Czy ubezpieczenie karty kredytowej jest konieczne?

5 min. czytania

Karta kredytowa – kiedyś towar niemal luksusowy, szczęśliwymi posiadaczami zostawali tylko wybrani, zwykle majętni, wiarygodni dla banku klienci. Dziś dostępna jest niemalże dla każdego, kto tylko będzie chciał z niej skorzystać. To coraz bardziej uznawana forma uzyskania dodatkowych środków finansowych bez konieczności dokonania zbędnych formalności. Dodatkowym atutem jest zwykle kilkudziesięciodniowy okres bezodsetkowy – to znaczy, że jeśli w tym czasie spłacimy zaciągnięte zobowiązanie to nie zapłacimy żadnych dodatkowych kosztów.

Poza tym, jeśli korzystamy z karty kredytowej w sposób zgodny z ustaleniami, to znaczy spłacamy zadłużenie w terminie, to budujemy sobie pozytywną historię kredytową. Nigdy nie wiadomo, kiedy nam to się przyda, kiedy zaistnieje potrzeba sięgnięcia po większe zobowiązanie. Także o tym drobnym elemencie też warto pamiętać.

Jeśli to taki łatwy sposób na dodatkowe pieniądze, może warto pomyśleć o ubezpieczeniu karty?

To nie są żarty. Każdy się cieszy, że ma dostęp do dodatkowych środków finansowych, łatwy i szybki bez zbędnych formalności, a rzadko, kto zastanawia się nad tym jak możemy w łatwy i bezmyślny sposób narazić się na niezłe wydatki i ogromne straty w związku z zagubieniem, użyciem przez osoby postronne czy kradzieżą tej karty.

Co by nie mówić to korzystanie z karty kredytowej jest swoistym zaciąganiem zobowiązania finansowego. A wiadomo, że każde zobowiązanie należy spłacić w terminie, aby nie zrujnowało nas finansowo. Nie jesteśmy jednak w stanie przewidzieć, co będzie jutro a co dopiero za miesiąc czy dwa.

Możemy w międzyczasie stracić pracę, rozchorować się i nie być przez jakiś czas zdolnym do pracy, możemy ulec wypadkowi i stan naszego zdrowia również nie pozwoli nam pracować. Niemalże w każdym z tych wypadków nasze dochody albo zostaną znacznie okrojone, albo utracimy je całkowicie. A zobowiązanie spłacić trzeba.

Banki teraz dość chętnie wydają swoim klientom karty kredytowe i żeby zabezpieczyć przede wszystkim swój interes, ale i poniekąd interes klienta, proponują dodatkowe ubezpieczenie karty kredytowej. Jednak zanim się na to zgodzimy warto się zapoznać z warunkami ubezpieczenia, czego będzie dotyczyło i co zabezpieczało i czy na pewno będzie ono nam się opłacało.

Każda karta płatnicza podlega ubezpieczeniu

Według przepisów o elektronicznych instrumentach płatniczych, którymi są między innymi karty kredytowe, każda karta płatnicza podlega ubezpieczeniu. A jak to wygląda w praktyce? Ubezpieczenie obejmuje jedynie operacje dokonane na koncie za pomocą karty na kwoty przekraczające 150 euro, a szkoda taka powstała jeszcze przed zgłoszeniem zastrzeżenia karty.

Za operacje poniżej tej kwoty poszkodowany nie otrzyma zwrotu środków, no chyba, że złodziej zostanie złapany a pieniądze zwrócone. Nie mamy, co liczyć na jakiekolwiek odszkodowanie, jeżeli sami udostępnimy nasz kod PIN osobie postronnej i doszło do utraty środków z winy klienta, albo też w przypadku, gdy nie zgłosiliśmy kradzieży karty.

Jeśli jesteśmy narażeni na tego typu straty warto rozważyć czy nie przydałoby nam się ubezpieczenie zabezpieczające nieuprawnione użycie karty. Jeśli będziemy w ten sposób zabezpieczeni to nie będzie nas obejmować kwota operacji powyżej 150 euro. W przypadku gdybyśmy posiadali takie ubezpieczenie to możemy liczyć na zwrot nawet najmniejszych kwot pobranych z naszego konta.

Zabezpieczone wówczas są nawet osoby, których pasek magnetyczny z karty został zeskanowany.

Możemy też ubezpieczyć się na wypadek nieuprawnionego użycia karty. To z pewnością zabezpieczy nas przed pobraniem z bankomatu pieniędzy z konta przez osoby do tego nieuprawnione, czy nawet dokonanie zakupów w sklepie za pomocą usługi Cashback.

Na zwrot utraconych środków możemy liczyć tylko w przypadku, gdy operacja zostanie dokonana w ciągu dwóch godzin od momentu kradzieży. Musimy wiedzieć, że praktyka wygląda nieco inaczej i nie możemy sobie pozwalać na takie kradzieże i użycia w nieskończoność. Zwykle ubezpieczyciel zwraca kwoty do kilku tysięcy złotych w każdym roku użytkowania tejże karty.

Ubezpieczenie karty powinno zabezpieczać nasz interes i chronić nas przed trudnymi chwilami

Co to oznacza w praktyce? Chodzi o to, żebyśmy mogli spać spokojnie i nie zadręczali się tym, co będzie jak stracimy pracę czy zachorujemy. Jeśli nie będziemy w stanie samodzielnie pokryć zaciągniętego zobowiązania to właśnie taki przypadek będzie zabezpieczony ubezpieczeniem.

Za taki komfort psychiczny warto zapłacić, tym bardziej, że składki ubezpieczeniowe nie są wygórowane. Opłata jest pobierana raz na miesiąc i stanowi jedynie odsetek aktualnego salda zadłużenia. Także może to być opłata od kilku do kilkudziesięciu złotych miesięcznie.

Zdecydowanie ciekawsze i bardziej zróżnicowane polisy otrzymają posiadacze złotych kart kredytowych – najbogatsi klienci banków. Ich ubezpieczenie może obejmować ubezpieczenie podróżne i pakiety assistance.

Zabezpieczają one takie życiowe komplikacje opóźnienie czy odwołanie lotu, zagubienie bagażu w podróży, czy nawet koszty leczenia związane z następstwami nieszczęśliwych wypadków. Pakiet assistance zapewni opiekę medyczną, informację turystyczną a także pomoc prawną w razie konieczności.

Nie muszą jednak te usługi obejmować jedynie podróży, na terenie Polski można korzystać z usług specjalistów w dziedzinach elektryki, ślusarza czy hydraulika.

Czy faktycznie będziemy potrzebować tego ubezpieczenia?

To nie jest proste pytanie. Jak to się mówi – gdyby wiedział, że się przewróci to by się położył? Gdybyśmy wiedzieli, że zostaniemy okradnięci za dwa miesiące to wtedy byśmy dopiero wykupili polisę. Ale nie ma tak dobrze.

Jedyne opcje, nad którymi warto się chwilę pochylić i zastanowić, takie, które dadzą nam spokojniejszy sen to te zabezpieczające nas przed nieuprawnionym użyciem karty i te zabezpieczające spłatę zadłużenia. Akurat te dwie opcje nie należą do najdroższych a dają nam pewnego rodzaju poczucie bezpieczeństwa.

Także wybór odpowiedniego ubezpieczenia karty kredytowej należy do użytkownika. Można też całkiem z niego zrezygnować, tylko czy warto za te kilka złotych tak ryzykować.

Foto: Shutterstock
5 min. czytania

Karta kredytowa – kiedyś towar niemal luksusowy, szczęśliwymi posiadaczami zostawali tylko wybrani, zwykle majętni, wiarygodni dla banku klienci. Dziś dostępna jest niemalże dla każdego, kto tylko będzie chciał z niej skorzystać. To coraz bardziej uznawana forma uzyskania dodatkowych środków finansowych bez konieczności dokonania zbędnych formalności. Dodatkowym atutem jest zwykle kilkudziesięciodniowy okres bezodsetkowy – to znaczy, że jeśli w tym czasie spłacimy zaciągnięte zobowiązanie to nie zapłacimy żadnych dodatkowych kosztów.

Poza tym, jeśli korzystamy z karty kredytowej w sposób zgodny z ustaleniami, to znaczy spłacamy zadłużenie w terminie, to budujemy sobie pozytywną historię kredytową. Nigdy nie wiadomo, kiedy nam to się przyda, kiedy zaistnieje potrzeba sięgnięcia po większe zobowiązanie. Także o tym drobnym elemencie też warto pamiętać.

Jeśli to taki łatwy sposób na dodatkowe pieniądze, może warto pomyśleć o ubezpieczeniu karty?

To nie są żarty. Każdy się cieszy, że ma dostęp do dodatkowych środków finansowych, łatwy i szybki bez zbędnych formalności, a rzadko, kto zastanawia się nad tym jak możemy w łatwy i bezmyślny sposób narazić się na niezłe wydatki i ogromne straty w związku z zagubieniem, użyciem przez osoby postronne czy kradzieżą tej karty.

Co by nie mówić to korzystanie z karty kredytowej jest swoistym zaciąganiem zobowiązania finansowego. A wiadomo, że każde zobowiązanie należy spłacić w terminie, aby nie zrujnowało nas finansowo. Nie jesteśmy jednak w stanie przewidzieć, co będzie jutro a co dopiero za miesiąc czy dwa.

Możemy w międzyczasie stracić pracę, rozchorować się i nie być przez jakiś czas zdolnym do pracy, możemy ulec wypadkowi i stan naszego zdrowia również nie pozwoli nam pracować. Niemalże w każdym z tych wypadków nasze dochody albo zostaną znacznie okrojone, albo utracimy je całkowicie. A zobowiązanie spłacić trzeba.

Banki teraz dość chętnie wydają swoim klientom karty kredytowe i żeby zabezpieczyć przede wszystkim swój interes, ale i poniekąd interes klienta, proponują dodatkowe ubezpieczenie karty kredytowej. Jednak zanim się na to zgodzimy warto się zapoznać z warunkami ubezpieczenia, czego będzie dotyczyło i co zabezpieczało i czy na pewno będzie ono nam się opłacało.

Każda karta płatnicza podlega ubezpieczeniu

Według przepisów o elektronicznych instrumentach płatniczych, którymi są między innymi karty kredytowe, każda karta płatnicza podlega ubezpieczeniu. A jak to wygląda w praktyce? Ubezpieczenie obejmuje jedynie operacje dokonane na koncie za pomocą karty na kwoty przekraczające 150 euro, a szkoda taka powstała jeszcze przed zgłoszeniem zastrzeżenia karty.

Za operacje poniżej tej kwoty poszkodowany nie otrzyma zwrotu środków, no chyba, że złodziej zostanie złapany a pieniądze zwrócone. Nie mamy, co liczyć na jakiekolwiek odszkodowanie, jeżeli sami udostępnimy nasz kod PIN osobie postronnej i doszło do utraty środków z winy klienta, albo też w przypadku, gdy nie zgłosiliśmy kradzieży karty.

Jeśli jesteśmy narażeni na tego typu straty warto rozważyć czy nie przydałoby nam się ubezpieczenie zabezpieczające nieuprawnione użycie karty. Jeśli będziemy w ten sposób zabezpieczeni to nie będzie nas obejmować kwota operacji powyżej 150 euro. W przypadku gdybyśmy posiadali takie ubezpieczenie to możemy liczyć na zwrot nawet najmniejszych kwot pobranych z naszego konta.

Zabezpieczone wówczas są nawet osoby, których pasek magnetyczny z karty został zeskanowany.

Możemy też ubezpieczyć się na wypadek nieuprawnionego użycia karty. To z pewnością zabezpieczy nas przed pobraniem z bankomatu pieniędzy z konta przez osoby do tego nieuprawnione, czy nawet dokonanie zakupów w sklepie za pomocą usługi Cashback.

Na zwrot utraconych środków możemy liczyć tylko w przypadku, gdy operacja zostanie dokonana w ciągu dwóch godzin od momentu kradzieży. Musimy wiedzieć, że praktyka wygląda nieco inaczej i nie możemy sobie pozwalać na takie kradzieże i użycia w nieskończoność. Zwykle ubezpieczyciel zwraca kwoty do kilku tysięcy złotych w każdym roku użytkowania tejże karty.

Ubezpieczenie karty powinno zabezpieczać nasz interes i chronić nas przed trudnymi chwilami

Co to oznacza w praktyce? Chodzi o to, żebyśmy mogli spać spokojnie i nie zadręczali się tym, co będzie jak stracimy pracę czy zachorujemy. Jeśli nie będziemy w stanie samodzielnie pokryć zaciągniętego zobowiązania to właśnie taki przypadek będzie zabezpieczony ubezpieczeniem.

Za taki komfort psychiczny warto zapłacić, tym bardziej, że składki ubezpieczeniowe nie są wygórowane. Opłata jest pobierana raz na miesiąc i stanowi jedynie odsetek aktualnego salda zadłużenia. Także może to być opłata od kilku do kilkudziesięciu złotych miesięcznie.

Zdecydowanie ciekawsze i bardziej zróżnicowane polisy otrzymają posiadacze złotych kart kredytowych – najbogatsi klienci banków. Ich ubezpieczenie może obejmować ubezpieczenie podróżne i pakiety assistance.

Zabezpieczają one takie życiowe komplikacje opóźnienie czy odwołanie lotu, zagubienie bagażu w podróży, czy nawet koszty leczenia związane z następstwami nieszczęśliwych wypadków. Pakiet assistance zapewni opiekę medyczną, informację turystyczną a także pomoc prawną w razie konieczności.

Nie muszą jednak te usługi obejmować jedynie podróży, na terenie Polski można korzystać z usług specjalistów w dziedzinach elektryki, ślusarza czy hydraulika.

Czy faktycznie będziemy potrzebować tego ubezpieczenia?

To nie jest proste pytanie. Jak to się mówi – gdyby wiedział, że się przewróci to by się położył? Gdybyśmy wiedzieli, że zostaniemy okradnięci za dwa miesiące to wtedy byśmy dopiero wykupili polisę. Ale nie ma tak dobrze.

Jedyne opcje, nad którymi warto się chwilę pochylić i zastanowić, takie, które dadzą nam spokojniejszy sen to te zabezpieczające nas przed nieuprawnionym użyciem karty i te zabezpieczające spłatę zadłużenia. Akurat te dwie opcje nie należą do najdroższych a dają nam pewnego rodzaju poczucie bezpieczeństwa.

Także wybór odpowiedniego ubezpieczenia karty kredytowej należy do użytkownika. Można też całkiem z niego zrezygnować, tylko czy warto za te kilka złotych tak ryzykować.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: