Czy ma sens pożyczanie pieniędzy by zainwestować je na giełdzie?

4 min. czytania

Epidemia koronawirusa przyniosła ze sobą bardzo wiele zmian na rynku aukcyjnym. Wiele korporacji, szczególnie te związane z technologią komunikacyjną, zanotowały bardzo duże zyski. Z kolei inne bardzo dużo straciły. Taka dynamika na rynku zawsze mocno wpływa na podejmowanie dosyć odważnych decyzji giełdowych. Inwestorzy często sięgają po różne rozwiązania tak, by powiększać swój kapitał, czasem nawet biorą kredyt by później zarobić o wiele więcej.

Inwestycja pożyczonych pieniędzy

Branie kredytu po to, by zainwestować pieniądze ma sens tylko i wyłącznie wtedy, kiedy jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że inwestycja zwróci się z nawiązką a ryzyko straty jest naprawdę bardzo małe. W innych przypadkach, kiedy nie mamy w ogóle pewności lepiej nie korzystać z takich pomysłów.

Kredyt brany z myślą o inwestycji giełdowej kiedy kupuje się akcje, to o wiele większe ryzyko. Granie na giełdzie jest i tak dużym ryzykiem, nawet i bez kredytu. Przy takich działaniach oczywiście odpada bardzo dużo bezpieczniejszych opcji – zyski muszą być naprawdę duże bo muszą być większe niż cały koszt kredytu.

Takie zyski skłaniają do naprawdę odważnych i szybkich decyzji. Jednak mimo wszystko, czasem warto jest skorzystać z odpowiednich narzędzi przy inwestycji na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) – szczególnie wtedy, gdy potrzebna suma zarobku nie musi być aż tak duża.

Jak bezpiecznie zacząć na giełdzie akcji?

Trzeba mieć świadomość, że jak wszędzie, tak i na giełdzie lepiej zacząć od małych kroków. Istnieją platformy brokerskie, na których można w przyjazny sposób przyswoić sobie podstawy i zrobić pierwsze zyski. Na sam początek nie potrzeba żadnych dużych kwot by osiągnąć zauważalny zysk.

Używane narzędzia, takie jak np. dźwignia finansowa są w stanie zmienić naprawdę małe sumy w coraz to większe – dzięki czemu kredyt na sam początek potrzebny zupełnie nie będzie.

Inwestycja na kredyt przy pomocy dźwigni finansowej

Aby zainwestować większą sumę niż tą, którą posiadasz, nie trzeba zawsze korzystać z kredytu bankowego. Można to też zrobić za pomocą dźwigni finansowej, do której wielu brokerów daje dostęp. Za pomocą takiej dźwigni finansowej można zakupić aktywa o wiele wyższej wartości niż twój portfel. Na przykład dźwignia 10:1 sprawia że kupujesz aktywa warte 10.000 zł za tylko 1.000 zł.

Dzięki temu wzrost ceny o 10%, to tak naprawdę podwojenie całego kapitału. W drugą stronę jednak działa to tak samo – 10% straty to pochłonięcie całej inwestycji. Właśnie dlatego warto jest podchodzić do wszystkich narzędzi finansowych bardzo ostrożnie. Rozwaga w każdej podejmowanej decyzji to najlepszy sposób, by uniknąć późniejszych dużych kłopotów finansowych.

Inflacja a ROI

Całkowity zwrot z podjętej inwestycji, w którym uwzględniona została inflacja określany jest jako Real Rate of Return – oblicza się go przez odjęcie od ROI stopnia inflacji. Załóżmy sytuacje, w której masz na lokacie pieniądze i lokata ta przynosi ci w ciągu roku 3% zysku. Przez ten czas inflacja podniosła się o 2%.

Odejmując jedno od drugiego otrzymać można prawdziwy przychód z lokaty, czyli 1%. Real Rate of Return to bardzo dobry wskaźnik pokazujący realne zarobki, jednak pamiętać trzeba, że wyliczyć go można tylko ‘po fakcie’.

Jak łatwo obliczyć zwrot z inwestycji

Stopa zwrotu w trakcie inwestycji, to właściwie najważniejszy wyznacznik. Można ją obliczyć w właściwie banalny sposób. Na giełdzie opisywane jest to skrótem ROI (z języka angielskiego Return of Investment). Dzięki temu wskaźnikowi można sprawdzić efektywność wybranego finansowego instrumentu, oraz porównać dany instrument z innymi.

ROI jest równe zyskowi podzielonemu przez cenę lokaty i wyrażane jest w procentach. Przykładowo – inwestując 3.000 złotych w akcje, które podnoszą wartość do 3.900 zł w ciągu roku, zarabiasz 900 zł. Kwotę zarobku, czyli 900 zł dzieli się przez kwotę początkową inwestycji, czyli 3.000 zł. Zwrot inwestycji wyniósł więc 900/3.000, czyli 30%.

Warto jednak pamiętać, że ROI nie bierze pod uwagę wielu czynników takich jak czas inwestycji, inflacja a jednak takie czynniki mają bardzo duży wpływ na zysk faktyczny.

Czas poświęcony na inwestycje gra naprawdę ważną rolę. Nie można przecież porównywać rocznej stopy na poziomie 30% ze stopą trzyletnią wynoszącą 50% nie uwzględniając w tym czasu. Jeśli chce się sprawdzić dokładnie w takich przypadkach stopę, okres trzyletni trzeba przekształcić do zysku rocznego. W takiej sytuacji 50% wystarczy podzielić przez 3 i wychodzi nam roczny zarobek, w tym przypadku 16,66%.

Foto: Shutterstock
4 min. czytania

Epidemia koronawirusa przyniosła ze sobą bardzo wiele zmian na rynku aukcyjnym. Wiele korporacji, szczególnie te związane z technologią komunikacyjną, zanotowały bardzo duże zyski. Z kolei inne bardzo dużo straciły. Taka dynamika na rynku zawsze mocno wpływa na podejmowanie dosyć odważnych decyzji giełdowych. Inwestorzy często sięgają po różne rozwiązania tak, by powiększać swój kapitał, czasem nawet biorą kredyt by później zarobić o wiele więcej.

Inwestycja pożyczonych pieniędzy

Branie kredytu po to, by zainwestować pieniądze ma sens tylko i wyłącznie wtedy, kiedy jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że inwestycja zwróci się z nawiązką a ryzyko straty jest naprawdę bardzo małe. W innych przypadkach, kiedy nie mamy w ogóle pewności lepiej nie korzystać z takich pomysłów.

Kredyt brany z myślą o inwestycji giełdowej kiedy kupuje się akcje, to o wiele większe ryzyko. Granie na giełdzie jest i tak dużym ryzykiem, nawet i bez kredytu. Przy takich działaniach oczywiście odpada bardzo dużo bezpieczniejszych opcji – zyski muszą być naprawdę duże bo muszą być większe niż cały koszt kredytu.

Takie zyski skłaniają do naprawdę odważnych i szybkich decyzji. Jednak mimo wszystko, czasem warto jest skorzystać z odpowiednich narzędzi przy inwestycji na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) – szczególnie wtedy, gdy potrzebna suma zarobku nie musi być aż tak duża.

Jak bezpiecznie zacząć na giełdzie akcji?

Trzeba mieć świadomość, że jak wszędzie, tak i na giełdzie lepiej zacząć od małych kroków. Istnieją platformy brokerskie, na których można w przyjazny sposób przyswoić sobie podstawy i zrobić pierwsze zyski. Na sam początek nie potrzeba żadnych dużych kwot by osiągnąć zauważalny zysk.

Używane narzędzia, takie jak np. dźwignia finansowa są w stanie zmienić naprawdę małe sumy w coraz to większe – dzięki czemu kredyt na sam początek potrzebny zupełnie nie będzie.

Inwestycja na kredyt przy pomocy dźwigni finansowej

Aby zainwestować większą sumę niż tą, którą posiadasz, nie trzeba zawsze korzystać z kredytu bankowego. Można to też zrobić za pomocą dźwigni finansowej, do której wielu brokerów daje dostęp. Za pomocą takiej dźwigni finansowej można zakupić aktywa o wiele wyższej wartości niż twój portfel. Na przykład dźwignia 10:1 sprawia że kupujesz aktywa warte 10.000 zł za tylko 1.000 zł.

Dzięki temu wzrost ceny o 10%, to tak naprawdę podwojenie całego kapitału. W drugą stronę jednak działa to tak samo – 10% straty to pochłonięcie całej inwestycji. Właśnie dlatego warto jest podchodzić do wszystkich narzędzi finansowych bardzo ostrożnie. Rozwaga w każdej podejmowanej decyzji to najlepszy sposób, by uniknąć późniejszych dużych kłopotów finansowych.

Inflacja a ROI

Całkowity zwrot z podjętej inwestycji, w którym uwzględniona została inflacja określany jest jako Real Rate of Return – oblicza się go przez odjęcie od ROI stopnia inflacji. Załóżmy sytuacje, w której masz na lokacie pieniądze i lokata ta przynosi ci w ciągu roku 3% zysku. Przez ten czas inflacja podniosła się o 2%.

Odejmując jedno od drugiego otrzymać można prawdziwy przychód z lokaty, czyli 1%. Real Rate of Return to bardzo dobry wskaźnik pokazujący realne zarobki, jednak pamiętać trzeba, że wyliczyć go można tylko ‘po fakcie’.

Jak łatwo obliczyć zwrot z inwestycji

Stopa zwrotu w trakcie inwestycji, to właściwie najważniejszy wyznacznik. Można ją obliczyć w właściwie banalny sposób. Na giełdzie opisywane jest to skrótem ROI (z języka angielskiego Return of Investment). Dzięki temu wskaźnikowi można sprawdzić efektywność wybranego finansowego instrumentu, oraz porównać dany instrument z innymi.

ROI jest równe zyskowi podzielonemu przez cenę lokaty i wyrażane jest w procentach. Przykładowo – inwestując 3.000 złotych w akcje, które podnoszą wartość do 3.900 zł w ciągu roku, zarabiasz 900 zł. Kwotę zarobku, czyli 900 zł dzieli się przez kwotę początkową inwestycji, czyli 3.000 zł. Zwrot inwestycji wyniósł więc 900/3.000, czyli 30%.

Warto jednak pamiętać, że ROI nie bierze pod uwagę wielu czynników takich jak czas inwestycji, inflacja a jednak takie czynniki mają bardzo duży wpływ na zysk faktyczny.

Czas poświęcony na inwestycje gra naprawdę ważną rolę. Nie można przecież porównywać rocznej stopy na poziomie 30% ze stopą trzyletnią wynoszącą 50% nie uwzględniając w tym czasu. Jeśli chce się sprawdzić dokładnie w takich przypadkach stopę, okres trzyletni trzeba przekształcić do zysku rocznego. W takiej sytuacji 50% wystarczy podzielić przez 3 i wychodzi nam roczny zarobek, w tym przypadku 16,66%.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: