Jak zabezpieczyć swoje pieniądze gdy wokół szaleje epidemia?

4 min. czytania

To, jak zabezpieczyć siebie prze zachorowaniem na koronawirusa już mniej więcej wiemy. Wiemy, co możemy robić a czego nie. Wciąż dochodzą nowe obostrzenia, które mają uchronić naród przed dramatycznym wzrostem zachorowań. W mediach o niczym innym się nie mówi. Portale internetowe „rozgrzane są do czerwoności”. Silą się na to, aby tak sformułować tytuł artykułu, aby ciągnąć jak największą „klikalność” i wzbudzić ogólny popłoch a często nic za tym nie idzie. Artykuły, jeśli w ogóle są na temat, to nic nowego nie wnoszą do życia.

To jak mamy zadbać o siebie już wiemy, a co możemy zrobić ze swoimi pieniędzmi i oszczędnościami?

Tylko spokój może nas uratować

Najważniejsze jest, żebyśmy nie dali się zwariować i nie pozwolili na manipulowanie naszymi uczuciami i emocjami. Koronawirus to nie jest pierwsza epidemia, z jaką ludzkość ma do czynienia i jak dotąd jakoś sobie z nimi radziła. Poradzi sobie i tym razem. Rząd wprowadza wciąż nowe obostrzenia a wszystko po to, aby ten proces przyspieszyć. Czy gospodarka na tym ucierpi?

Zapewne tak. Nie tylko gospodarka. Jednak z pewnością sobie poradzi. Covid-19 zbierze spore żniwo, jednak gospodarka się dźwignie. Zapewne przejdzie jakieś modyfikacje i dostosuje się do panujących możliwości.

Jednak, gdy chodzi o nasze oszczędności chcielibyśmy mieć pewność, że nic im nie grozi i nikt nas ich nie pozbawi. Takiej pewności nie da nam nikt. Czy to w czasach epidemii czy poza nią. Choć zapewne i tak bezpieczniejsze są w banku niż w materacu. Zdrowy rozsądek jest wskazany w każdej dziedzinie życia, w tej też.

Jak przetrwać ten trudny czas i nie oszaleć?

Nikt tak o nas nie zadba jak my sami. Myjmy rączki, nośmy maseczki i nie wychodźmy z domu bez konkretnego powodu. Zróbmy sobie zapasy żywnościowe. Zaopatrzmy się w produkty z dłuższym terminem ważności, co można to zamroźmy. To wszystko po to, żebyśmy jak najrzadziej opuszczali miejsce zamieszkania i nie musieli się codziennie zaopatrzyć w żywność a tym samym narażać siebie i bliskich na niepotrzebny kontakt z potencjalnymi zarażonymi.

Jeśli nie musisz nie wychodź z domu. Najbardziej komfortowo mogą się czuć ci, których pracodawca pozwolił pracować zdalnie. Może zainwestuj w siebie i swój rozwój. Być może wcześniej nie było czasu na czytanie książek. Teraz można nadrobić zaległości. Możemy też poświęcić ten czas na rozwój osobisty. Kursy, szkolenia, może jakiś język obcy. W internecie jest naprawdę wiele możliwości na poprawę kompetencji.

Warto też zapewnić sobie coś na podobieństwo poduszki finansowej. Ten zabieg pozwoli nam na zachowanie spokoju psychicznego i zapewni poczucie bezpieczeństwa. Warto mieć środki pieniężne zarówno na koncie w banku jak i gotówkę w portfelu.

Z jednej strony płatność kartą ogranicza nasz kontakt z potencjalnym wirusem, jednak w przypadku awarii terminala możemy mieć problem z dokonaniem najmniejszych zakupów, dlatego właśnie przyda nam się, choć odrobina gotówki w portfelu. Duże bezpieczniej będą też czuły się osoby, którym udało się zgromadzić nieco oszczędności, najlepiej, jeśli byłaby to kwota, która pozwoliłaby przeżyć bez dochodu, chociaż przez 6 do 12 miesięcy.

Bezpieczniej w banku czy pod materacem?

Bankowy Fundusz Gwarancyjny zabezpiecza nasze oszczędności do kwoty 100 tys. euro. Wystarczy, że zadbamy o to by nasze oszczędności w danym banku nie przekroczyły tej kwoty. Jeśli jest taka opcja, wystarczy podzielić oszczędności i ulokować je w różnych bankach, tak, żeby w żadnym nie przekroczyć 100 tys. euro. Można też zainwestować w różnego rodzaju aktywa.

Mogą to być pieniądze, nieruchomości czy metale szlachetne. Warto też dysponować gotówką, na wypadek jakiejś awarii systemu bankowego, czy utraty karty płatniczej.

A może zainwestować?

Ale w co? Nikt nam nie zagwarantuje, kiedy ta sytuacja zacznie się normować. Jeśli mamy sporo oszczędności i nie wiemy co z nimi w tej chwili zrobić, a nie wiemy też czy już można zacząć inwestować i w co, odpowiadamy. Warto rozważyć dywersyfikację. Część gotówki przeznaczyć na akcje, metale szlachetne czy waluty obce.

Zawsze warto inwestować w nieruchomości – może się zdarzyć tak, że jeszcze na tym zarobimy. Zdajmy się na intuicję i zdrowy rozsądek. Pamiętajmy, że powinniśmy się nieco znać na inwestowaniu zanim się za nie zabierzemy.

Foto: Pixabay
4 min. czytania

To, jak zabezpieczyć siebie prze zachorowaniem na koronawirusa już mniej więcej wiemy. Wiemy, co możemy robić a czego nie. Wciąż dochodzą nowe obostrzenia, które mają uchronić naród przed dramatycznym wzrostem zachorowań. W mediach o niczym innym się nie mówi. Portale internetowe „rozgrzane są do czerwoności”. Silą się na to, aby tak sformułować tytuł artykułu, aby ciągnąć jak największą „klikalność” i wzbudzić ogólny popłoch a często nic za tym nie idzie. Artykuły, jeśli w ogóle są na temat, to nic nowego nie wnoszą do życia.

To jak mamy zadbać o siebie już wiemy, a co możemy zrobić ze swoimi pieniędzmi i oszczędnościami?

Tylko spokój może nas uratować

Najważniejsze jest, żebyśmy nie dali się zwariować i nie pozwolili na manipulowanie naszymi uczuciami i emocjami. Koronawirus to nie jest pierwsza epidemia, z jaką ludzkość ma do czynienia i jak dotąd jakoś sobie z nimi radziła. Poradzi sobie i tym razem. Rząd wprowadza wciąż nowe obostrzenia a wszystko po to, aby ten proces przyspieszyć. Czy gospodarka na tym ucierpi?

Zapewne tak. Nie tylko gospodarka. Jednak z pewnością sobie poradzi. Covid-19 zbierze spore żniwo, jednak gospodarka się dźwignie. Zapewne przejdzie jakieś modyfikacje i dostosuje się do panujących możliwości.

Jednak, gdy chodzi o nasze oszczędności chcielibyśmy mieć pewność, że nic im nie grozi i nikt nas ich nie pozbawi. Takiej pewności nie da nam nikt. Czy to w czasach epidemii czy poza nią. Choć zapewne i tak bezpieczniejsze są w banku niż w materacu. Zdrowy rozsądek jest wskazany w każdej dziedzinie życia, w tej też.

Jak przetrwać ten trudny czas i nie oszaleć?

Nikt tak o nas nie zadba jak my sami. Myjmy rączki, nośmy maseczki i nie wychodźmy z domu bez konkretnego powodu. Zróbmy sobie zapasy żywnościowe. Zaopatrzmy się w produkty z dłuższym terminem ważności, co można to zamroźmy. To wszystko po to, żebyśmy jak najrzadziej opuszczali miejsce zamieszkania i nie musieli się codziennie zaopatrzyć w żywność a tym samym narażać siebie i bliskich na niepotrzebny kontakt z potencjalnymi zarażonymi.

Jeśli nie musisz nie wychodź z domu. Najbardziej komfortowo mogą się czuć ci, których pracodawca pozwolił pracować zdalnie. Może zainwestuj w siebie i swój rozwój. Być może wcześniej nie było czasu na czytanie książek. Teraz można nadrobić zaległości. Możemy też poświęcić ten czas na rozwój osobisty. Kursy, szkolenia, może jakiś język obcy. W internecie jest naprawdę wiele możliwości na poprawę kompetencji.

Warto też zapewnić sobie coś na podobieństwo poduszki finansowej. Ten zabieg pozwoli nam na zachowanie spokoju psychicznego i zapewni poczucie bezpieczeństwa. Warto mieć środki pieniężne zarówno na koncie w banku jak i gotówkę w portfelu.

Z jednej strony płatność kartą ogranicza nasz kontakt z potencjalnym wirusem, jednak w przypadku awarii terminala możemy mieć problem z dokonaniem najmniejszych zakupów, dlatego właśnie przyda nam się, choć odrobina gotówki w portfelu. Duże bezpieczniej będą też czuły się osoby, którym udało się zgromadzić nieco oszczędności, najlepiej, jeśli byłaby to kwota, która pozwoliłaby przeżyć bez dochodu, chociaż przez 6 do 12 miesięcy.

Bezpieczniej w banku czy pod materacem?

Bankowy Fundusz Gwarancyjny zabezpiecza nasze oszczędności do kwoty 100 tys. euro. Wystarczy, że zadbamy o to by nasze oszczędności w danym banku nie przekroczyły tej kwoty. Jeśli jest taka opcja, wystarczy podzielić oszczędności i ulokować je w różnych bankach, tak, żeby w żadnym nie przekroczyć 100 tys. euro. Można też zainwestować w różnego rodzaju aktywa.

Mogą to być pieniądze, nieruchomości czy metale szlachetne. Warto też dysponować gotówką, na wypadek jakiejś awarii systemu bankowego, czy utraty karty płatniczej.

A może zainwestować?

Ale w co? Nikt nam nie zagwarantuje, kiedy ta sytuacja zacznie się normować. Jeśli mamy sporo oszczędności i nie wiemy co z nimi w tej chwili zrobić, a nie wiemy też czy już można zacząć inwestować i w co, odpowiadamy. Warto rozważyć dywersyfikację. Część gotówki przeznaczyć na akcje, metale szlachetne czy waluty obce.

Zawsze warto inwestować w nieruchomości – może się zdarzyć tak, że jeszcze na tym zarobimy. Zdajmy się na intuicję i zdrowy rozsądek. Pamiętajmy, że powinniśmy się nieco znać na inwestowaniu zanim się za nie zabierzemy.

Foto: Pixabay

Dodaj komentarz

error: