Budowa domu i kredyt – z nowym rokiem będzie drożej

4 min. czytania

Hucznych zabaw Sylwestrowo-Noworocznych nadchodzi kres a wraz z nim nadchodzą zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Przeważnie z nowym rokiem wprowadzane są w życie jakieś pomysły z lat ubiegłych. Często przepowiadają one podwyżki paliwa, żywności, kosztów kredytu, wymogów unijnych, zdecydowanie rzadziej podwyżek wynagrodzeń. Choć w zeszłym roku było nieco inaczej. Tak, więc jeśli w najbliższych planach mamy budowę domu, to zdecydowanie przyspieszmy kroku.

Z każdym rokiem realizacja takiego planu będzie droższa. Bo właśnie od tego roku będzie obowiązywał wymóg, że nowo pobudowane domy muszą być ekologiczne, a w związku z tym używane produkty i technologie do ich budowy będą znacznie droższe. Zastanówmy się o ile droższe mogą być takie domy? Czy fakt ten będzie miał również przełożenie na koszty kredytu?

O ile wzrosną koszty budowy domu?

To wszystko będzie zależało od tego, jakich technologii i produktów będziemy używać. Plan jest taki, aby zużycie energii w nowych domach było niższe o około 20%. Tak, więc nie bez znaczenia jest to czy użyjemy kolektorów słonecznych czy pomp ciepła. A ceny są różne. Gdy na tą chwilę mamy określony jakiś koszt budowy naszego domu, to biorąc pod uwagę ekologiczne rozwiązania ten koszt wzrośnie o ok 10%. To już całkiem sporo.

Bo zakładając, że i tak wiążemy się kredytem na kilkadziesiąt lat, to każde dodatkowe kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych może stanowić przeszkodę nie do pokonania. Bo przecież wiemy, że to nie koniec. Każde dodatkowo zaciągnięte pieniądze wiążą się z dodatkowymi kosztami kredytu.

Na całe szczęście, jeśli już budujemy, to nieduże domki, takie, z których utrzymaniem i spłatą prawdopodobnie będziemy mogli sobie poradzić.

Do tego roku mogliśmy dowolnie sobie decydować, jaki chcemy dom, czy stać nas, czy nie na ekologiczne zastosowania, czy może wybudujemy sobie lepiankę z „kozą” na środku, jeśli tylko będziemy mieli na to ochotę. A teraz niestety albo stety, Unia zadecydowała za nas.

Nasze domy mają być ekologiczne, przyjazne dla otoczenia. Mamy stosować odpowiednie technologie i materiały wysokiej jakości i jednocześnie droższe. Droższe materiały, droższa budowa, trzeba wziąć większy kredyt, a to z kolei wiąże się z wyższą zdolnością kredytową i większym wkładem własnym, z dodatkowymi kosztami kredytu.

Czy są jakieś plusy takiej inwestycji? No oczywiście, że są. Ta inwestycja nam się zwróci, co prawda nie od razu, ale z czasem. Mniejsze koszty energii, to mniejsze opłaty. W zależności od tego, jakich rozwiązań użyjemy, tak szybko nam się zwróci. Używając wspomnianych pomp ciepła czy kolektorów słonecznych, zdecydowanie obniżymy koszty utrzymania domu.

Skąd takie proekologiczne pomysły?

Nic w nich złego. Głośno się już mówi o zanieczyszczeniu miast, o niebezpiecznym smogu unoszącym się nad nimi. O czyste powietrze postanowiła zawalczyć Unia Europejska, a w związku z tym, że jesteśmy jej członkiem, musimy się dostosować do jej norm i wymagań. W budowie ekologicznych domów przede wszystkich chodzi o zmniejszenie emisji dwutlenku węgla do otoczenia.

Coraz częściej słychać w miastach, że powstają specjalne programy unijne, które to dofinansowują modernizację ogrzewania mieszkań, likwidację pieców węglowych. A od tego roku, normy europejskie dosięgły indywidualnych inwestorów chcących wybudować sobie nieduży dom i to oni najbardziej to odczują.

Najprościej rzecz ujmując, nowo pobudowane domy mają być energooszczędne, a powietrze wokół nich czyste.

Szansa na kredyt

Szansa na kredyt mieszkaniowy wciąż jest. Tym większa im większym wkładem własnym dysponujemy i sporą zdolnością kredytową. Zazwyczaj banki oczekują od nas w tym roku 20% wkładu własnego. Oczywiście są oferty z niższym wkładem własnym, ale tu ukryte będą inne koszty.

Co ciekawe – wkładem własnym wcale nie muszą być pieniądze, może to być na przykład działka, na której planujemy budowę. Do tego celu możemy również wykorzystać środki zgromadzone na książeczce mieszkaniowej. Z pewnością na naszą korzyść wpłynie pozytywna historia w BIK. Zapewnia nam ona możliwość negocjacji warunków kredytu z bankiem.

Czy te nowe przepisy są na pewno takie korzystne dla środowiska? Wszyscy wiemy jak rodacy sobie radzą w trudnych sytuacjach. Zawsze znajdą jakieś obejścia, prowizoryczne, tańsze rozwiązania, które nie do końca będą miały na celu ochronę środowiska, a raczej ochronę portfela „inwestora-rodaka”.

Foto: Shutterstock
4 min. czytania

Hucznych zabaw Sylwestrowo-Noworocznych nadchodzi kres a wraz z nim nadchodzą zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Przeważnie z nowym rokiem wprowadzane są w życie jakieś pomysły z lat ubiegłych. Często przepowiadają one podwyżki paliwa, żywności, kosztów kredytu, wymogów unijnych, zdecydowanie rzadziej podwyżek wynagrodzeń. Choć w zeszłym roku było nieco inaczej. Tak, więc jeśli w najbliższych planach mamy budowę domu, to zdecydowanie przyspieszmy kroku.

Z każdym rokiem realizacja takiego planu będzie droższa. Bo właśnie od tego roku będzie obowiązywał wymóg, że nowo pobudowane domy muszą być ekologiczne, a w związku z tym używane produkty i technologie do ich budowy będą znacznie droższe. Zastanówmy się o ile droższe mogą być takie domy? Czy fakt ten będzie miał również przełożenie na koszty kredytu?

O ile wzrosną koszty budowy domu?

To wszystko będzie zależało od tego, jakich technologii i produktów będziemy używać. Plan jest taki, aby zużycie energii w nowych domach było niższe o około 20%. Tak, więc nie bez znaczenia jest to czy użyjemy kolektorów słonecznych czy pomp ciepła. A ceny są różne. Gdy na tą chwilę mamy określony jakiś koszt budowy naszego domu, to biorąc pod uwagę ekologiczne rozwiązania ten koszt wzrośnie o ok 10%. To już całkiem sporo.

Bo zakładając, że i tak wiążemy się kredytem na kilkadziesiąt lat, to każde dodatkowe kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych może stanowić przeszkodę nie do pokonania. Bo przecież wiemy, że to nie koniec. Każde dodatkowo zaciągnięte pieniądze wiążą się z dodatkowymi kosztami kredytu.

Na całe szczęście, jeśli już budujemy, to nieduże domki, takie, z których utrzymaniem i spłatą prawdopodobnie będziemy mogli sobie poradzić.

Do tego roku mogliśmy dowolnie sobie decydować, jaki chcemy dom, czy stać nas, czy nie na ekologiczne zastosowania, czy może wybudujemy sobie lepiankę z „kozą” na środku, jeśli tylko będziemy mieli na to ochotę. A teraz niestety albo stety, Unia zadecydowała za nas.

Nasze domy mają być ekologiczne, przyjazne dla otoczenia. Mamy stosować odpowiednie technologie i materiały wysokiej jakości i jednocześnie droższe. Droższe materiały, droższa budowa, trzeba wziąć większy kredyt, a to z kolei wiąże się z wyższą zdolnością kredytową i większym wkładem własnym, z dodatkowymi kosztami kredytu.

Czy są jakieś plusy takiej inwestycji? No oczywiście, że są. Ta inwestycja nam się zwróci, co prawda nie od razu, ale z czasem. Mniejsze koszty energii, to mniejsze opłaty. W zależności od tego, jakich rozwiązań użyjemy, tak szybko nam się zwróci. Używając wspomnianych pomp ciepła czy kolektorów słonecznych, zdecydowanie obniżymy koszty utrzymania domu.

Skąd takie proekologiczne pomysły?

Nic w nich złego. Głośno się już mówi o zanieczyszczeniu miast, o niebezpiecznym smogu unoszącym się nad nimi. O czyste powietrze postanowiła zawalczyć Unia Europejska, a w związku z tym, że jesteśmy jej członkiem, musimy się dostosować do jej norm i wymagań. W budowie ekologicznych domów przede wszystkich chodzi o zmniejszenie emisji dwutlenku węgla do otoczenia.

Coraz częściej słychać w miastach, że powstają specjalne programy unijne, które to dofinansowują modernizację ogrzewania mieszkań, likwidację pieców węglowych. A od tego roku, normy europejskie dosięgły indywidualnych inwestorów chcących wybudować sobie nieduży dom i to oni najbardziej to odczują.

Najprościej rzecz ujmując, nowo pobudowane domy mają być energooszczędne, a powietrze wokół nich czyste.

Szansa na kredyt

Szansa na kredyt mieszkaniowy wciąż jest. Tym większa im większym wkładem własnym dysponujemy i sporą zdolnością kredytową. Zazwyczaj banki oczekują od nas w tym roku 20% wkładu własnego. Oczywiście są oferty z niższym wkładem własnym, ale tu ukryte będą inne koszty.

Co ciekawe – wkładem własnym wcale nie muszą być pieniądze, może to być na przykład działka, na której planujemy budowę. Do tego celu możemy również wykorzystać środki zgromadzone na książeczce mieszkaniowej. Z pewnością na naszą korzyść wpłynie pozytywna historia w BIK. Zapewnia nam ona możliwość negocjacji warunków kredytu z bankiem.

Czy te nowe przepisy są na pewno takie korzystne dla środowiska? Wszyscy wiemy jak rodacy sobie radzą w trudnych sytuacjach. Zawsze znajdą jakieś obejścia, prowizoryczne, tańsze rozwiązania, które nie do końca będą miały na celu ochronę środowiska, a raczej ochronę portfela „inwestora-rodaka”.

Foto: Shutterstock

Dodaj komentarz

error: