Jak dorobić do niskiej emerytury?

3 min. czytania

Większość z nas, tych, co mieli ustanowiony tak zwany kapitał początkowy w ZUS otrzymuje raz do roku raport dotyczący odprowadzanych przez naszego pracodawcę składek na poczet naszej przyszłej emerytury. Nie jeden z nas wyrywa sobie w tym czasie włosy z głowy. „Jak żyć?” – wyrywa się z piersi. Jakieś groszowe sprawy – to przerażające.

Chyba jednak zdecydowana większość obywateli naszego kraju zarabia tą najniższą krajową, sporadycznie zdarzają się średnie krajowe, a porządne dochody mają już nieliczni – bynajmniej oficjalnie. Zarabiając niewiele, oczywiście emeryturę będziemy mieli równie niewielką, a nawet mniejszą niż dotychczasowy dochód. Co zrobić? Przecież z tego nie da się wyżyć? To nie wystarczy nawet na comiesięczne opłaty a co dopiero zaspokajanie podstawowych potrzeb życiowych.

Jesteśmy zmuszeni do tego, żeby do niskiej emerytury dorabiać

Jak to zrobić, żeby nie utracić uprawnień do świadczenia? Tu trzeba pamiętać, że jeśli ten dochód będzie zbyt wysoki, to musimy się liczyć z tym, że możemy utracić część a nawet całość świadczenia emerytalnego. Stawkę, jaką może sobie dorobić emeryt opublikowana zostaje przez GUS i w dużej mierze zależy od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.

Jeśli jednak dochód takiego emeryta będzie przekraczał w 70% miesięczne, przeciętne wynagrodzenie, to musi się liczyć z tym, że jego świadczenie emerytalne może zostać wstrzymane częściowo, a może nawet w całości – zależy od tego o ile dochód przekracza dopuszczalne stawki.

Ograniczenia tego typu nie dotyczą już jednak osób, które są na emeryturze wynikającej z racji wieku. Obecnie wiek emerytalny dla mężczyzn wynosi 65 lat a dla kobiet 60.

Jak jest różnica między uprawnionymi a tymi objętymi limitami?

Osoby korzystające ze świadczeń emerytalnych, których dotyczy ograniczenie, co do wysokości uzyskanych dodatkowych zarobków, mogą być zatrudnieni na umowy, które nie są objęte obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi. Jeśli osoba taka zatrudni się na umowę o pracę, czy to na czas określony, czy nieokreślony, to w zależności od osiąganego z tego tytułu dochodu, jego emerytura może zostać ograniczona a nawet zawieszona.

Tak, więc jeśli będziemy chcieli dorobić do emerytury, a obawiamy się tych ograniczeń, to zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będą wszelkie umowy cywilnoprawne, takie jak umowa o dzieło, czy agencyjna. Przy tych umowach ograniczenia dotyczące wysokości zarobków nie mają znaczenia. Z pewnością to lepsze rozwiązanie i dodatkowo nie musimy się martwić czy przypadkiem nie przekroczymy jakiegoś progu i nie zostanie nam wstrzymane świadczenie emerytalne.

Aktywność zawodowa czasami pożądana

Zdarza się też tak, że do emerytury chcą dorobić osoby, które nie koniecznie muszą, bo na przykład ich świadczenie jest wystarczające. Jednak czują się bardzo dobrze i przejście na emeryturę niejako odcina je od aktywnego życia. Wówczas chętnie podejmują pracę właśnie na umowę o dzieło czy inną, na pół etatu, bądź nawet na kilka godzin tygodniowo.

Taka aktywność sprawia, że osoby nie mają poczucia odtrącenia, czują się potrzebne, jednocześnie nie muszą już być eksploatowane na 100%. Pracodawca zyskuje pracownika po niższych kosztach, bo z takich umów nie są opłacane świadczenia społeczne. I wszyscy mogą być zadowoleni.

Foto: Shutterstock
3 min. czytania

Większość z nas, tych, co mieli ustanowiony tak zwany kapitał początkowy w ZUS otrzymuje raz do roku raport dotyczący odprowadzanych przez naszego pracodawcę składek na poczet naszej przyszłej emerytury. Nie jeden z nas wyrywa sobie w tym czasie włosy z głowy. „Jak żyć?” – wyrywa się z piersi. Jakieś groszowe sprawy – to przerażające.

Chyba jednak zdecydowana większość obywateli naszego kraju zarabia tą najniższą krajową, sporadycznie zdarzają się średnie krajowe, a porządne dochody mają już nieliczni – bynajmniej oficjalnie. Zarabiając niewiele, oczywiście emeryturę będziemy mieli równie niewielką, a nawet mniejszą niż dotychczasowy dochód. Co zrobić? Przecież z tego nie da się wyżyć? To nie wystarczy nawet na comiesięczne opłaty a co dopiero zaspokajanie podstawowych potrzeb życiowych.

Jesteśmy zmuszeni do tego, żeby do niskiej emerytury dorabiać

Jak to zrobić, żeby nie utracić uprawnień do świadczenia? Tu trzeba pamiętać, że jeśli ten dochód będzie zbyt wysoki, to musimy się liczyć z tym, że możemy utracić część a nawet całość świadczenia emerytalnego. Stawkę, jaką może sobie dorobić emeryt opublikowana zostaje przez GUS i w dużej mierze zależy od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.

Jeśli jednak dochód takiego emeryta będzie przekraczał w 70% miesięczne, przeciętne wynagrodzenie, to musi się liczyć z tym, że jego świadczenie emerytalne może zostać wstrzymane częściowo, a może nawet w całości – zależy od tego o ile dochód przekracza dopuszczalne stawki.

Ograniczenia tego typu nie dotyczą już jednak osób, które są na emeryturze wynikającej z racji wieku. Obecnie wiek emerytalny dla mężczyzn wynosi 65 lat a dla kobiet 60.

Jak jest różnica między uprawnionymi a tymi objętymi limitami?

Osoby korzystające ze świadczeń emerytalnych, których dotyczy ograniczenie, co do wysokości uzyskanych dodatkowych zarobków, mogą być zatrudnieni na umowy, które nie są objęte obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi. Jeśli osoba taka zatrudni się na umowę o pracę, czy to na czas określony, czy nieokreślony, to w zależności od osiąganego z tego tytułu dochodu, jego emerytura może zostać ograniczona a nawet zawieszona.

Tak, więc jeśli będziemy chcieli dorobić do emerytury, a obawiamy się tych ograniczeń, to zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będą wszelkie umowy cywilnoprawne, takie jak umowa o dzieło, czy agencyjna. Przy tych umowach ograniczenia dotyczące wysokości zarobków nie mają znaczenia. Z pewnością to lepsze rozwiązanie i dodatkowo nie musimy się martwić czy przypadkiem nie przekroczymy jakiegoś progu i nie zostanie nam wstrzymane świadczenie emerytalne.

Aktywność zawodowa czasami pożądana

Zdarza się też tak, że do emerytury chcą dorobić osoby, które nie koniecznie muszą, bo na przykład ich świadczenie jest wystarczające. Jednak czują się bardzo dobrze i przejście na emeryturę niejako odcina je od aktywnego życia. Wówczas chętnie podejmują pracę właśnie na umowę o dzieło czy inną, na pół etatu, bądź nawet na kilka godzin tygodniowo.

Taka aktywność sprawia, że osoby nie mają poczucia odtrącenia, czują się potrzebne, jednocześnie nie muszą już być eksploatowane na 100%. Pracodawca zyskuje pracownika po niższych kosztach, bo z takich umów nie są opłacane świadczenia społeczne. I wszyscy mogą być zadowoleni.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: