Kredyt na spłatę zadłużenia w ZUS

4 min. czytania

Wszyscy przedsiębiorcy, ci duzi i ci niewielcy zdają sobie sprawę jak wielkim obciążeniem dla budżetu ich firmy jest zobowiązanie wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Wielu też właśnie z uwagi na wysokość tych składek nigdy nie zdecyduje się na usamodzielnienie i założenie własnej działalności gospodarczej z obawy o to, że nie będą w stanie utrzymać siebie, rozwijać potencjału firmy i regularnie opłacać składki w ZUS.

Zadłużenie firm wobec ZUS

W związku z tym dość często spotykanym przypadkiem są zaległości z tego tytułu a co za tym idzie zadłużenie firm wobec ZUS. Jeszcze pojedyncze problemy z terminową regulacją składek mogą nie stanowić kłopotu. Zawsze można napisać do ZUS wniosek o rozłożenie zaległości na raty. Wiadomo, że ZUS też w ten sposób woli odzyskać pieniądze niż czekać na egzekucję długów.

Gorzej sprawa wygląda, jeśli to zadłużenie to już nie tylko nieterminowe wpłaty składek, ale całkowity ich brak. Wówczas dług przedsiębiorcy wobec ZUS rośnie w zatrważającym tempie i naprawdę trudno się z tego wykaraskać. Niejednemu w takiej sytuacji przychodzi do głowy, aby zaciągnąć kredyt na uregulowanie ZUS. Czy to dobry pomysł?

Czy nie jest zbyt ryzykownym rozwiązaniem dla już zadłużonego przedsiębiorcy?

Gdzie możemy szukać kredytu na spłatę ZUS?

Może to i zabrzmi dziwnie, ale niestety jest oczywiste. Żaden, szanujący się bank nie udzieli kredytu na spłatę zadłużenia w ZUS. Oczywistym jest, że bank zanim udzieli kredytu dokładnie sprawdzi, na co stać potencjalnego kredytobiorcę. A tu na wstępie zadłużenie w ZUS. To nie wygląda dobrze. A szanse na kredyt są równe zeru. To, co pozostaje takiemu przedsiębiorcy?

Prywatne firmy pożyczkowe

Jest jeszcze inne rozwiązanie. Prywatne firmy pożyczkowe proponują tzw. Kredyt na spłatę ZUS. Powszechnie wiadomo, że firmy pożyczkowe nie udzielają kredytów, bo tak wynika z przepisów prawa. Takie firmy mogą udzielać jedynie pożyczek, dlatego też słowo „kredyt” w tym zwrocie jest jedynie skrótem myślowym.

Przedsiębiorcy w tak trudnej sytuacji często decydują się na skorzystanie z chwilówek. To dość niewielka pożyczka z krótkim terminem spłaty, ale zawsze to jakieś dodatkowe środki chociażby na chwilowe podreperowanie budżetu. Jeśli jego zobowiązania wobec ZUS są niewielkie to być może nawet uda mu się uregulować zaległość.

Jednak nie ma, co liczyć na to, że problem został zażegnany. Jedno zobowiązanie zastąpi innym. ZUS zostanie spłacony jednak zostanie do spłaty firma pozabankowa, a ta z kolei w przypadku braku terminowej spłaty może nam wygenerować dużo większe problemy finansowe niż zaległość w ZUS.

Ostateczne rozwiązanie – chwilówka dla firmy

Chwilówka to ostateczne rozwiązanie. Dobrze by było gdyby jednak nie było potrzeby z niego skorzystać.

Rozsądnie jest korzystać z tego typu rozwiązań, jeśli utrata płynności finansowej jest chwilowa i mamy pewność, że za niedługi czas wszystko wróci do normy, na konto wpłyną dodatkowe środki z zaległych faktur itp., jeśli mamy kłopoty finansowe i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie miało się coś zmienić to zaciągnięcie chwilówki dla firmy może tylko nas pogrążyć jeszcze bardziej.

Jednak rzadko można liczyć na rozsądek osób znajdujących się w tak trudnej sytuacji. Mówi się, że „tonący brzytwy się chwyta”. Okazuje się niestety, że po takie rozwiązania sięgają ci, których kondycja finansowa jest już żadna i nie są w stanie ogarnąć najmniejszego ze swoich zaległych zobowiązań.

Firmy pozabankowe są bezwzględne w odzyskiwaniu swoich długów

Nie dość, że nasze przedsiębiorstwo chyli się ku upadłości to jeszcze firma pozabankowa może skorzystać z takich środków, żeby nas pogrążyć, że już z pewnością się nie podniesiemy, np. poinformuje naszych kontrahentów o tym, w jakim stanie są nasze finanse i jakimi niesolidnymi podmiotami jesteśmy. Dzięki takim ruchom możemy stracić wszystko, co nam jeszcze pozostało, mogą odwrócić się od nas ostatni nasi klienci.

Foto: Shutterstock
4 min. czytania

Wszyscy przedsiębiorcy, ci duzi i ci niewielcy zdają sobie sprawę jak wielkim obciążeniem dla budżetu ich firmy jest zobowiązanie wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Wielu też właśnie z uwagi na wysokość tych składek nigdy nie zdecyduje się na usamodzielnienie i założenie własnej działalności gospodarczej z obawy o to, że nie będą w stanie utrzymać siebie, rozwijać potencjału firmy i regularnie opłacać składki w ZUS.

Zadłużenie firm wobec ZUS

W związku z tym dość często spotykanym przypadkiem są zaległości z tego tytułu a co za tym idzie zadłużenie firm wobec ZUS. Jeszcze pojedyncze problemy z terminową regulacją składek mogą nie stanowić kłopotu. Zawsze można napisać do ZUS wniosek o rozłożenie zaległości na raty. Wiadomo, że ZUS też w ten sposób woli odzyskać pieniądze niż czekać na egzekucję długów.

Gorzej sprawa wygląda, jeśli to zadłużenie to już nie tylko nieterminowe wpłaty składek, ale całkowity ich brak. Wówczas dług przedsiębiorcy wobec ZUS rośnie w zatrważającym tempie i naprawdę trudno się z tego wykaraskać. Niejednemu w takiej sytuacji przychodzi do głowy, aby zaciągnąć kredyt na uregulowanie ZUS. Czy to dobry pomysł?

Czy nie jest zbyt ryzykownym rozwiązaniem dla już zadłużonego przedsiębiorcy?

Gdzie możemy szukać kredytu na spłatę ZUS?

Może to i zabrzmi dziwnie, ale niestety jest oczywiste. Żaden, szanujący się bank nie udzieli kredytu na spłatę zadłużenia w ZUS. Oczywistym jest, że bank zanim udzieli kredytu dokładnie sprawdzi, na co stać potencjalnego kredytobiorcę. A tu na wstępie zadłużenie w ZUS. To nie wygląda dobrze. A szanse na kredyt są równe zeru. To, co pozostaje takiemu przedsiębiorcy?

Prywatne firmy pożyczkowe

Jest jeszcze inne rozwiązanie. Prywatne firmy pożyczkowe proponują tzw. Kredyt na spłatę ZUS. Powszechnie wiadomo, że firmy pożyczkowe nie udzielają kredytów, bo tak wynika z przepisów prawa. Takie firmy mogą udzielać jedynie pożyczek, dlatego też słowo „kredyt” w tym zwrocie jest jedynie skrótem myślowym.

Przedsiębiorcy w tak trudnej sytuacji często decydują się na skorzystanie z chwilówek. To dość niewielka pożyczka z krótkim terminem spłaty, ale zawsze to jakieś dodatkowe środki chociażby na chwilowe podreperowanie budżetu. Jeśli jego zobowiązania wobec ZUS są niewielkie to być może nawet uda mu się uregulować zaległość.

Jednak nie ma, co liczyć na to, że problem został zażegnany. Jedno zobowiązanie zastąpi innym. ZUS zostanie spłacony jednak zostanie do spłaty firma pozabankowa, a ta z kolei w przypadku braku terminowej spłaty może nam wygenerować dużo większe problemy finansowe niż zaległość w ZUS.

Ostateczne rozwiązanie – chwilówka dla firmy

Chwilówka to ostateczne rozwiązanie. Dobrze by było gdyby jednak nie było potrzeby z niego skorzystać.

Rozsądnie jest korzystać z tego typu rozwiązań, jeśli utrata płynności finansowej jest chwilowa i mamy pewność, że za niedługi czas wszystko wróci do normy, na konto wpłyną dodatkowe środki z zaległych faktur itp., jeśli mamy kłopoty finansowe i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie miało się coś zmienić to zaciągnięcie chwilówki dla firmy może tylko nas pogrążyć jeszcze bardziej.

Jednak rzadko można liczyć na rozsądek osób znajdujących się w tak trudnej sytuacji. Mówi się, że „tonący brzytwy się chwyta”. Okazuje się niestety, że po takie rozwiązania sięgają ci, których kondycja finansowa jest już żadna i nie są w stanie ogarnąć najmniejszego ze swoich zaległych zobowiązań.

Firmy pozabankowe są bezwzględne w odzyskiwaniu swoich długów

Nie dość, że nasze przedsiębiorstwo chyli się ku upadłości to jeszcze firma pozabankowa może skorzystać z takich środków, żeby nas pogrążyć, że już z pewnością się nie podniesiemy, np. poinformuje naszych kontrahentów o tym, w jakim stanie są nasze finanse i jakimi niesolidnymi podmiotami jesteśmy. Dzięki takim ruchom możemy stracić wszystko, co nam jeszcze pozostało, mogą odwrócić się od nas ostatni nasi klienci.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: