Dług wpisany do KRD – kiedy możemy liczyć na przedawnienie?

4 min. czytania

Z pewnością, jeśli jakimś cudem trafimy na haniebną listę dłużników zastanawiamy się jak długo będziemy na niej figurować i czy może da się coś zrobić, żebyśmy zostali z niej wykreśleni. Tym bardziej, że wciąż możemy trafić w sieci na ogłoszenia przeróżnych osobistości, które niby mają moc sprawczą i są w stanie sprawić, aby nasze dane nie figurowały na takiej liście. Jeśli trafiliśmy na listę dłużników w Krajowym Rejestrze Dłużników dobrze byłoby cokolwiek wiedzieć na temat tej instytucji, czym się za ujmuje i na jakiej podstawie działa.

Krajowy Rejestr Długów

Krajowy Rejestr Długów w skrócie KRD to instytucja, która działa na podstawie ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych. Powołane do działania zostało w 2003 roku i od tamtego momentu zajmuje się gromadzeniem informacji o dłużnikach. To jedna z czterech instytucji informacji gospodarczej.

Obsługuje zarówno duże przedsiębiorstwa jak i małe jednoosobowe firmy a od 2010 roku w związku z wprowadzeniem w życie nowych przepisów prawa KRD rozszerzyło swoją działalność również na osoby fizyczne, wtórnych wierzycieli czy gminy. KRD w zakresie swojej działalności ma przyjmowanie, przechowywanie i udostępnianie danych gospodarczych zainteresowanym stronom.

To kilka, bardzo ogólnych informacji na temat tej instytucji, które nie koniecznie nas interesują w momencie, w którym znajdziemy się na liście tej instytucji. Co możemy wówczas zrobić, jeśli w ogóle coś możemy? Po jakim czasie taki wpis w rejestrze ulegnie przedawnieniu, czy możemy w jakiś sposób ten proces przyspieszyć?

Każdy może sobie założyć profil na portalu KRD

Do czego to nam potrzebne? Chociażby po to, żeby bez problemu móc na bieżąca sprawdzać czy przypadkiem nie trafiliśmy na listę dłużników. To wcale nie jest taka zbędna czynność. Jeśli zdarzy się, że trafimy na nią warto sprawdzić czy dane zawarte we wpisie są rzetelne.

Gdyby zdarzyło się, że są błędy to wierzyciel jest zobowiązany do ich skorygowania ewentualnie do całkowitego usunięcia. Z jakiego jeszcze powodu warto sprawdzać, co jakiś czas czy nie zostaliśmy wpisani na listę dłużników? Chociażby, dlatego, żeby mieć pewność, że nikt nie wziął na nasze dane jakiegoś telefonu z droższym abonamentem czy kablówki i nie ma zamiaru się z tego zobowiązania rozliczać.

W jakim momencie i z jakim długiem możemy trafić na listę dłużników?

Jeśli jesteśmy osobą fizyczną to w momencie, gdy nasz dług sięgnie zaledwie 200 zł możemy znaleźć wpis na swój temat na liście dłużników. A gdy prowadzimy przedsiębiorstwo i w związku z tą działalnością uda nam się gdzieś zadłużyć na kwotę powyżej 500 zł również możemy figurować, jako dłużnik.

Żebyśmy trafili na taką listę musi upłynąć 60 dni od wymagalności długu, czyli od momentu, w którym byliśmy zobowiązani do uregulowania zobowiązania. Zazwyczaj taka informacja o trafieniu na listę dłużników nie powinna być dla nas niespodzianką, ponieważ wierzyciel jest zobowiązany powiadomić nas o tym, że ma zamiar przekazać informację o naszym długu do KRD.

Czy taki dług i wpis na jego temat ulegają przedawnieniu i zostają wykreślone z bazy dłużników?

Niestety, choćby nawet nasz dług się przedawnił, to w rejestrze zmieni tylko status na przedawniony, ale nie zniknie. Przedawnionego zobowiązania wierzyciel nie może już od nas wymagać, nie ma możliwości żeby ściągnąć go przymusowo.

Może też zdarzyć się taka patowa sytuacja, że niechcący spłacimy zobowiązanie i dopiero po tym fakcie zorientujemy się, że uległo ono przedawnieniu – niestety, nie możemy wówczas żądać zwrotu od wierzyciela spłaconego zobowiązania. Jednak przysłowiowy kij ma dwa końce, bo wierzyciel nawet takie w przypadku przedawnionego zobowiązania może wnioskować o jego wpis do rejestru KRD.

Jeśli jednak zależy nam na czystym koncie w KRD to powinniśmy niezwłocznie uregulować wszelkie zaległe zobowiązania w całości. W takim przypadku, jeśli zostaliśmy wpisani na listę dłużników, to wierzyciel ma 14 dni na usunięcie tego wpisu z bazy KRD. Za brak reakcji mimo spłaty zadłużenia, wierzycielowi grożą wysokie kary pieniężne.

Foto: Shutterstock
4 min. czytania

Z pewnością, jeśli jakimś cudem trafimy na haniebną listę dłużników zastanawiamy się jak długo będziemy na niej figurować i czy może da się coś zrobić, żebyśmy zostali z niej wykreśleni. Tym bardziej, że wciąż możemy trafić w sieci na ogłoszenia przeróżnych osobistości, które niby mają moc sprawczą i są w stanie sprawić, aby nasze dane nie figurowały na takiej liście. Jeśli trafiliśmy na listę dłużników w Krajowym Rejestrze Dłużników dobrze byłoby cokolwiek wiedzieć na temat tej instytucji, czym się za ujmuje i na jakiej podstawie działa.

Krajowy Rejestr Długów

Krajowy Rejestr Długów w skrócie KRD to instytucja, która działa na podstawie ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych. Powołane do działania zostało w 2003 roku i od tamtego momentu zajmuje się gromadzeniem informacji o dłużnikach. To jedna z czterech instytucji informacji gospodarczej.

Obsługuje zarówno duże przedsiębiorstwa jak i małe jednoosobowe firmy a od 2010 roku w związku z wprowadzeniem w życie nowych przepisów prawa KRD rozszerzyło swoją działalność również na osoby fizyczne, wtórnych wierzycieli czy gminy. KRD w zakresie swojej działalności ma przyjmowanie, przechowywanie i udostępnianie danych gospodarczych zainteresowanym stronom.

To kilka, bardzo ogólnych informacji na temat tej instytucji, które nie koniecznie nas interesują w momencie, w którym znajdziemy się na liście tej instytucji. Co możemy wówczas zrobić, jeśli w ogóle coś możemy? Po jakim czasie taki wpis w rejestrze ulegnie przedawnieniu, czy możemy w jakiś sposób ten proces przyspieszyć?

Każdy może sobie założyć profil na portalu KRD

Do czego to nam potrzebne? Chociażby po to, żeby bez problemu móc na bieżąca sprawdzać czy przypadkiem nie trafiliśmy na listę dłużników. To wcale nie jest taka zbędna czynność. Jeśli zdarzy się, że trafimy na nią warto sprawdzić czy dane zawarte we wpisie są rzetelne.

Gdyby zdarzyło się, że są błędy to wierzyciel jest zobowiązany do ich skorygowania ewentualnie do całkowitego usunięcia. Z jakiego jeszcze powodu warto sprawdzać, co jakiś czas czy nie zostaliśmy wpisani na listę dłużników? Chociażby, dlatego, żeby mieć pewność, że nikt nie wziął na nasze dane jakiegoś telefonu z droższym abonamentem czy kablówki i nie ma zamiaru się z tego zobowiązania rozliczać.

W jakim momencie i z jakim długiem możemy trafić na listę dłużników?

Jeśli jesteśmy osobą fizyczną to w momencie, gdy nasz dług sięgnie zaledwie 200 zł możemy znaleźć wpis na swój temat na liście dłużników. A gdy prowadzimy przedsiębiorstwo i w związku z tą działalnością uda nam się gdzieś zadłużyć na kwotę powyżej 500 zł również możemy figurować, jako dłużnik.

Żebyśmy trafili na taką listę musi upłynąć 60 dni od wymagalności długu, czyli od momentu, w którym byliśmy zobowiązani do uregulowania zobowiązania. Zazwyczaj taka informacja o trafieniu na listę dłużników nie powinna być dla nas niespodzianką, ponieważ wierzyciel jest zobowiązany powiadomić nas o tym, że ma zamiar przekazać informację o naszym długu do KRD.

Czy taki dług i wpis na jego temat ulegają przedawnieniu i zostają wykreślone z bazy dłużników?

Niestety, choćby nawet nasz dług się przedawnił, to w rejestrze zmieni tylko status na przedawniony, ale nie zniknie. Przedawnionego zobowiązania wierzyciel nie może już od nas wymagać, nie ma możliwości żeby ściągnąć go przymusowo.

Może też zdarzyć się taka patowa sytuacja, że niechcący spłacimy zobowiązanie i dopiero po tym fakcie zorientujemy się, że uległo ono przedawnieniu – niestety, nie możemy wówczas żądać zwrotu od wierzyciela spłaconego zobowiązania. Jednak przysłowiowy kij ma dwa końce, bo wierzyciel nawet takie w przypadku przedawnionego zobowiązania może wnioskować o jego wpis do rejestru KRD.

Jeśli jednak zależy nam na czystym koncie w KRD to powinniśmy niezwłocznie uregulować wszelkie zaległe zobowiązania w całości. W takim przypadku, jeśli zostaliśmy wpisani na listę dłużników, to wierzyciel ma 14 dni na usunięcie tego wpisu z bazy KRD. Za brak reakcji mimo spłaty zadłużenia, wierzycielowi grożą wysokie kary pieniężne.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: