Dlaczego trzeba czytać umowy z bankiem?

3 min. czytania

Uważasz, że umowy z bankiem są zbyt długie i skomplikowane? Nie jesteś w mniejszości. Tylko co trzeci Polak czyta jakiekolwiek umowy, w tym umowy bankowe, przed ich podpisaniem, a co 10-ty polski konsument nigdy takich umów nie czyta. Jest to o tyle ryzykowane, że takie umowy zawierają wszystkie prawa i obowiązki, jakie nam w jej ramach przysługują. I nie ma znaczenia, czy zapoznaliśmy się z nimi przed złożeniem na danym dokumencie podpisu, czy też nie. Dlatego zawsze powinniśmy uważnie przeczytać umowę, którą zamierzamy zawrzeć, zwracając szczególną uwagę na tzw. haczyki i drobne druczki.

Czy Polacy czytają umowy?

Według przeprowadzonych badań w zeszłym roku wynika, że co trzeci badany zadeklarował, że dokładne czyta umowy przed podpisaniem, ponad połowa czyta jedynie najważniejsze punkty umowy i sprawdza poprawność danych osobowych, co dziesiąta osoba sprawdza tylko poprawność danych osobowych a co dziesiąta osoba w ogóle nie czyta umowy przed jej podpisaniem.

Oznacza to, że ok 10% Polaków podpisuje się, czyli zgadza się, na warunki, z którymi w ogóle się nie zapoznali. A przecież w takich umowach mogą znaleźć się zapisy, które z punktu widzenia konsumentów są skrajnie niekorzystne i narażają ich na ponoszenie dodatkowych kosztów.

Najpierw czytaj umowę potem podpisz

Za każdym razem, gdy przychodzi nam podpisać umowę bankową, powinniśmy się z nią dokładnie zapoznać, zwłaszcza jeśli staramy się o kredyt. W tak ważnych kwestiach nie możemy poprzestać na pobieżnym przejrzeniu dokumentu i szybkim sprawdzeniu, czy nasze nazwisko zostało poprawnie zapisane. Dokładnie przeczytajmy wszelkie warunki uzyskania i spłaty kredytu, łącznie z całkowitą kwotą do zapłaty.

Dotyczy to również sytuacji, w której zakładamy konto osobiste w danym banku. Banki często przyciągają do siebie klientów obietnicami darmowych rachunków bankowych, po czym okazuje się, że za prawie wszystkie podstawowe usługi musimy zapłacić, o ile nie spełnimy określonych warunków. Dlatego nie warto wierzyć reklamom. Wyjdziemy na tym o wiele lepiej, jeśli zawczasu dokładnie przeanalizujemy tabelę opłat i prowizji, którą posiada każdy bank.

Kto pyta ten zyskuje

Po przeczytaniu umowy może okazać się, że nie wszystkie kwestie są dla nas zrozumiałe. To zupełnie normalne, dlatego powinniśmy skorzystać z okazji i dopytać pracownika banku o wszelkie niejasności. Co więcej, zawsze mamy możliwość negocjowania warunków umowy z bankiem, jeśli niektóre z nich wydają nam się szczególnie niekorzystne. Dzięki temu możemy wywalczyć niższą prowizję czy marżę kredytową.

Czytaj drobny druk

Czytając umowę z bankiem (i nie tylko), zwracajmy uwagę na każdy zapis, w tym tzw. drobny druczek. To, że coś jest zapisane na samym końcu dokumentu, czy na dole strony, nie oznacza, że są to informacje mniej ważne. Wprost przeciwnie, najczęściej informują one o konieczności uiszczania dodatkowych opłat oraz warunków, które muszą być spełnione, aby ich uniknąć. Pominięcie zapoznania się z nimi przed podpisaniem umowy może nas dużo kosztować.

Źródło: Polska Times

Foto: Pixabay
3 min. czytania

Uważasz, że umowy z bankiem są zbyt długie i skomplikowane? Nie jesteś w mniejszości. Tylko co trzeci Polak czyta jakiekolwiek umowy, w tym umowy bankowe, przed ich podpisaniem, a co 10-ty polski konsument nigdy takich umów nie czyta. Jest to o tyle ryzykowane, że takie umowy zawierają wszystkie prawa i obowiązki, jakie nam w jej ramach przysługują. I nie ma znaczenia, czy zapoznaliśmy się z nimi przed złożeniem na danym dokumencie podpisu, czy też nie. Dlatego zawsze powinniśmy uważnie przeczytać umowę, którą zamierzamy zawrzeć, zwracając szczególną uwagę na tzw. haczyki i drobne druczki.

Czy Polacy czytają umowy?

Według przeprowadzonych badań w zeszłym roku wynika, że co trzeci badany zadeklarował, że dokładne czyta umowy przed podpisaniem, ponad połowa czyta jedynie najważniejsze punkty umowy i sprawdza poprawność danych osobowych, co dziesiąta osoba sprawdza tylko poprawność danych osobowych a co dziesiąta osoba w ogóle nie czyta umowy przed jej podpisaniem.

Oznacza to, że ok 10% Polaków podpisuje się, czyli zgadza się, na warunki, z którymi w ogóle się nie zapoznali. A przecież w takich umowach mogą znaleźć się zapisy, które z punktu widzenia konsumentów są skrajnie niekorzystne i narażają ich na ponoszenie dodatkowych kosztów.

Najpierw czytaj umowę potem podpisz

Za każdym razem, gdy przychodzi nam podpisać umowę bankową, powinniśmy się z nią dokładnie zapoznać, zwłaszcza jeśli staramy się o kredyt. W tak ważnych kwestiach nie możemy poprzestać na pobieżnym przejrzeniu dokumentu i szybkim sprawdzeniu, czy nasze nazwisko zostało poprawnie zapisane. Dokładnie przeczytajmy wszelkie warunki uzyskania i spłaty kredytu, łącznie z całkowitą kwotą do zapłaty.

Dotyczy to również sytuacji, w której zakładamy konto osobiste w danym banku. Banki często przyciągają do siebie klientów obietnicami darmowych rachunków bankowych, po czym okazuje się, że za prawie wszystkie podstawowe usługi musimy zapłacić, o ile nie spełnimy określonych warunków. Dlatego nie warto wierzyć reklamom. Wyjdziemy na tym o wiele lepiej, jeśli zawczasu dokładnie przeanalizujemy tabelę opłat i prowizji, którą posiada każdy bank.

Kto pyta ten zyskuje

Po przeczytaniu umowy może okazać się, że nie wszystkie kwestie są dla nas zrozumiałe. To zupełnie normalne, dlatego powinniśmy skorzystać z okazji i dopytać pracownika banku o wszelkie niejasności. Co więcej, zawsze mamy możliwość negocjowania warunków umowy z bankiem, jeśli niektóre z nich wydają nam się szczególnie niekorzystne. Dzięki temu możemy wywalczyć niższą prowizję czy marżę kredytową.

Czytaj drobny druk

Czytając umowę z bankiem (i nie tylko), zwracajmy uwagę na każdy zapis, w tym tzw. drobny druczek. To, że coś jest zapisane na samym końcu dokumentu, czy na dole strony, nie oznacza, że są to informacje mniej ważne. Wprost przeciwnie, najczęściej informują one o konieczności uiszczania dodatkowych opłat oraz warunków, które muszą być spełnione, aby ich uniknąć. Pominięcie zapoznania się z nimi przed podpisaniem umowy może nas dużo kosztować.

Źródło: Polska Times

Foto: Pixabay

Dodaj komentarz

+ 19 = 26

error: