Czy bank umorzy kredyt?

6 min. czytania

Jak uciążliwa potrafi być spłata kredytu, zwłaszcza takiego mieszkaniowego, który się spłaca i spłaca i końca nie widać – przekonało się wielu kredytobiorców. Ilu z nich chciałoby, aby tak po wielu latach regulowania zaciągniętego zobowiązania nagle ono znikło? Zwykle bywa tak, że na samym początku jak bank czy inna instytucja pożyczkowa wyda pozytywną decyzję kredytową, nasza radość jest ogromna.

W końcu spełnimy swoje marzenia, zaspokoimy potrzeby, będziemy szczęśliwi. Z czasem jednak ten entuzjazm znacznie opada i przeradza się w ciężki obowiązek. Najtrudniej jest, gdy nasza sytuacja finansowa ulegnie zmianie, stracimy pracę, podupadniemy na zdrowiu a w najbliższej przyszłości brak perspektyw na jej poprawę.

Czy jest szansa na to, aby bank umorzył, choć część kredytu? Zdarzają się takie sytuacje, ale tylko w takich przypadkach, w których kredytobiorca nie rokuje. Zdarzają się też takie okoliczności, w których dłużnicy mają znacznie większe szanse na umorzenie długu niż w innych przypadkach. Jakie to okoliczności i w jaki sposób zredagować do banku wniosek o umorzenie w dalszej części?

W jakich sytuacjach możemy liczyć na umorzenie długu?

Musimy mieć świadomość tego, że umorzenie, choć części długu, to tylko i wyłącznie dobra wola banku a nie jego obowiązek. Może przychylić się do naszego wniosku o umorzenie, ewentualnie sprzedać nasz dług firmie windykacyjnej i odzyskać w związku z tym, choć część długu. Od czego zależy decyzja banku? Składać się na nią może wiele czynników. Między innymi będzie to z pewnością sytuacja kredytobiorcy i ewentualne rokowania na jej poprawę.

Nie bez znaczenia też będzie posiadany majątek – być może będziemy mogli w inny sposób zaspokoić roszczenia banku. Na taką decyzję banku może też wpłynąć nasza sytuacja w innych bankach czy firmach pożyczkowych a także nasze zobowiązania wobec innych usługodawców, no i z pewnością nasza postawa, czy jesteśmy skłonni do współpracy, czy może bardziej wolimy schować głowę w piasek.

O jakich sytuacjach dotyczących pożyczkobiorcy mowa? Kiedy dłużnik rokuje bardziej a kiedy mniej? Prosty przykład. Osoba mająca zobowiązanie wobec banku uległa wypadkowi, w związku, z którym doznała sporego uszczerbku na zdrowiu, np. paraliż, utrata kończyny. Przebywa na długotrwałym zwolnieniu czy innych świadczeniach, a być może nawet straciła źródło dochodu. W takim przypadku nie ma większych wątpliwości, że w najbliższym czasie sytuacja dłużnika może ulec polepszeniu.

W przypadku, gdy dłużnikowi nagle zmieniły się warunki finansowe, bo stracił pracę, zmienił pracę na niżej opłacaną, szanse na umorzenie długu są znikome, żeby nie powiedzieć, że  żadne. Szanse takiego człowieka na poprawę bytu są duże i mogą nastąpić w każdej chwili. Wtedy bank może zaproponować zmianę warunków spłaty zobowiązania poprzez czasowe zmniejszenie wysokości rat, ewentualnie zaproponowanie wakacji kredytowych.

Żeby bank umorzył, choć część długu, sytuacja dłużnika musi być naprawdę trudna. Musi to być zdarzenie jak opisane wyżej, lub inne jak śmierć współmałżonka a co za tym idzie znaczące pogorszenie sytuacji finansowej, utrata pracy i bezowocne jej poszukiwanie, utrata dorobku całego życia w związku ze zdarzeniami losowymi takimi jak pożar czy powódź. To pogorszenie sytuacji finansowej nie może wynikać z zaniedbań dłużnika.

Kredyt studencki, to jeden z tych, które maja duże szanse na umorzenie – nawet w 100%. Te możliwości reguluje ustawa o kredytach i pożyczkach studenckich. Dług może zostać zmniejszony nawet o 20 procent w momencie, kiedy student znajdzie się w 5% najlepszych uczniów na swoim roku.

Gdy student znajdzie się w wyjątkowo trudnej sytuacji finansowej chociażby z uwagi na brak możliwości podjęcia pracy, utratę zdrowia, czy wypadek bank może anulować jego kredyt w całości. Bank anuluje też dług w przypadku śmierci studenta. Wówczas spłaty długu dokonuje Fundusz Pożyczek i Kredytów Studenckich, który stanowi część Banku Gospodarstwa Krajowego.

I tu, – co może zaskoczyć wielu, – jeśli bank umorzy nam część długu, fiskus uzna to, jako nasz dochód i wówczas mamy obowiązek wykazać to w swoim zeznaniu podatkowym.

A jeśli posiadamy jakiś majątek?

Z pewnością nie mamy, co liczyć na umorzenie długu, chociażby najmniejszej kwoty. Gdy jesteśmy posiadaczami bardziej lub mniej wartościowych ruchomości czy nieruchomości bank nie będzie z nami rozmawiał o umorzeniu. W takim przypadku przekaże sprawę do windykacji, ta z kolei skieruje postępowanie do sądu, następnie zajmie się nami komornik i w ten sposób bank odzyska to, co do niego należy.

No chyba, że nie możemy z jakiegoś powodu pozbyć się nieruchomości, bo na przykład to nasza jedyna nieruchomość i po spłacie zadłużenia nie mamy szans na inny tańszy lokal, po prostu zostaniemy bezdomni. A posiadany samochód jest naszym jedynym źródłem dochodu.

Co może nam dodatkowo zaszkodzić?

Z pewnością stracimy na dobrym wizerunku, jeśli będziemy mieli zaciągnięte zobowiązania w innych bankach, czy nieuregulowane zobowiązania wobec usługodawców, tj. operatorzy telefonii komórkowej czy dostawcy internetu. Bank nie widzi wówczas w nas solidnego klienta. Postrzegani jesteśmy, jako mało rzetelni i niesolidni. W takim przypadku nie mamy, co liczyć na przychylność banku i umorzenie naszego długu.

Jak już wcześniej było wspomniane, nasza postawa ma również ogromne znaczenie. Chowanie głowy w piasek, unikanie kontaktu, udawanie, że nic się nie dzieje, to nie jest dobry sposób na rozwiązanie problemu z zadłużeniem.

Zdecydowanie bardziej skłonny będzie do wyciągnięcia do nas pomocnej dłoni, gdy okaże się, że będziemy w stanie spłacać w dalszym ciągu zadłużenie, ale w nieco niższych ratach, jesteśmy otwarci na propozycję banku czy negocjacje, wspólnie szukamy rozwiązań naszej skomplikowanej sytuacji.

Czy to może być dobre rozwiązanie dla banku?

Mogłoby się wydawać, że na takim rozwiązaniu bank tylko i wyłącznie traci. Jak się okazuje nie koniecznie. Jeśli zadłużona osoba nie posiada majątku ruchomego czy nieruchomego, a jej sytuacja finansowa pogorszyła się na tyle, że nie rokuje w najbliższym czasie jakiejś znaczącej poprawy, to bank umarzając, choć część długu ma szanse na odzyskanie czegokolwiek.

Umarzając część długu i zmniejszając wysokość rat umożliwia dalszą spłatę a tym samym odzyskuje część pożyczonych pieniędzy. Poza tym postępowanie egzekucyjne też kosztuje. A jeśli z góry wiadomo, że to postępowanie nie ma większego sensu, to, po co jeszcze do tego dokładać.

Podczas sprzedaży długu windykacji, odzyskałby jedynie jakiś ułamek. Także stwarzając większe możliwości spłaty klientowi, zwiększa swoje szanse na odzyskanie większej kwoty.

Co powinien zawierać wniosek o umorzenie?

Z pewnością nasze dane osobowe i dane banku, informacje dotyczące kredytu, o którego umorzenie się staramy. W mniejszym lub większym stopniu przedstawić swoją sytuację finansową oraz przybliżyć powód jej pogorszenia.

Jeśli powodem jest choroba, dobrze jest przekazać kserokopię dokumentacji, wypis ze szpitala itp. przedstawmy wszystko, co może wpłynąć na decyzję banku. Jeśli straciliśmy pracę, przedłużmy świadectwo pracy. To wszystko może mieć duże znaczenie.

Foto: Shutterstock
6 min. czytania

Jak uciążliwa potrafi być spłata kredytu, zwłaszcza takiego mieszkaniowego, który się spłaca i spłaca i końca nie widać – przekonało się wielu kredytobiorców. Ilu z nich chciałoby, aby tak po wielu latach regulowania zaciągniętego zobowiązania nagle ono znikło? Zwykle bywa tak, że na samym początku jak bank czy inna instytucja pożyczkowa wyda pozytywną decyzję kredytową, nasza radość jest ogromna.

W końcu spełnimy swoje marzenia, zaspokoimy potrzeby, będziemy szczęśliwi. Z czasem jednak ten entuzjazm znacznie opada i przeradza się w ciężki obowiązek. Najtrudniej jest, gdy nasza sytuacja finansowa ulegnie zmianie, stracimy pracę, podupadniemy na zdrowiu a w najbliższej przyszłości brak perspektyw na jej poprawę.

Czy jest szansa na to, aby bank umorzył, choć część kredytu? Zdarzają się takie sytuacje, ale tylko w takich przypadkach, w których kredytobiorca nie rokuje. Zdarzają się też takie okoliczności, w których dłużnicy mają znacznie większe szanse na umorzenie długu niż w innych przypadkach. Jakie to okoliczności i w jaki sposób zredagować do banku wniosek o umorzenie w dalszej części?

W jakich sytuacjach możemy liczyć na umorzenie długu?

Musimy mieć świadomość tego, że umorzenie, choć części długu, to tylko i wyłącznie dobra wola banku a nie jego obowiązek. Może przychylić się do naszego wniosku o umorzenie, ewentualnie sprzedać nasz dług firmie windykacyjnej i odzyskać w związku z tym, choć część długu. Od czego zależy decyzja banku? Składać się na nią może wiele czynników. Między innymi będzie to z pewnością sytuacja kredytobiorcy i ewentualne rokowania na jej poprawę.

Nie bez znaczenia też będzie posiadany majątek – być może będziemy mogli w inny sposób zaspokoić roszczenia banku. Na taką decyzję banku może też wpłynąć nasza sytuacja w innych bankach czy firmach pożyczkowych a także nasze zobowiązania wobec innych usługodawców, no i z pewnością nasza postawa, czy jesteśmy skłonni do współpracy, czy może bardziej wolimy schować głowę w piasek.

O jakich sytuacjach dotyczących pożyczkobiorcy mowa? Kiedy dłużnik rokuje bardziej a kiedy mniej? Prosty przykład. Osoba mająca zobowiązanie wobec banku uległa wypadkowi, w związku, z którym doznała sporego uszczerbku na zdrowiu, np. paraliż, utrata kończyny. Przebywa na długotrwałym zwolnieniu czy innych świadczeniach, a być może nawet straciła źródło dochodu. W takim przypadku nie ma większych wątpliwości, że w najbliższym czasie sytuacja dłużnika może ulec polepszeniu.

W przypadku, gdy dłużnikowi nagle zmieniły się warunki finansowe, bo stracił pracę, zmienił pracę na niżej opłacaną, szanse na umorzenie długu są znikome, żeby nie powiedzieć, że  żadne. Szanse takiego człowieka na poprawę bytu są duże i mogą nastąpić w każdej chwili. Wtedy bank może zaproponować zmianę warunków spłaty zobowiązania poprzez czasowe zmniejszenie wysokości rat, ewentualnie zaproponowanie wakacji kredytowych.

Żeby bank umorzył, choć część długu, sytuacja dłużnika musi być naprawdę trudna. Musi to być zdarzenie jak opisane wyżej, lub inne jak śmierć współmałżonka a co za tym idzie znaczące pogorszenie sytuacji finansowej, utrata pracy i bezowocne jej poszukiwanie, utrata dorobku całego życia w związku ze zdarzeniami losowymi takimi jak pożar czy powódź. To pogorszenie sytuacji finansowej nie może wynikać z zaniedbań dłużnika.

Kredyt studencki, to jeden z tych, które maja duże szanse na umorzenie – nawet w 100%. Te możliwości reguluje ustawa o kredytach i pożyczkach studenckich. Dług może zostać zmniejszony nawet o 20 procent w momencie, kiedy student znajdzie się w 5% najlepszych uczniów na swoim roku.

Gdy student znajdzie się w wyjątkowo trudnej sytuacji finansowej chociażby z uwagi na brak możliwości podjęcia pracy, utratę zdrowia, czy wypadek bank może anulować jego kredyt w całości. Bank anuluje też dług w przypadku śmierci studenta. Wówczas spłaty długu dokonuje Fundusz Pożyczek i Kredytów Studenckich, który stanowi część Banku Gospodarstwa Krajowego.

I tu, – co może zaskoczyć wielu, – jeśli bank umorzy nam część długu, fiskus uzna to, jako nasz dochód i wówczas mamy obowiązek wykazać to w swoim zeznaniu podatkowym.

A jeśli posiadamy jakiś majątek?

Z pewnością nie mamy, co liczyć na umorzenie długu, chociażby najmniejszej kwoty. Gdy jesteśmy posiadaczami bardziej lub mniej wartościowych ruchomości czy nieruchomości bank nie będzie z nami rozmawiał o umorzeniu. W takim przypadku przekaże sprawę do windykacji, ta z kolei skieruje postępowanie do sądu, następnie zajmie się nami komornik i w ten sposób bank odzyska to, co do niego należy.

No chyba, że nie możemy z jakiegoś powodu pozbyć się nieruchomości, bo na przykład to nasza jedyna nieruchomość i po spłacie zadłużenia nie mamy szans na inny tańszy lokal, po prostu zostaniemy bezdomni. A posiadany samochód jest naszym jedynym źródłem dochodu.

Co może nam dodatkowo zaszkodzić?

Z pewnością stracimy na dobrym wizerunku, jeśli będziemy mieli zaciągnięte zobowiązania w innych bankach, czy nieuregulowane zobowiązania wobec usługodawców, tj. operatorzy telefonii komórkowej czy dostawcy internetu. Bank nie widzi wówczas w nas solidnego klienta. Postrzegani jesteśmy, jako mało rzetelni i niesolidni. W takim przypadku nie mamy, co liczyć na przychylność banku i umorzenie naszego długu.

Jak już wcześniej było wspomniane, nasza postawa ma również ogromne znaczenie. Chowanie głowy w piasek, unikanie kontaktu, udawanie, że nic się nie dzieje, to nie jest dobry sposób na rozwiązanie problemu z zadłużeniem.

Zdecydowanie bardziej skłonny będzie do wyciągnięcia do nas pomocnej dłoni, gdy okaże się, że będziemy w stanie spłacać w dalszym ciągu zadłużenie, ale w nieco niższych ratach, jesteśmy otwarci na propozycję banku czy negocjacje, wspólnie szukamy rozwiązań naszej skomplikowanej sytuacji.

Czy to może być dobre rozwiązanie dla banku?

Mogłoby się wydawać, że na takim rozwiązaniu bank tylko i wyłącznie traci. Jak się okazuje nie koniecznie. Jeśli zadłużona osoba nie posiada majątku ruchomego czy nieruchomego, a jej sytuacja finansowa pogorszyła się na tyle, że nie rokuje w najbliższym czasie jakiejś znaczącej poprawy, to bank umarzając, choć część długu ma szanse na odzyskanie czegokolwiek.

Umarzając część długu i zmniejszając wysokość rat umożliwia dalszą spłatę a tym samym odzyskuje część pożyczonych pieniędzy. Poza tym postępowanie egzekucyjne też kosztuje. A jeśli z góry wiadomo, że to postępowanie nie ma większego sensu, to, po co jeszcze do tego dokładać.

Podczas sprzedaży długu windykacji, odzyskałby jedynie jakiś ułamek. Także stwarzając większe możliwości spłaty klientowi, zwiększa swoje szanse na odzyskanie większej kwoty.

Co powinien zawierać wniosek o umorzenie?

Z pewnością nasze dane osobowe i dane banku, informacje dotyczące kredytu, o którego umorzenie się staramy. W mniejszym lub większym stopniu przedstawić swoją sytuację finansową oraz przybliżyć powód jej pogorszenia.

Jeśli powodem jest choroba, dobrze jest przekazać kserokopię dokumentacji, wypis ze szpitala itp. przedstawmy wszystko, co może wpłynąć na decyzję banku. Jeśli straciliśmy pracę, przedłużmy świadectwo pracy. To wszystko może mieć duże znaczenie.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: