Dla kogo upadłość konsumencka?

Zagłosuj

Co to takiego ta upadłość konsumencka? Czy każdy może z tego skorzystać i w jakich okolicznościach można się uciekać do takiego rozwiązania? Na te i inne pytania postaramy się dziś pokrótce odpowiedzieć. Nikt poważny i rozważny nie zaciąga zobowiązań finansowych z założeniem, że nie będzie ich spłacał. Jednak życie pisze nam rozmaite scenariusze i często na wiele rzeczy nie mamy najmniejszego wpływu.

Choć byśmy się nie wiadomo jak skrupulatnie się przygotowywali do tego przedsięwzięcia, to nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć. Chociażby utrata pracy, czy dłuższa niezdolność do pracy spowodowana chorobą czy innym zdarzeniem losowym i już tracimy płynność finansową i już mogą pojawić się kłopoty z realizacją zobowiązań. Jeśli w miarę szybko zareagujemy, to mamy spore szanse na szybkie wykaraskanie się z kłopotów.

Gorzej, jeśli zaczynamy przysłowiowo chować głowę w piasek i udawać, że nie ma problemu. Ważne, żeby nie zacząć pogrążać się jeszcze bardziej, zaciągając następne i następne zobowiązania i nie unikać kontaktu z pożyczkodawcą. Czasami on może naprawdę zaproponować ciekawe wyjścia naszej niezręcznej sytuacji. Gdy byśmy jednak wybrali drogę ucieczki, to możemy się wpakować w niezłe kłopoty.

Niestety – zobowiązania zaczynają się piętrzyć i z czasem wcale nie jest łatwiej, wręcz odwrotnie. Nie możemy pozostawać bierni. Jest wyjście z sytuacji, jednak im szybciej się za nie zabierzemy tym mamy większe szanse na szybkie wyjście na prostą. Ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest jakimś rozwiązaniem. Warto zgłębić nieco wiedzę na jej temat. Nigdy nie wiadomo, kiedy nam się ta wiedza może przydać.

Upadłość konsumencka – dla kogo to?

To szansa dla tych, którzy nie prowadzą działalności gospodarczej i nie mają za bardzo szans na samodzielne poradzenie sobie ze swoimi kłopotami finansowymi. To sposób na rozliczenie zobowiązań i wyczyszczenie swojego konta z zadłużeń, czyli jednym słowem oddłużenie. To dobre rozwiązanie i ogromna szansa na nowy start. Można wówczas próbować zaczynać wszystko od nowa.

Po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej umorzeniu podlegają wszystkie nasze zobowiązania, takie jak niespłacone pożyczki czy kredyty. I to to jest ciekawsza część dotycząca upadłości konsumenckiej. Jednak nie jest to do końca tak, że ją ogłaszamy i koniec tej historii. Jeśli jesteśmy w posiadaniu jakiegoś majątku, czy to mieszkania, sprzętu gospodarstwa domowego czy innego – to po ogłoszeniu upadłości możemy się tego wszystkiego pozbyć. Cały nasz majątek wchodzi w masę upadłościową i niestety przestajemy być jego właścicielami.

Pieczę nad nim przejmuje syndyk. Do jego zadań będzie należała sprzedaż tych elementów majątku, które się da sprzedać, aby spłacić wierzycieli. To jest nieco dogodniejsza forma niż samo postępowanie komornicze. Gdy naszym majątkiem zarządza syndyk, mamy szanse na uzyskanie części środków ze sprzedaży na przykład mieszkania. Środki te będziemy mogli przeznaczyć załóżmy na wynajem innego lokalu. Jednak środki te będą mogły być wystarczające na wynajem pomieszczenia mieszkalnego na okres nie dłuższy niż dwa lata.

Czy w każdej sytuacji, gdy nie radzimy sobie z długami, możemy ogłosić upadłość?

Może zdarzyć się tak, że w konkretnych sytuacjach sad może oddalić nasz wniosek o upadłość. Tak może się zdarzyć w sytuacji, gdy celowo doprowadziliśmy do sytuacji sprzeniewierzenia naszego majątku i w konsekwencji do naszej niewypłacalności. Innymi okolicznościami sprawiającymi, że nasz wniosek może zostać oddalony przez sąd jest nasza postawa w poprzednim postępowaniu o ogłoszenie upadłości.

Nie realizowaliśmy nałożonych obowiązków z należytą starannością, raty spłacaliśmy nieterminowo albo w ogóle, ewentualnie w oświadczeniu podaliśmy inny dochód niż mamy w rzeczywistości. Sąd odmówi nam również rozpoznania wniosku, jeśli poprzednie postępowanie upadłościowe wszczęte było przed upływem 10 lat. Nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć, ale jednak, jeśli już nam się powinie noga, to nie udawajmy, że nie ma problemu. Szybka reakcja i brak bierności z naszej strony może uchronić nas przed zdecydowanie większymi problemami.

Czy po ogłoszeniu upadłości nasze konto jest już całkowicie czyste?

Niekoniecznie będziemy zaczynać od nowa z czystym kontem. Bo w przypadku, gdy naszego majątku osobistego, którym zajął się syndyk nie wystarczyło na pokrycie zaciągniętych zobowiązań, wówczas może się okazać, że pozostałą część niespłaconych należności będziemy musieli uregulować samodzielnie. To brzmi dość niepokojąco, jednak i tak nie jest najgorszym wyjściem z sytuacji, bo nie musimy tego zobowiązania spłacać jednorazowo w całości. Sąd może nam zasądzić spłatę ratalną, a czas w jakim to będziemy musieli zrobić nie może być dłuższy niż 36 miesięcy.

Jak się w ogóle zabrać do tego przedsięwzięcia?

Nic zbytnio skomplikowanego. Na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości możemy znaleźć stosowny wniosek, który będziemy musieli wypełnić i złożyć w sądzie rejonowym, właściwym dla naszego miejsca zamieszkania. Jeśli się nie obawiamy postępowań administracyjnych, to możemy podjąć się samodzielnie tych działań, jednak, jeśli mamy problem z rozumieniem i sprawnym poruszaniem się po meandrach prawno-administracyjnych to lepiej skorzystać z porady prawniczej. Koszt wszczęcia takiego postępowania to zaledwie 30 zł.

Foto: Shutterstock
Zagłosuj

Co to takiego ta upadłość konsumencka? Czy każdy może z tego skorzystać i w jakich okolicznościach można się uciekać do takiego rozwiązania? Na te i inne pytania postaramy się dziś pokrótce odpowiedzieć. Nikt poważny i rozważny nie zaciąga zobowiązań finansowych z założeniem, że nie będzie ich spłacał. Jednak życie pisze nam rozmaite scenariusze i często na wiele rzeczy nie mamy najmniejszego wpływu.

Choć byśmy się nie wiadomo jak skrupulatnie się przygotowywali do tego przedsięwzięcia, to nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć. Chociażby utrata pracy, czy dłuższa niezdolność do pracy spowodowana chorobą czy innym zdarzeniem losowym i już tracimy płynność finansową i już mogą pojawić się kłopoty z realizacją zobowiązań. Jeśli w miarę szybko zareagujemy, to mamy spore szanse na szybkie wykaraskanie się z kłopotów.

Gorzej, jeśli zaczynamy przysłowiowo chować głowę w piasek i udawać, że nie ma problemu. Ważne, żeby nie zacząć pogrążać się jeszcze bardziej, zaciągając następne i następne zobowiązania i nie unikać kontaktu z pożyczkodawcą. Czasami on może naprawdę zaproponować ciekawe wyjścia naszej niezręcznej sytuacji. Gdy byśmy jednak wybrali drogę ucieczki, to możemy się wpakować w niezłe kłopoty.

Niestety – zobowiązania zaczynają się piętrzyć i z czasem wcale nie jest łatwiej, wręcz odwrotnie. Nie możemy pozostawać bierni. Jest wyjście z sytuacji, jednak im szybciej się za nie zabierzemy tym mamy większe szanse na szybkie wyjście na prostą. Ogłoszenie upadłości konsumenckiej jest jakimś rozwiązaniem. Warto zgłębić nieco wiedzę na jej temat. Nigdy nie wiadomo, kiedy nam się ta wiedza może przydać.

Upadłość konsumencka – dla kogo to?

To szansa dla tych, którzy nie prowadzą działalności gospodarczej i nie mają za bardzo szans na samodzielne poradzenie sobie ze swoimi kłopotami finansowymi. To sposób na rozliczenie zobowiązań i wyczyszczenie swojego konta z zadłużeń, czyli jednym słowem oddłużenie. To dobre rozwiązanie i ogromna szansa na nowy start. Można wówczas próbować zaczynać wszystko od nowa.

Po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej umorzeniu podlegają wszystkie nasze zobowiązania, takie jak niespłacone pożyczki czy kredyty. I to to jest ciekawsza część dotycząca upadłości konsumenckiej. Jednak nie jest to do końca tak, że ją ogłaszamy i koniec tej historii. Jeśli jesteśmy w posiadaniu jakiegoś majątku, czy to mieszkania, sprzętu gospodarstwa domowego czy innego – to po ogłoszeniu upadłości możemy się tego wszystkiego pozbyć. Cały nasz majątek wchodzi w masę upadłościową i niestety przestajemy być jego właścicielami.

Pieczę nad nim przejmuje syndyk. Do jego zadań będzie należała sprzedaż tych elementów majątku, które się da sprzedać, aby spłacić wierzycieli. To jest nieco dogodniejsza forma niż samo postępowanie komornicze. Gdy naszym majątkiem zarządza syndyk, mamy szanse na uzyskanie części środków ze sprzedaży na przykład mieszkania. Środki te będziemy mogli przeznaczyć załóżmy na wynajem innego lokalu. Jednak środki te będą mogły być wystarczające na wynajem pomieszczenia mieszkalnego na okres nie dłuższy niż dwa lata.

Czy w każdej sytuacji, gdy nie radzimy sobie z długami, możemy ogłosić upadłość?

Może zdarzyć się tak, że w konkretnych sytuacjach sad może oddalić nasz wniosek o upadłość. Tak może się zdarzyć w sytuacji, gdy celowo doprowadziliśmy do sytuacji sprzeniewierzenia naszego majątku i w konsekwencji do naszej niewypłacalności. Innymi okolicznościami sprawiającymi, że nasz wniosek może zostać oddalony przez sąd jest nasza postawa w poprzednim postępowaniu o ogłoszenie upadłości.

Nie realizowaliśmy nałożonych obowiązków z należytą starannością, raty spłacaliśmy nieterminowo albo w ogóle, ewentualnie w oświadczeniu podaliśmy inny dochód niż mamy w rzeczywistości. Sąd odmówi nam również rozpoznania wniosku, jeśli poprzednie postępowanie upadłościowe wszczęte było przed upływem 10 lat. Nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć, ale jednak, jeśli już nam się powinie noga, to nie udawajmy, że nie ma problemu. Szybka reakcja i brak bierności z naszej strony może uchronić nas przed zdecydowanie większymi problemami.

Czy po ogłoszeniu upadłości nasze konto jest już całkowicie czyste?

Niekoniecznie będziemy zaczynać od nowa z czystym kontem. Bo w przypadku, gdy naszego majątku osobistego, którym zajął się syndyk nie wystarczyło na pokrycie zaciągniętych zobowiązań, wówczas może się okazać, że pozostałą część niespłaconych należności będziemy musieli uregulować samodzielnie. To brzmi dość niepokojąco, jednak i tak nie jest najgorszym wyjściem z sytuacji, bo nie musimy tego zobowiązania spłacać jednorazowo w całości. Sąd może nam zasądzić spłatę ratalną, a czas w jakim to będziemy musieli zrobić nie może być dłuższy niż 36 miesięcy.

Jak się w ogóle zabrać do tego przedsięwzięcia?

Nic zbytnio skomplikowanego. Na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości możemy znaleźć stosowny wniosek, który będziemy musieli wypełnić i złożyć w sądzie rejonowym, właściwym dla naszego miejsca zamieszkania. Jeśli się nie obawiamy postępowań administracyjnych, to możemy podjąć się samodzielnie tych działań, jednak, jeśli mamy problem z rozumieniem i sprawnym poruszaniem się po meandrach prawno-administracyjnych to lepiej skorzystać z porady prawniczej. Koszt wszczęcia takiego postępowania to zaledwie 30 zł.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: