansami. Domowy budżet to nie studnia bez dna, więc gdy spadają na nas nowe wydatki, może nam zabraknąć środków na dotychczasowe zobowiązania, takie jak spłata kredytu.

Niestety, opóźnienia wobec banku zazwyczaj pociągają za sobą niezbyt przyjemne i dosyć poważne konsekwencje. Z każdym dniem bank nalicza nam karne odsetki, a jeśli szybko nie uregulujemy zaległości, nasz dług będzie się powiększał. Z czasem zaczniemy otrzymywać kolejne wezwania do zapłaty, a wszystko może skończyć się egzekucją komorniczą. Jeśli nie mamy środków na spłatę kredytu w danym miesiącu, nie próbujmy ratować się kolejnymi pożyczkami, gdyż najczęściej prowadzi to do jeszcze większych problemów finansowych.

Niespodziewane sytuacje, które stanowią poważne obciążenie dla domowego budżetu, mogą spotkać każdego z nas, bez względu na to, jak bardzo pilnujemy każdego grosza i sumiennie wywiązujemy się z wszelkich zobowiązań. Jeśli tylko znajdziemy się w takiej sytuacji, skontaktujmy się z bankiem, w którym mamy kredyt i poinformujmy go o naszej obecnej sytuacji. Tylko w ten sposób możemy wypracować rozwiązanie, które będzie jednocześnie korzystne dla nas i zadowalające dla banku.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: