Crowdfunding – co to jest i jak z tego skorzystać?

Crowdfunding – co to jest i jak z tego skorzystać?
4 - 1 głos[y]

Crowdfunding – dość obce pojęcie, niezbyt często się z nim spotykamy, bo i to, co się pod nim kryje wciąż w naszym kraju nie jest bardzo popularne, aczkolwiek wciąż się rozwija i jest duże prawdopodobieństwo, że zagości na dłużej. Do czego może nam się to przydać i jak byśmy mogli wykorzystać, to, co nam oferuje?

Mamy – wydawać by się mogło świetny pomysł na biznes, chcielibyśmy zorganizować coś fajnego w okolicy, dla lokalnego społeczeństwa. Czy chcielibyśmy nawet podjąć próbę zdobycia Korony Ziemi, jednak na naszej drodze staje przeszkoda nie do pokonania – a mianowicie brakuje nam środków na realizację planów. Niby moglibyśmy udać się do banku po kredyt czy pożyczkę, jeśli nie dogadamy się z bankiem, można jeszcze próbować w firmach pozabankowych.

W ekstremalnych sytuacjach można próbować liczyć na znajomych i rodzinę. Ale można też spróbować czegoś zupełnie innego – nowego. Crowdfunding  – to właśnie odpowiedź na nasze bolączki. Na świecie to pojęcie jest już dobrze znane, mało tego, to całkiem potężna sieć do gromadzenia środków na realizację wartościowych pomysłów.

Czy równie dobrze jak na całym świecie, taka inicjatywa przejmie się też w Polsce?

Skąd w ogóle wziął się pomysł na takie rozwiązanie? Okazuje się, że taką formę zbiórki pieniędzy zapoczątkowali fani muzyczni. Często bywało tak, że wielbili jakiś zespół muzyczny, który nie miał środków na organizację tras koncertowych, nagranie teledysku, czy dalsze tworzenie swojej muzyki. Fani w swoim otoczeniu zaczęli organizować zbiórki. Zrzucali się po niewielkie kwoty, jednak suma summarum okazywało się, że gromadzili całkiem pokaźne sumy. Wystarczało i na trasy i koncerty.

Nikt tego nie odczuł jakoś specjalnie finansowo, a zrzutka taka stanowiła ogromne wsparcie dla młodych twórców. Z czasem ta forma gromadzenia środków zaczęła się przenosić na inne dziedziny życia, inne branże i technologie. Na tą chwilę możemy zbierać fundusze na wszystko, pod warunkiem, że przekonamy do swojego pomysłu darczyńców.

Od pomysłu do realizacji

Niby to proste. To, od czego zacząć? U nas na forach internetowych również możemy już znaleźć portale zajmujące się zbiórką pieniędzy na różne cele. Wystarczy swój pomysł w interesujący sposób przedstawić na jednym z portali. Jeśli będziemy wystarczająco przekonywujący, jest duża szansa na to, że internauci podzielający naszą pasję czy widzący takie same korzyści z pomysłu jak my – wpłacą środki na jego realizację. Określona kwota zostanie uzbierana, realizacja planu czy pomysłu jest już w zasięgu naszej ręki.

Wydawać by się mogło, – co to takiego? Sklecę kilka zdań i pieniążki same wpadną do kieszeni. Nic bardziej mylnego. To wbrew pozorom bardzo ciężka praca. Sam opis projektu musi być na tyle zachęcający, aby potencjalny darczyńca był skory podzielić się z nami swoimi ciężko zarobionymi pieniążkami. Korzyści z realizacji tego pomysłu muszą być dla niego równie wymierne. My jako pomysłodawcy nie możemy ani na chwilę spocząć na laurach. Aby przedstawić swój pomysł jak najszerszemu gronu potencjalnych składkowiczów musimy wykorzystać znajomych, rodzinę, skorzystać z portali społecznościowych.

Co by nie mówić to jednak najczęściej do obdarowania nas choćby niewielkimi kwotami są najbliżsi i to właśnie oni napędzają cała zbiórkę. Często znajomi naszych znajomych, nie znają nas i wówczas trudno jest im wyłożyć choćby niewielkie pieniądze. Jednak, gdy zauważą, że ktoś już pokłada nadzieję w trafności naszego pomysłu, to może jednak warto. To nie jest wcale takie proste jakby się mogło wydawać.

Jak przekonać potencjalnych inwestorów do zainwestowania nie oferując im nic w zamian?

No właśnie. Nie ma nic za darmo. Wiadomo, że im podziękowania będą bardziej wymierne, tym większe prawdopodobieństwo na szybkie zgromadzenie pieniędzy na realizację projektu. Co to znaczy? Nic innego, jak zaproponowanie w podziękowaniu płyty, książki itp., na realizację, której właśnie zbieramy pieniądze. Podziękowaniem może być przedpremierowe udostępnienie zaprojektowanej gry w atrakcyjnej cenie, a mogą to też być udziały w naszym biznesie na rozwój, którego potrzebujemy dofinansowania. Im atrakcyjniejsze podziękowania, tym większa szansa na szybkie zdobycie środków. Zgłaszając się na takim portalu mamy określony czas na zbiórkę, określamy też minimalną kwotę, jaką chcielibyśmy zebrać na realizację naszego pomysłu.

A co jeśli nie uda nam się zebrać potrzebnych pieniędzy w wyznaczonym terminie? Może też zdarzyć się taka sytuacja. Wówczas niestety musimy poszukać sobie innego źródła finansowania. Nasze ogłoszenie wygasa automatycznie a zgromadzone środki wracają na konta darczyńców. Patrząc na to od strony darczyńcy, to dość ciekawe. Praktycznie nic na tym nie tracimy, bo jeśli plan nie zostanie zrealizowany pieniądze do nas wrócą, a jeśli zostanie otrzymamy obiecane podziękowania.

A co z tymi portalami, które umożliwiają nam takie zbiórki? Przecież już wspomnieliśmy, że nie ma nic za darmo. W jaki sposób one na tym zarabiają? Otóż pobierają prowizję i opłaty za dodatkowe usługi. Także musimy się liczyć z tym, że nie cała założona kwota ze zbiórki wpłynie na nasze konto. Prowizja i wysokość opłat za tego typu usługi nie jest nigdzie uregulowana, tak, więc zanim zdecydujemy się na konkretny portal, zapoznajmy się z jego regulaminem i wysokością prowizji i opłat. A co możemy uznać za opłaty za usługi dodatkowe? Przede wszystkim wsparcie merytoryczne. To niestety bardzo istotne, choć dość kosztowne.

Jak wypadają platformy crowdfundingowe w Polsce?

To wciąż rozwijająca się dziedzina w naszym kraju. W nas chyba wciąż jest zbyt wiele dumy i mamy wrażenie, że proszenie kogoś o pomoc czy wsparcie to jest okazywanie słabości. Na tle historycznym wyraźnie widać, jakim jesteśmy dumnym narodem. To pomału się zmienia. Można to zaobserwować w najmłodszym pokoleniu, które jest już pewne siebie, bez obaw mówiące o tym, co myśli, robiące to, na co zwykle ma ochotę, zmieniające pracę w poszukiwaniu tych najlepszych dla siebie rozwiązań. Oni już nie będą mieli problemu w wyłonieniu swoich pomysłów na światło dzienne i szukaniu różnych rozwiązań na ich realizacje.

Mimo tego nasze platformy zbiórkowe wciąż świecą pustkami. Zaglądając tam znajdziemy mnóstwo zupełnie pustych dziedzin. Najpopularniejszymi pomysłami i w sumie najchętniej dofinansowanymi są branże muzyczne, wyprawy, sport czy publikacja książki. To wciąż nie jest popularna forma znajdowania środków na dofinansowanie. Dlatego też znaczna część polskich pomysłodawców korzysta z zagranicznych portali.

Musimy też wiedzieć, że możliwość zebrania jakiś środków pieniężnych przy niewielkim nakładzie pracy może też przyciągnąć oszustów. Jak się zabezpieczyć przed naciągaczem? Czy możemy go w jakiś sposób sprawdzić? Tutaj raczej musimy liczyć na własną intuicję. Możemy potencjalnego autora sprawdzać na portalach społecznościowych, spróbować zgłębić jego pomysł i zweryfikować jego ewentualną trafność.

Portale crowdfundingowe działają zupełnie legalnie, kierują się pewnym schematem działania i działają w ramach ściśle określonych prawem. Zabezpieczają interesy i prawa obu stron, zarówno autora jak i darczyńcy. Dlatego warto spróbować takiego wsparcia, samodzielne próby uzbierania określonych środków są znacznie trudniejsze.

Jeszcze przed umieszczeniem projektu w sieci

Nasz pomysł może być bardzo dobry. Jednak warto przed dodaniem go na odpowiednim portalu sprawdzić na kilku innych, czy ktoś już nie opublikował podobnego pomysłu. Jeśli tak się zdarzy, wówczas możemy się zorientować, jakie mamy realne szanse na dofinansowanie, jakie jest zainteresowanie, co pomysłodawca zaproponował darczyńcy w zamian za wsparcie. Zapoznając się z tego typu treściami być może unikniemy rozczarowania w przypadku niepowodzenia, ewentualnie zorientujemy się, co możemy zrobić inaczej, żeby zwiększyć swoje szanse na powodzenie.

Foto: Shutterstock
Crowdfunding – co to jest i jak z tego skorzystać?
4 - 1 głos[y]

Crowdfunding – dość obce pojęcie, niezbyt często się z nim spotykamy, bo i to, co się pod nim kryje wciąż w naszym kraju nie jest bardzo popularne, aczkolwiek wciąż się rozwija i jest duże prawdopodobieństwo, że zagości na dłużej. Do czego może nam się to przydać i jak byśmy mogli wykorzystać, to, co nam oferuje?

Mamy – wydawać by się mogło świetny pomysł na biznes, chcielibyśmy zorganizować coś fajnego w okolicy, dla lokalnego społeczeństwa. Czy chcielibyśmy nawet podjąć próbę zdobycia Korony Ziemi, jednak na naszej drodze staje przeszkoda nie do pokonania – a mianowicie brakuje nam środków na realizację planów. Niby moglibyśmy udać się do banku po kredyt czy pożyczkę, jeśli nie dogadamy się z bankiem, można jeszcze próbować w firmach pozabankowych.

W ekstremalnych sytuacjach można próbować liczyć na znajomych i rodzinę. Ale można też spróbować czegoś zupełnie innego – nowego. Crowdfunding  – to właśnie odpowiedź na nasze bolączki. Na świecie to pojęcie jest już dobrze znane, mało tego, to całkiem potężna sieć do gromadzenia środków na realizację wartościowych pomysłów.

Czy równie dobrze jak na całym świecie, taka inicjatywa przejmie się też w Polsce?

Skąd w ogóle wziął się pomysł na takie rozwiązanie? Okazuje się, że taką formę zbiórki pieniędzy zapoczątkowali fani muzyczni. Często bywało tak, że wielbili jakiś zespół muzyczny, który nie miał środków na organizację tras koncertowych, nagranie teledysku, czy dalsze tworzenie swojej muzyki. Fani w swoim otoczeniu zaczęli organizować zbiórki. Zrzucali się po niewielkie kwoty, jednak suma summarum okazywało się, że gromadzili całkiem pokaźne sumy. Wystarczało i na trasy i koncerty.

Nikt tego nie odczuł jakoś specjalnie finansowo, a zrzutka taka stanowiła ogromne wsparcie dla młodych twórców. Z czasem ta forma gromadzenia środków zaczęła się przenosić na inne dziedziny życia, inne branże i technologie. Na tą chwilę możemy zbierać fundusze na wszystko, pod warunkiem, że przekonamy do swojego pomysłu darczyńców.

Od pomysłu do realizacji

Niby to proste. To, od czego zacząć? U nas na forach internetowych również możemy już znaleźć portale zajmujące się zbiórką pieniędzy na różne cele. Wystarczy swój pomysł w interesujący sposób przedstawić na jednym z portali. Jeśli będziemy wystarczająco przekonywujący, jest duża szansa na to, że internauci podzielający naszą pasję czy widzący takie same korzyści z pomysłu jak my – wpłacą środki na jego realizację. Określona kwota zostanie uzbierana, realizacja planu czy pomysłu jest już w zasięgu naszej ręki.

Wydawać by się mogło, – co to takiego? Sklecę kilka zdań i pieniążki same wpadną do kieszeni. Nic bardziej mylnego. To wbrew pozorom bardzo ciężka praca. Sam opis projektu musi być na tyle zachęcający, aby potencjalny darczyńca był skory podzielić się z nami swoimi ciężko zarobionymi pieniążkami. Korzyści z realizacji tego pomysłu muszą być dla niego równie wymierne. My jako pomysłodawcy nie możemy ani na chwilę spocząć na laurach. Aby przedstawić swój pomysł jak najszerszemu gronu potencjalnych składkowiczów musimy wykorzystać znajomych, rodzinę, skorzystać z portali społecznościowych.

Co by nie mówić to jednak najczęściej do obdarowania nas choćby niewielkimi kwotami są najbliżsi i to właśnie oni napędzają cała zbiórkę. Często znajomi naszych znajomych, nie znają nas i wówczas trudno jest im wyłożyć choćby niewielkie pieniądze. Jednak, gdy zauważą, że ktoś już pokłada nadzieję w trafności naszego pomysłu, to może jednak warto. To nie jest wcale takie proste jakby się mogło wydawać.

Jak przekonać potencjalnych inwestorów do zainwestowania nie oferując im nic w zamian?

No właśnie. Nie ma nic za darmo. Wiadomo, że im podziękowania będą bardziej wymierne, tym większe prawdopodobieństwo na szybkie zgromadzenie pieniędzy na realizację projektu. Co to znaczy? Nic innego, jak zaproponowanie w podziękowaniu płyty, książki itp., na realizację, której właśnie zbieramy pieniądze. Podziękowaniem może być przedpremierowe udostępnienie zaprojektowanej gry w atrakcyjnej cenie, a mogą to też być udziały w naszym biznesie na rozwój, którego potrzebujemy dofinansowania. Im atrakcyjniejsze podziękowania, tym większa szansa na szybkie zdobycie środków. Zgłaszając się na takim portalu mamy określony czas na zbiórkę, określamy też minimalną kwotę, jaką chcielibyśmy zebrać na realizację naszego pomysłu.

A co jeśli nie uda nam się zebrać potrzebnych pieniędzy w wyznaczonym terminie? Może też zdarzyć się taka sytuacja. Wówczas niestety musimy poszukać sobie innego źródła finansowania. Nasze ogłoszenie wygasa automatycznie a zgromadzone środki wracają na konta darczyńców. Patrząc na to od strony darczyńcy, to dość ciekawe. Praktycznie nic na tym nie tracimy, bo jeśli plan nie zostanie zrealizowany pieniądze do nas wrócą, a jeśli zostanie otrzymamy obiecane podziękowania.

A co z tymi portalami, które umożliwiają nam takie zbiórki? Przecież już wspomnieliśmy, że nie ma nic za darmo. W jaki sposób one na tym zarabiają? Otóż pobierają prowizję i opłaty za dodatkowe usługi. Także musimy się liczyć z tym, że nie cała założona kwota ze zbiórki wpłynie na nasze konto. Prowizja i wysokość opłat za tego typu usługi nie jest nigdzie uregulowana, tak, więc zanim zdecydujemy się na konkretny portal, zapoznajmy się z jego regulaminem i wysokością prowizji i opłat. A co możemy uznać za opłaty za usługi dodatkowe? Przede wszystkim wsparcie merytoryczne. To niestety bardzo istotne, choć dość kosztowne.

Jak wypadają platformy crowdfundingowe w Polsce?

To wciąż rozwijająca się dziedzina w naszym kraju. W nas chyba wciąż jest zbyt wiele dumy i mamy wrażenie, że proszenie kogoś o pomoc czy wsparcie to jest okazywanie słabości. Na tle historycznym wyraźnie widać, jakim jesteśmy dumnym narodem. To pomału się zmienia. Można to zaobserwować w najmłodszym pokoleniu, które jest już pewne siebie, bez obaw mówiące o tym, co myśli, robiące to, na co zwykle ma ochotę, zmieniające pracę w poszukiwaniu tych najlepszych dla siebie rozwiązań. Oni już nie będą mieli problemu w wyłonieniu swoich pomysłów na światło dzienne i szukaniu różnych rozwiązań na ich realizacje.

Mimo tego nasze platformy zbiórkowe wciąż świecą pustkami. Zaglądając tam znajdziemy mnóstwo zupełnie pustych dziedzin. Najpopularniejszymi pomysłami i w sumie najchętniej dofinansowanymi są branże muzyczne, wyprawy, sport czy publikacja książki. To wciąż nie jest popularna forma znajdowania środków na dofinansowanie. Dlatego też znaczna część polskich pomysłodawców korzysta z zagranicznych portali.

Musimy też wiedzieć, że możliwość zebrania jakiś środków pieniężnych przy niewielkim nakładzie pracy może też przyciągnąć oszustów. Jak się zabezpieczyć przed naciągaczem? Czy możemy go w jakiś sposób sprawdzić? Tutaj raczej musimy liczyć na własną intuicję. Możemy potencjalnego autora sprawdzać na portalach społecznościowych, spróbować zgłębić jego pomysł i zweryfikować jego ewentualną trafność.

Portale crowdfundingowe działają zupełnie legalnie, kierują się pewnym schematem działania i działają w ramach ściśle określonych prawem. Zabezpieczają interesy i prawa obu stron, zarówno autora jak i darczyńcy. Dlatego warto spróbować takiego wsparcia, samodzielne próby uzbierania określonych środków są znacznie trudniejsze.

Jeszcze przed umieszczeniem projektu w sieci

Nasz pomysł może być bardzo dobry. Jednak warto przed dodaniem go na odpowiednim portalu sprawdzić na kilku innych, czy ktoś już nie opublikował podobnego pomysłu. Jeśli tak się zdarzy, wówczas możemy się zorientować, jakie mamy realne szanse na dofinansowanie, jakie jest zainteresowanie, co pomysłodawca zaproponował darczyńcy w zamian za wsparcie. Zapoznając się z tego typu treściami być może unikniemy rozczarowania w przypadku niepowodzenia, ewentualnie zorientujemy się, co możemy zrobić inaczej, żeby zwiększyć swoje szanse na powodzenie.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: