Kredyt hipoteczny bez zaświadczeń o zarobkach

4 min. czytania

Każdy młody człowiek wchodząc w dorosłe życie chciałby je rozpoczynać na swój rachunek. Chciałby mieć swój kąt – jak to się mówi – ciasny, ale własny, gdzie nikt nie będzie mu mówił, co ma robić, jak żyć. Wiadomo, że dla banków taki człowiek na początku swojej drogi życiowej i zawodowej to mało przekonywujący klient. Niechętnie chcą nawiązać z nimi bliższy kontakt. Jeśli nie możemy liczyć na pomoc ze strony rodziców czy nie mamy szans na mieszkanie po babci, to pozostaje nam kredyt hipoteczny.

Ale i o niego nie jest łatwo będąc młodym człowiekiem. Taki kredyt zaciągamy na wiele lat. Czy to w ogóle możliwe, żeby zaraz po ukończeniu edukacji dostać kredyt hipoteczny i to jeszcze bez dodatkowych zaświadczeń?

Nawet pod zastaw nieruchomości banki nie udzielają zbyt chętnie kredytów osobom młodym. Bo z reguły koszty samego kredytu i dodatkowe związane z jego zaciągnięciem, takie jak odsetki karne, koszty windykacji i inne mogą przewyższać wartość nieruchomości. Dlatego też młodzieży nie wystarczy samo mieszkanie czy dom pod zastaw.

Bardzo pożądane jest zaświadczenie o dochodach.

Co jeszcze możemy zrobić?

Często rodzice się zastanawiają jak mogliby pomóc swojej latorośli wystartować. Jeśli nie są w stanie zapewnić mu lokum w całości, to próbują wspomóc dziecko, chociaż wkładem własnym. Czy taki wkład wysokości 30% będzie wystarczający? Taki wkład własny plus zabezpieczenie na nieruchomości to już jest coś, jednak dla większości banków to wciąż za mało.

Czy jest możliwość, że znajdziemy gdzieś ofertę, w której 30% wkład własny i hipoteka na nieruchomości będzie wystarczającym zabezpieczeniem kredytu i nie będą już wymagane dodatkowe zaświadczenia o dochodach?

Trudna sprawa. To może, jeśli wkład własny byłby większy to szanse na kredyt by wzrosły. Zdarzają się takie oferty, co prawda są nieliczne, ale zdarzają się.

Bank kredytem może nam sfinansować 60-70% wartości zakupowanej nieruchomości

Można by rzec, że banki są nieco złośliwe i nie dają młodym ludziom szans na to, żeby stanęli na własnych nogach. Jednak nie do końca tak to wygląda. Banki są związane prawem bankowym i do przepisów tego prawa muszą się stosować. Bank przede wszystkim musi dbać o swoje interesy a nam może tylko pomóc, jeśli ma gwarancję, że my będziemy w stanie spłacić zobowiązanie.

W przypadku, gdy nie jesteśmy w stanie wykazać dochodu, bank nie ma pewności, że będziemy w stanie regulować raty zaciągniętego kredytu. A dlaczego zabezpieczenie w postaci hipoteki nie jest wystarczające?

Bo w przypadku naszego niepowodzenia i wdrożenia postępowania windykacyjnego bank zamiast czerpać zysk z odsetek od kredytu, który zaciągnęliśmy będzie musiał zajmować się sprzedażą nieruchomości objętej tą hipoteką.

Owszem, można znaleźć ofertę bankową, w której wystarczy wkład własny i hipoteka i nie będą wymagane zaświadczenia o dochodach, jednak jest ich stosunkowo niewiele i z pewnością warunki nie będą tak dogodne jak w przypadku kredytu z zaświadczeniem o zarobkach.

Bank potrzebuje zabezpieczenia w postaci hipoteki i zaświadczenia o zarobkach

Wówczas jest mu dużo łatwiej ocenić czy nie będziemy mieli kłopotów ze spłatą zobowiązania.

Jeśli prześledziliśmy już większość ofert i się okazuje, że bez zaświadczenia o dochodach nasze szanse na własne „M” oddalają się od nas coraz bardziej, pozostaje nam zapoznać się z ofertą firm pozabankowych. Te firmy coraz częściej wychodzą naprzeciw potrzebom klientów. Poza tym nie są tak restrykcyjne w przyznawaniu kredytów czy pożyczek, również tych pod hipotekę.

Nawet, jeśli nie mamy dochodu z wykonywanej pracy, za to mamy alimenty, stypendia czy inne regularne świadczenia to nasze szanse na zastrzyk gotówki są już znacznie większe. Tym bardziej, ze dość często możemy spotkać się z propozycjami zbliżonymi do ofert bankowych. Tak samo możemy skorzystać z rozłożenia spłaty na wiele lat.

Jeszcze innym rozwiązaniem możę być pożyczka hipoteczna. Takich produktów udzielają zarówno banki jak i firmy pozabankowe. Różnica polega na tym, że ani banki ani firmy nie sfinansują nam w całości wartości nieruchomości a jedynie jakieś 60-80%.

Komfortową sytuację mogą mieć młodzi, których rodzice zastawią swoją nieruchomość i jeszcze zaciągną zobowiązanie na siebie a my w ramach wdzięczności skupimy się na spłacie tego zobowiązania. Jeśli znaleźlibyśmy się w tak komfortowej sytuacji to powinniśmy ją docenić. Nam samym zajęłoby to jeszcze wiele lat, zanim stalibyśmy się dla banku wiarygodnym klientem.

Możemy też spróbować zaciągnąć kredyt z inną osobą, której dochody są odpowiednio wysokie. Możemy przystąpić do kredytu z rodzicem lub z inną bliską osobą.

Foto: Shutterstock
4 min. czytania

Każdy młody człowiek wchodząc w dorosłe życie chciałby je rozpoczynać na swój rachunek. Chciałby mieć swój kąt – jak to się mówi – ciasny, ale własny, gdzie nikt nie będzie mu mówił, co ma robić, jak żyć. Wiadomo, że dla banków taki człowiek na początku swojej drogi życiowej i zawodowej to mało przekonywujący klient. Niechętnie chcą nawiązać z nimi bliższy kontakt. Jeśli nie możemy liczyć na pomoc ze strony rodziców czy nie mamy szans na mieszkanie po babci, to pozostaje nam kredyt hipoteczny.

Ale i o niego nie jest łatwo będąc młodym człowiekiem. Taki kredyt zaciągamy na wiele lat. Czy to w ogóle możliwe, żeby zaraz po ukończeniu edukacji dostać kredyt hipoteczny i to jeszcze bez dodatkowych zaświadczeń?

Nawet pod zastaw nieruchomości banki nie udzielają zbyt chętnie kredytów osobom młodym. Bo z reguły koszty samego kredytu i dodatkowe związane z jego zaciągnięciem, takie jak odsetki karne, koszty windykacji i inne mogą przewyższać wartość nieruchomości. Dlatego też młodzieży nie wystarczy samo mieszkanie czy dom pod zastaw.

Bardzo pożądane jest zaświadczenie o dochodach.

Co jeszcze możemy zrobić?

Często rodzice się zastanawiają jak mogliby pomóc swojej latorośli wystartować. Jeśli nie są w stanie zapewnić mu lokum w całości, to próbują wspomóc dziecko, chociaż wkładem własnym. Czy taki wkład wysokości 30% będzie wystarczający? Taki wkład własny plus zabezpieczenie na nieruchomości to już jest coś, jednak dla większości banków to wciąż za mało.

Czy jest możliwość, że znajdziemy gdzieś ofertę, w której 30% wkład własny i hipoteka na nieruchomości będzie wystarczającym zabezpieczeniem kredytu i nie będą już wymagane dodatkowe zaświadczenia o dochodach?

Trudna sprawa. To może, jeśli wkład własny byłby większy to szanse na kredyt by wzrosły. Zdarzają się takie oferty, co prawda są nieliczne, ale zdarzają się.

Bank kredytem może nam sfinansować 60-70% wartości zakupowanej nieruchomości

Można by rzec, że banki są nieco złośliwe i nie dają młodym ludziom szans na to, żeby stanęli na własnych nogach. Jednak nie do końca tak to wygląda. Banki są związane prawem bankowym i do przepisów tego prawa muszą się stosować. Bank przede wszystkim musi dbać o swoje interesy a nam może tylko pomóc, jeśli ma gwarancję, że my będziemy w stanie spłacić zobowiązanie.

W przypadku, gdy nie jesteśmy w stanie wykazać dochodu, bank nie ma pewności, że będziemy w stanie regulować raty zaciągniętego kredytu. A dlaczego zabezpieczenie w postaci hipoteki nie jest wystarczające?

Bo w przypadku naszego niepowodzenia i wdrożenia postępowania windykacyjnego bank zamiast czerpać zysk z odsetek od kredytu, który zaciągnęliśmy będzie musiał zajmować się sprzedażą nieruchomości objętej tą hipoteką.

Owszem, można znaleźć ofertę bankową, w której wystarczy wkład własny i hipoteka i nie będą wymagane zaświadczenia o dochodach, jednak jest ich stosunkowo niewiele i z pewnością warunki nie będą tak dogodne jak w przypadku kredytu z zaświadczeniem o zarobkach.

Bank potrzebuje zabezpieczenia w postaci hipoteki i zaświadczenia o zarobkach

Wówczas jest mu dużo łatwiej ocenić czy nie będziemy mieli kłopotów ze spłatą zobowiązania.

Jeśli prześledziliśmy już większość ofert i się okazuje, że bez zaświadczenia o dochodach nasze szanse na własne „M” oddalają się od nas coraz bardziej, pozostaje nam zapoznać się z ofertą firm pozabankowych. Te firmy coraz częściej wychodzą naprzeciw potrzebom klientów. Poza tym nie są tak restrykcyjne w przyznawaniu kredytów czy pożyczek, również tych pod hipotekę.

Nawet, jeśli nie mamy dochodu z wykonywanej pracy, za to mamy alimenty, stypendia czy inne regularne świadczenia to nasze szanse na zastrzyk gotówki są już znacznie większe. Tym bardziej, ze dość często możemy spotkać się z propozycjami zbliżonymi do ofert bankowych. Tak samo możemy skorzystać z rozłożenia spłaty na wiele lat.

Jeszcze innym rozwiązaniem możę być pożyczka hipoteczna. Takich produktów udzielają zarówno banki jak i firmy pozabankowe. Różnica polega na tym, że ani banki ani firmy nie sfinansują nam w całości wartości nieruchomości a jedynie jakieś 60-80%.

Komfortową sytuację mogą mieć młodzi, których rodzice zastawią swoją nieruchomość i jeszcze zaciągną zobowiązanie na siebie a my w ramach wdzięczności skupimy się na spłacie tego zobowiązania. Jeśli znaleźlibyśmy się w tak komfortowej sytuacji to powinniśmy ją docenić. Nam samym zajęłoby to jeszcze wiele lat, zanim stalibyśmy się dla banku wiarygodnym klientem.

Możemy też spróbować zaciągnąć kredyt z inną osobą, której dochody są odpowiednio wysokie. Możemy przystąpić do kredytu z rodzicem lub z inną bliską osobą.

Foto: Shutterstock
  1. nibyżółw-Odpowiedz
    24 marca 2018 o 16:03

    Jeżeli nie wiecie, jaki wybrać kredyt, to zawsze warto skorzystać z porównywarki, w ten sposób możecie szukać według kryteriów, które są dla Was ważne.

Dodaj komentarz

error: