Centralna baza rachunków – trudniej będzie ukryć dochody przed komornikiem

4 min. czytania

Nie od dziś wiadomo, że osoby, które mają kłopoty finansowe i do ich drzwi puka komornik starają się za wszelką cenę uchronić swoje konta bankowe i pieniądze na nich umieszczone przed egzekucją. Nie chodzi tu bynajmniej o unikanie spłaty długów, lecz o ochronę przed zbyt „gorliwym” działaniem komornika.

Wady i zalety wprowadzenia Centralnej Bazy Rachunków

W zeszłym roku rząd przedstawił ustawę o Centralnej Bazie Rachunków. Projekt ten budzi skrajne emocje. Z jednej strony przeciwnicy określają bazę jako początek państwa totalitarnego, i bezprawną inwigilację polskich obywateli. Inni zaś dostrzegają łatwy dostęp do danych na nasz temat, i niestety słabą kontrolę nad tym, kto i kiedy będzie nas kontrolował.

Natomiast zwolennicy wprowadzenia ustawy podkreślają, że dzięki wprowadzeniu tej ustawy o wiele łatwiej będzie zlokalizować pieniądze pochodzące z przestępstwa, a dłużnikom, którzy mają zasądzoną egzekucję komorniczą o wiele trudniej będzie ukryć majątek.

Czym jest Centralna Baza Rachunków i jaką rolę będzie pełnić?

Warto zaznaczyć, że prace nad projektem ustawy o Centralnej Bazie Rachunków rozpoczęły się już dwa lata temu. Głównym zadaniem bazy jest przyśpieszenie drogi do namierzania pieniędzy pochodzących z przestępstw. Ponadto baza ma ułatwić ściąganie długów przez komornika.

Tu warto zaznaczyć, że dzięki bazie żaden dłużnik nie ukryje swojego konta bankowego przed komornikiem. W ten sposób, finanse każdego Polaka będą  podane jak na przysłowiowej tacy.

Niestety już sam pierwszy artykuł tej ustawy budzi wątpliwości. Nie wiadomo kto będzie orzekał co jest przestępstwem, kto ma być wzięty pod obserwację i czyje pieniądze. Być może każdy z nas będzie z góry oceniany jako potencjalny przestępca i dłużnik?

Warto przy tym zaznaczyć, że wszelkie urzędy i instytucje, które zajmują się przechowywaniem majątku naszych rodaków będą zobowiązane do zgłaszania niezwłocznie wszelkich zmian. Na takie zgłoszenie mają 24 godziny. W przeciwnym razie, jeżeli tego nie uczynią w wyżej wymienionym przedziale czasowym muszą się liczyć z karą i to dość wysoką bo wynoszącą aż półtora miliona złotych.

Niestety taka kara może być bardzo dotkliwa dla większości instytucji, przez co może doprowadzić nawet do jej upadku. Ponadto warto zaznaczyć, że również i pracownik, który nie dopełnił swojego obowiązku może zostać ukarany dość surowo – musi się liczyć nawet z 3 – letnią karą więzienia.

Wszystkie rachunki bankowe w jednym miejscu

Centralna Baza rachunków będzie zawierała informacje na temat wszystkich kont i rachunków nie tylko firm, ale też i zwykłych, szarych obywateli. Tu warto podkreślić, że do bazy trafią rachunki  bankowe.

W Centralnej Bazie Rachunków znajdą się konta oszczędnościowe, lokaty, IKE, IKZE, konta walutowe, umowy ubezpieczeń połączonych z elementami inwestowania, umowy skrytek sejfowych, rejestry TFI. Jednym słowem praktycznie wszystko co oferują instytucje finansowe.

Informacji do Centralnej Bazy Rachunków mają dostarczać banki, oddziały kredytowe, ubezpieczyciele, firmy inwestycyjne, Narodowy Bank Polski, fundusze inwestycyjne i emerytalne, Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych S.A., a także wszystkie podmioty, które oferują produkty i usługi w obszarze przechowywania danych uwierzytelniających koniecznych do uzyskania dostępu do waluty wirtualnej.

Co będzie widoczne w tym rejestrze?

Warto wiedzieć jakie dane trafią do rejestru. Otóż w rejestrze będą widoczne takie dane: imię i nazwisko posiadacza rachunku, numer rachunku, dane beneficjentów, oraz pełnomocników, PESEL, nr dowodu osobistego, nr telefonu, adres mailowy. Dane te mają być przetwarzane przez okres 10 lat.

W Centralnej Bazie Rachunków mają być widoczne także informacje o tym kiedy rachunek został otwarty i kiedy zamknięty. Ponadto, określony będzie rodzaj rachunku oraz kod waluty, w której przeprowadzane są transakcje.

Kto będzie miał dostęp do bazy danych?

Projekt ustawy jasno określa kto będzie miał dostęp do informacji na temat naszych rachunków bankowych. Zakres jest dość szeroki, bo dostęp będą mieli między innymi: prokuratura, sądy karne, policja, straż graniczna, żandarmeria wojskowa, komornicy, skarbówka, szefowie ABW czy CBA.

Wymieni bez problemu będą mogli korzystać z danych zawartych w bazie, wystarczy, że podadzą dane osoby, którą chcą sprawdzić.

Niestety osoby, które będą podlegały kontroli nie będą mogły dowiedzieć się kto i kiedy kontrolował ich majątek. Innym kontrowersyjnym zagadnieniem jest pytanie, kto będzie z kolei kontrolował te instytucje, które będą inwigilowały firmy i osoby prywatne. Niestety nad funkcjonariuszami, którzy będą prowadzić kontrolę w praktyce nikt nie będzie stał, a wiec będą oni mieli bardzo dużą swobodę.

Dlatego też, ustawa ta budzi sporo kontrowersji, oraz zawiera wiele niejasnych sformułowań oraz niestety luk, które mogą być wykorzystane przeciwko uczciwemu człowiekowi.

Foto: Shutterstock
4 min. czytania

Nie od dziś wiadomo, że osoby, które mają kłopoty finansowe i do ich drzwi puka komornik starają się za wszelką cenę uchronić swoje konta bankowe i pieniądze na nich umieszczone przed egzekucją. Nie chodzi tu bynajmniej o unikanie spłaty długów, lecz o ochronę przed zbyt „gorliwym” działaniem komornika.

Wady i zalety wprowadzenia Centralnej Bazy Rachunków

W zeszłym roku rząd przedstawił ustawę o Centralnej Bazie Rachunków. Projekt ten budzi skrajne emocje. Z jednej strony przeciwnicy określają bazę jako początek państwa totalitarnego, i bezprawną inwigilację polskich obywateli. Inni zaś dostrzegają łatwy dostęp do danych na nasz temat, i niestety słabą kontrolę nad tym, kto i kiedy będzie nas kontrolował.

Natomiast zwolennicy wprowadzenia ustawy podkreślają, że dzięki wprowadzeniu tej ustawy o wiele łatwiej będzie zlokalizować pieniądze pochodzące z przestępstwa, a dłużnikom, którzy mają zasądzoną egzekucję komorniczą o wiele trudniej będzie ukryć majątek.

Czym jest Centralna Baza Rachunków i jaką rolę będzie pełnić?

Warto zaznaczyć, że prace nad projektem ustawy o Centralnej Bazie Rachunków rozpoczęły się już dwa lata temu. Głównym zadaniem bazy jest przyśpieszenie drogi do namierzania pieniędzy pochodzących z przestępstw. Ponadto baza ma ułatwić ściąganie długów przez komornika.

Tu warto zaznaczyć, że dzięki bazie żaden dłużnik nie ukryje swojego konta bankowego przed komornikiem. W ten sposób, finanse każdego Polaka będą  podane jak na przysłowiowej tacy.

Niestety już sam pierwszy artykuł tej ustawy budzi wątpliwości. Nie wiadomo kto będzie orzekał co jest przestępstwem, kto ma być wzięty pod obserwację i czyje pieniądze. Być może każdy z nas będzie z góry oceniany jako potencjalny przestępca i dłużnik?

Warto przy tym zaznaczyć, że wszelkie urzędy i instytucje, które zajmują się przechowywaniem majątku naszych rodaków będą zobowiązane do zgłaszania niezwłocznie wszelkich zmian. Na takie zgłoszenie mają 24 godziny. W przeciwnym razie, jeżeli tego nie uczynią w wyżej wymienionym przedziale czasowym muszą się liczyć z karą i to dość wysoką bo wynoszącą aż półtora miliona złotych.

Niestety taka kara może być bardzo dotkliwa dla większości instytucji, przez co może doprowadzić nawet do jej upadku. Ponadto warto zaznaczyć, że również i pracownik, który nie dopełnił swojego obowiązku może zostać ukarany dość surowo – musi się liczyć nawet z 3 – letnią karą więzienia.

Wszystkie rachunki bankowe w jednym miejscu

Centralna Baza rachunków będzie zawierała informacje na temat wszystkich kont i rachunków nie tylko firm, ale też i zwykłych, szarych obywateli. Tu warto podkreślić, że do bazy trafią rachunki  bankowe.

W Centralnej Bazie Rachunków znajdą się konta oszczędnościowe, lokaty, IKE, IKZE, konta walutowe, umowy ubezpieczeń połączonych z elementami inwestowania, umowy skrytek sejfowych, rejestry TFI. Jednym słowem praktycznie wszystko co oferują instytucje finansowe.

Informacji do Centralnej Bazy Rachunków mają dostarczać banki, oddziały kredytowe, ubezpieczyciele, firmy inwestycyjne, Narodowy Bank Polski, fundusze inwestycyjne i emerytalne, Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych S.A., a także wszystkie podmioty, które oferują produkty i usługi w obszarze przechowywania danych uwierzytelniających koniecznych do uzyskania dostępu do waluty wirtualnej.

Co będzie widoczne w tym rejestrze?

Warto wiedzieć jakie dane trafią do rejestru. Otóż w rejestrze będą widoczne takie dane: imię i nazwisko posiadacza rachunku, numer rachunku, dane beneficjentów, oraz pełnomocników, PESEL, nr dowodu osobistego, nr telefonu, adres mailowy. Dane te mają być przetwarzane przez okres 10 lat.

W Centralnej Bazie Rachunków mają być widoczne także informacje o tym kiedy rachunek został otwarty i kiedy zamknięty. Ponadto, określony będzie rodzaj rachunku oraz kod waluty, w której przeprowadzane są transakcje.

Kto będzie miał dostęp do bazy danych?

Projekt ustawy jasno określa kto będzie miał dostęp do informacji na temat naszych rachunków bankowych. Zakres jest dość szeroki, bo dostęp będą mieli między innymi: prokuratura, sądy karne, policja, straż graniczna, żandarmeria wojskowa, komornicy, skarbówka, szefowie ABW czy CBA.

Wymieni bez problemu będą mogli korzystać z danych zawartych w bazie, wystarczy, że podadzą dane osoby, którą chcą sprawdzić.

Niestety osoby, które będą podlegały kontroli nie będą mogły dowiedzieć się kto i kiedy kontrolował ich majątek. Innym kontrowersyjnym zagadnieniem jest pytanie, kto będzie z kolei kontrolował te instytucje, które będą inwigilowały firmy i osoby prywatne. Niestety nad funkcjonariuszami, którzy będą prowadzić kontrolę w praktyce nikt nie będzie stał, a wiec będą oni mieli bardzo dużą swobodę.

Dlatego też, ustawa ta budzi sporo kontrowersji, oraz zawiera wiele niejasnych sformułowań oraz niestety luk, które mogą być wykorzystane przeciwko uczciwemu człowiekowi.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: