Krajowy Rejestr Długów – czy ta organizacja może kojarzyć się miło?

5 min. czytania

KRD czyli Krajowy Rejestr Długów — czy ta organizacja może kojarzyć się miło? Raczej nie. Moglibyśmy powiedzieć, że jest wręcz przeciwnie, a Krajowy Rejestr Długów kojarzy nam się tylko i wyłącznie negatywnie. Nie da się bowiem ukryć, że to właśnie przez tę instytucję wielu Polaków nie dostało kiedyś kredytu czy też nie sfinalizowało zakupu mebli, sprzętu AGD czy nowego samochodu na raty.

Jednak informacje o dłużnikach to tylko jedna strona medalu działalności Krajowego Rejestru Długu. Warto podkreślić, że jest jeszcze jego druga strona. Otóż wielu przedsiębiorców dzięki działalności KRD otrzymało zwrot należności niezapłaconych przez dłużników faktur. Jak w związku z tym wygląda kwestia windykacji w tej firmie?

Czy rzeczywiście KRD w tym kontekście jest tak skutecznym podmiotem i warto jest mu zaufać?

Współpraca z Krajowym Rejestrem Długów

Zacznijmy od tego, że Krajowy Rejestr Długów to nie żadna firma pożytku publicznego, ale zwykły podmiot prywatny, który działa jednak na zasadzie specjalnej umowy. Jak to jednak możliwe, że prowadzi on proces windykacji, skoro sam nie może jej przeprowadzać, a wykorzystuje do tego firmę zewnętrzną? Otóż nie mówimy tutaj o windykacji dosłownej.

W zasadzie działania windykacyjne, jeśli w ogóle możemy je tutaj takimi nazwać, mają tu postać zastraszania. Otóż firma ta najczęściej wysyła dłużnikom monity, w których zawiera się informację o wpisaniu firmy na listę dłużników. Mimo iż wydaje się to nieprawdopodobne, to taka informacja na firmy często działa, a te regulują swoje zaległe, jak i obecne należności.

Aby zacząć współpracować w Krajowym Rejestrem Długów, przede wszystkim musimy podpisać z nim umowę. Co warte podkreślenia minimalny czas, na jaki zostaje ona podpisana to okres 12 miesięcy. Oczywiście, jeśli po roku ze współpracy z KRD będziemy zadowoleni nie będzie problemu z tym, aby z firmą współpracować nadal.

Podkreślmy tutaj, że podpisując umowę z Krajowym Rejestrem Długów, jesteśmy zmuszeni do płacenia abonamentu w formacie miesięcznym. Jego wysokość zależna jest natomiast od tego, jaki zakres usług zawrzemy w umowie z KRD.

Należności bieżące i przedawnione

Decydując się na współpracę z KRD, możemy liczyć na odzyskanie należności, które powstały przed kilkoma laty, które zostały już spisane na straty, jak i tych obecnych. W przypadku tych drugich ważną rolę odgrywa pieczątka informująca o współpracy z KRD, którą możemy faktury, rachunki i inne tym podobne dokumenty uzupełniać.

Jak się okazuje informacja o tym, że w razie zalegania z opłatą informacja o zadłużeniu zostanie przekazana do Krajowego Rejestru Długów działa na firmy mobilizująco i te opłacają faktury w terminie.

Jeśli natomiast firma unika płatności, to jeśli w umowie zawarliśmy taki pakiet, wszczynane są pełne postępowania egzekucyjne, które mają na celu doprowadzenie do ich spłacenia wraz ze wszelkimi opłatami dodatkowymi.

Wpisy dłużników

Na poczet usług w KRD wchodzi także możliwość dokonywania wpisów dłużników do rejestru w KRD, a także sprawdzać informacje na temat konkretnych firm, z którymi mamy zamiar rozpocząć współpracę. Znajdziemy tam ich dokładną historię i ewentualne informacje o tym, czy w przeszłości miały one problemy z realizacją płatności wobec kontrahentów.

Wezwanie do zapłaty Plus

Nowością jest natomiast wezwanie do zapłaty Plus, które pozwala odzyskać swoje pieniądze, nie ponosząc z tego tytułu żadnych kosztów. Te wówczas spadną na dłużnika, który poza kwotą należną kontrahentowi ponieść będzie musiał koszta dodatkowe.

Kontrowersje

Firmy takie jak Krajowy Rejestr Długów budzą sporo kontrowersji i nie inaczej jest także w tym przypadku. Bynajmniej nie mówimy tu jednak o tym, że firma ta w świetle negatywnym widziana jest przez dłużników, a pozytywnym przez kontrahentów, którzy zdecydowali się nawiązać z nią współpracę.

Sprawa jest tu znacznie bardziej skomplikowana, bo jak się okazuje wiele firm, które zdecydowały się podpisać umowy z Krajowym Rejestrem Długów, nie ukrywa, że działanie tej firmy jest dalekie od profesjonalnego, jeśli w ogóle o jakiejś cząstce profesjonalizmu można tutaj wspomnieć.

Poszkodowani twierdzą, że firma naciąga firmy na abonament i nie robi nic w kierunku tego, aby odzyskać ich należności.

Doskonałym przykładem może być sytuacja jednej z klientek, która miała problem z dłużnikiem i po wielu telefonach od KRD zdecydowała się podpisać umowę w nadziei na to, że będzie mogła umieścić wpis na temat swojego nierzetelnego klienta, który należał do programu “Rzetelna Firma”.

Owszem był on w tym programie, ale co z tego skoro tylko w przeciągu czterech lat otrzymał on już dziewięć innych negatywnych wpisów. Jaki sens jest w związku z tym dodawania kolejnego? Jak to możliwe też, że dalej działał on pod patronatem programu “Rzetelna Firma”?

Wydaje się, że pytań w tej kwestii jest znacznie więcej niż odpowiedzi, a do Krajowego Rejestru Długów należy podchodzić ostrożnie. Z pewnością wielu klientom firma ta pomogła, choć ci, którzy czują się przez nią oszukani także nie są osobami anonimowymi i głośno mówią o krzywdzie, która ich ze strony tego podmiotu spotkała.

Foto: Shutterstock
5 min. czytania

KRD czyli Krajowy Rejestr Długów — czy ta organizacja może kojarzyć się miło? Raczej nie. Moglibyśmy powiedzieć, że jest wręcz przeciwnie, a Krajowy Rejestr Długów kojarzy nam się tylko i wyłącznie negatywnie. Nie da się bowiem ukryć, że to właśnie przez tę instytucję wielu Polaków nie dostało kiedyś kredytu czy też nie sfinalizowało zakupu mebli, sprzętu AGD czy nowego samochodu na raty.

Jednak informacje o dłużnikach to tylko jedna strona medalu działalności Krajowego Rejestru Długu. Warto podkreślić, że jest jeszcze jego druga strona. Otóż wielu przedsiębiorców dzięki działalności KRD otrzymało zwrot należności niezapłaconych przez dłużników faktur. Jak w związku z tym wygląda kwestia windykacji w tej firmie?

Czy rzeczywiście KRD w tym kontekście jest tak skutecznym podmiotem i warto jest mu zaufać?

Współpraca z Krajowym Rejestrem Długów

Zacznijmy od tego, że Krajowy Rejestr Długów to nie żadna firma pożytku publicznego, ale zwykły podmiot prywatny, który działa jednak na zasadzie specjalnej umowy. Jak to jednak możliwe, że prowadzi on proces windykacji, skoro sam nie może jej przeprowadzać, a wykorzystuje do tego firmę zewnętrzną? Otóż nie mówimy tutaj o windykacji dosłownej.

W zasadzie działania windykacyjne, jeśli w ogóle możemy je tutaj takimi nazwać, mają tu postać zastraszania. Otóż firma ta najczęściej wysyła dłużnikom monity, w których zawiera się informację o wpisaniu firmy na listę dłużników. Mimo iż wydaje się to nieprawdopodobne, to taka informacja na firmy często działa, a te regulują swoje zaległe, jak i obecne należności.

Aby zacząć współpracować w Krajowym Rejestrem Długów, przede wszystkim musimy podpisać z nim umowę. Co warte podkreślenia minimalny czas, na jaki zostaje ona podpisana to okres 12 miesięcy. Oczywiście, jeśli po roku ze współpracy z KRD będziemy zadowoleni nie będzie problemu z tym, aby z firmą współpracować nadal.

Podkreślmy tutaj, że podpisując umowę z Krajowym Rejestrem Długów, jesteśmy zmuszeni do płacenia abonamentu w formacie miesięcznym. Jego wysokość zależna jest natomiast od tego, jaki zakres usług zawrzemy w umowie z KRD.

Należności bieżące i przedawnione

Decydując się na współpracę z KRD, możemy liczyć na odzyskanie należności, które powstały przed kilkoma laty, które zostały już spisane na straty, jak i tych obecnych. W przypadku tych drugich ważną rolę odgrywa pieczątka informująca o współpracy z KRD, którą możemy faktury, rachunki i inne tym podobne dokumenty uzupełniać.

Jak się okazuje informacja o tym, że w razie zalegania z opłatą informacja o zadłużeniu zostanie przekazana do Krajowego Rejestru Długów działa na firmy mobilizująco i te opłacają faktury w terminie.

Jeśli natomiast firma unika płatności, to jeśli w umowie zawarliśmy taki pakiet, wszczynane są pełne postępowania egzekucyjne, które mają na celu doprowadzenie do ich spłacenia wraz ze wszelkimi opłatami dodatkowymi.

Wpisy dłużników

Na poczet usług w KRD wchodzi także możliwość dokonywania wpisów dłużników do rejestru w KRD, a także sprawdzać informacje na temat konkretnych firm, z którymi mamy zamiar rozpocząć współpracę. Znajdziemy tam ich dokładną historię i ewentualne informacje o tym, czy w przeszłości miały one problemy z realizacją płatności wobec kontrahentów.

Wezwanie do zapłaty Plus

Nowością jest natomiast wezwanie do zapłaty Plus, które pozwala odzyskać swoje pieniądze, nie ponosząc z tego tytułu żadnych kosztów. Te wówczas spadną na dłużnika, który poza kwotą należną kontrahentowi ponieść będzie musiał koszta dodatkowe.

Kontrowersje

Firmy takie jak Krajowy Rejestr Długów budzą sporo kontrowersji i nie inaczej jest także w tym przypadku. Bynajmniej nie mówimy tu jednak o tym, że firma ta w świetle negatywnym widziana jest przez dłużników, a pozytywnym przez kontrahentów, którzy zdecydowali się nawiązać z nią współpracę.

Sprawa jest tu znacznie bardziej skomplikowana, bo jak się okazuje wiele firm, które zdecydowały się podpisać umowy z Krajowym Rejestrem Długów, nie ukrywa, że działanie tej firmy jest dalekie od profesjonalnego, jeśli w ogóle o jakiejś cząstce profesjonalizmu można tutaj wspomnieć.

Poszkodowani twierdzą, że firma naciąga firmy na abonament i nie robi nic w kierunku tego, aby odzyskać ich należności.

Doskonałym przykładem może być sytuacja jednej z klientek, która miała problem z dłużnikiem i po wielu telefonach od KRD zdecydowała się podpisać umowę w nadziei na to, że będzie mogła umieścić wpis na temat swojego nierzetelnego klienta, który należał do programu “Rzetelna Firma”.

Owszem był on w tym programie, ale co z tego skoro tylko w przeciągu czterech lat otrzymał on już dziewięć innych negatywnych wpisów. Jaki sens jest w związku z tym dodawania kolejnego? Jak to możliwe też, że dalej działał on pod patronatem programu “Rzetelna Firma”?

Wydaje się, że pytań w tej kwestii jest znacznie więcej niż odpowiedzi, a do Krajowego Rejestru Długów należy podchodzić ostrożnie. Z pewnością wielu klientom firma ta pomogła, choć ci, którzy czują się przez nią oszukani także nie są osobami anonimowymi i głośno mówią o krzywdzie, która ich ze strony tego podmiotu spotkała.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: