Kredyt studencki – skąd wziąć pieniądze na studia?

4 min. czytania

W naszym kraju nauka na wyższych uczelniach państwowych jest nieodpłatna. Czy faktycznie tak jest? Młody człowiek często, żeby podjąć studia opuszcza swój rodzinny dom. Wyprowadza się do innego miasta. I tu zaczynają się schody. Wynajem mieszkania, nawet na spółkę ze znajomymi, czy opłata za pokój w akademiku, to nie są tanie rzeczy. Jeśli sytuacja finansowa rodziców jest w miarę stabilna i stać ich na to, aby wspomóc świeżo upieczonego studenta, to dla niego pół sukcesu.

A dodatkowe opłaty, takie jak wpisowe na każdy kolejny rok, przystąpienie do egzaminów poprawkowych, licencjackich czy magisterskich? A materiały dydaktyczne i pomoce naukowe? Dyplomu też nie dostanie za darmo. Skąd na to wszystko brać pieniądze, jeśli rodzice nam nie pomogą? Jak sobie pomóc? Jak nie zaprzepaścić szansy na lepsza przyszłość?

Długoterminowa lokata

To niemal idealne rozwiązanie. Oczywiście, jeżeli rodzice stosunkowo wcześnie o tym pomyślą i zaczną odkładać, choć niewielkie kwoty na dobry start swojego dziecka. Taka długoterminowa lokata to bardzo dobry pomysł, pod warunkiem, że po drodze nie znajdzie innego zastosowania.

Regularnie gromadzone na niej środki zapewnią dziecku po skończeniu szkoły średniej lepszy start. Nawet, jeśli ono podejmie decyzję o tym, że już nie chce kontynuować nauki, z pewnością wchodząc w dorosłe życie, te pieniądze mu się przydadzą.

Inne rozwiązania – Kredyt studencki i inne produkty bankowe

Gdy nie możemy liczyć na większą pomoc ze strony rodziców, musimy pomyśleć jak sobie poradzić. Takim rozstrzygnięciem może być kredyt studencki. Mogą się o niego ubiegać studenci i doktoranci posiadający status studenta lub doktoranta. To całkiem ciekawe rozwiązanie. Jest zawsze jakimś zastrzykiem gotówki, niezbyt wielkim, ale zawsze. Na studenckie życie wystarczy.

To nisko oprocentowany produkt bankowy, którego spłata będzie nas dopiero obchodziła jakiś czas po zakończonej edukacji. Kredyt studencki jest wypłacany w miesięcznych transzach, z wyłączeniem czasu wakacyjnego. Niskie oprocentowanie, gotówka na koncie, można spokojnie studiować. Są jakieś minusy takiego rozwiązania?

No chyba tylko to, że w dorosłe życie wchodzimy z obciążeniem finansowym.

Brać studencka stanowi całkiem okazały odsetek bankowych klientów. Dlatego właśnie banki i dla nich przewidują różne produkty finansowe, takie jak karty kredytowe czy kredyt odnawialny. Oczywistym jest, że młodzi ludzie nie mają, co liczyć na jakieś okazałe kwoty, jednak przy odpowiednim gospodarowaniu środkami, z pewnością do następnego miesiąca wystarczy.

Gdyby jednak rodzice chcieli nam pomóc

W jaki sposób rodzice mogą nam pomóc? Student, zazwyczaj rozpoczynający dopiero swoje dorosłe życie, nie ma stałego dochodu, jeżeli już pracuje, to robi to dorywczo, na czarno, na umowę zlecenie, nie ma żadnej historii kredytowej, a tym samym jego szanse na otrzymanie korzystnego kredytu są niemal równe zeru.

Jeśli tylko rodzice mają taką możliwość, mogą wziąć kredyt na dowolny cel, szybką pożyczkę na konto z banku, ewentualnie kredyt pod zastaw nieruchomości. Korzystając z tego ostatniego, możemy otrzymać korzystniej oprocentowany całkiem spory kredyt, jednak będzie od nas wymagał całkiem sporo formalności, no i czas oczekiwania na decyzje jest też nieco wydłużony.

Kredyt na dowolny cel otrzymamy znacznie szybciej, jednak kwota nie będzie już tak imponująca. Jako rodzice pamiętajmy, że inwestując w dziecko poniekąd inwestujemy w swoją przyszłość. Dobrze przygotowane do życia dziecko, będzie samodzielne i dużo lepiej sobie poradzi. Nie będzie siedziało nam w kieszeni :).

Chwilówki i pożyczki ratalne – czy na pewno dla studentów?

Ustaliliśmy już, że młody student dla banku nie ma zdolności kredytowej, a co za tym idzie, kredytu nie dostanie. Czy pożyczki na dowód, bez zaświadczeń to dobre rozwiązanie dla studenta? Bardzo często studenci pracują dorywczo, na czarno czy w inny sposób.

A firmy pożyczkowe nie wymagają dodatkowych zaświadczeń, za to oferują już przy pierwszej darmowej pożyczce nawet 1.600 zł. Taki zastrzyk gotówki musimy spłacić w zależności od oferty w 30 albo 60 dni. Tak, więc, gdy tylko student jest młodym i odpowiedzialnym człowiekiem, który przez swoją nieuwagę nie wpakuje się w spiralę zadłużenia, z powodzeniem może skorzystać z takiego rozwiązania.

Brak pieniędzy może skutecznie pokrzyżować nam plany, ale czy warto z ich powodu rezygnować z marzeń, z realizowania siebie? Należy skorzystać z oferowanych produktów i dać sobie szansę na lepsze jutro.

Foto: Shutterstock
4 min. czytania

W naszym kraju nauka na wyższych uczelniach państwowych jest nieodpłatna. Czy faktycznie tak jest? Młody człowiek często, żeby podjąć studia opuszcza swój rodzinny dom. Wyprowadza się do innego miasta. I tu zaczynają się schody. Wynajem mieszkania, nawet na spółkę ze znajomymi, czy opłata za pokój w akademiku, to nie są tanie rzeczy. Jeśli sytuacja finansowa rodziców jest w miarę stabilna i stać ich na to, aby wspomóc świeżo upieczonego studenta, to dla niego pół sukcesu.

A dodatkowe opłaty, takie jak wpisowe na każdy kolejny rok, przystąpienie do egzaminów poprawkowych, licencjackich czy magisterskich? A materiały dydaktyczne i pomoce naukowe? Dyplomu też nie dostanie za darmo. Skąd na to wszystko brać pieniądze, jeśli rodzice nam nie pomogą? Jak sobie pomóc? Jak nie zaprzepaścić szansy na lepsza przyszłość?

Długoterminowa lokata

To niemal idealne rozwiązanie. Oczywiście, jeżeli rodzice stosunkowo wcześnie o tym pomyślą i zaczną odkładać, choć niewielkie kwoty na dobry start swojego dziecka. Taka długoterminowa lokata to bardzo dobry pomysł, pod warunkiem, że po drodze nie znajdzie innego zastosowania.

Regularnie gromadzone na niej środki zapewnią dziecku po skończeniu szkoły średniej lepszy start. Nawet, jeśli ono podejmie decyzję o tym, że już nie chce kontynuować nauki, z pewnością wchodząc w dorosłe życie, te pieniądze mu się przydadzą.

Inne rozwiązania – Kredyt studencki i inne produkty bankowe

Gdy nie możemy liczyć na większą pomoc ze strony rodziców, musimy pomyśleć jak sobie poradzić. Takim rozstrzygnięciem może być kredyt studencki. Mogą się o niego ubiegać studenci i doktoranci posiadający status studenta lub doktoranta. To całkiem ciekawe rozwiązanie. Jest zawsze jakimś zastrzykiem gotówki, niezbyt wielkim, ale zawsze. Na studenckie życie wystarczy.

To nisko oprocentowany produkt bankowy, którego spłata będzie nas dopiero obchodziła jakiś czas po zakończonej edukacji. Kredyt studencki jest wypłacany w miesięcznych transzach, z wyłączeniem czasu wakacyjnego. Niskie oprocentowanie, gotówka na koncie, można spokojnie studiować. Są jakieś minusy takiego rozwiązania?

No chyba tylko to, że w dorosłe życie wchodzimy z obciążeniem finansowym.

Brać studencka stanowi całkiem okazały odsetek bankowych klientów. Dlatego właśnie banki i dla nich przewidują różne produkty finansowe, takie jak karty kredytowe czy kredyt odnawialny. Oczywistym jest, że młodzi ludzie nie mają, co liczyć na jakieś okazałe kwoty, jednak przy odpowiednim gospodarowaniu środkami, z pewnością do następnego miesiąca wystarczy.

Gdyby jednak rodzice chcieli nam pomóc

W jaki sposób rodzice mogą nam pomóc? Student, zazwyczaj rozpoczynający dopiero swoje dorosłe życie, nie ma stałego dochodu, jeżeli już pracuje, to robi to dorywczo, na czarno, na umowę zlecenie, nie ma żadnej historii kredytowej, a tym samym jego szanse na otrzymanie korzystnego kredytu są niemal równe zeru.

Jeśli tylko rodzice mają taką możliwość, mogą wziąć kredyt na dowolny cel, szybką pożyczkę na konto z banku, ewentualnie kredyt pod zastaw nieruchomości. Korzystając z tego ostatniego, możemy otrzymać korzystniej oprocentowany całkiem spory kredyt, jednak będzie od nas wymagał całkiem sporo formalności, no i czas oczekiwania na decyzje jest też nieco wydłużony.

Kredyt na dowolny cel otrzymamy znacznie szybciej, jednak kwota nie będzie już tak imponująca. Jako rodzice pamiętajmy, że inwestując w dziecko poniekąd inwestujemy w swoją przyszłość. Dobrze przygotowane do życia dziecko, będzie samodzielne i dużo lepiej sobie poradzi. Nie będzie siedziało nam w kieszeni :).

Chwilówki i pożyczki ratalne – czy na pewno dla studentów?

Ustaliliśmy już, że młody student dla banku nie ma zdolności kredytowej, a co za tym idzie, kredytu nie dostanie. Czy pożyczki na dowód, bez zaświadczeń to dobre rozwiązanie dla studenta? Bardzo często studenci pracują dorywczo, na czarno czy w inny sposób.

A firmy pożyczkowe nie wymagają dodatkowych zaświadczeń, za to oferują już przy pierwszej darmowej pożyczce nawet 1.600 zł. Taki zastrzyk gotówki musimy spłacić w zależności od oferty w 30 albo 60 dni. Tak, więc, gdy tylko student jest młodym i odpowiedzialnym człowiekiem, który przez swoją nieuwagę nie wpakuje się w spiralę zadłużenia, z powodzeniem może skorzystać z takiego rozwiązania.

Brak pieniędzy może skutecznie pokrzyżować nam plany, ale czy warto z ich powodu rezygnować z marzeń, z realizowania siebie? Należy skorzystać z oferowanych produktów i dać sobie szansę na lepsze jutro.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

72 + = 76

error: