Co zrobić gdy pracodawca spóźnia się z wynagrodzeniem?

5 min. czytania

Pracownik zatrudniony na umowę o pracę czy to na czas określony czy nieokreślony w umowie ma wskazane w jakim terminie, w jakiej wysokości i z jaką częstotliwością będzie miał wypłacane wynagrodzenie. Taki zapis w umowie wynika nie z dobrej woli pracodawcy a z Kodeksu Pracy. Mimo tego, wielu pracodawców nie przestrzega tego zapisu i notorycznie spóźnia się z wypłatą wynagrodzenia pracownikom. Czy jako pracownicy możemy w jakiś sposób zmotywować pracodawcę do regularnego przelewania wynagrodzenia za pracę?

W tej chili pracodawcy mają szeroki wachlarz możliwości zatrudnienia pracownika i wcale nie musi to być umowa o pracę. Ma do wyboru wiele innych opcji. Mogą to być umowy cywilnoprawne takie jak „umowa zlecenie” czy „o dzieło”. I na podstawie tych umów nie pozostajemy już z naszym „przełożonym” w stosunku pracodawca-pracownik.

Całkiem sporo jest mikroprzedsiębiorstw, gdzie osoby dokonują samozatrudnienia, prowadząc jednoosobowa działalność gospodarczą. Ciekawym wątkiem może się okazać „szara strefa” – niby nieoficjalna, niby nielegalna a jednak wciąż poddawana badaniom i analizom. I to właśnie z tych badań przeprowadzonych w 2018 roku przez GUS wynika, że bez umowy o pracę zatrudnionych było około 5% na rynku pracy.

Stosunek pracodawców do wypłacania wynagrodzeń

Można by było przypuszczać, że umowa o pracę gwarantuje nam wszystko. Owszem, może tak być, jeśli mamy do czynienia z uczciwym i sumiennym pracodawcą, który traktuje poważnie nas i pracę, którą wykonujemy. Niestety w każdej formie zatrudnienia spotykamy się z lekceważącym stosunkiem pracodawców do wypłacania wynagrodzeń. Doniesienia Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) z przed 3 lat wskazują, że zaległości wobec pracowników z tytułu niewypłaconych terminowo wynagrodzeń mogły sięgać nawet 200 milionów zł.

Nie zawsze jednak opóźnienia w wypłacie wynagrodzenia muszą być kwestią złej woli pracodawcy. Czasami pracodawca może mieć chwilową utratę płynności finansowej na przykład w związku z nierzetelnymi kontrahentami.

Mimo wszystko powinien mieć na uwadze to, że jeśli pracownik nie otrzyma na czas wynagrodzenia, zaczną mu się piętrzyć problemy finansowe, może mieć kłopot z bieżącym regulowaniem rachunków i innych należności, a co za tym idzie u pracownika taki stan może wywoływać różnego rodzaju frustracje, może podupaść na zdrowiu, może mieć w związku z powyższym problemy rodzinne, różnego rodzaju konflikty na tle finansowym, a z tego może już wyniknąć wszystko. Dlatego powinniśmy dokładnie zbadać sytuację i rozeznać się w swoich prawach i powinnościach.

Kodeks Pracy

W normalnych okolicznościach, przy normalnym, zgodnym z przepisami prawa zatrudnieniu, kwestię wypłaty wynagrodzenia reguluje art. 85 Kodeksu Pracy. Na mocy tego artykułu wynagrodzenie powinniśmy otrzymywać jeden raz w miesiącu, najpóźniej do 10 dnia roboczego każdego miesiąca. W praktyce wygląda to nieco inaczej. Tu jest spora dowolność w interpretacji. Zwykle pracodawcy ustalają z pracownikiem jaki to będzie dzień miesiąca, w którym będzie wypłacane wynagrodzenie.

Zanim jednak zdecydujemy się na jakieś drastyczne kroki, warto rozważyć, czy taka sytuacja z opóźnieniami w wypłacie wynagrodzeń zdarzyła się po raz pierwszy, czy może powtarza się regularnie. Zwróćmy uwagę, też czy pracodawca poinformował nas o tym, że będzie opóźnienie w wypłacie pensji i podał jakieś konkretne powody. Gdyby to jednak okazał się jednorazowy incydent, warto też zwrócić uwagę na to czy przypadkiem w firmie nie było jakiegoś przestoju, awarii itp. nie koniecznie z winy pracodawcy.

W momencie, gdy mamy już pewność, że to celowe działanie naszego nierzetelnego i nieuczciwego pracodawcy, powinniśmy podjąć działania zmierzające do zaprzestania tego procederu. Zwłaszcza, że mamy ku temu narzędzia.

Od czego możemy zacząć?

Instytucją, która zajmuje się nadzorowaniem i przestrzeganiem przepisów Kodeksu Pracy jest Państwowa Inspekcja Pracy (PIP). To właśnie tam możemy zgłaszać wszelkie zastrzeżenia jakie mamy w związku z obowiązkami pracodawcy w stosunku do nas. Powinniśmy rzetelnie przekazać informacje dotyczące pracodawcy a także okoliczności związane z brakiem terminowych wypłat wynagrodzeń.

Gdy Państwowa inspekcja Pracy otrzyma takie zgłoszenie, ma obowiązek wszcząć postępowanie kontrolne. Na jego podstawie ustala z jakiego powodu doszło do naruszenia praw pracownika. Czy jest to incydentalne zjawisko czy notorycznie się powtarza. Jeśli zarzuty przedstawione przez pracownika znajdą swoje potwierdzenie PIP może nałożyć karę na nierzetelnego pracodawcę.

W niektórych przypadkach może zostać skierowany wniosek do sądu pracy o ukaranie takiego pracodawcy. Kara jaką może mu przyznać sąd wynosić może nawet 30.000 zł grzywny. Wysokość tej kary uwarunkowana jest tym, jak duża jest zaległość w wynagrodzeniu i jak długo trwał proceder nieregularnego wypłacania wynagrodzenia. W takim przypadku odsetki naliczane są za każdy dzień zwłoki.

Co by się nie działo, wiemy już, że z takim pracodawcą możemy walczyć. Jeśli nasze zarzuty znajdą potwierdzenie podczas kontroli to jako pokrzywdzony pracownik na drodze sądowej możemy dochodzić zadośćuczynienia. Możemy się ubiegać o wypłatę zaległych pensji wraz z odsetkami za każdy dzień zwłoki. Możemy też rozwiązać umowę o pracę ze skutkiem natychmiastowym, ze wskazaniem winy pracodawcy i jakby tego było mało, mamy prawo ubiegać się o odszkodowanie za okres wypowiedzenia.

Foto: Shutterstock
5 min. czytania

Pracownik zatrudniony na umowę o pracę czy to na czas określony czy nieokreślony w umowie ma wskazane w jakim terminie, w jakiej wysokości i z jaką częstotliwością będzie miał wypłacane wynagrodzenie. Taki zapis w umowie wynika nie z dobrej woli pracodawcy a z Kodeksu Pracy. Mimo tego, wielu pracodawców nie przestrzega tego zapisu i notorycznie spóźnia się z wypłatą wynagrodzenia pracownikom. Czy jako pracownicy możemy w jakiś sposób zmotywować pracodawcę do regularnego przelewania wynagrodzenia za pracę?

W tej chili pracodawcy mają szeroki wachlarz możliwości zatrudnienia pracownika i wcale nie musi to być umowa o pracę. Ma do wyboru wiele innych opcji. Mogą to być umowy cywilnoprawne takie jak „umowa zlecenie” czy „o dzieło”. I na podstawie tych umów nie pozostajemy już z naszym „przełożonym” w stosunku pracodawca-pracownik.

Całkiem sporo jest mikroprzedsiębiorstw, gdzie osoby dokonują samozatrudnienia, prowadząc jednoosobowa działalność gospodarczą. Ciekawym wątkiem może się okazać „szara strefa” – niby nieoficjalna, niby nielegalna a jednak wciąż poddawana badaniom i analizom. I to właśnie z tych badań przeprowadzonych w 2018 roku przez GUS wynika, że bez umowy o pracę zatrudnionych było około 5% na rynku pracy.

Stosunek pracodawców do wypłacania wynagrodzeń

Można by było przypuszczać, że umowa o pracę gwarantuje nam wszystko. Owszem, może tak być, jeśli mamy do czynienia z uczciwym i sumiennym pracodawcą, który traktuje poważnie nas i pracę, którą wykonujemy. Niestety w każdej formie zatrudnienia spotykamy się z lekceważącym stosunkiem pracodawców do wypłacania wynagrodzeń. Doniesienia Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) z przed 3 lat wskazują, że zaległości wobec pracowników z tytułu niewypłaconych terminowo wynagrodzeń mogły sięgać nawet 200 milionów zł.

Nie zawsze jednak opóźnienia w wypłacie wynagrodzenia muszą być kwestią złej woli pracodawcy. Czasami pracodawca może mieć chwilową utratę płynności finansowej na przykład w związku z nierzetelnymi kontrahentami.

Mimo wszystko powinien mieć na uwadze to, że jeśli pracownik nie otrzyma na czas wynagrodzenia, zaczną mu się piętrzyć problemy finansowe, może mieć kłopot z bieżącym regulowaniem rachunków i innych należności, a co za tym idzie u pracownika taki stan może wywoływać różnego rodzaju frustracje, może podupaść na zdrowiu, może mieć w związku z powyższym problemy rodzinne, różnego rodzaju konflikty na tle finansowym, a z tego może już wyniknąć wszystko. Dlatego powinniśmy dokładnie zbadać sytuację i rozeznać się w swoich prawach i powinnościach.

Kodeks Pracy

W normalnych okolicznościach, przy normalnym, zgodnym z przepisami prawa zatrudnieniu, kwestię wypłaty wynagrodzenia reguluje art. 85 Kodeksu Pracy. Na mocy tego artykułu wynagrodzenie powinniśmy otrzymywać jeden raz w miesiącu, najpóźniej do 10 dnia roboczego każdego miesiąca. W praktyce wygląda to nieco inaczej. Tu jest spora dowolność w interpretacji. Zwykle pracodawcy ustalają z pracownikiem jaki to będzie dzień miesiąca, w którym będzie wypłacane wynagrodzenie.

Zanim jednak zdecydujemy się na jakieś drastyczne kroki, warto rozważyć, czy taka sytuacja z opóźnieniami w wypłacie wynagrodzeń zdarzyła się po raz pierwszy, czy może powtarza się regularnie. Zwróćmy uwagę, też czy pracodawca poinformował nas o tym, że będzie opóźnienie w wypłacie pensji i podał jakieś konkretne powody. Gdyby to jednak okazał się jednorazowy incydent, warto też zwrócić uwagę na to czy przypadkiem w firmie nie było jakiegoś przestoju, awarii itp. nie koniecznie z winy pracodawcy.

W momencie, gdy mamy już pewność, że to celowe działanie naszego nierzetelnego i nieuczciwego pracodawcy, powinniśmy podjąć działania zmierzające do zaprzestania tego procederu. Zwłaszcza, że mamy ku temu narzędzia.

Od czego możemy zacząć?

Instytucją, która zajmuje się nadzorowaniem i przestrzeganiem przepisów Kodeksu Pracy jest Państwowa Inspekcja Pracy (PIP). To właśnie tam możemy zgłaszać wszelkie zastrzeżenia jakie mamy w związku z obowiązkami pracodawcy w stosunku do nas. Powinniśmy rzetelnie przekazać informacje dotyczące pracodawcy a także okoliczności związane z brakiem terminowych wypłat wynagrodzeń.

Gdy Państwowa inspekcja Pracy otrzyma takie zgłoszenie, ma obowiązek wszcząć postępowanie kontrolne. Na jego podstawie ustala z jakiego powodu doszło do naruszenia praw pracownika. Czy jest to incydentalne zjawisko czy notorycznie się powtarza. Jeśli zarzuty przedstawione przez pracownika znajdą swoje potwierdzenie PIP może nałożyć karę na nierzetelnego pracodawcę.

W niektórych przypadkach może zostać skierowany wniosek do sądu pracy o ukaranie takiego pracodawcy. Kara jaką może mu przyznać sąd wynosić może nawet 30.000 zł grzywny. Wysokość tej kary uwarunkowana jest tym, jak duża jest zaległość w wynagrodzeniu i jak długo trwał proceder nieregularnego wypłacania wynagrodzenia. W takim przypadku odsetki naliczane są za każdy dzień zwłoki.

Co by się nie działo, wiemy już, że z takim pracodawcą możemy walczyć. Jeśli nasze zarzuty znajdą potwierdzenie podczas kontroli to jako pokrzywdzony pracownik na drodze sądowej możemy dochodzić zadośćuczynienia. Możemy się ubiegać o wypłatę zaległych pensji wraz z odsetkami za każdy dzień zwłoki. Możemy też rozwiązać umowę o pracę ze skutkiem natychmiastowym, ze wskazaniem winy pracodawcy i jakby tego było mało, mamy prawo ubiegać się o odszkodowanie za okres wypowiedzenia.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: